Tutejsze ZOO :-)

29.04.06, 20:35
Było ględzenie w ubiegłym tygodniu o zoo? Było. I nikt nie wybrał się.
Wypadało nadrobić to niedopatrzenie i wspólnie ze znaną Wam One_buziak
(Buziaczką) naprawiłyśmy te karygodne zaniedbanie i pomimo deszczykowego dnia
zwiedzałyśmy je. Sporo zwierzaków pochowało się po swoich norkach, domkach,
chatkach, czy w czym tam one mieszkają. Niektóre zaś - te harde i piękne -
lwy i tygrysy po usłyszeniu... brzęczenia menażek udały się gdzieś na bok na
posiłek. Były likaony - takie fajne hunting dogs. Sporo było rogatych i
wełniastych stworów, trochę ptaszków różnego rodzaju, ale i tak ucieczkę
uznaję za udaną z różnych względów, o czym Was powiadamiam, równocześnie
dziękująć Buziaczce za towarzystwo. Żałujcie, bo było fajnie. :-)

A resztę, bo jest i reszta wrażeń opowie zapewne sama Buziaczka, gdy zerknie
na forum. :-)
    • Gość: no...no...no... Re: Tutejsze ZOO :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 20:45
      Poszłabym z Wami,ale nie mogę chodzić do ZOO,ponieważ wśród "Swioch"budzi się
      we mnie zwierz:)
      • white.falcon Re: Tutejsze ZOO :-) 29.04.06, 20:52
        To trzeba było pójść i obudzić tego "zwierza". Niechby pobył w towarzystwie
        innym, niż Twoje. ;-) Zastanawiałyśmy się nad przeznaczeniem stolika w klatce
        bodajże gibbona, rozkosznie ozielenionej pnączami. Pieczę nad nim sprawuje
        jakiś Pan Leszek jakiś tam. Czyzby Pan Leszek, z braku towarzystwa w wolnych
        chwilach przesiadywał wraz z podopiecznym, umilając mu życie różnymi
        rozrywkami? Interesujące. I były lamy i nie pluły i foki, jedna z których jadła
        rybki, leżąc w wodzie na pleckach i... . Trzeba było z nami iść jednym
        słowem. :-)
        • Gość: no...no...no... Re: Tutejsze ZOO :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 20:56
          Ale ja mam wstęp wzbroniony,ponoć płoszę zwierzęta swą
          zwierzęcością:)))))))))))))))
          • white.falcon Re: Tutejsze ZOO :-) 29.04.06, 21:10
            To przemycimy Cię, zamaskujemy dla niepoznaki. ;-)
            • Gość: no..no...no... Re: Tutejsze ZOO :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 21:26
              Gdy idziemy na wycieczkę ,zabieramy misia w teczkę...Czy to będę ja tym
              misiem???
              Zgadzam się od razu:)))W misiowym przebraniu wyglądam całkiem przyjaźnie:)
              • white.falcon Re: Tutejsze ZOO :-) 29.04.06, 21:28
                Może być i misio bez teczki, byle założył czapeczkę w kropeczki. Tak mi się
                zrymowało. ;-).

                Tak pomyślałam, że w jakiś ciepły słoneczny dzień taki wypad można byłoby
                powtórzyć, bo nie obejrzałyśmy wszystkiego, a jest co tam oglądać i przy tym
                bawić się znakomicie. :-)
                • nielubiegazety Re: Tutejsze ZOO :-) 30.04.06, 00:22
                  white.falcon napisała:
                  [...]
                  > Tak pomyślałam, że w jakiś ciepły słoneczny dzień taki wypad można byłoby
                  > powtórzyć, bo nie obejrzałyśmy wszystkiego, a jest co tam oglądać i przy tym
                  > bawić się znakomicie. :-)

                  Tylko trzeba sie następną razą troche wczesniej wybrac :)

                  Ta trzecia;)
                  • white.falcon Re: Tutejsze ZOO :-) 30.04.06, 00:36
                    Uhum. ;-) Jak najbardziej pomysł popieram. I potrzebne jest słoneczko, bo
                    oglądanie częściowo pustych klatek jest trochę dziwne. :-)
    • mlody771 Re: Tutejsze ZOO :-) 30.04.06, 16:36
      WF, a wiesz co ma Wenecii i ZOO cwpulnego? Podpowiem, ze nieda sie tego
      dotknac, nie widac i mozna sie przyzwyczaic. Hahahaha
      • mlody771 Re: Tutejsze ZOO :-) 30.04.06, 16:39
        Mialo byc "Wenecia" i "wspulnego"
        • quickly Naprawde widzieliscie sie!? To jest ciekawe... 01.05.06, 00:56
          Tak... to musi byc niesamowite wrazenie spotkac kogos na zywo, kogos zna sie z
          pisania na forum (taka osobe zna sie czasami od wielu lat).

          Co prawda ja jeszcze nikogo nie spotkalem, ale kiedys...
          • white.falcon Re: Naprawde widzieliscie sie!? To jest ciekawe.. 01.05.06, 01:06
            Quickly, a co w tym dziwnego? Niesamowita frajda - poznać kogoś osobiście,
            zaprzyjaźnić się także w świecie realnym. Nie jesteśmy przecież tylko
            literkami, jesteśmy żywymi ciekawymi ludźmi i nie widzę powodu, dla którego mam
            nie poznać ludzi w realnym świecie.

            Fakt, na to, by zdecydować się na spotkanie trzeba mieć ludzka odwagę i -
            przynajmniej tak mi się wydaje - nie udawać nikogo, kim się nie jest tu - na
            forum. Ludzie, którzy są szczerzy i otwarci, wyrażają swoje zdanie, a nie
            kreują się na niewiadomo kogo, nie boją się spotkań realnych.

            Osobiście znamy się (zresztą o tym pisałam na forum i te osoby też tego nie
            ukrywają) z Analityczką, Ona_Buziak, Troll16, Meduzą4, Toytoykiem, Konrado80 i
            wieloma innymi osobami z tego forum. Już nie mówię o innych forach, na których
            pisuję. Jakbyś zjechał do Polski, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że
            namawialibyśmy Ciebie też na takie spotkanie towarzyskie - wypad do Łazienek,
            na piwo pod parasolkę, na coś, co do głowy by przyszło stosownie do pory roku.
            O - na przykład na jeżdżenie na łyżwach na lodowisku. Z reguły jest bardzo
            wesoło i zabawnie. :-)
            • quickly Re: Naprawde widzieliscie sie!? To jest ciekawe.. 01.05.06, 01:54
              white.falcon napisała:
              > Fakt, na to, by zdecydować się na spotkanie trzeba mieć ludzka odwagę...

              Z tym chyba bylyby u mnie problemy. Wypisywac na forum rozne rzeczy to ja
              potrafie, no ale w rzeczywistosci... to sam nie wiem. Chociaz jestem, wedlug
              testu: ZDOBYWCA -PROFESJONALISTA (tj. z Twojego test, ktory podalas w innym
              watku. Robilem ten test dwa razy - dwa razy wyszlo tak samo).

              Moze lepiej pozostac anonimowym? To teraz takie we wspolczesnym swiecie
              (zwlaszcza Australii) takie naturalne i powszechne. To tak jakbysmy zyli w
              jakims wielkim supermarkecie. Identyczne towary leza obok siebie na polkach,
              ktos je tam kupuje, a ktos tam przechodzi obok... Masowa produkcja rzeczy
              jednarozowego uzytku, ktore maja sie i tak rozpasc na podstawowe molekuly po
              jakiems okreslonym czasie, po jakiejs tam dacie produkcji.


              • nielubiegazety Re: Naprawde widzieliscie sie!? To jest ciekawe.. 01.05.06, 02:11
                Mowcie co chcecie, ale dla mnie nic nie zastąpi normalnego kontaktu. W sieci
                stworzyć dosłownie wszystko, dowolna rzeczywistość, dowolnego "ja". Pewnie
                niejednego (niejedną) to skusilo i może sie świetnie tym bawi i z tym czuje.

                Ale może ja jestem "starej daty" i nawet przemetkowanie nie pomoże;)
                • white.falcon Net do reala :-) 01.05.06, 02:33
                  Owszem, zgodzę się. Ale czasem człowiek woli wyjść poza swoje środowisko
                  zawodowe, by poznać ludzi z innych środowisk, z którymi nigdy w życiu nie
                  miałby okazji spotkać się, porozmawiać. Dla mnie forum jest miejscem w rodzaju
                  Hyde Parku, gdzie mogę wypowiedzieć się na jakiś temat, podyskutować, spotkać
                  ludzi podobnie myślących i w konsekwencji spotkać się z nimi w realnym świecie,
                  przenosząc znajomość czysto wpisowo-literkową do świata bardzo realnego.
                  Powstało mi z tego kilka wspaniałych Znajomości i Przyjaźni. Wszystko zalezy od
                  tego, kto jak traktuje net. :-)
              • white.falcon Re: Naprawde widzieliscie sie!? To jest ciekawe.. 01.05.06, 02:16
                A ja to gorsza, czy co? Też wypisuję różne rzeczy i miewam gorsze dni w
                pisaniu. Ja tam nie boję się spotkań. Jeszcze nikt mnie nie opluł i pobić za
                poglądy nie chciał. Może dlatego, że spotykam się z fajnymi ludźmi? :-)

                ZDOBYWCA-PROFESJONALISTA Quickly niech nie kryguje się jak pensjonarka, tylko
                przyjeżdża i zastanawia się na miejscu. Mi wyszło, że jestem OBSERWATOR-
                OBRAZOBURCA i może dlatego z przekorą łamię te jakieś nowopowstałe stereotypy
                (nie mniej szkodliwe od istniejących starych), wyrazem którego jest w pewnym
                stopniu Twój posępny obrazek o towarach na półkach w supermarkecie. Zresztą, po
                terminie przydatności niewiadomo, co tam się dzieje, możliwe, że powstają
                jakieś inne formy życia, o którym nic nie wiemy. ;-)

                A test jest fajny, bo jako jeden z nielicznych, jeśli na niego szczerze
                odpowiadać, daje dość wiernie zarysowany obraz naszej osobowości. Owszem, każdy
                jest inny, ale pewne stabilne cechy, takie coś w rodzaju kośćca są w nim ujęte
                bardzo wiernie. Mówię w tym momencie o sobie i swoim wyniku. :-)
                • ona_buziak Byłam... 01.05.06, 08:51
                  Byłam, byłam, byłam...
                  I było zajefajnie!!!!Naprawdę!!!!:-)))
                  • sierzant_novvak Re: Byłam... 01.05.06, 13:32
                    A mnie zaprosić to już skucha? :(
                    • ona_buziak Re: Byłam... 02.05.06, 06:52
                      Zbliżają się ciepłe dni, nawet bardzo ciepłe Sierżancie a my akurat planujemy
                      powtórzyć ten wypad więc nie ma sprawy...śmigaj z nami!!!!!:-)))
          • kwasna_cytryna Re: Naprawde widzieliscie sie!? To jest ciekawe.. 03.05.06, 22:18
            Ech, Quickly, przecież obiecałeś :(
            Poza tym zdobywca-profesjonalista niczego sie nie boi, ani żadnych sokołków ani
            tym bardziej żanych kwasów :)))
            • white.falcon Re: Naprawde widzieliscie sie!? To jest ciekawe.. 03.05.06, 22:46
              Dodatkowo - mógłby chwalić się, że oczarował i Cytrynkę i Sokołka. ;-)
            • quickly Re: Naprawde widzieliscie sie!? To jest ciekawe.. 04.05.06, 03:46
              kwasna_cytryna napisała:
              > Ech, Quickly, przecież obiecałeś :(

              Z reguly dotrzymuje swoje swoich obietnic. kwasna_cytryno, tylko smierc i
              koniec swiata moga byc przyczyna tego, ze zlozonego przyrzeczenia nie
              dotrzymam. Ladnie to zabrzmialo, prawda!? Tak jak bym byl w wojsku, czy co...).

              Jak bede w Warszawie to odwiedze white.falcon, jak we Wroclawiu
              to "calineczke", no i oczywiscie Ciebie kwasna.cytryna, i meduza4 odwiedze
              tez...

              Mam takie plany, ale to chyba szybko sie nie spelni. Zreszta, kiedy zaczynam
              cos planowac, to zawsze, to wszystko co planuje, moge sobie spokojnie rozbic
              o "kant... ( no wiadomo czego)". Tak jakby, tam ktos na gorze, zawzial sie na
              biednego "quickly'ego". I za co to wszystko, pytam sie, moj aniele strozu?
              (Przeciez kazdy ma swojego aniola stroza, prawda!?). No tak, ale ten moj aniol
              stroz, to chyba jakis nieudacznik... Eeeee, nieszkodzi! Jak juz sie spotakmy w
              niebie, to zrobie z tego mojego fajtlapy aniola ludzi. Przynajmniej, jak juz
              bedziemy chlali piwsko w tym niebie, naucze go grac w szachy i lowic ryby tez
              go naucze... Niech wie co dobre w zyciu. (Szkoda tylko, ze nie moge zabrac ze
              soba swojego sprzetu wedkarskiego do nieba, cholera go wie co oni tam maja w w
              tych swoich niebianskich niebach. Na pewno jakies chinskie barahlo...)
    • kwasna_cytryna Re: Londyńskie ZOO :-) 03.05.06, 22:22
      Było to niestety dosyć dawno temu, ale w londyńskim ZOO najbardziej mi się
      podobało .. ważenie słonia :) To codzienna atrakcja dla dzieci, na jednej
      duuuużej szali staje słoń a na drugiej duuuuża liczba dzieci, pewnie cała
      klasa. Mają dzieciaczki niesamowita uciechę :))
      • white.falcon Re: Londyńskie ZOO :-) 03.05.06, 22:46
        Szkoda, że takiej atrakcji nie wymyślono tu. Dlatego też będę za jakiś czas
        zapraszała znów na wycieczkę, bo nie było słonia (był schowany) i kilku
        sympatycznych zwierzaków, a ponadto chcę znów zobaczyć grubaśnego atrakcyjnego
        węża, którego można wziąć na ręce. Kiedyś bardzo zaskoczyło mnie, że w dotyku
        był ciepły i miał suchą, a nie oślizłą skórę. Fajne uczucie - trzymać takiego
        gada w ręku. :-)

        Cytrynko, a może pisałabyś się na taką wycieczko-rozrywkę za jakiś czas? :-)
    • babe-b Re: Tutejsze ZOO :-) 03.05.06, 23:44
      najfajniejsze zoo jest w Gdansku Oliwie. I enjoy it so much :)
      www.ienjoy.eu/
Pełna wersja