white.falcon
29.04.06, 20:35
Było ględzenie w ubiegłym tygodniu o zoo? Było. I nikt nie wybrał się.
Wypadało nadrobić to niedopatrzenie i wspólnie ze znaną Wam One_buziak
(Buziaczką) naprawiłyśmy te karygodne zaniedbanie i pomimo deszczykowego dnia
zwiedzałyśmy je. Sporo zwierzaków pochowało się po swoich norkach, domkach,
chatkach, czy w czym tam one mieszkają. Niektóre zaś - te harde i piękne -
lwy i tygrysy po usłyszeniu... brzęczenia menażek udały się gdzieś na bok na
posiłek. Były likaony - takie fajne hunting dogs. Sporo było rogatych i
wełniastych stworów, trochę ptaszków różnego rodzaju, ale i tak ucieczkę
uznaję za udaną z różnych względów, o czym Was powiadamiam, równocześnie
dziękująć Buziaczce za towarzystwo. Żałujcie, bo było fajnie. :-)
A resztę, bo jest i reszta wrażeń opowie zapewne sama Buziaczka, gdy zerknie
na forum. :-)