Zadanie domowe...

09.01.06, 20:43
Moja corka miała na zadanie domowe zapytać rodziców co ich zdaniem znaczy
cieszyc sie życiem..i wyciagnac swoje wnioski..Niby takie proste pytanie ale
trochę trudności mi sprawiło..Prosze odpowiedzcie co Waszym zdaniem
znaczy "cieszyć sie zyciem"?
    • Gość: poszukiwacz Re: Zadanie domowe... IP: *.chello.pl 09.01.06, 20:48
      robić to co lubimy ...
      • dawna-dziewczyna Re: Zadanie domowe... 09.01.06, 20:49
        ale nikt nie zawsze robi to co lubi..to nie takie proste..
        • Gość: mysiopysio Re: Zadanie domowe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 21:06
          cieszyc sie zyciem...coz czasami to trudne ale mysle ze najwieksza radosc w
          zyciu sprawia milosc do drugiego czlowieka szczegolnie odwzajemniona pomoc w
          trudnych chwilach i radosc z sukcesow to nadaje sens zyciu....
      • Gość: Mark Masz racje IP: *.pools.arcor-ip.net 09.01.06, 20:53
        Cieszyc sie zyciem, to robic to, co lubimy,
        pod warunkiem, ze nie szkodzi sie przy tym innym :)
    • dawna-dziewczyna Re: Zadanie domowe... 09.01.06, 21:05
      to jezeli wystarczy robic to co się lubi by cieszyc sie zyciem to chyba
      większosc z nas sie nim nie cieszy..Więcej rzeczy robimy bo musimy a nie bo
      lubimy..ale to takie moje zdanie.:)i zycze abyscie cieszyli sie zyciem:)
      • obrotowy Re: Zadanie domowe... 09.01.06, 21:14
        dawna-dziewczyna napisała:

        > to jezeli wystarczy robic to co się lubi by cieszyc sie zyciem to chyba
        > większosc z nas sie nim nie cieszy..Więcej rzeczy robimy, bo musimy a nie bo
        > lubimy..ale to takie moje zdanie.:)

        Sluszne zdanie.
        I dlatego fora, jako miejsce do wyzalenia sie, maja takie powodzenie.
        A radosc zycia, to moze 5 - 10 % (max.)
    • dawna-dziewczyna Re: Zadanie domowe... 09.01.06, 21:22
      i znowu moge ciągnąć dalej swoje spostrzezenie,,ze skoro lubimy siedzieć na
      tych forach to znaczy ze cieszymy sie zyciem???Oj to trudne..naprawdę trudne
      pytanie..kazdy ma swoją teorie..
      • Gość: mlody771 Re: Zadanie domowe... IP: *.ct.gemini.ntplx.com 09.01.06, 21:40
        "Cieszenie sie zyciem", "wolnosc dla wszystkich", "kurczak w kazdym
        garku", "rownouprawnienie", "rowne szanse zyciowe" itd., to tylko takie sobie
        nic nie znaczace zwroty wymyslone przez............ Juz sama wiesz przez kogo.
        Dlatego, ze wlasciwie istnieja w indywidualnej wyobrazni, a raczej ja
        rozbudzaja, to dlatego tak chwytaja masy ludzkie i wlasnie im o to chodzi, bo
        dostaj w ten sposob poparcie wlasnie tychze mas. A ja mam pytanie dla ciebie.
        Co myslisz o tej szkole/nauczycielce, ktora zadala te pytanie twojemu dziecku?

        PS Masy ludzkie/ludzkosc jako srednia, nigdy nie przerastaja umyslowo
        12letniego dziecka.
        • white.falcon Hasła :-) 09.01.06, 23:21
          Zgodzę się z tym twierdzeniem, Młody. Może dodam od siebie, skąd, jak myślę,
          bierze się to. Gdyby ludzie nie byli podatni na te hasła-wytrychy, to nie
          wymyślano by nowych. Człowiek jest już tak urządzony, że lubi wszystko dookoła
          siebie ponazywać, upchnąć na odpowiednie półki, przy tym lubi niezbyt zmęczyć
          się, więc gdy mu podsuwają pod nos gotowe hasło, które mu do czegoś pasuje, to
          z niego korzysta. Mnogość haseł jest obliczona na to, by każdy coś znalazł dla
          siebie.

          Może podam przykład hasła "cieszenie się życiem". Gospodyni domowa po
          obejrzeniu reklamy nowego odkurzacza, w której jest scenka, gdy mąż wraca do
          pięknie odkurzonego domu i cieszy się z tego, że jest tak czysto i przytula
          żonę, myśli sobie: "Aha, kupię ten odkurzacz i mąż zmieni zdanie o mnie i będę
          miała szczęśliwe życie" i biegnie zamówić sprzęt. Nie bierze jednak pod uwagę,
          że jej problemy w małżeństwie wynikły nie dlatego, że akurat nie ma takiego
          odkurzacza, tylko z tego powodu, że jest niechlujna i nie dba o dom. Do niej
          przemówiło hasło, "przyczepione" do odkurzacza.

          Ale dla naukowca, zajmującego się badaniem egzotycznych roślin, odkurzacz nie
          przemówi. Więc dla niego będzie to samo hasło, "doczepione" do dajmy na to
          pięknej encyklopedii roślin tropikalnych. Nieważne, że on podobną i tańszą ma -
          do niego może przemówić hasło w związku z tą pięknie wydaną książką, połączone
          z pokazem jakiegoś naukowca, odbierającego nagrodę za odkrycie jakiejś rośliny
          właśnie dzięki tej reklamowanej książce. Hasło "szczęśliwe życie" znów
          przemówiło, tylko inaczej.

          I takie przykłady można mnożyć. Nabieramy się na nie, bo tak naprawdę każdy z
          nas przypisuje hasłu "szczęśliwe życie" swoje znaczenie, a różni spece to
          wykorzystują, wciskając nam to odkurzacz, to książkę, to wojnę, to wroga. Im
          bardziej człowiek jest świadom tego i im bardziej panuje nad sytuacją, tym
          bardziej on sam wygrywa. A po drugiej stronie mamy mnóstwo przeciwników z ich
          hasłami, więc może nie dajmy się hasłom i nie nabierajmy się na nie. :-)
    • dawna-dziewczyna Re: Zadanie domowe... 09.01.06, 21:48
      Co ja myśle..w zasadzie myśle ze pani nauczycielka zadała tylko pytanie nie
      spodziewając się zadnych konkretnych odpowiedzi..Bo wie sama ze nie ma
      odpowiedzi na to pytanie..A jezeli i jest to napewno nie mozna na nie
      odpowiedziec w kilku zdaniach..jest to trudne..bo kazdą odpowiedz można
      podważyc..Nikt tak do konca nie moze cieszyc sie zyciem..Nie ma takich
      mozliwosci..Bo nawet jezeli cos nas dzis cieszy i bedziemi mieli to zawsze to w
      koncu zaczniemy dązyc do czegos innego bo to nam sie znudzi....i tak w
      kółko ..ech zycie..moze wazna jest tylko miłosc..i to ona cieszy zycie..
      • Gość: mlody771 Re: Zadanie domowe... IP: *.ct.gemini.ntplx.com 09.01.06, 21:57
        I bardzo dobrze zrozumialas i dobrze mi odpowiedzialas. Teraz mozna zapytac
        prawidlowe chrzescianskie pytanie, ktorego ostanio niechca pytac. A
        mianowicie: "Jaki jest cel zycia czlowieka na ziemi?". Niechca pytac bo ateista
        nie potrafi na nie odpowiedziec i wychodzi szydlo z worka, ze ta cala filozofia
        bezreligijnego spoleczestwa jest do nieczego.
        • dawna-dziewczyna Re: Zadanie domowe... 09.01.06, 22:07
          Wydaje mi sie ze człowiek ten wierzący czy tez ten niewierzący został stworzony
          do miłosci..Do tego aby stworzyc rodzinę i swoj dom..i dbac o to
          wszystko..ale w dzisiejszym swiecie to niestety gdzies zanika..i dlatego tak
          wielu ludzi sie gubi w normalnym zyciu..Robi wszystko by nie byc podobnym do
          tego człowieka ktory został stworzony przez Boga..a gdy brnie dalej to zatraca
          swoje człowieczenstwo..Czesto gdy sie obudzi z tego letargu jest juz za
          pozno..i stwierdza ze zmierza do nikąd..a po drodze utracił wszystko co
          miał..Dziwny jest ten świat..
          • Gość: mlody771 Re: Zadanie domowe... IP: *.ct.gemini.ntplx.com 09.01.06, 22:17
            Co naciagasz mnie na odpowiedz, jak ja widze sens zycia na ziemi? Hahaha. Ja
            pocichutku szepcze, jak to wszystko widze: wieczorem, z przyciemnionym
            swiatlem, na lezaco i z jej glowa na moich piersiach. Hahaha.

            PS. Moze kiedys cos wemnie wybuchnie i tutaj napisze. Ale sama jestes na dobrej
            drodze do znalezienia tej tak waznej odpowiedzi. Zostan z Bogiem.
            • dawna-dziewczyna Re: Zadanie domowe... 09.01.06, 22:19
              amen;)))
              • Gość: lola Re: Zadanie domowe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 07:31
                Czy to egzystencjalne zadanie domowe było dla dzieci,czy dla rodziców?Może Pani
                sama szukała odpowiedzi,ponieważ stoi na rozdrożu i za pośrednictwem dzieci
                chciała poradzić się dorosłych?;)A przecież jest jeszcze forum,tu wszyscy tak
                wiele wiedzą o życiu:)))..................Reszta jest milczeniem
    • wmro Re: Zadanie domowe... 10.01.06, 07:53
      Cieszyć się życiem...
      Temat - rzeka. Pozwoalę sobie tylko zasygnalizować niektóre ważne dla mnie
      momenty, dla których cieszę się życiem:
      - oboje z mężem jesteśmy w miarę zdrowi, nie dręczą nas uporczywe, przewlekłe
      choroby,
      - mam w ogrodzie mnóstwo pnących róż, które w czasie kwitnienia radują serce.
      Odnoszę nawet wrażenie, że im bardziej cieszę się z nich, to one coraz ładniej
      kwitną:)
      - cieszę się życiem patrząc z góry na Dolinę 5 Stawów i czuję jak drży dusza a
      łzy napływają do oczu ze wzruszenia.
      - cieszę się (i znowu wzruszam) widząc falujące na silnym wietrze wysokie trawy
      na połoninach,
      - cieszę się, bo ani ja, ani moja rodzina, ani przyjaciele nie uprawiamy kultu
      wiecznej młodości - radujemy się upływem lat i mądrością życiową, która jest
      darem upływającego czasu. Wiemy, że kiedyś będzie trzeba odejść,
      - cieszę się przygotowując kanapki na sobotnią wyprawę rowerową i juz w trakcie
      przygotowań "widzę" piękno lasu, łąki, oczka wodnego i ptactwa,
      - uwielbiam siadać w letniej, wieczornej ciszy i gapić się w dal, pozwalam
      myślom sunąć dowolnie i odczuwać siebie jako część natury,
      - radość sprawia mi muzyka słuchana głośno, gdy jestem sama w domu,

      Wymieniłam zaledwie kilka przykładów. Myślę, że to całkiem wystarczy, aby dać
      pogląd ogólny na mój sposób radowania się życiem.
    • khinga Re: Zadanie domowe... 10.01.06, 10:13
      "Cieszyć się życiem"...radować się każdą chwilą,"brać garściami" to,co nam
      każdy dzień przyniesie:-)
    • ladyx Re: Zadanie domowe... 10.01.06, 11:49
      może posiadać umiejętność cieszenia się z tego co mamy...?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja