Dodaj do ulubionych

To wazniejsze, niz smierc i zycie razem wziete...

14.06.06, 07:49
Dzisiaj o 5 nad ranem (przynajmniej u mnie) zacznie sie mecz Polska-Niemcy.
Znow zagraja Mazurka i znow quickly bedzie spiewac (i beczec) razem z
polskimi kibicami na stadionie...

Moga przegrac, ale zeby przynajmniej bylo z honorem... Zeby biegali, sapali i
dali z siebie wszystko na co ich stac...

A jak wygraja? To bede wtedy dumny... A jak przegraja? Trudno... wciaz
pozostane wierny polskiej druzynie... jestem z polskim zespolem na dobre i na
zle, az do konca.

A jak rzeczywiscie wygraja, to quickly bierze wolne, bo po pijaku do pracy
quickly jechac nie zamierza... ;-))))
Obserwuj wątek
    • justiz 'smierc i zycie razem wzięte' (?!) ;-))))) 14.06.06, 09:52
      Nie wiem jak interpretować to stwierdzenie 'ważniejsze, niż śmierć i życie
      razem wzięte'? rozbawiło mnie to..., brzmi co najmniej jak 'umarł z miłości'
      (!) ;-)))

      Zgadzam się, że jeśli przegrają (a na pewno tak się stanie zgodnie z zasadą,
      że 'wszyscy grają w piłkę, a Niemcy wygrywają') to niech przynajmiej grają na
      śmierć i życie ;-))), czyli godnie, honorowo i może jeszcze widowiskowo - a
      niech tam! fantazji mi nie brakuje! ;-))).

      Pracuję z kilkoma kolegami, którzy tak jak Ty podjarani są tymi mistrzostwami,
      więc nie mam wyjścia i też muszę uczestniczyć w tych ich dywagacjach o piłce
      nożnej! Doszło nawet do tego, że dałam się wciągnąć w jakieś zakłady
      bubmacherskie i z ogromną satysfakcją muszę się pochwalić, że jako jedynej
      udało by mi się właściwie typować 6 poprzednich meczy (nawet wytypowałam
      zwycięstwo Australii !!! co jak się okazało nie było dla wielu takie oczywiste).
      No właśnie wygrałabym tą zabawę, gdyby Francuzi nie wywinęli numeru! Kurcze i
      od razu pomyślałam, że to wredny i złośliwy naród, gdyby przynajmniej
      przegrali! Ech! Szkoda gadać!

      Baw się dobrze!
      Pozdrawiam gorąco, bo u nas pięknie, słonecznie i jakoś bardziej radośnie!
      • quickly Re: 'smierc i zycie razem wzięte' (?!) ;-))))) 14.06.06, 12:04
        justiz napisała:

        >nawet wytypowałam zwycięstwo Australii !!!
        ................................................................................
        Moje gratulacje. Nasi (w tym wypadku Aussie) nawet calkiem tym razem dobrze
        grali. Hymn australijski tez odspiewalem z naszymi "socceroos". Wczoraj i
        dzisiaj w pracy wszyscy chca ze mna pogadac o pilce noznej (tak jak bym byl
        jakims ekspertem w tej branzy - wiadomo, mysla sobie, urodzony w Europie, wiec
        musi kopac pile - taka ich juz mentalnosc). A co ja tam biedny wiem o pilce
        noznej!?


        > Baw się dobrze!
        ...............................................................................
        Dziekuje


        > Pozdrawiam gorąco, bo u nas pięknie, słonecznie i jakoś bardziej radośnie!
        ...............................................................................
        Jeszcze raz dziekuje i... zazdroszcze slonca i ciepla. Chyba musze gdzies
        pojechac do cieplych krajow, bo nie idzie tu wyrobic...
        • justiz Re: 'smierc i zycie razem wzięte' (?!) ;-))))) 14.06.06, 13:05
          quickly napisał:

          >Aussie nawet calkiem tym razem dobrze grali.<
          Świetnie grali!

          >Hymn australijski tez odspiewalem z naszymi "socceroos".<
          Czy kibicowanie w australijskim stylu przypomina choć trochę europejskie
          szaleństwo mundialowe (spotkania w pubach, stroje i flagi narodowe, imprezy w
          domach itp.)?

          >Wczoraj i dzisiaj w pracy wszyscy chca ze mna pogadac o pilce noznej (tak jak
          bym byl jakims ekspertem w tej branzy - wiadomo, mysla sobie, urodzony w
          Europie, wiec musi kopac pile - taka ich juz mentalnosc). A co ja tam biedny
          wiem o pilce noznej!?<
          To pewnie nie o miejsce urodzenia chodzi, tylko o Twój entuzjazm i wolę walki,
          czy jakoś tak... ;-)))
          A poza tym, mój drogi, KAŻDY facet jest ekspertem w piłce nożnej - skromniś,
          czy co? ;-)))

          Jakie dyscypliny sportu są dla Australijczyków pasjonujące - rugby, polo?
          Ach! Chyba jeszcze hokej na trawie ! ;-DDD
          Moja przyjaciółka grała w hokeja na trawie! Była nawet w kadrze narodowej!
          Objeździła dzięki temu całą Europę, i tą wsch. i zach., i nawet inne kraje poza
          europejskie, bo w Polsce nie miały z kim grać, były najlepszą drużyną w lidze i
          nie miały sobie równych. Właściwie cała ich drużyna zasilała kadrę! ;-DDD

          > Chyba musze gdzies pojechac do cieplych krajow, bo nie idzie tu wyrobic...
          Przyjedź do Polski, od 3 dni to "ciepły" kraj :-)
    • iwanowna Re: To wazniejsze, niz smierc i zycie razem wziet 14.06.06, 09:59
      No tak, niech sobie kupi Quickly dużo chipsów piwa i czegooś jeszcze...
      Quickly mieszka w Sydney?
      • Gość: no...no...no... Re: To wazniejsze, niz smierc i zycie razem wziet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:13
        Ach Quickly,gdybyśmy mieli jeszcze taką drużynę, jak kibiców...Nie życzę
        im ,ale Tobie,aby tym razem walczyli jak mężczyźni,sportowcy,Polacy...

        • quickly Re: To wazniejsze, niz smierc i zycie razem wziet 14.06.06, 11:21
          Gość portalu: no...no...no... napisał(a):

          > Ach Quickly,gdybyśmy mieli jeszcze taką drużynę, jak kibiców...Nie życzę
          > im ,ale Tobie,aby tym razem walczyli jak mężczyźni,sportowcy,Polacy...

          Glowa do gory! Nasi chlopcy beda walczyc, jak orly... Wlepia Niemiaszkom ze dwa
          gole i bedzie "alles gut"...

          Mecz jest bezposredni, wlacze radio, to beda mowic po polsku. No bo jak
          zaczynaja Australijczycy komentowac, to z nazwiska "Krzynowek", czy "Zewlakow"
          powstaje w ich ustach taka jajecznica-kogiel mogiel, ze szkoda gadac...
      • quickly Dla iwanowna... :))) 14.06.06, 11:17
        quickly mieszka (obecnie) w Melbourne. I jest mu bardzo zle, bo jest zimno,
        szaro i ponuro... ale quickly ma juz w lodowce piwo i chipsy, i cos tam
        jeszcze, ale za bardzo nie pamieta, bo nie czesto zaglada do lodowki...

        A wiesz, ze Jaworzno, podobnie jak Trzebinia, nie ma dostepu do morza!?
        • iwanowna Re: Dla iwanowna... :))) 14.06.06, 11:30
          yhm...

          Że w Jaworznie nie ma bryz morskich to wiem, ale mamy jezioro, takie małe
          kąpielisko... Z ratownikami, możliwością uprawiania wodnych sportów...
          Nawet jest wysepka na tym jeziorku...
          Plaża piaszczysta...

          Fajnie...
          Ale człowiek na człowieku siedzi!!! :(

          Ja też dziś mecz oglądać będę.
          Kupiłam na tę okazję piłki czekoladowe... :)
          Mężczyzna zaprosił mnie do oglądania tegoż zdarzenia "we dwoje"... ;)
          To przecież równie ważne jak przedstawienie Mamusi!
          • quickly Re: Dla iwanowna... :))) 14.06.06, 12:11
            iwanowna napisała:

            > Mężczyzna zaprosił mnie do oglądania tegoż zdarzenia "we dwoje"... ;)
            > To przecież równie ważne jak przedstawienie Mamusi!
            ................................................................................
            Pewnie! Jak juz napisalem... to jest wazniejsze, niz smierc i zycie razem
            wziete. Mamusia bedzie zawsze (a nawet bedzie jej z czasem ciut za duzo), a
            jutrzejszy mecz przejdzie do historii.

            Pamietaj! Masz narzekac, jak on bedzie narzekac, plakac jak on bedzie plakac, i
            smiac sie i cieszyc sie razem z nim! Przeklinac to raczej nie... ale
            szklaneczka piwa podsunieta pod nosek misia (w chwilach totalnego zalamania
            psychicznego), dziala jak kamfora na obolale ucho. Miej troche wyrozumienia
            dla niego (w koncu to tylko facet), pamietaj, ze facetowi wiele mu do szczescia
            nie potrzeba...
            • iwanowna Re: Dla iwanowna... :))) 14.06.06, 13:03
              No ja sobie nie wyobrażam myśleć w kwestii piłki nożnej inaczej niż On.
              Jest w tej kwestii moim autorytetem...
              Oczywiście, On się unosi, to ja też...
              Dramaturgia, walka, emocje i to "coś", co daje 'piłka nożna'... I co pojmie
              tylko mężczyzna...

              Po trzy razy na meczu pytam, co to jest ten "spalony"... A zawsze z taką samą
              dokładnością, precyzją, pasją opowiada to samo!!! :)))

              Strasznie mi się podoba to, że mu nie przeszkadzam, aż dziwne...

    • rycerz.krola.artura POLSKA 14.06.06, 11:23
      Serce mówi: wygramy
      rozum: przegramy
      :)
      :(
    • samowolny Re: To wazniejsze, niz smierc i zycie razem wziet 14.06.06, 11:30
      Zdobędziemy Dortmund ,wygramy mecz, Mistrza Świata bedziemy mieć!!!! :))

      Bedzie 3 do zera i Polska zegna frajera:))

      Pierwszy gol, drugi gol trzeci leci na tablicy 3:0 sie świeci co za strzał co
      za szał co za radość, ta drużyna Niemiecka to słabość...:))

      Do boju POLSKOOOOOOOOO!!!!
      • quickly Re: To wazniejsze, niz smierc i zycie razem wziet 14.06.06, 12:29
        samowolny napisał:

        > Zdobędziemy Dortmund ,wygramy mecz, Mistrza Świata bedziemy mieć!!!! :))
        >
        > Bedzie 3 do zera i Polska zegna frajera:))
        >
        > Pierwszy gol, drugi gol trzeci leci na tablicy 3:0 sie świeci co za strzał co
        > za szał co za radość, ta drużyna Niemiecka to słabość...:))
        >
        > Do boju POLSKOOOOOOOOO!!!!

        ................................................................................
        ...celne podanie do Solarka, ten do Zurawski, Jelen... jeeeeeeeeeest!!!
        GOOOOOOOOOOOOOL!!!!! Kolejny gol dla Polski!!! Co za gra, co za precyzja
        podan... Bialo-czerwoni po prostu roooznooosza (silny akcent na "r") zespol
        Niemiec... (hehehehehehehe... samemu mi sie to podoba, jak czytam...)

        Ale chyba bardziej prawadopodobne bedzie: "no coz... juz za cztery lata, Polska
        bedzie mistrzem swiata..."
        • Gość: no...no...no... Re: To wazniejsze, niz smierc i zycie razem wziet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 00:29
          No cóż...jak to już napisano"nadzieja umiera ostatnia"...Ale umiera, jak już
          nie ma nawet ostatnniej okruszyny,którą można ją nakarmić.
          Przyznaję,nie byłam fanką naszej reprezentacji,ale dziś nie mogłabym być
          złośliwa.Zabrakło umiejętności,jednak nikt nie odmówi chłopakom woli walki,a to
          także jest piękne w sporcie.Słabsi przegrywają,ale muszą to zrobić z honorem i
          wówczas nie jest to hańbą.
          Prawdą jest też,że 12 zawodnikiem jest trener,który swoimi trafnymi decyzjami -
          jak wspaniały strateg ze wzgórza-powinien wspierać drużynę...No i
          niestety...Janas nie jest Napoleonem ani nawet tym,który Napoleonowi buty
          czyścił...Tym bardziej żal mi piłkarzy,a w szczególności
          Smolarka,Bosackiego,Boruca i rączego Jelenia,którzy dziś walczyli do ostatniego
          tchu.Chwała bohaterom!
      • kaya_ja Re: To wazniejsze, niz smierc i zycie razem wziet 14.06.06, 13:27
        wow samowolny Ty musisz tam jechać z takim kibicem wygramy !!!
        • quickly W Polsce juz wszyscy spia, a ja caly czas... 15.06.06, 01:29
          ...przezywam...
          Siedze w pracy niemrawy, za oknem, jak w najgorszy, taki jak w Polsce,
          listopadowy dzien, bo chociaz u mnie jest juz prawie 10 rano na zegarze, to
          wciaz jest szaro, zimno i ponuro... Az strach patrzec przez okno.

          Dopijam kawe, nic mi sie jakos w pracy nie klei... No coz, trzeba zamknac
          pokoj, polozyc sie i przespac, bo tak dalej zyc nie mozna... To bylo razem piec
          nie przespanych nocy, tyle straconych nadziei... 91 minuta... liczylem kazda
          ciagnaca sie w nieskonczonosc sekunde... nie dali rady...

          Chyba wlacze zaraz jakas kasete z ukrainska rzewna melodia, niech mnie ta
          muzyka dobije do reszty...
          • Gość: Jaskolka W Australi wszyscy spia, a ja caly czas... IP: *.bredband.comhem.se 15.06.06, 07:37
            przezywam : )) .....i domownicy rowniez.

            Ech, ta Twoja polska futbolowa dusza, quickly : )) ...i nie tylko Twoja!
            To byl swietny mecz, nawet polnocno zimnym komentatorom zagotowala sie krew.
            Znakomite komentarze dla Polakow w szwedzkiej TV.
            Nie wolno sie zalamywac i poddawac:
            "Pilka jest okragla, a bramki sa dwie! "
            Ten wystep to zwyciestwo, bo to niezapomniane emocje, i tak to traktuj, quickly!
            Podobnie dramatycznie nie chciala pilka wpasc do bramki Szwedom,
            ich najlepszy zawodnik Zlatan Ibrahimovicz tonuje nadzieje: " Nie jestesmy
            Brazylia... "
            Widzisz, tez musze miec rozdarta dusze i kibicowac na dwa kraje : ))
            Nie ma powodu do rozpaczy, ten polski honor, widac bylo na boisku, zaundowalismy
            kibicom calego swiata, dobry mecz i mrozace krew w zylach "momenty " : )
            Paradoks, ale u nas goraco i slonecznie!

            Pozdrowienia : )
            ...i mysl pozytywnie, nie tylko o pilce : )

            • Gość: Jaskolka Re: W Australi wszyscy spia, a ja caly czas... IP: *.bredband.comhem.se 15.06.06, 07:41
              ..... ucieklo mi gdzies w swiat to " i " : ))

              sorry!
              • Gość: Jaskolka Szalenstwo narodowe i rakiety !! IP: *.bredband.comhem.se 15.06.06, 23:21
                FY FAN ! WYGRALI !! ...SMY ?? : ))

                • quickly No i Szwedzi rozjechali Paragwajczykow... 16.06.06, 02:06
                  Tylko dlaczego Jaskolko Polacy musza zawsze lezec rozwalcowani po bohaterskiej
                  walce o honor? Dlaczego u NAS zawsze musi byc wszystko w stylu "Powstanie
                  Warszawskie" albo na modle bohaterskie, z gory przegrane "Powstanie Styczniowe"?

                  Sam juz nie wiem... Arogancja Janasa, zadufanie takiego Zurawskiego, ktory po
                  przegranym meczu mowi: "i co pokazalismy wam, ze potrafimy grac..." (powiedzial
                  to do tych kibicow i fanow pilki noznej, ktorzy wygwizdywali polski zespol na
                  Stadionie Slaskim). Brak jakiejkolwiek pokory, brak samokrytyki, brak
                  podstawowych odruchow ludzkich w takich wypadkach... Zamiast posypac glowe
                  popiolem, spuscic oczy i powiedziec "moja wina", oni warcza i szczerza kly do
                  kibicow...

                  Czyja to zasluga? Od 17 lat nie zbudowano w Polsce (doslownie!) zadnego
                  stadionu pilkarskiego, a to co pozostalo po nieboszcze PRL popadlo w totalna
                  ruine (doskonaly przyklad: Stadion X-lecia w Warszawie - symbol polskich
                  przemian w mentalnosci Polakow). Zadnych wiekszych nakladow na sport... (Za to
                  kosciolow u nas bez liku...) No coz doganiamy polnocna Mongolie, srodkowy Czad
                  i muzulmanski Iran (bez urazy, ale obawiam sie, ze i oni dowalili by nam bez
                  trudu kilka goli...)
                  • jednatakaruda Re: No i Szwedzi rozjechali Paragwajczykow... 16.06.06, 02:21
                    Szczególnie Żurawski nie pokazał nam jak grać,ponieważ zatrzymywał akcje i
                    często nie wiedzial co z piłką począć.Dlatego-podobnie jak i Ty-nie potrafię
                    nadziwić się i zrozumieć arogancji niektórych zawodników(nie wszystkich).
                    Nie potrafię też zrozumieć braku honoru Janasa,który dziś ogłosił,że nie poda
                    się do dymisji.Człowiek ten nie mieści się dla mnie w kategoriach
                    mężczyzny.Butnie ogłosił,że bierze odpowiedzialność za swoje decyzje,ale jak
                    widać nie ma pojęcia o tym czym jest odpowiedzialność...Jestem oburzona i cóż
                    mogę więcej powiedzieć???
                    • quickly Re: No i Szwedzi rozjechali Paragwajczykow... 16.06.06, 02:36
                      Dobrze to ujelas jednatakaruda. Nie bylo by takiego zalu, gdyby nie bylo w tym
                      wszystkim takiej buty trenera (rowniez jego pomocnikow), cwaniactwa
                      Listkiewicza, ktory nierozerwalnie dokleil sie do koryta pod tytulem PZPN,
                      arogancji i najzwyklejszej tepoty i lenistwa (wiekszosci) polskich zawodnikow...

                      Szkoda mowic...

                      Wiesz co teraz bedzie? Jak Polska (o nie daj tego teraz kochany Panie Boze)
                      wygra z jakas tam rahityczna Kostaryka, to oglosi sie to, jako odzyskanie
                      wspanialej formy, pechem w poprzednich meczach, walecznoscia i jednak
                      wspanialym przygotowaniem polskiego zespolu, bla, bla, bla...

                      Tylko wysoka przegrana z Kostaryka (i do tego jeszcze wygrana Niemcow z
                      Ekwadorem) moze wywolac jakies wstrzasy, ktore rozwala ta cala mafijna spolke
                      (z PZPN na czele) i znajdzie sie jakis Eskimos, albo inny zagraniczny Papuas,
                      ktory bez watpienia poprowadzi polski zespol na pewno nie gorzej, niz ten buc
                      Janas...
                      • Gość: Jaskolka Re: No i Szwedzi rozjechali Paragwajczykow... IP: *.bredband.comhem.se 16.06.06, 17:52
                        Rozumiem Twoje asocjacje, quickly...
                        te warszawsko-powstancze i te "styczniowe " ...
                        Znam to tak dobrze... sa czescia mojego dziedzictwa historycznego...czy
                        rodzinnego.

                        Matki, jak ojczyzny /miejsca urodzenia/ sie nie wybiera...
                        a mlyny historii trawia narody i jednostki z ta sama czasami bezwzglednoscia,
                        pod roznymi geograficznymi szerokosciami...

                        ALE...
                        jest pozytyw tych tragedii, nawet jezeli kosztuje to mase istnien,
                        bo zostaje w ludziach uksztaltowanych taka historia, jakas wieksza otwartosc
                        na innych, powazniejszy , moze bardziej " uduchowiony " stosunek do zycia,
                        pasja, brak pokory, sila walki, kreatywnosc nawet w biedzie, pewien rodzaj
                        wrazliwosci czy solidarnosci, ktora jest do bolu szczera i nie do kupienia za
                        zadne pieniadze....

                        Mysle , ze Polacy nie wybierali sobie historii, ale usilowali dramatycznie na
                        nia wplywac...
                        Inni mieli latwiej..... ,ale to tez stworzylo im pewne oraniczenia: komfort
                        znieczula.

                        Odnoszac to do polskiej pilki, to wlasnie ten wewnetrzny zryw dumy i ambicji,
                        dal to, co widzielismy na boisku.
                        Pasja czy zaangazowanie - choc bezcenne, maja jednak swoje limity i musza miec
                        solidny zewnetrzny grunt, aby dac maksymalne efekty.
                        Mysle , ze Szwedzi sa duzymi racjonalistami, sa praktyczni ( podobnie jak
                        Niemcy).... i nawet futbol to " obowiazek pracy ", a z tej nie wychodzi sie
                        przed czasem : ) , czasami sukcesy sa wypracowane, wprawdzie monotonnie, ale
                        systematycznie.
                        My tez to znamy: " Robmy swoje! " Wojtka Mlynarskiego... : ))

                        Mysle , ze to, co mogloby sie nam przydac stad, to umiejetnosc spokojnego,
                        rzeczowego robienia bilansu zyskow i strat, osiagnietych celow i otwarcia na
                        zmiany.
                        Tez mam zastrzezenia do trenera i nie uwazam tej ostatniej wymiany za ruch
                        taktycznie dobry...tych uwag bedzie pewnie wiecej...,ale trener, to nie jest
                        posada z emerytura wlacznie.....Ktos go wybiera, ocenia, odsuwa w razie
                        potrzeby.
                        Celem jest sukces druzyny, a nie urazona ambicja trenera. Janas powienien
                        odejsc, choc sam pewnie tego nie zrobi...co jest oczywiste.
                        Mysle, ze " uczyc nalezy sie nawet od diabla ", wiec te konkretne metody:
                        pedagogiczne, trenerskie, czy wyczynowe sa gdzies sprawdzalne w praktyce i
                        powinny dawac szanse pracy innym, ktorzy przez sam fakt, ze sa inni moga wniesc
                        cos nowego do polskiego futbolu, czy kadry narodowej... reszta nalezy do
                        irracjonalnej okraglosci pilki : )) ,z ktora trzeba umiec sie pogodzic...

                        Poza tym jak wbijemy sobie w podswiadomosc ze :
                        " Juz za cztery lata Polska bedzie mistrzem swiata! " - to tak bedzie! : ))

                        ..... przy ostrej selekcji zawodnikow i ciezkiej pracy z madrym trenerem : ))
                        of course!

                        Pilka nadal jest w grze... wiec wszystkim kibicom niezapomnianych chwil
                        i STRESOW przed ekranami TV .... badz w wersji LYX - LIVE !! : ))

                        • quickly I co z tego Jaskolko, ze "dzielnie walczylismy"... 20.06.06, 01:43
                          Ale na poczatku chcialbym ci podziekowac za Twoj ciekawy post.

                          Jest takie potwornie proste, ale bardzo madre murzynskie przyslowie: "lepszy
                          zywy pies, niz zdechly lew".

                          Coz z tego, ze Polakow cechuje: "bardziej "uduchowiony" stosunek do zycia,
                          pasja, brak pokory, sila walki, kreatywnosc nawet w biedzie, pewien rodzaj
                          wrazliwosci czy solidarnosci, ktora jest do bolu szczera i nie do kupienia za
                          zadne pieniadze...."

                          Fakt pozostaje faktem. Dziesiatki lat po wojnie, a mlodzi Polacy dzisiaj
                          wyjezdzaja z kraju za chlebem... Czy myslisz, ze cos sie zmieni w tym kraju za
                          10, 20, czy 50 lat? Nie sadze... Szanse na zmiany (na lepsze) sa raczej nikle.

                          I znow pozostaje dobrze wyswiechtana "chwala, honor, ojczyzna, wiara, nadzieja,
                          Rota i inne pobozne zyczenia"...

                          Ja juz nie czekam teraz na nic. Nie wierze w zadna odmiane losu tego kraju...
                          Polska jest nie reformowalna. Spoleczenstwo sie rozwarstwilo (i polazryzuje
                          coraz bardziej)... sa w kraju wyraznie bogaci i ci wyraznie biedni, bez
                          wiekszych szans...

                          Tak jak zawsze, wszyscy narzekaja na wszystkich i wszystko...
                          Taka ciekawostka: gdy staniesz na jakimkolwiek przejsciu dla pieszych, w
                          jakimkolwiek miescie w Polsce, to uwazaj, bo zaden kierowca (siedzacy
                          przewaznie w luksusowym aucie - Polska ma chyba najwieksze zageszczenie
                          luksusowych mercedesow na km kwadratowy na swiecie, jezdzacych po makabrycznie
                          dziurawych i zlych drogach) nawet nie zwolni... a co dopiero zatrzyma i
                          przepusci pieszego przez jezdnie! To takie drobne spostrzezenie, ale doskonale
                          oddaje "ducha naszej ojczyzny".
                          • Gość: Jaskolka Przyslowia... IP: 212.181.115.* 20.06.06, 13:40
                            ... sa madroscia narodow.

                            Uwielbiam przyslowia i rozne sentencje, wyrazajace madrosc ludowa, czy intelekt
                            jednostek z roznych zakatkow swiata...
                            - takie miniatury filozoficzne w kropelce slow : ))

                            to tak w kontekscie tego lwa : )) ... krajobrazowo wrobelek u nas :
                            " Lepszy wrobel w garsci, niz golab na dachu . "

                            Posluchaj, gdyby nie bylo tego wszystkiego o czym napisalam... nie byloby tego
                            zaradnego swiatowca, jakim jest quickly... : ))) ......w Australii.
                            ...i kto by tak tesknil za polskoscia, za tym, co od dziecinstwa znane i
                            ukochane...
                            jak Ty : ))
                            ...........lub wszystkie inne jaskolki swiata ?? : ))

                            ... " wiec nie ma tego zlego , co by na dobre nie wyszlo "......
                            Mysle , ze ludzie nie mieliby tylu klopotow ze soba, gdyby kazdy mial
                            swiadomosc wlasnej tozsamosci, czy odrebnosci, ktora rozni go od innych, choc
                            przeciez bardzo powierzchownie...
                            ta mozaika kulturowo, jezykowo, pochodzeniowa powinna raz na zawsze byc tak
                            oczywista jak MODA...

                            To, ze Polacy wyjezdzaja w swiat, to dobrze.
                            Moja generacje puscil Gierek za granice, i mysle , ze te doswiadczenia
                            rozwalily system od srodka..." Podroze ksztalca." ; ))

                            Wielu z nich powroci, z nowymi doswiadczeniami...a ci co zostaja sa honorowymi
                            ambasadorami Polski...wiem, ze nie wszyscy..., ale wielu.

                            Nawet, jezeli jest Ci jesiennie ciezko czasami tam, to przeciez pomysl, jak
                            wiele sie nauczyles, jak wiele widziales, i jakie masz przestrzenie wizualne w
                            swojej wyobrazni ! : ))

                            Honor, kazdy powinien miec ...i mysle , ze jest to uczucie " wmontowane"
                            w kazdego czlowieka...czasami musimy o to zawalczyc , by moc wydobyc to z
                            siebie.
                            Ta polaryzacja finansowa w Polsce tez mi przeszkadza, bo to" bogactwo " jest
                            takie pogardliwie nowobogackie, pokrywa kompleksy i brak obycia w swiecie.
                            Wolalabym, aby to mlode pokolenie - bylo("naumiane" ) , a nie - mialo (kase).
                            A bieda jest UNIWERSALNIE DEMOKRATYCZNA , dotyka kazdy zakatek ziemi, choc w
                            roznym stopniu.Wielu z tych najbogatszych nie umie cieszyc sie swoim bogctwem w
                            najbiednieszych zakatkch swiata i zmuszeni sa cos z tym zrobic.

                            Ciesz sie zyciem , quickly i podziel sie refleksjami czasem....nie ma zlych
                            komentarzy, to tylko nam czasem brak doswiadczenia lub wiedzy....
                            bo swiat i zycie kazdy odbiera subiektywnie.

                            Wygrana , czy przegrana Polakow, nie moze naruszac Twojego honoru,
                            ale jest naprawde wzruszajace jak bronisz tych bialo-czerwonych...
                            i to jest piekne ! : ))

                            Czasem wpadam tu i cieszy mnie Twoj respons / powinnam chyba napisac
                            reakcja: ) / na moje wpisy : )

                            No, i dzisiaj wieczorem dokladamy Anglii !! : ))
                            Zlatan ( ktory mieszka w Malmö, w Turning Torso - znajdziesz na necie : ) )
                            jest juz podobno w formie... i kazdy Viking chce dolozyc lalusiowi Beckham ; ))

                            Mam ostatnie dwa dni sluzbowo-konferencyjne... a potem WAKACJE !!! : )))
                            Trzymaj sie !
                            : ))







                            pogardliwie nowobogackie




                            • Gość: Jaskolka Re: Przyslowia... IP: 212.181.115.* 20.06.06, 13:49
                              no i nie skasowaly mi sie te dwa slowka, ale ja nie zamierzam miec takich
                              wakacji : ))
                              sorry!
                            • quickly Strasznie rzeczowo piszesz Jaskolko... 21.06.06, 06:25
                              ...i moze dlatego, ze tak rzeczowo piszesz, to bardzo milo sie Ciebie czyta.

                              Czesto teraz nie zagladam na "Romantice" (zawsze cos mi tam wyskoczy w pracy -
                              a w domu nie mam internetu), ale zawsze postaram sie odpisac...

                              Dzisiaj w nocy ogladalem mecz Polska-Kostaryka, pozniej Szwecja-Anglia.
                              Podobnie jak i Ty (i chyba caly swiat), czekalem kiedy ten nadety lalus Beckham
                              zejdzie z boiska ze spuszczona glowa (a pozniej w domu tego siurka Beckhama
                              dorwie, ta jego nienormalna, zbzikowana zona i da mu taki wycisk, ze ten wezmie
                              siekiere, albo inna chochle i...). No niestety, jeszcze nie teraz... W kazdym
                              razie mozna tylko pogratulowac Szwecji za ich wole walki...

                              Musisz miec ciekawa prace... Bierzesz udzial w konferencjach... i masz na pewno
                              telefon komorkowy i wysylasz sms-y. A wiesz, ze ja nigdy nie mialem (wlasnego)
                              telefonu komorkowego i nie wyslalem w zyciu zadnego sms-u? Ale z drugiej strony
                              oblecialem swiat do okola wiecej, niz kilka razy... Wiesz... powiem Ci cos...
                              chyba to moje zycie jest za bardzo pokrecone.
                              • Gość: Jaskolka Proste zycie... IP: 212.181.115.* 21.06.06, 11:14
                                : ))) Kto powiedzial, ze zycie musi byc proste ?? : ))

                                ...gdybys slyszal komentatorow sportowych, jak z satysfakcja wykrzykiwali do
                                szwedzkiego trenera Anglikow:
                                " Nie uda ci sie wygrac z ojczyzna / med hemlandet / Svennis, nie masz
                                szans !! "
                                To byla rowniez prestizowa sprawa dla Szwedow - nie dac sie zlamac!
                                Moi koledzy w pracy tez jakby bardziej mescy dzisiaj ; ))
                                chodza jak pawie... ma sie wrazenie , ze sami kopali te pilke : D

                                Nie wiemy tylko, co dzieje sie ze Zlatanem, jezeli ma przepukline, to nie ma
                                szans na dalsza gre...chyba , ze grzeja mu " motory " na dalsze wystepy : ))

                                Czlowiek, ktory ma komorke jest niewolnikiem, ostatnie badania mlodych ludzi,
                                ktorzy nie rozstaja sie z komorka 24-y godziny na dobe wykazaly, ze zle spia,
                                sa zestresowani, napieci, w ciaglym oczekiwaniu na odbior i ustawiczna
                                komunikacje....sa dyspozycjni : ))

                                Madrzy ludzie oddaja komorke sekretarce ; ))
                                Mam : ) ... sms-ow nie wysylam : )

                                " Slyszalam ", ze wybierasz sie na slub! : )) podajcie dokladny adres tego
                                kosciola czy urzedu oraz date i godzine... moze przyjde.... : ))



                                • quickly Re: Proste zycie... 21.06.06, 12:21
                                  No coz... wielu Anglikow jest zacietymi nacjonalistami. Mieszkajac w Australii
                                  nawet cale zycie, nie przyjmuja obywatelstwa tego kraju, czujac sie chyba...
                                  lepszymi.

                                  Zreszta cale te mistrzostwa w pilce to pokaz nacjonalizmu, podobnie jak i
                                  olimpiada, i kazdy "oficjalny" sport (nawet ten za pieniadze).

                                  Niestety, nie wybieram sie na zaden slub... Taki dzikus jak ja zapomnial juz,
                                  jak wyglada cywilizowany swiat.
                                  • Gość: Jaskolka Kazda myszka... IP: 212.181.115.* 21.06.06, 14:21
                                    ... swoj ogonek chwali : ))

                                    reprezentujac swoj kraj , kazdy ma w sobie nutke nacjonalizmu...a Ty historie
                                    Anglii znasz i masz do niej calkiem blisko : )

                                    To cywilizowany swiat zapomnial o dzikusach : )
                                    a ciekawosc to....
                                    : ))
                                    • Gość: pliszka Re: Kazda myszka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 16:28
                                      Każda pliszka...
                                      • Gość: Jaskolka Forum... IP: *.bredband.comhem.se 21.06.06, 16:47
                                        jest Twoje pliszko...

                                        aaa czym chcialabys sie pochwalic? : ))
                                        • quickly Czas na poranna kawe... 22.06.06, 02:09
                                          Juz jutro gra Australia. A niech sobie chlopcy graja, jak najlepiej... mecz
                                          bedzie o piatej nad ranem, jak sie obudze, to zdaze jeszcze zobaczyc druga
                                          polowe meczu. Po co sie denerwowac? Co ma byc, to bedzie...

                                          Ale najbardziej przezywaja ten mecz mieszkajacy tutaj Chorwaci (ich jest zdaje
                                          sie troche wiecej w Australii, niz Polakow). Sam nie wiem jak bym sie
                                          zachowywal, gdyby to byl mecz Polska-Australia i chodzilo o wyjscie z grupy.
                                          Chyba jednak kibicowalbym za... Polska. Chociaz Australia taka biedna, niczego
                                          nigdy w pilce noznej jeszcze nie wywalczyla... Moze jednak za Australia? No ale
                                          z drugiej strony bylby "Mazurek Dabrowskiego", chociaz "Advance Australia Fair"
                                          tez moze wzruszyc... i ta ich australijska chec walki... W kazdym badz razie
                                          dobrze sie stalo, ze nie beda ze soba grac - problem mam z glowy...
                                          • jednatakaruda "Kangury"wskakują do 1/8 finału 22.06.06, 23:02
                                            Komentarz z TV...To był naprawdę dramatyczny mecz,ale przyznam,że kibicowałam
                                            Australii.Szczególnie oburzyła mnie niekompetencja sędziego,a wiadomo,że
                                            wówczas serce kibica opowiada się po stronie"pokrzywdzonego".Szkoda Quickly,że
                                            nie mogłeś przeżyć radości chwały Polaków,ale ciesz się(niejako zastępczo)
                                            wspaniałą postawą Australijczyków.Może Polska następnym razem???Pozostaje nam
                                            tylko wiara i nadzieja...
                                            • quickly Re: "Kangury"wskakują do 1/8 finału 23.06.06, 01:27
                                              jednatakaruda napisała:

                                              > Komentarz z TV...To był naprawdę dramatyczny mecz,ale przyznam,że kibicowałam
                                              > Australii.Szczególnie oburzyła mnie niekompetencja sędziego,a wiadomo,że
                                              > wówczas serce kibica opowiada się po stronie"pokrzywdzonego".Szkoda
                                              Quickly,że
                                              > nie mogłeś przeżyć radości chwały Polaków,ale ciesz się(niejako zastępczo)
                                              > wspaniałą postawą Australijczyków.Może Polska następnym razem???Pozostaje nam
                                              > tylko wiara i nadzieja...

                                              Dzisiaj rano jestem w pracy nieprzytomny. Mecz rozpoczal sie o 5 nad ranem,
                                              ale wczesniej ogldalem dwa pozostale mecze: Ghana-USA o 3 nad ranem i z
                                              Czechami o 12 w nocy. Nie moga juz barc wicej chorobowych, urlop oszczedzam na
                                              Polske, a w pogrzeb trzeciej tesciowej i tak juz mi nikt nie uwierzy...

                                              Od rana kazdy mnie odwiedza w moim pokoju i... gratuluje. Troche to dla mnie
                                              zenujace... W koncu jaki tam ze mnie pilkarz! Czasami na "sporcie" gramy w
                                              nozna (zawsze wolalem siatkowke), no ale, ze jestem... (zabrzmi to jak
                                              przechwalanka) z Europy, wiec musze byc "ekspertem" i miec powazne odchylenia
                                              na punkcie pilki noznej, bo tam kazdy to pilkarz i nic tylko ten soccer i
                                              soccer... No ale cala Australia (australia normalnych Australijczykow) od rana
                                              sie cieszy i ja razem z nia, bo tutaj zawsze mowiono, ze pilka nozna to sport
                                              dla (w doslownym tlumaczeniu): pedalow, dziewczyn i obcokrajowcow...

                                              No i co Australijscy nacjonalisci od pilki jajo (rugby) LYSO WAM TERAZ!!!!!!!!
                                              hehehehhehe
                                              i to mnie najbardziej cieszy, ze te (co niektore) zakute australijskie paly,
                                              ktore niczego nie widza poza krykietem w lecie i ta przebrzydla pilka jajo,
                                              gdzie kazdy leje kazdego i spotyka sie pozniej w sadzie (tak jest zawsze po
                                              kazdym meczu), albo leza polamani w szpitalu... hehehehehehehehe...

                                              No tak... a teraz beda solidne baty z makaroniarzami...
                                              szkoda... bo fajnie kibicowac wygrywajacemu zespolowi...


                                              • quickly Potega Italii przeciwko walecznym kangurom... 26.06.06, 01:11
                                                Jutro o 1 w nocy (naszego czasu) Australia przejdzie do historii (oczywiscie o
                                                ile uda im sie rozjechac Wlochy).

                                                Piwo jest! (pelno)
                                                Chipsy sa! ( w roznych smakach)
                                                Flaga jest! (polska i australijska)
                                                Zapasowy telewizor jest! (do tego w domu mam jeszcze trzy radia i sasiedzi tez
                                                nie beda spac...)
                                                Od rano o niczym sie nie mowi...
                                                Kibicujcie Australii!!!
                                                • justiz Re: Potega Italii przeciwko walecznym kangurom... 26.06.06, 06:48
                                                  Masz to jak w banku!

                                                  Po ostatnim, niezwykle emocjonującym meczu Australii z Chorwacją, chyba każdy
                                                  kibic płkarski będzie sercem z walecznymi i pięknymi (ach! musiałam to napisać)
                                                  Australijczykami.

                                                  U nas mecz zaczyna się ok. 16.30, a w tym czasie będę na siłowni, więc oglądać
                                                  będę tylko fragmenty... :-((

                                                  P.S. Niby mowa o sporcie, a taka niezdrowa dieta? ;-)))))
                                                  • quickly Re: Potega Italii przeciwko walecznym kangurom... 26.06.06, 07:56
                                                    Jak tam nie zdrow dieta!
                                                    Piwo jest zdrowe!
                                                    Chipsy... za bardzo nie lubie, ale musza byc. W Australii slonych paluszkow nie
                                                    ma...

                                                    Chodzisz na silownie!?
                                                    To wspaniala rzecz...
                                                    Ja tez chodze, ale teraz jakos ostatnio znacznie mniej. Dzisiaj rano gralismy
                                                    znow w pilke nozna na sali gimnastycznej. I taki sport musi mi na razie
                                                    wystarczyc... Jutro mmay "fun run"... nie wiem co bedzie... Moze powiem ze
                                                    jestem chory i moge tylko isc? Zobaczymy jeszcze... U nie koniec pracy. czas
                                                    do domu... Do uslyszenia jutro... Mam nadzieje, ze Australia nie odda swojej
                                                    skory latwo.
                                                  • justiz Jak się 'rodziła' piłka nożna w Australii... 26.06.06, 09:59
                                                    Świetny artykuł:

                                                    sport.gazeta.pl/sport/1,65025,3441691.html
                                                    -------------------------------------------------

                                                    Nie ma słonych paluszków?! Uuuuuu!

                                                    Oj taaaak! Siłownia i fitness to wszpaniała sprawa, zwłaszcza kiedy rozstaję
                                                    się z kolejną 'miłością życia', albo ogólnie brakuje mi energii. ;-)))
                                                    W pracy mamy tzw. Centrum Odnowy Biologicznej, ale tam raczej nie chodzę, bo
                                                    siłownia jest mała, a w saunie i jacuzi na mój gust brudno (a ja pod tym
                                                    względem jestem przewrażliwiona). Chodzę więc do Gymnasionu (to taka sieć
                                                    fitness klubów założona przez Wszołę i Czerkawskiego), bo abonament też opłaca
                                                    mi firma, a tam mam więcej ciekawych zajęć i jest czysto! Hehe

                                                    Ach! Zmiany jakieś w przyzwyczajeniu u Twoich austalijskich kolegów pod
                                                    wpływem MŚ... Czy to znaczy, że piłka nożna przestała być sportem dla "pedałów,
                                                    kobiet i Europejczyków"? ;-))))
                                                    A w ogóle co się tak obijasz na tych zajęciach sportowych, jakieś problemy
                                                    zdrowotne, czy po prostu zniechęcenie? Jakąś fajną pracę masz, pograsz,
                                                    pobiegasz... hmm

                                                    Może jutro napiszemy:
                                                    "Australii gratulujemy zwycięstwa!"
                                                    "Włochom gratulujemy Rzymu, butów, Sofii Loren i Armaniego!" O!
                                                  • Gość: Jaskolka Tylko... IP: *.bredband.comhem.se 26.06.06, 10:29
                                                    Szwedom nie ma czego gratulowac : (::::::::::
                                                    Zaloba narodowa! FY FAN !

                                                    ......no to moze chociaz ABBA ?
                                                    ech! szkoda slow...
                                                  • justiz Ale z drugiej strony... 26.06.06, 11:17
                                                    ... Niemcy wygrali dzięki 'naszemu' Łukaszowi!

                                                    Szwedom źle nie życzyłam, ale Niemcom gratuluję!

                                                    Ot! I widzisz jak sympatie dziwnie są 'nakierowują'...?


                                                    Jak urlop? Wypoczęłaś?
                                                  • Gość: Jaskolka Re: Ale z drugiej strony... IP: *.bredband.comhem.se 26.06.06, 11:35
                                                    Dzieki za pocieche....ale wstyd bylo patrzec...to jakas psychologiczna blokada
                                                    przed Niemcami, no i ten karny?? ! Henke musi snic koszmary!
                                                    Przez sympatie pokibicuje Australii jak Ty, ale i tak chyba wygra Brazylia ; ))

                                                    Urlop zaczelam slodkim lenistwem...ale to dopiero pocztek : ))
                                                    Jade w te Wasze ; ) upaly....u nas leje, a w nocy byla fascynujaca
                                                    burza !! : )))
                                                    I marze o tonach truskawek...itd ; ))

                                                    Quickly...przerzuc sie na kiwi ; ))
                                                  • justiz Smutno jakoś... 27.06.06, 10:59
                                                    Mam dziś dużo pracy, a po ciężkiej nocy, spowodowanej nieprawdopodobną burzą,
                                                    wszyscy w pracy jesteśmy jacyś senni...

                                                    Chcę tylko powiedzieć, że wczorajsza wygrana Włoch to ewidentna porażka sportu,
                                                    to potwierdzenie, że na pewnym etapie/poziomie wszelkich rozgrywek wygrywa kasa
                                                    bogatszych/uznanych federacji, no i może jeszcze organizatorzy "imprez"...
                                                    Od wielu osób słyszę, że na takich imprezach jak MŚ sędzia przed podyktowaniem
                                                    takich wątpliwych karniaków powinien konsultować się z jakimiś obserwatorami z
                                                    poza boiska, albo przynajmniej przeglądać nagrania tej sytuacji z kilku kamer...
                                                    Ech!
                                                    Na 1000 głosujących ponad 80% uznało, że ten karny dla Włoch był pomyłką...

                                                    A Ty Quicklowski przejadłeś się tymi nieszczęsnymi chipsami i chorusi
                                                    jesteś...?
                                                  • quickly Re: Smutno jakoś... 28.06.06, 01:08
                                                    Zgadza sie justiz, smutno jakos...
                                                    U mnie "szaleje" zima. Zimno, szaro i ponuro... W lecie byl strasznie, ale
                                                    zima tez jest tutaj nieciekawie...

                                                    justiz napisała:
                                                    > A Ty Quicklowski przejadłeś się tymi nieszczęsnymi chipsami i chorusi
                                                    > jesteś...?

                                                    Zgadza sie. Troche chorowalem (przeziebienie, kaszel)... ale dzisiaj jestem
                                                    juz spowrotem w pracy.

                                                    Cale te Mistrzostwa Swiata to jeden wielki szwindel i udawana gra pilkarzy-
                                                    aktoreczek (teatralne upadki po lekkim dotknieciu pilkarzyka, trzy fikolki w
                                                    powietrzu napastnika po dotknieciu malym palcem obroncy itd.itd.). To nic nie
                                                    ma wspolnego ze sportem - jest niezdrowe i powinno byc zabronione.

                                                    Mysle caly czas o dzialce nad jeziorem...
                                                    Spacer w lesie... Usiasc tak nad brzegiem i popatrzec na czysta wode,
                                                    popatrzec jak uklejki (takie maly rybki) skubia na powierzchni rzucony chleb.
                                                    I wiem, ze to jest realne, ze to sie kiedys spelni...
    • asskela eeeeeeeeeeee 28.06.06, 10:12
      myślałam że będzie o lodach owocowych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka