Dodaj do ulubionych

Niedzielna filozofia...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 15:10
Na pocątku wsędy byli górole,
a dopiero pote porobiyli się Turcy i Zydzi.
Górole byli tyz piyrsymi"filozofami".
"Filozof"-to jest pedziane
po grecku.Znacy telo co:"Mędrol".A to
jsst pedziane po grecku dlo niepoznaki.Niby,
po co mo fto wiedzieć,jak było na pocątku?
Ale Grecy to nie byli Grecy,ino górole.

"Historia filozofii po góralsku" J.Tischner-gorąco polecam...
Obserwuj wątek
    • rycerz.krola.artura Re: Niedzielna filozofia... 21.05.06, 15:34
      :)))
      • rycerz.krola.artura Re: Niedzielna filozofia... 21.05.06, 15:37
        Lolu - dziękuję :)))
    • facettt Re: Niedzielna filozofia... 21.05.06, 15:37
      Co robi goral w czasie wolnym, gdy nie jest zmeczony?

      - siedzi i mysli.

      a gdy jest zmneczony?

      - to tylko siedzi :)

      Ja tam uwazam, ze MYSLENIE MA PRZESZLOSC :)
      i bardziej intreresuje mnie - co robia Goralki w czasie wolnym ? :)
      • Gość: lola Re: Niedzielna filozofia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 15:48
        Jak miło Rycerzu,że mogłam Ci sprawić przyjemność:)

        A Facettt,jak to Facettt,tylko o babach:)....
        Góralki jak się zmencom,to tańcujom:)))
        • Gość: lola Re: Niedzielna filozofia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 15:51
          A,i jesce zapomniałam dodać....HEJ!!!
        • facettt Gdzie tam mnie, anty-rojaliscie, do rycerza :) 21.05.06, 16:00
          Nawet bym sie nie smial z nim zmierzyc :)


          Gość portalu: lola napisał(a):

          > Jak miło Rycerzu,że mogłam Ci sprawić przyjemność:)
          >
          > A Facettt, jak to Facettt, tylko o babach:)....

          - A znasz jakis wdzieczniejszy temat dla faceta ?

          > Góralki jak się zmencom, to tańcujom:)))

          - a co robia, jak sa niezmecone?

          Moze jakis (wyzszego lotu) taniec na drazku ? :)

          • Gość: lola Re: Gdzie tam mnie, anty-rojaliscie, do rycerza : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 16:07
            Nadinterpretacja...Gdzie tu mowa o mierzeniu???

            Wdzięczniejszego tematu nie znam-fakt.I nawet jako niefacet-rozumiem Cię:)))I
            mimo,że ze mną wszystko normalnie,to obiektywnie stwierdzam,że kobiety stanowią
            zawsze wdzięczniejszy obiekt do obserwacji:)

            Co do góralek,kiedy są niezmencone ,to Ci powiem,że wtedy to one dopiero
            tańcujom!!!!Heeeeeeeeeej!!!
            Ale nie na drążku(oj,Ty,Ty...),bo to nie jest taniec wysokiego lotu,zwłaszcza
            jak taka"tancerka"zsuwa się w dół:)))
            • aroden Re: Gdzie tam mnie, anty-rojaliscie, do rycerza : 21.05.06, 16:20
              Gość portalu: lola napisał(a):
              >> zawsze wdzięczniejszy obiekt do obserwacji:)

              - goraco mi sie robi na te zadziwiajaca zgodnosc pogladow :)

              bo to nie jest taniec wysokiego lotu,zwłaszcza
              > jak taka "tancerka" zsuwa się w dół:)))

              - tu czuje jakas "niedo-interpretacje"
              (by o braki w zakresie szkoly tanca Cie nie posadzic :)))

              Alec chyba rozumiesz, ze zanim taka tancerka zsunie sie - z racji wyczerpania
              sil - na dol... To musi wpierwej poszybowac wysoko, wysoko :)))
              Az po same szczyty Tater , gdzie hula zadziornie Pan Wiater :)
              • Gość: lola A co to takiego??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 16:35
                Co to takiego, co się tak wzbija odważnie ponad wierchami???
                Czy Ty aby nie pomyliłeś tancerki z jakimś latawcem?:))))

                No co do drążków,to Ty masz rację.Czerwienię się po uszy:)Przede wszystkim
                powinnam pomyśleć o poziomym,a pomyślałam o pionowym:)

                A co do wiatru...

                "Skądkolwiek wieje wiatr,
                zawsze ma zapach Tatr."
                • aroden Re: A co to takiego??? 21.05.06, 16:49
                  Gość portalu: lola napisał(a):

                  > Co to takiego, co się tak wzbija odważnie ponad wierchami???
                  > Czy Ty aby nie pomyliłeś tancerki z jakimś latawcem?:))))

                  - widze, ze moj przedmowca niezle Ci w glowie namieszal,
                  ale tacy juz sa niektorzy faceci :)

                  Ja tam skromnym Goralem jestem i swoje wiem...
                  Kazda dobra tancerka musi byc Latawica, by umiala szybowac wysoko :)

                  > No co do drążków, to Ty masz rację. Czerwienię się po uszy:) Przede wszystkim
                  > powinnam pomyśleć o poziomym, a pomyślałam o pionowym:)

                  - Zgodzmy sie moze dyplomatycznie, ze taniec na kazdej pozycji drazka,
                  czy to horyzontalnej, czy tez innej, moze byc rozwijajacy :)
                  >
                  > A co do wiatru...
                  > "Skądkolwiek wieje wiatr, zawsze ma zapach Tatr."

                  W sumie masz racje...Ale lubie, gdy ten Wiater... przyleciawszy do mnie z Tater
                  zajrzy po drodze do gorolskiej chalupy i jeszcze zapach pieczonego baranka
                  ze soba przyniesie :)
                  • Gość: lola Re: A co to takiego??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 17:06
                    Aż mnie zatkało..."Każda dobra tancerka musi być dobrą Latawicą..."Nie wiem
                    jakie Ty masz doświadczenia w tym temacie,ale ja z różnych względów pozwolę
                    sobie się z Tobą nie zgodzić!!!

                    Za to upatruję w Tobie wielkiego znawcę tańców przy drążku pionowym:)))No...to
                    ciekawe jest nawet...Ale góralki to ja żadnej przy takim nie widziałam:)))
                    Już niedługo ,niedługo i ja pooddycham tatrzańskim powietrzem:)))

                    • aroden Re: A co to takiego??? 21.05.06, 17:17
                      Gość portalu: lola napisał(a):

                      > Aż mnie zatkało..."Każda dobra tancerka musi być dobrą Latawicą..."Nie wiem
                      > jakie Ty masz doświadczenia w tym temacie,ale ja z różnych względów pozwolę
                      > sobie się z Tobą nie zgodzić!!!

                      - hm...
                      - zgoda buduje
                      - a Niezgoda... rozwija :)
                      >
                      > Za to upatruję w Tobie wielkiego znawcę tańców przy drążku pionowym:)))

                      - w zasadzie tak, chyba ze czasem zdarzy mi sie stracic pion :)

                      Ale góralki to ja żadnej przy takim nie widziałam:)))

                      - wiesz, ze Goralki to skromne dziewczyny i kryja sie z tym, co potrafia :)

                      > Już niedługo ,niedługo i ja pooddycham tatrzańskim powietrzem :)))

                      - to sciskam Zielony Balonik i zwiniety przesylam Ci go
                      - bys napompowala go goralskim powietrzem :)
                      img.interia.pl/encyklopedia/nimg/zielony_balonik.jpgpa.
                      • aroden (...) 21.05.06, 17:19
                        img.interia.pl/encyklopedia/nimg/zielony_balonik.jpg
                        • aroden (...) 21.05.06, 17:20
                          pa. - juz po spuszczeniu powietrza z balonika :)
    • bellima Re: Niedzielna filozofia... 23.05.06, 10:08
      "Nie wiem, cy wiecie, co to "pustać"?
      Pustać to jest jakby pół nicego. To się ciągnie, ciągnie i nie końcy.
      Jak te pola między Jabłonkom a Chyźnym. Spróguj chycić kose i kosić. Idzies krok
      po kroku i nic ci nie ubywo. Pierwej umres, jako dokosis do końca.
      Pustać to jest jakby te wanty w Dolinie Waksmundzkiej w Tatrak. Wanta na wancie,
      z jednej strony takie białawe, z drugiej cyrniawe, a syćkie takie jakesi ślepe i
      głuche.
      Godóm wóm - pustać, pół nicego.
      Pustać - to jest casym i chłop dlo baby.
      Kie chłop babe domierzi, to baba do niego: "ty pół nicego!" Cy z takiego moze
      powstać co dobrego? Moze się co urodzić? Z takiej chłopskiej pustaci? To dopiero
      pytanie!"
      :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka