Dodaj do ulubionych

Bez(s)ame mucho

12.05.06, 18:57
Besame, besame mucho intelektualnie, drobnie, delikatnie i nierealnie, nikt i
tak nie cofnie sie przed sadem, ale dno ma zawsze dwie strony, ja Cie prosze
o mysl, o oni o krnabrnosc.
Bo tak naprawde, myslami Ci droge rowerem przecieram, mojej inteligencji
jeszcze nie stac na czterokolowy pojazd zwany samo-diablo-chodem. :)

Pozdrawiam,

Delusa
Obserwuj wątek
    • gocha033 Re: Bez(s)ame mucho 12.05.06, 21:02
      delusa napisała:
      ale dno ma zawsze dwie strony, >

      Tak i wlasnie dlatego szczytem sukcesu jest zapukac w dno absolutne od spodu...

      Glowa do gory, wszystko przed Toba!!!
      • Gość: delusa Re: Bez(s)ame mucho IP: *.27-151.libero.it 12.05.06, 21:09
        szkoda, gocha, ze widzisz dno od spodu, ja go nie dotykam, nawet gdy nurkuje w
        tym bagnie slowo-lozenia. Ale wszystkiego najlepszego na drodze do PROSTEJ! (w
        zyciorysie)
        • gocha033 Re: Bez(s)ame mucho 12.05.06, 21:11
          Gość portalu: delusa napisał(a):

          > szkoda, gocha, ze widzisz dno od spodu, ja go nie dotykam,

          nie widze, ale tam siegam.
          madrzy ludzie mnie uczyli - by siegac tam, gdzie wzrok nie siega :)))
          • Gość: delusa Re: Bez(s)ame mucho IP: *.27-151.libero.it 12.05.06, 21:41
            Sorry, oszczedzam oczy. ;)
            I tak szczerze bije sie z myslami, bo ja sie zgodzilam na skok, PREZNY,
            SKUTECZNY, odbicia sie od dna. Nie wracam w diabla objecia, chociaz neci...
            zlotymi kopytkami. PRZEPRASZAM! czasem slowo i zdan kilka wyplynie...
          • mi64 Re: Bez(s)ame mucho 12.05.06, 21:56
            A mnie "łam czego rozum nie złamie"
            • Gość: delusa Re: Bez(s)ame mucho IP: *.27-151.libero.it 12.05.06, 22:07
              Nie lamie, tylko naginam do potrzeb. Bo tak trzeba w dobie nowonarodzonej
              demokracji i biurokracji ;)
              Ale zawsze gdy swiat moj leci w przestrzen, krzycze: "Besame mucho!" jakby to
              byl ostatni... kto wie?
    • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 12.05.06, 21:59
      dotyk choc delikatny,bywa niebezpieczny...oby nie był slepym zaułkiem:)
      • Gość: delusa Re: Bez(s)ame mucho IP: *.27-151.libero.it 12.05.06, 22:14
        "I w ogole nic nie ma, nawet strachu
        Przed katem, tylko glowa mi sie lamie
        Bezwladnie wsparta na wyszorowanym pniaku,
        Jak o kochanka przygodnego ramie."

        Ale poranek blisko, wiec caluj mnie mocno i nie patrz na widowisko.
        Kame-leonie, skory koloryt zmien i wonie, badz mi rumplem i wiatrow roza,
        ostatnia podroza :)
        • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 12.05.06, 22:19
          "Pokochać, nagle, nieśmiało
          rozsypać marzeń kamyki
          rwać wiśnie słońcem brzemienne
          polecieć myślą - do nikąd.
          Przejść ścieżką niewidzialną
          na Wyspę Stądniewidać
          z Kotem Zielonym - nago
          nocą w jeziorze pływać
          Zasnąć, wtulona ufnie
          w sitowiem pachnące futro
          nie wiedzieć, czy wczoraj jest dzisiaj
          z kochania umierać jutro
          Szeptać zaklęcia, błądzić...
          w splatanych zaułkach ciała...
          Kocie Zielony... tęsknię...
          lecz gdzieś mi się miotła podziała."

          • Gość: delusa Re: Bez(s)ame mucho IP: *.27-151.libero.it 12.05.06, 23:14
            Mrucz przykazan dziesiec
            i o nich nie pamietaj
            zawroc wszyskie swieta
            w majowy dzien
            prawdy szeptaj, kropek nie dopowiadaj
            daj sie zwodzic jak szpieg
            milczenie Twych ust
            szarada
            tylko:


            Besame, besame mucho...
            I niech ich wszystkich pieklo pochlonie! :):):)
            • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 12.05.06, 23:23
              dekalog,pograza i obezwładnia...wybor bywa trudny:)
              niedopowiedzenia pobudzaja wyobraznie,skłaniaja do analizy...inaczej nie
              potrafie:)
              "Przyjdziesz do mnie, kiedy już nawet cisza zaśnie,
              skulona w kącie...
              W godzinie szalonej, co nie wie
              czy do dnia należy czy do nocy...
              Podasz mi rękę i wsiądę do Łodzi Perłowej...
              Pocałunkiem oczy mi zamkniesz...
              i popłyniemy do Twojej Krainy...
              Śnić baśń przecudną będę,
              w której czary moc mają i spełniają się marzenia,
              Gdzie po Tęczy biegać można, i słońce wesoło się śmieje...
              Gdzie zawsze jest Wiosna i radość.
              a smutek i zima zostały tylko w pamięci najstarszych drzew...
              Kiedy wracać chciał będziesz wiosła Ci schowam w sitowiu,
              pragnąc na zawsze w Twojej Krainie pozostać...
              Odnajdziesz je bez trudu.....
              "Jeszcze nie teraz" - szepniesz do ucha."


          • Gość: delusa Re: Bez(s)ame mucho IP: *.27-151.libero.it 12.05.06, 23:20
            Czarownica ma piegi i wasy
            Ty ...
            Ogarniasz granat nocy
            jak material na suknie
            Czas ucieka, a Twoich kraglosci ksztalt ksiezyc zapodzial rozmiar
            dziwne?
            Tylko warg wykroj pozostal...
            I smak truskawek zjedzonych razem ukradkiem...
            • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 12.05.06, 23:36
              Czarownica ma garba czasu i wielka miotłe,ktora zamiata przeszłosc;)
              słodki owal ust,namaszczonych słodycza i krwistym nektarem...ksiezyc zawisł jak
              latarnia i nie chce odejsc...niech zotanie i rozjasnia,to co jest magia nocy:)
              • Gość: delusa Re: Bez(s)ame mucho IP: *.27-151.libero.it 12.05.06, 23:52
                I kiedy przyjdzie swit i rozwieje nadzieje jak zlowrozca.
                Kur pieje!
                Slyszysz, wyruszyli juz lawnicy na proces, ktos im podal reke i przepowiedzial
                sukces.
                A ja? A ja chce Cie ciagle widziec w mgiel sukience, w karminowej szmince i
                diademie utkanym z pajeczyn o rosie. Usmiechnij sie, nie ma milosci na
                sprzedaz, nawet, gdy belkocza o udanej transakcji.
                "Kto to jest
                ten mezczyzna
                dotknal twojej reki
                nie dotknal przeszedl obok
                i wcale nie przeszedl
                jestesmy sami(...)"

                "I jestem woda w kamiennynm czerpaku
                Scalowywana w nicosc przez suszace slonce;
                Albo Sahary suchym piachem
                Wilgoci twej na sobie laknacym bez konca(...)"

                I kiedy obudzisz sie, besame...

                • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 13.05.06, 00:11
                  a jeali pocałunek okaze sie ,Czarownicy jadem...zamieni w zimny posag to co
                  miało byc...ciałem,rozkosza,płatkow dotykiem?
                  Tak, tik, tak, tik
                  na wspak zegar chodzi w mig
                  chciałabym w niebycie pobyć trochę,
                  kochać i tańczyć
                  wzbić się w obłoki,
                  na miotle
                  lub...
                  jeśli się uda
                  cichutko zacząć sprawiać cuda
                  namówić kaczkę dzika/kaczora
                  by zabrać zechciał
                  do kraju Tęczy
                  tam, z Królewiczem
                  się zaręczyć
                  co z całowanej żabki zielonej
                  zmienił się raptem w Adonisa.
                  Śmiać się radośnie do Księżyca,
                  (a jeśli przyjdzie mi ochota)
                  to królewicza zamienić w Kota
                  Zobaczysz jak nam dobrze będzie...
                  Nie zatrzymamy czasu w pędzie
                  tylko tak tik...
                  wciąż do tylu...
                  Kabra adabra.!!!!!!
                  już się spełniło.

                  • Gość: delusa Re: Bez(s)ame mucho IP: *.27-151.libero.it 13.05.06, 00:26
                    Nikt nie odmieni czarow, bo polnoc abrakadabra przemowila.
                    Los sie spelnil.
                    Co nas czeka?
                    "wyspy szczesliwe"

                    Nie wierze w urokow moc i czarna magie, bo:
                    "W uspieniu bywa oklamany rozum, ale nie oko, ktore jest wtedy zamkniete.
                    Oko w snie patrzace nie jest prawdziwe i nie widzi nic prawdziwego." R. Stiller
                    A my nie snimy, drzace zrenice zapatrzone w orbity naszych kosmosow, spotykamy
                    sie jak komety splecione ogonami meteorow...
                    I nawet gdy atomcznie nas rozdziela barbarzynskim BUM!

                    Besame, besame mucho...
                    • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 13.05.06, 00:36
                      "A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
                      wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj
                      ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań
                      we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

                      Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
                      rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
                      dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
                      myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością."
                      telepatia...zaczynam wierzyc w czary:)

                      • Gość: delusa Re: Bez(s)ame mucho IP: *.27-151.libero.it 13.05.06, 00:53
                        • Gość: delusa Re: Bez(s)ame mucho IP: *.27-151.libero.it 15.05.06, 17:31
                          i ciagle wierz w czary, bo magia ma zlych pomagierow
                          zawierza techonologii
                          i zlotej monecie prawdy

                          A ja leze na wspak, ma gornej polce ukrzyzowania, ciern mam w powiece i roze w
                          dloni, nie goni mnie paw, tylko balwochwalcy...
                          Sama, w nogach drzenie, na kolanach bloto... i tylko jasmin niech Twoje skronie
                          zacmi zapachem, ja nie potrafie, nawet, gdy w tle graja "besame, besame mucho".
                          • Gość: delusa Re: Bez(s)ame mucho IP: *.27-151.libero.it 16.05.06, 22:35
                            Perle ktos ukradl ostrydze,
                            piasek przeliczyl w klepsydrze,
                            i zabil musniecie palcy
                            na skrzydlach motyla

                            A usmiech nie dosiega Twoich bram
                            drzwi zatrzasniete piesci
                            i nawet, gdy gram
                            besame mucho
                            wszechswiat pocalunkow nie zmiesci...
                            • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 16.05.06, 23:34
                              "Przesypię piasek w twoją dłoń
                              Ty go przesypiesz w moje ręce
                              Na długo nam nie starczy to
                              Będzie ubywać coraz więcej
                              Nie podzielimy czasu nigdy
                              W miłości to najmniejsze zło
                              Niedoskonałe są klepsydry
                              Z naszych gorących, suchych rąk

                              Chcieć więcej
                              Niż się wie
                              Że można chcieć
                              To codzienna klęska
                              Tych, którzy kochają
                              Iść dalej
                              Niż się wie
                              Że można iść
                              To jedyna radość
                              Tych, co przegrywają
                              Wiedzieć więcej
                              Niż się wie
                              Że można wiedzieć
                              Jest jak uśmiech
                              Na spotkanie z klęską
                              Jakże trudną rzeczą jest
                              Oddychanie
                              Jakże trudno
                              Się wyrzec
                              Jasnych tęsknot

                              Przeliczę piasek w dłoniach twych
                              A z niego wielość dni wywróżę
                              Może cierpliwa jestem zbyt
                              Chcę, by to trwało jak najdłużej
                              Zagarnij piasku jak najwięcej
                              Ile się da na jeden raz
                              Może za małe mamy ręce
                              Żeby zagarnąć nimi czas

                              Chcieć więcej... "





                              • Gość: delusa Re: Bez(s)ame mucho IP: *.27-151.libero.it 16.05.06, 23:38
                                Chcialabym raz zatrzymac czas i sie odprezyc, nie musiec nic, tak po prostuy
                                dac sie poniesc...
                                I niniejszym to czynie. Niech bedzie, co ma byc, nawet, gdy klepsydra sie
                                zbije :)
                                • natchnienie Re: Bez(s)ame mucho 16.05.06, 23:44
                                  I szlarza przepros, ze obowiazkow zaniedbal.
                                  • Gość: delusa Re: Bez(s)ame mucho IP: *.27-151.libero.it 16.05.06, 23:55
                                    Przepraszam szklarza i wiatr
                                    okno na swiat przebil
                                    pocalowal i zwial...

                                    " w promyku latarni
                                    swiecacej stamtad
                                    pocalujemy sie w usta
                                    szepniemy sobie - dobranoc
                                    zasniemy"
                                • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 16.05.06, 23:47
                                  bedziemy liczyc ziarenka,trwac to bedzie wiecznosc...czas płynie a my razem z
                                  nim:)
                                  to była chwilka mej obecnosci,juz nie mam czasu...ale jak wroce ,dokoncze
                                  dzieła:)
                                  zmykam,kufry wypełnione po brzegi...ale wroce,z kamyczkiem w dłoni...pełna
                                  nadzieji ze nic sie nie zmieni;)
                                  sama widzisz ,banały tylko pisac moge...do miłego,baw sie dobrze:)

                                  • delusa Re: Bez(s)ame mucho 24.05.06, 18:37
                                    Ja - tylko ziarenko piasku
                                    blysk turkusu
                                    muszla, co rytmu fal nie powtorzy...

                                    I swiatlo, co przebija drewno okiennic
                                    troi sie w kwadracie poduszki
                                    odbija bladosc poscieli,
                                    by cieplym rezonansem drgac na Twojej lydce
                                    i wschodzic
                                    step by step


                                    Uchyl glowe
                                    to wiatr figlarz, w kosmykach wlosow gra
                                    jak skrzypce w tle
                                    besame, besame mucho...

                                    • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 27.05.06, 22:03
                                      "Szum fal...
                                      Budzi nas do życia
                                      Pieści zmysły
                                      Nakłania do działania zmęczone myśli
                                      Gdy woda tuli moje ciało
                                      Wszystko wydaje się piękniejsze
                                      Świat nabiera kolorów
                                      Wszystkie zmartwienia znikają
                                      Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
                                      Znikają zapomniane
                                      Już nic nie znaczą
                                      Są daleko
                                      Nie dostrzegam ich...
                                      Odchodzą..."
                                      przemycam niuchwytny szum fal,przymruzonym okiem ogarniam horyzont...i
                                      skrzypka,ktory samotnie gdzies tam w oddali uwalnia swa muze,pieszczac ja
                                      delikatnie palcami...
                                      czyz moze byc cos bardziej nipowtarzalnego,jak fale odbijajace
                                      nieskonczonosc,piasek usypujacy sie spod stop?
                                      to jak zycie,nie pozwla nam tkwic w monotonii,zaskakuje nas swymi
                                      manipulacjami;)
                                      • delusa Re: Bez(s)ame mucho 29.05.06, 19:09
                                        A ja Cie przywoluje do cywilizacji
                                        adoracji smogu
                                        perfumowanej sciezki spalin
                                        dziurawych ulic symfonii
                                        i warkotu w crescendo...

                                        Nie wracaj, nie ta sciezka
                                        nie w ten wieczor
                                        pelen
                                        halasu (o nic)
                                        jazgotu
                                        popokulturowego chlamu
                                        i tylko, gdy switlo latarnii zacmi wiersz





                                        zanuc:
                                        besame, besame mucho
                                        • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 30.05.06, 22:23
                                          "Nie możemy zrównać kroku.
                                          Ja nie mogę nadążyć za dniem, a ty za nocą
                                          Uciekasz gdy się ściemnia,
                                          Mnie oślepia światło brzasku.
                                          W półmroku obejmujesz mnie i czytasz w mojej twarzy
                                          lęk, strach czy też...
                                          Słońce budzi życie ponosząc czasem porażkę.
                                          Nie rozumiesz?...
                                          Księżyc przyświeca moim celom nawet gdy ich nie na.
                                          Właśnie spojrzał mi głęboko w oczy i zamarł.
                                          Nic nie powiedział.
                                          Chyba z litości świeci jeszcze na dachy moich wspomnień."


                                          • delusa Re: Bez(s)ame mucho 26.06.06, 19:38
                                            Dzien sie dluzy
                                            pasmem cieni na deptaku,
                                            wieczor stroszy piora
                                            clown we fraku.

                                            A my?
                                            Zdradz mi trajektorie
                                            podaruj nocny lot
                                            ponad dachy Twoich mysli
                                            Ksiezyc nie sni i nie przysni
                                            Twoich rak skrzydlanych
                                            chmur kaprysnych
                                            krag...
                                            Lecmy! W oczach masz blysk,
                                            grzmot i trzesawisko...
                                            Czarownico!
                                            Besame me mucho....

                                            GRAM O WSZYSTKO! :)
                                            • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 26.06.06, 22:42
                                              mam nadzieje ,ze sie nie mylisz?;)
                                              Czarownice,nie sa Czarodziejami;D
                                              • delusa Re: Bez(s)ame mucho 26.06.06, 22:47
                                                Jak latarnia morska w burzy zamecie
                                                swiatlem kroi fale
                                                Jestes...
                                                piany zakleciem...

                                                "Ksiezyc, slonce w nagly staja zenit
                                                Przeswiecajac kedy najgetsze
                                                Wielodrzewie iglaste twych zrenic."
                                                • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 26.06.06, 22:53
                                                  jestem tym co moze nie wydawac sie namacalne:)
                                                  lubie taniec w przestorzach,błysk w oku,namietnosc chwili...dostrzegac
                                                  to ,czego inni nie widza pochłonieci zwykła egzystencja:)
                                                  • delusa Re: Bez(s)ame mucho 26.06.06, 23:03
                                                    Wiec caluj mnie ponad pojecie jak gwizd lokomotywy, ktora nigdy sie nie
                                                    zatrzyma, jak pary swist w piecu olbrzyma, jak kol zelanych tu-tut, tu-tut, jak
                                                    szczescia lut i serca otwarty wyszynk niczym wagon restauracyjny...
                                                    Zatancz ze mna na drogi ucieczki szynach...
                                                    Ja, Ty,
                                                    ty, ja
                                                    wrozebna jarzebina
                                                  • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 26.06.06, 23:07
                                                    taniec łaczy,wzmaga namietnosci...pocałunek jest dopełneieniem,tego co jest
                                                    niebezpieczne jak trucizna w pucharze wina:)
                                                  • delusa Re: Bez(s)ame mucho 26.06.06, 23:30
                                                    A Ty mi tkasz matnie bez dna, o Medyceuszy corko!
                                                    Wino splamione na wargach masz
                                                    blond loki
                                                    Lece do gwiazd, besame mucho...

                                                    "jestem toba na umor pijany
                                                    nie wytrzezwialem..."
                                                    "Moja ty grzeszna i bez winy,
                                                    moja ty lilio nad bagniskiem,
                                                    cudze usciski jak cekiny
                                                    pozdejmowalas przy mnie wszystkie."
                                                  • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 26.06.06, 23:37
                                                    "Twój oddech mówi mi jak potoczy się przyszłość
                                                    Jesteś zachwycająco namiętna w lustrzanym odbiciu naszych występków
                                                    Opłakiwałaś piękno nocy, w której się przemieniasz
                                                    Naszym znakiem jest świt, ciało nie rzuca cienia
                                                    Los kreśli malunki na płótnach naszych ciał
                                                    Księżyc się budzi kładąc kres smutnej beznadziei..."

                                                  • delusa Re: Bez(s)ame mucho 26.06.06, 23:49
                                                    Drzyj wiec, drzyj
                                                    od piet po szyi zakole
                                                    niech w uszach Ci dzwoni
                                                    moj grzeszny szept
                                                    "Chce. Mam. Biore"
                                                    Nie cuc mnie
                                                    tancz
                                                    walca takt
                                                    granatu przestworze
                                                    na cztery

                                                    Jutro ranek kawa sie zapowie
                                                    umysl nagle zazgrzyta w panice
                                                    gentelmenem bede
                                                    przemyce szlafmyce...
                                                  • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 27.06.06, 00:01
                                                    raz,dwa,trzy,cztery...blask swiec rzuca cienie na scianie
                                                    łacza sie w niewyraznym zarysie,jest On jest Ona,moze sie myle
                                                    to czego pragna,byc w niewinnym uscisku,splesc palce i zatracic sie do konca...
                                                    zamknac powieki,czuc dotyk,wyłaczajac umysł ,pobudzajac zmysły...
                                                    kawa poranna,bez snu,bez dialogu...wspomnienie nocy,w porcelanowej filizance
                                                    odbija sie obraz jak cien,nieuchwytny:)
                                                  • kamea5 Re: na dobranoc:) 27.06.06, 00:11
                                                    "To była ta noc kiedy zamieniono napoje
                                                    pierwsze oślepło morze
                                                    i nie mogło odnaleźć właściwego brzegu
                                                    potem oślepły nasze palce
                                                    i grały już tylko z pamięci
                                                    na napiętych strunach pleców
                                                    na końcu oślepło słońce
                                                    zaraz po wschodzie przybrało barwę naszych ciał
                                                    dłonie oddaliło na odległość ptasiego skrzydła
                                                    i zwodzonego mostu
                                                    nasze stopy odnalazły na brzegu
                                                    wczorajsze ślady zakonnic
                                                    po których udały się na poranną spowiedź
                                                    po drodze kapłani zaklęci w drzewa
                                                    znakiem krzyża odpuszczali nam ślepotę
                                                    i tylko sól
                                                    osadzająca się na naszych bosych stopach
                                                    przypominała smak
                                                    ssanego do krwi języka"
                                                    delusko,spij spokojnie...niech płatki roz,lekko ukołysza Cie do snu:)
                                                  • delusa Re: na dobranoc:) 27.06.06, 00:14
                                                    Dobranoc, jesli noc moze byc dobra, gdy Cie nie ma... :)
                                                  • delusa Re: Bez(s)ame mucho 27.06.06, 00:13
                                                    "Usta swe niose twoim ustom w darze,
                                                    puchar przedziwna slodycza nalany.
                                                    Upijem sie nim, jako sloncem lany,
                                                    Obrzedu zniwa zlociste oltarze."

                                                    I nie budz mnie, Czarownico! ;););)
                                                  • kamea5 Re: Bez(s)ame mucho 27.06.06, 00:17
                                                    zalegne cichutko w kaciku,bezszelestnie odpłyne w niemoc...zamkne sa soba okno,
                                                    machajac na dobranoc;)
    • beso.bez bez-e (mnie), chwilowo :) 24.05.06, 18:52
      Oprocz natchnienia...
      sa Koniecznosci Wyzsze...

      musisz zrozumiec :)

      sognerebbe e penserebbe
      • ladyx niestety 24.05.06, 18:54
        beso.bez napisał:

        > Oprocz natchnienia...
        > sa Koniecznosci Wyzsze...

        .....no właśnie! Cholercia ;(
        • delusa Re: niestety 24.05.06, 19:26
          A ta koniecznosc?
          nieobecnosc...
          "oczekiwanie na drodze
          przyjaciolka milczenia
          przygladnie sie drzewom
          i rozleglej wodzie.."

          Niestety Cie nie ma
          jak porannej kromki chleba
          i herbaty

          zaparzonej w imbryku zludzen
          na wirtualnym stole
          i talerzem popekanych mysli...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka