Dodaj do ulubionych

O Janie Pawle II

02.04.06, 00:13
Nie zapalajmy internetowych świeczek, bo są tylko gestem, ruchem ręki z
myszką. Wspomnijmy o Janie Pawle II tak, jak myślimy o nim. Niezależnie od
tego, czy jesteśmy osobami wierzącymi, czy nie, czy też wierzymy inaczej. Kim
dla Was jest, kim dla Was był? Trochę serca otwórzcie, bo pisujemy tu często,
wymieniamy poglądy. Warto wspomnieć o małym (tak mówił o sobie) wielkim
Człowieku, który dużo zrobił dla ludzkości. Wspomnijmy go nie świeczką, ale
swoim wpisem, dedykacją, wierszem. Każdy z nas ma coś w duszy, jakieś
odczucia wobec jego myśli, jego przesłania. Poproszę więc o to, bo nie
wierzę, że jesteście bezduszni. :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: carisma " Niech zstapi Duch Twoj ! " IP: *.bredband.comhem.se 02.04.06, 11:43

      " Niech zstapi Duch Twoj..... i odmieni oblicze tej ziemi! "


      ..... za te chwile, w ktorej przybiegles, aby podzielic sie uczuciami,
      smutkiem, refleksja nad smiercia CZLOWIEKA.....,ktorego nie znales osobiscie
      a do ktorego tylu ludzi wyciagalo rece w rozpaczy, w ostatniej nadziei
      szukania DOBRA....tego zrozumialego, ludzkiego... bo metafizyczny ABSOLUT,
      poddawany analizie intelektu jest zbyt trudna abstrakcja dla wielu.....

      Dobroc ludzka jest uniwersalna, w paradoksalny sposob zrozumiala dla
      wszystkich... ponad granicami, kulturami, jezykami...
      ON byl jej egzemplifikacja.

      ..... za te chwile spontanicznego wzruszenia, tej swiadomosci kruchosci
      naszego zycia, tego szczerego otwarcia sie na drugiego czlowieka,
      za to zaufanie, ze Twoj gest zostanie zrozumiany i przyjety...

      ..... za ten niezrozumialy , mistyczny wprost moment w naszym zyciu wtedy...
      za dziecinna wiare, ze nie wszystko w czlowieku jest zle...
      za okruchy dobroci.....
      i za te lze krzywdy, ktora trzeba wybaczyc.....
      Dziekuje.

      carisma




      • Gość: lola Był człowiekiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 12:31
        Człowiekiem w najpiękniejszym tego słowa znaczeniu.Jednym z ostatnich z
        polskiego "Pokolenia Gigantów".Zapatrzona jestem w jego CZŁOWIECZEŃSTWO.
        Tak wielki i mądry,że nie musiał niczego udawać,na nikogo pozować.Jego urząd
        nie przerósł Go,zawsze potrafił być sobą.
        Godność jaką piastował,nie zabiła w nim poczucia humoru.Zawsze z przyjemnością
        słucham anegdot o Karolu Wojtyle.
        Pozwolę sobie przytoczyć jedną z nich:

        "Przeprosiny"

        Metropolita krakowski Karol Wojtyła przyjechał na pogrzeb sufragana
        częstochowskiego,biskupa Stanisława Czajki,niemal w ostatniej chwili.Witając
        się ze zgromadzonymi na uroczystości biskupami,jakoś pominął biskupa z
        Siedlec.Rychło jednak się spostrzegł,wrócił,podszedł do pominiętego i
        powiedział:-Świnia jestem,nie przywitałem Księdza Biskupa!

        Zawsze pamiętam o słowach Papieża,które nam przekazał przed śmiercią:

        JESTEM RADOSNY,WY TAKŻE BĄDŹCIE

        To wielkie przesłanie ,Wielkiego Człowieka,którego wielkość polega na tym,że
        potrafił być zwyczajny.
        • wietka Re: Był człowiekiem 02.04.06, 13:04
          Jan Paweł II ukochał góry, Tatry w szczególności.
          Ja równiez mam wielki sentyment do Tatr...tam spędziłam wiele pięknych chwil,
          mam wiele wspanialych wspomnień. Może to niedorzeczne ,ale zawsze czułam więź z
          Ojcem Świętym w tym umiłowaniu gór...
    • pazerny Re: O Janie Pawle II 02.04.06, 19:00
      Czlowiek, ktory juz za zycia tolerowal stawianie sobie pomnikow. Cos takiego
      znamy- a jakze - z historii. Przed nim tak samo robili Kimir Sen, Stalin,
      Polpot. Rozmiar czlowieka- ten sam, tyle ze hipokryzja o wiele wieksza. Do tego
      to zaslepienie nim ludzi. Jesli tak bardzo przejmuja sie jego naukami, to
      dlaczego nie wcielaja ich w zycie? Bo latwiej jest mowic, obracac jezorem,
      nizli cokolwiek uczynic. O pomyslunku nie wspomne.
      • white.falcon Re: O Janie Pawle II 02.04.06, 19:32
        Dzięki za wypowiedź, choć trochę nie na temat.:-) Pazerny, czy Papież miał
        jakikolwiek wpływ na to, że ktoś mu stawia pomnik? Mówił, że trzeba mieć więcej
        pokory, a nie pychy i zdawał sprawę z ułomności ludzkiej i tego, że ktoś nawet
        w dobrej wierze dopuści się takich rzeczy. Co mógł, to robił - upominał.
        Zresztą zgodnie z jego urzędem, bo nie do niego należalo bieganie za ludźmi i
        pokrzykiwanie na nich, choć akurat na Polaków słusznie parę razy krzyknął,
        tylko nie posłuchaliśmy go.

        Ja jego słowa rozumiem i staram się nie czynić zła na tym świecie lub mu
        przeciwstawiać się na tyle, na ile malutki Sokół może i dziwnie mi nie
        przeszkadza, gdy ktoś docenia naszego Rodaka za to, co starał się zrobić.
        Faktem jest, że bogaci i możni (ludzie trzymający władzę) wogóle nie zawracają
        sobie głowy Papieżem, ale co mnie oni obchodzą? Ja będę starać się być osobą
        uczciwą, korzystającą z nauk, z tego, co powiedział w encyklikach papieskich i
        stosować wybrane mądre rzeczy, które pasują do świata w którym żyję. Możesz
        przyczepić się do słowa "pasują". Powiem, co mam na myśli. Nie zrobię wykładu
        ekspedientce w sklepie, bo mnie próbowała o 20 złotych oszukać, tylko jej to
        powiem i to w sposób kulturalny, ale zupełnie inaczej będę rozmawiać z osobą,
        która zapyta się mnie np. co sądzę na temat oszustwa.

        Pazerny, czy dla Ciebie Jan Paweł II jest tyle samo wart, co Lenin, czy Stalin?
        • pazerny Re: O Janie Pawle II 02.04.06, 19:45
          Czesc Sokolko,
          wiesz, moze w rozmowie z radiomaryjcami postawione tak pytanie mialoby jakis
          sens, ale wybacz. Jesli mi chcesz wmowic, ze Papiez nie ma wplywu na to, czy mu
          sie stawia pomniki za zycia czy nie, to po prostu (mowiac po slasku) - wieszosz
          mi nudle na uszach. Co mozna przetlumaczyc- starasz sie mi wmowic dziecko w
          brzuch. On byl egocentrykiem. jak kazdy z egocentrykow lubil miec lechtane
          wlasne ego. Pomniki, place i ulice jego imienia dobitnie o tym swiadcza.

          caly postepowy swiat humanistow mial serdecznie dosyc hipokryzji w jego
          wykonaniu i w wykonaniu jego ludzi. Maskowanie skandali pedofilskich, uklady z
          mafia ( bank Vaticano pod kierunkiem Marcinkiewicza), hipokryzja z srodkami
          antykoncepcyjnymi, z celibatem duchownych- to tylko niektore z aspektow, ktore
          maja wplyw na taka a nie inna ocene jego pontyfikatu.
          Nie wspomne juz o totalnym zaklamaniu z roku 1981, kiedy to okladnie wiedzial o
          dacie i rozmiarach wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, ale Solidarnosci nie
          ostrzegl.
          Czy Lenin i Stalin sa dla mnie wazniejsi niz Wielka Kremowka? Nie- to sa
          ludzie, a ja nie tworze gradacji ludzi. Sa jacy sa- historia oceni ich dopiero
          za jakis 100-200 lat. tak jak my teraz np Napoleona
          • white.falcon Re: O Janie Pawle II 02.04.06, 21:21
            Nie sądzisz, że Ci trochę pomieszała się ocena osoby, jako człowieka i tego, co
            głosił i mówił? Wyjdź poza pomniki, nie budowane przez Papieża tylko przez
            ludzi zwyczajnych i zastanów się, jeśli chcesz i możesz, nad tym, co głośił i
            co cenił. Wtedy poromawiamy, bo byłabym ciekawa przemyśleń, a nie zewnętrznego
            protestu, który reprezentujesz. Nie był wielkim filozofem, ani twórcą
            literackim, ale był człowiekiem, który nawoływał, by być ludźmi. To jest mało?
            Wyjdź, Pazerny, na ulicę i spróbuj nawoływać do uczciwości i sprawiedliwości, a
            Cię uznają za dziwaka. Nie rzucaj błotem w człowieka, który potrafił ludzi
            nawoływać do dobra w życiu codziennym, bo to, jak sądzę, jest nam potrzebne.
            Może nie Ci, bo jesteś ideałem chodzącym, ale większości z nas.

            Pozdrawiam,
            Sokółka
            • Gość: carisma Emigrant IP: *.bredband.comhem.se 03.04.06, 00:15
              " Do sosny polskiej"


              Gdzie winnice, gdzie wonne pomarancze rosna,
              Ty, domowy moj prostaku, zakopianska sosno,
              Od matki, od siostr oderwana rodu,
              Stoisz, sieroto, posrod cudnego ogrodu.

              Jakze tu milym gosciem jestes memu oku,
              Bowiem oboje doswiadczamy tego samego wyroku.


              I mnie na cudzej ziemi czas i zycie ucieka.


              Czemuz, choc cie starania czule otoczyly,
              Nie rozwinelas wzrostu, utracilas sily?
              Masz tu wczesniej i slonce, i rosy wiosniane,
              A przeciez galazki twe bledna pochylone?

              Wiedniesz, usychasz wsrod kwietnej plaszczyzny
              I nie ma dla ciebie zycia,
              Bo nie ma ojczyzny.

              Drzewo wierne! Nie zniesiesz wygnania tesknoty.
              Jeszcze troche jesiennej i zimowej sloty
              I padniesz martwa. Obca ziemia cie pogrzebie.
              Drzewo moje - czy bede szczesliwszy od ciebie? "





              " Dzieci "

              Dorastaja znienacka przez milosc
              i potem tak nagle dorosli trzymajac sie za rece wedruja w wielkim tlumie
              ( serca schwytane jak ptaki, profile wrastaja w polmrok).
              Wiem , ze w ich sercach bije tetno calej ludzkosci.
              Trzymajac sie za rece usiedli cicho nad brzegiem.



              Pien drzewa i ziemia w ksiezycu:
              niedoszeptany tli trojkat.
              Mgly nie dzwignely sie jeszcze.
              Serca dzieci wyrastaja nad rzeke.
              Czy zawsze tak bedzie - pytam - gdy wstana stad i pojda?
              Albo tez jeszcze inaczej:
              kielich swiatla nachylony wsrod roslin
              odslania w kazdej z nich jakies przedtem nie znane dno.
              Tego , co w was sie zaczelo,
              czy potraficie nie popsuc,
              czy bedziecie zawsze oddzielac dobro i zlo ? "


              JP II
              • white.falcon Re: Emigrant 03.04.06, 00:17
                I to jest piękne. :-)
                • Gość: carisma Re: Emigrant IP: *.bredband.comhem.se 03.04.06, 00:31


                  ......" Czlowiek szuka milosci, bo w glebi serca wie, ze tylko milosc moze go
                  uczynic szczesliwym "

                  " Kazdy znajduje w swoim zyciu jakis porzadek praw i wartosci, ktore trzeba
                  utrzymac i obronic. Obronic dla siebie i innych."

                  ...." Kazde pokolenie powinno zdawc sobie sprawe, iz wolnosc nie polega na
                  tym , zeby robic , co nam sie zywnie podoba, ale na prawie do robienia tego, co
                  nalezy. "


                  : ))

                  Dobranoc.
                  • white.falcon Re: Emigrant 03.04.06, 00:33
                    I tego trzymajmy się. Również - dobranoc. :-)
                    • quickly Szukajmy switla, zamiast czcic "zlotego cielca"... 03.04.06, 01:57
                      white_falcon, wiesz o tym, ze Cie bardzo lubie i szanuje...

                      Czytajac Twoj watek mialem do wyboru, albo zamilczec “nad ta trumna”, albo
                      zrobic sobie (jeszcze wiecej) wrogow na tym forum.

                      Chociaz sam jestem podziurawiony na wylot grzechami i prosze Boga tylko o
                      drobine laski, zeby kiedy w koncu przyjdzie ta "moja godzina", to zaoszczedzil
                      mi cierpien i zbyt dlugiego, bolesnego konania. Ciagle jednak tli sie we mnie
                      odrobina sumienia i strachu przed tym, ktory nas stworzyl. Postaram Ci sie
                      wyjasnic chociaz jedna rzecz.

                      Zacznijmy od sprawy najbardziej oczywistej.

                      Podwojnym bluznierstwem jest nazywanie kogokolwiek tutaj na ziemi “ojcem
                      swietym”. (Ile razy slyszas to okreslenie przy okreslaniu “najwyzszego” w
                      kosciele Rzymsko-Katolickim. Setki, moze nawet tysiace razy… Bezwiedne
                      paplane przez miliony papieskiego tytulu “ojcze swiety”. Sam Chrystus nigdy
                      nie pozwalal sie tak nazywac. Wrecz odwrotnie! Wyraznie za to
                      powiedzial: “nie nazywajcie nikogo tutaj na ziemi ojcem waszym, bo tylko
                      jednego ojca macie w niebie”. To samo powiedzial o okresleniu “swiety”. I
                      mamy tu dwa slowa i dwa ciezkie bluznierstwa. Jezus przez cala swoje
                      poslannictwo na ziemii wyraznie mowil: “kto chce byc pierwszy, niech ostatnim
                      bedzie”. white_falcon, nie mam wsrod nas wiekszych i mniejszych, jestesmy dla
                      siebie barcmy i siostrami, czy to Zyd czy Grek...

                      To co napisalem, to tylko malutki czubek gory lodowej pod tytulem "dziela
                      szatana".

                      Pamietajmy, ze to grzech odawac balwochwalcza czesc komukolwiek. Czy
                      papiezowi, czy prezydentowi, generalowi czy komukolwiek. Nasz Bog jest Bogiem
                      zazdrosnym (Pismo wyraznie o tym mowi) i nie popelniajmy tego bledu. Boga nie
                      mozna oszukac, chociaz czlowieka tak...

                      Popatrz, white_falcon na katolikow, zwlaszcza Polakow… Ulepili sobie “zlotego
                      cielca” i oddaja mu teraz poklon. Placza i modal sie do niego. Podobno cuda
                      ten ich “zloty cielec” po smierci teraz robi… Pamietajmy, ze jedyna droga do
                      prawdy jest tylko i jedynie to, co nam objawil nasz Bog poprzez Chrystusa i
                      niech zaden czlowiek na ziemi nie stara sie tego zmienic.
                      • white.falcon Re: Szukajmy switla, zamiast czcic "zlotego cielc 03.04.06, 12:41
                        Quickly, też bardzo Ciebie lubię za wpisy i za to, jakim jesteś w tym wpisach i
                        we mnie nie znajdziesz wroga. Zgadzam się z Twoją wypowiedzią, bo w ten sam
                        krytyczny sposób podchodzisz do rzeczywistości i wiary, jak ja. Nie hołduję
                        zasadzie robienia ołtarzyka dla czegoś lub kogoś, ale też cenię Papieża za to,
                        co starał się zrobić dla świata, choć jego przesłanie, nie przez wszystkich
                        jest odczytywane należycie, jesli wogóle. Łatwo jest wybudować tysiąc świątyń,
                        by ukryc swoją indolencję, brak myślenia i zaprzepaszczenie tego, że głowę nam
                        Bóg dał nie po to, by nosić kapelusz, a by myśleć. Gestami i tysiącem
                        bezmyślnie odklepanych "Zdrowasiek" nie "kupi" się Boga.

                        Papieża cenię za to, co zrobił w związku z II Soborem Watykańskim. Popchnął
                        możliwość wiary dla ludzi we współczesnym świecie, jak dla mnie, do przodu.
                        Lubił ludzi, widział biedę w krajach Afryki i do tych ludzi wyciągał rękę i tym
                        ludziom było to potrzebne i, jak sądzę, pomagało im. Rozumiem, gdy
                        niewykształcona osoba uznaje Papieża za coś w rodzaju Boga na ziemi (wiem,
                        heretycznie mówię, ale sami zobaczcie, że tak często jest), ale jest on dla
                        niej jakąś ostoją duchową i potrafie zaakceptować, gdy osoba biedna i
                        niewykształcona tak mówi i nie wyprowadzam jej z błędu. Mam zabrać jej świat?

                        Quickly, ja się nie boję tego, że narobię sobie jakichś wrogów, czy zostanę
                        uznana za "mochera" (którym nie jestem, bo nie cenię ani Rydzyka, ani tego, co
                        robi - napawa mnie to zgrozą) tylko dlatego, że powiem, że jestem osobą
                        wierzącą i cenię Papieża, choć nie będę budować mu ołtarzyka. Dla mnie jest to
                        osoba, która wiele zrobiła dla świata i za to ją cenię.

                        Do pioruna, Quickly, trzeba być odważnym, a kto lepiej to zna, niż Ty? Bo w
                        końcu Ty jesteś wojskowym (chyba wszyscy na tym forum to wiedzą i tajemnic
                        jakichś nie zdradzam), a wojskowy powinien być odważny. :-)
              • Gość: lola Re: Emigrant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 20:31
                Carisima bądź pochwalona za ten piękny "Do sosny polskiej"
                Zszukałam sie go ,oj,zszukałam,a Ty Dobra Duszo go tu zamieściłaś ku mojej
                wielkiej radości.
                Dzięki!!!
                • white.falcon Re: Emigrant 03.04.06, 20:33
                  Przynajmniej na coś mój wątek przydał się. :-)
                  • Gość: lola Re: Emigrant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 20:57
                    White-jak zawsze:),jak zawsze:))))
                    • white.falcon Re: Emigrant 03.04.06, 20:58
                      Tak sądzisz? Miło mi. :-)
                      • Gość: lola Re: Emigrant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 21:01
                        Przecież wiesz jak jest.Jesteś słońcem tego forum i na szczęście ściągasz na
                        swoje wątki inne słońca ,takie jak Carisima.

                        A tak na marginesie-mam wrażenie ,że forum jakby ożyło.Czyżby to był zwiastun
                        wiosny???
                        • white.falcon Re: Emigrant 03.04.06, 21:07
                          Nie mów takich rzeczy, bo jeszcze w nie uwierzę i popadnę w jakąś pychę, choć
                          miło mi, że ktoś lubi moje wpisy. :-)

                          Mam tez nadzieję, że forum ozyje, bo jest fajnym miejscem. :-)
                          • Gość: lola Re: Emigrant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 21:15
                            Popadaj ,popadaj ,bowiem jak głosi reklama: "Jestes tego warta":)))))

                            Nigdy nie ukrywałam ,że lubię Twoje wpisy.A forum na pewno jest miejscem,gdzie
                            także klasyfikujemy Szanownych Wpisujących na tych ,których lubimy bardziej lub
                            mniej i na takich,z którymi nie mamy o czym "gadać"-zwyczajnie jak w życiu:0

                            A Ciebie nieodmiennie pozdrawiam:)
                            • white.falcon Re: Emigrant 03.04.06, 21:31
                              Merci. I tu Sokółka zamiata skrzydełkiem i kłania się podług wszystkich zasad
                              XIX wieku. :-)

                              A ja nigdy inaczej nie traktowałam forum, jak miejsca, gdzie mogę porozmawiać z
                              ludźmi na różne tematy, poznać innych. Taki Hyde Park, tylko pisany. :-) I
                              Ciebie też pozdrawiam, choć, wiesz, zachodzę w głowę, kim jesteś, bo piszesz
                              niezalogowana. :-)
                              • Gość: lola Re: Emigrant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 21:46
                                Chyba się wkrótce zaloguję:)
                                • white.falcon Re: Emigrant 03.04.06, 21:51
                                  O, i może założysz sympatyczną wizytówkę. :-)
    • azaheca Re: O Janie Pawle II 03.04.06, 02:09
      Quickly,lubię Cię coraz bardziej,mądry z Ciebie facet i odważny do tego,nawet
      na Romantice robi się coraz bardziej moherowo,szkoda.
      • rycerz.krola.artura Re: O Janie Pawle II 03.04.06, 09:38
        3 wątki tak Ciebie rażą, azaheco?
        I co to znaczy "robi się moherowo"? Postrzegasz każdego, kto sie określi jako wierzący jako moherowego bereta? Radio Maryja to nie jest cały Kościół. Sam jestem przeciwnikiem politycznej linii tego radia, jak i tego wszystkiego co się na styku np. Radio Maryja - PiS dzieje.

        A co do tego co napisał quickly. Czy naprawdę myslicie iz ja kochając i wspominając Jana Pawła II, zapominam o Bogu?
        Quickly pisze, iz narobi sobie wrogow na forum. No właśnie szkopuł w tym, że ja, choćby nie wiem co napisał, nie będę go traktował jako wroga! To właśnie daje mi wiara - szacunek i akceptacja dla każdego; dla Ciebie azaheco, dla quicklego, dla pazernego; nie tylko dla tych którzy też wierzą. I to różni mnie od moherowych beretów jak mniemam. Nie wiem skąd taka zawziętość przeciwko komuś kto powie że wierzy w Boga?
        Quickly pisze iz katolicy modlą się do Papieza. Wedlug mnie, modla sie za niego, bądź za jego posrednictwem do Boga.

        Pozdrawiam

        azaheca napisała:

        > nawet
        > na Romantice robi się coraz bardziej moherowo,szkoda.
        • Gość: antek Re: O Janie Pawle II IP: 62.121.129.* 03.04.06, 10:15
          Dobrze to ujales. W tym watku najbardziej "moherowa" okazala sie azaheca,
          reagujac alergia na slowa "wiara" "katolik" "JP2" itd. Masz prawo wierzyc,
          wyznawac cos innego. Ale nietolerancja dla tego w co wierza inni czyni cie
          "moherowa" niekoniecznie katoliczka...
      • white.falcon Re: O Janie Pawle II 03.04.06, 13:03
        Azaheca, skoro jesteś niewierzącą, to dlaczego osoby wierzące uznajesz
        za "mohery"? Chyba poprostu nie znasz tego, przeciwko czemu występujesz. Wiara
        to nie Rydzyk i spółka, wiara to coś innego i, zobacz nawet na forum, inni
        ludzie wierzą i nie są nawiedzeni. Nie biegną w podskokach oglądać "TV Trwam" i
        nie walą Cię krzyżem po głowie.

        Domyślam się, czego boisz się i ja sama tego boję się - tego, że instytucje
        kościelne (nie Bóg!) mieszają się do życia politycznego w Polsce, do
        gospodarczego życia, próbują ludziom narzucać coś, na co normalny człowiek nie
        przystanie - grosza nie dam na Świątynię Opatrzności, bo nie jest ona potrzebna
        do wiary, tylko do zarabiania pieniędzy - wolę dofinansować hospicjum dla
        dzieci, chorych na raka lub dać parę groszy na fundację badań i rozwoju
        sztucznego serca.

        Dlaczego uważamy, że mówienie o wierze jest "tabu", a może tematem wstydliwym?
        To nie jest wstydem robienie gorszych rzeczy w życiu codziennym, a mówienie o
        swojej wierze, albo o tym, że nie wierzy się, jest wstydem? Tyle nas jest na
        forum, a boimy się powiedzieć coś o sobie, o tym, czy wierzymy, czy nie i
        dlaczego? No łapki Sokółce opadają. I jeszcze uważamy, że sobie wrogów
        narobimy? A tak to - milcząc - Przyjaciół nam by przybyło? Prawdziwi
        Przyjaciele zaakceptują to, co myslimy, może pokłócą się z nami, a ktos, kto
        uważa, że póki mówimy to samo, co on i dotąd uważa się za Przyjaciela, jest
        niewiele wart, bo gdy coś do czego przyjdzie, to porzuci w ciemnym lesie lub
        strzeli w plecy.
        • quickly Prosze nie czytac - to jest tylko dla white.falcon 04.04.06, 01:10
          A prosilem! No i po co tu zagladasz, jak to nie jest dla Ciebie!!!

          (white.falcon, nakrzyczalem tak na wszelki wypadek na tych wszystkich, ktorzy
          chcieliby nas tutaj podgladac :)))

          --------------------------------------------------------------------------------
          Najwazniejsze, ze sie nie pogniewalas. Reszte dopisze Ci w liscie. :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka