Dodaj do ulubionych

Depresja gangstera...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 18:51
Ja gangster,depresja być moja...
Skąd się wzięła?
Z niemoralnego postępowania...Bo czy to moralne, kupić sobie bazylię w
doniczce,przynieść ją do domu,podlewać,by nie zwiędła przez najbliższe dwie
doby,a gdy owa myśli,że ją pielęgnuję dla jej życia i urody...niespodziewanie
ją zjeść???
Obserwuj wątek
    • grey_5 Re: Depresja gangstera... 21.06.06, 19:18
      a kogo dotyczy to zdarzenie.?;)))
      • Gość: no...no...no... Re: Depresja gangstera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 19:23
        Mnie;( i nieszczęsnej bazylii,którą pielęgnowałam,a potem podstępnie zjadłam:(((
        • grey_5 Re: Depresja gangstera... 21.06.06, 19:25
          a nie moglas się powstrzymac od tak nikczemnego
          postepku?.......DDDD
          • Gość: no...no...no... Re: Depresja gangstera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 19:28
            Nie wiesz,że w każdym drzemie zwierz,który czasem bierze górę nad
            wrażliwością...Poza tym-przepadło;(Zjedzona na śmierć,a ja w depresji,kiedy
            przyszło opamiętanie...:)
            • grey_5 Re: Depresja gangstera... 21.06.06, 19:30
              nie żałuj roz jak ploną lasy.;)))
              teraz juz za pozno na wyrzuty sumienia,
              a jak wrazenia smakowe.???
              • Gość: no...no...no... Re: Depresja gangstera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 19:34
                Właściwie:)....co tam jedna ryska na sumieniu:)))wrażenia smakowe mi to
                wynagrodziły.Może rzeczywiście czasem warto lekko zbłądzić...:)?

                "Jeśli przestrzegasz wszystkich reguł,omija cię cała zabawa":)
                • grey_5 Re: Depresja gangstera... 21.06.06, 19:37
                  w przyszlosci tez mogę w nieznane ruszyc.DDDDDDDD
                  • Gość: no...no...no... Wędrowny Greyu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 13:29
                    Przyszłość i podróż,w którą wyruszysz...(jak się odgrażasz:))...Oj, Cyganka
                    widzi,że i jedno i drugie uda się wspaniale:D.Przed Tobą pzryszłość pełna
                    przygód...DDD
    • aroden Vegetarianie tez sa straceni :) 21.06.06, 20:25
      Na rowni z nami - miesozernymi.
      Wiedzialem od dawna, ze rosliny tez maja dusze.
      I one, jak i kregowce, tez chca zyc.

      Pozostaje Ci jesc:
      owoce
      orzechy
      sery i przetwory mleczne :)
      • Gość: no...no...no... Re: Vegetarianie tez sa straceni :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 20:49
        No nie przesadzajmy z tą wrażliwością:)-trzeba przetrwać!
        Wzruszenie rzecz ludzka,ale...muszę jakoś utrzymać przy życiu to cialo,które mi
        dano w opiekę:)))Odpowiedzialność,odpowiedzialność mną kieruje:)))
        • aroden Re: Vegetarianie tez sa straceni :) 21.06.06, 21:45
          Toz rozumiem, ze o ten przejsciowy depozyt (cielesny), czeba dbac :)
          zaproponowalem Ci jednakowoz calkiem slodka diete...
          Gdy te wszelakie owoce zanurzysz in vino veritas
          - to santo spiritus od razu lekkim Ci bedzie :)
          • Gość: no...no...no... Re: Vegetarianie tez sa straceni :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 21:56
            Chyba trochę sobie ze mnie żartujesz,by nie rzec-dworujesz:)Wino ciężko osiada
            na umyśle i lekko mi po nim nie będzie...A jeszcze mi cięzej(na sercu),że
            odmawiasz nade mną"santo spiritus"...
            • aroden Re: Vegetarianie tez sa straceni :) 21.06.06, 22:23
              Gość portalu: no...no...no... napisał(a):
              A jeszcze mi cięzej (na sercu),
              że odmawiasz nade mną "santo spiritus"...

              Umowmy sie zatem, ze gdy Twa duchowosc w calej Twej fizycznej otoczce
              (onegdaj vel zawzdy) dopadne, to juz niczego Ci nie odmowie :)

              Domniemam tez , ze serduszko Twe bedzie tedy lzejsze,
              niz Amorek po przebudzeniu :)
              • Gość: no...no...no... Re: Vegetarianie tez sa straceni :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 22:36
                Ymmm...Oblicze me pobladło...z zaskoczenia:)Jednak trzeba tę sytuację
                przeanalizować"...dopadnę,to już niczego Ci nie odmówię":)To raczej dopadnięty
                niczego nie odmawia,dopadającemu...I tak to widzę i tak się zgadzam:)))
                • aroden Re: Vegetarianie tez sa straceni :) 21.06.06, 22:46
                  Gość portalu: no...no...no... napisał(a):
                  Jednak trzeba tę sytuację przeanalizować"...
                  dopadnę, to już niczego Ci nie odmówię" :)

                  No niech Ci bedzie , ze intelektualnie sie podlozylem,
                  ale i tak cala przyjemnosc po mojej stronie...
                  zawsze zreszta bylem zdania, ze kobiety - gora :)

                  Ale o anal-lizowaniu to Ty mi nie pisz :)
                  Jestem za ciepla erotyka, jak u babuni - i bez zadnych perwersji, prosze :)
                  • Gość: no...no...no... Re: Vegetarianie tez sa straceni :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 22:54
                    Jak możesz zawstydzać tak kobietę?!Nie przypuszczałabym,że tak podstępnie
                    wykorzystasz moje słowa(słowo):)))Widzę,że muszę być bardziej czujna,bo nie
                    mogę Ci ufać(wiadomo mężczyzna,a MĘŻCZYZNA TO NATURALNY WRÓG KOBIETY
                    WYSTĘPUJĄCY W PRZYRODZIE:)))!!!)

                    I nawet zgodzilibyśmy się co do tej ciepłej erotyki...ale skąd ja mogę wiedzieć
                    czy z tą babunią to też nie jest jakiś podstęp?...
                    • aroden czlowiek sie rodzi tyle razy :) 21.06.06, 23:03
                      gdyz dotad myslalem, ze naturalnym wrogiem kobiety,
                      to jest jej najblizsza przyjaciolka :)

                      a tu masz - ze to niby hoop :)

                      Ale co mi tam...
                      A babunia, jak to babunia - grzeje sie przy piecu i dlatego jest cala ciepla :)

                      Tak, ze nawet blogoslawienstwo na cieply, nocny i takowoz delikatny masaz
                      od niej dostaniesz.

                      dormine bene.
      • meduza4 Skandal ;-) 22.06.06, 14:24
        aroden napisał:

        >
        > Pozostaje Ci jesc:
        > owoce
        > orzechy

        Toż to przecież dzieciobójstwo!!!!!!!!! ;-)


        > sery i przetwory mleczne :)

        A to z kolei dręczenie karmiącej matki ;-PPP
        • aroden Re: Skandal ;-) 22.06.06, 15:16
          To sie wszytko zgadza.

          Ale pod zadnym paragrafem nie podpada to pod "zabojstwo" :)

          Jako ze - owoce i orzechy, a takze przetwory mleczne, to "specjaly"
          (formalnie przynajmniej) nie egzystujace w sensie posiadania swiadomosci
          - nawet tej roslinnej :)
          • meduza4 Re: Skandal ;-) 22.06.06, 15:24
            Jeżeli jesteśmy przy owocach, to ich spożywanie podpada pod ten sam paragraf co
            np. aborcja. Bo niektórzy lekarze twierdzą, że do czasu wykształcenia się
            komórek nerwowych płód także nie posiada świadomości. A wszelkie nasionka i
            orzechy, są odpowiednikiem ludzkich czy zwierzęcych płodów.

            Czyli jednak zabójstwo :-(((
            • aroden Pani dr.- wiecej Atencji, prosze :) 22.06.06, 15:31
              Owoce sa TYLKO POTENCJALNYMI nosnikami zycia :)

              Podobnie jak jajeczko (kurze np.) ktore musi byc 3 tygodnie grzane,
              podobnie owoce musza zostac w ziemi posadzone, by cos moglo sie wykluc :)

              A zatem, jak Ci zrobie cos malutkiego (w brzuszku) to nie bede Cie prosil
              o przerwanie procesu budowy ZYCIA...
              Ale jak kupsiz w sklepie mendel jajej to z przyjemnoscia wrzuce je na
              patelnie ...
              I bialym winkiem popijemy...
              www.villatorreacona.com/image/vinsanto%20tappo.jpg
              (w celu aktywacji w/w procesow :)
              • meduza4 Drogi kolego :-) 22.06.06, 15:56
                Ależ atencji to także Szanowny Kolega zapewne nie wykazywał, gdy ileś tam lat
                temu toczyła się dyskusja w sprawie ustawy antyaborcyjnej. I właśnie w trakcie
                tej dyskusji padały ze strony lekarzy opinie, że na wczesnym etapie rozwoju płód
                także jest tylko życiem potencjalnym. Trochę racji w tym jest, bo wiele zarodków
                zostaje samoistnie wydalonych z organizmu w okresie pierwszych 6 czy 8 tygodni
                ciąży.

                Tak czy owak, winko wygląda apetycznie... tylko chyba kolega już je napoczął, że
                chce sadzić w ziemi całe owoce, a nie nasiona ;-PPP

                • aroden Re: Drogi kolego :-) 22.06.06, 15:59
                  Troszke sie zapomnialem z tym winem, ale nie na tyle, by nie pamietac,
                  ze owoce i owszem sadzi sie w ziemi, ale nasiona to jednak zdziebko wyzej :)
                  • meduza4 Re: Drogi kolego :-) 22.06.06, 16:24
                    Ha! Chyba, że ziemniaka nazywasz owocem, bo jego się w ziemi sadzi z pewnością ;-PPP

                    Masz może coś do jedzenia pod to winko? Coś się głodna robię :-(((
                    • Gość: no...no...no... Re: Drogi kolego :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 19:44
                      :)Widzę,że powiało prawdziwym moralnym niepokojem:)))
                      • grey_5 Re: Drogi kolego :-) 22.06.06, 19:51
                        tak niepokoj wielki,jak przed burzą....DDDDD
                        • Gość: no...no...no... Re: Drogi kolego :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 20:14
                          Przed burzą?:)To dobrze nie wróży...Mam jednak nadzieję,że chmura przejdzie
                          obok:)
                          • grey_5 Re: Drogi kolego :-) 22.06.06, 20:19
                            u mnie zagrozenie minęło.,cieszę sie piękną
                            pogodą.;))))
                            • Gość: no...no...no... Re: Drogi kolego :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 20:31
                              Ale czy ta piękna pogoda dotyczy stanu ducha ,czy tylko aury?
                              • grey_5 Re: Drogi kolego :-) 22.06.06, 20:33
                                obu przypadków...;)))))
                                • Gość: no...no...no... Re: Drogi kolego :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 20:37
                                  I znów to powtórzę:szczęściarz z Ciebie:)))U mnie niestety powietrze
                                  ciężkie,niebo zmętniało-parno i duszno.
                                  Znasz jakąś receptę,by ożyć???Tylko nie mów,że chłodny prysznic,bo to pomaga
                                  tylko na chwilę:(
                                  • Gość: "Przed burzą bywa Re: Drogi kolego :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 20:42
                                  • grey_5 Re: Drogi kolego :-) 22.06.06, 20:50
                                    niestety tylko prysznic i leżakowanie.innej
                                    recepty nie ma. no i dobrze wietrzyc mieszkanko.DDDD
                                    mogą byc lody.....
                                    • Gość: no...no...no.... Re: Drogi kolego :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 21:01
                                      :(Wszystkie rady zastosowane,więc dlaczego zsuwam się z krzesełka pod
                                      klawiaturkę?
                                      I pomyśleć jak zawsze mam za złe mieszkańcom ciepłych krajów,że są tacy
                                      leniwi...Jak to życie weryfikuje poglądy-też bym taka była ,gdyby ten upał
                                      trwał wiele miesięcy...
                                      • grey_5 Re: Drogi kolego :-) 22.06.06, 21:06
                                        dokladnie czlowiek się ciagle uczy,,,
                                        w upalnych klimatach nie nalezy się
                                        speszyc.;)))
                                        zastosuj jeszcze jakis zimny napoj...;))0
                                        • Gość: no...no...no... Re: Drogi kolego :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 21:10
                                          Tak jest!:)Zimny napój ,zimny prysznic i będę jak nowa:)Poza tym ożywiły mnie
                                          śmieszne fotografie "Najdziwniejsi kibice",zwłaszcza podoba mi się rycerski
                                          Anglik:)))
                                          A tesraz idę za Twoimi (nieocenionymi) radami:)))Zamrożę się:)))
                                          • grey_5 Re: Drogi kolego :-) 22.06.06, 21:14
                                            oczywiscie co się da wcisnij do zamrazarki..DDDdd
                                            • Gość: no...no...no... Re: Drogi kolego :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 21:47
                                              No....:)Już mi lepiej i-bynajmniej-nie wracam z zamrażarki:)))Chociaż jest na
                                              tyle duża,a moja objętość cielesna na tyle skromna,że nie musiałabym się do
                                              niej "wciskać"Ba!Powiem nawet,że gdybyśmy to dobrze rozplanowali,to i Ty
                                              zapewne byś się tam zmieścił:)Gdybyś oczywiście miał życzenie mi
                                              potowarzyszyć:)))
                                              • grey_5 Re: Drogi kolego :-) 23.06.06, 08:57
                                                brzmi to jak propozycja,a więc nie wypada
                                                odmawiac..;DDDDDD
                                                • Gość: no...no..no... Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 18:33
                                                  Cieszę się,że nie odmawiasz i tak dobrze rozumiesz moje intencje;)))
                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 23.06.06, 21:30
                                                    staram się jak potrafię;DDDDDDDDDd
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 21:46
                                                    No popatrz...jaki zbieg okoliczniści-ja też:)))
                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 24.06.06, 06:55
                                                    dwoch przypadów byc nie moze. to juz działanie
                                                    celowe i z powiedzialbym premedytacją......DDDDDDDDD
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 14:25
                                                    :)No oczywiście,że może być nawet jakiś szczególny zbieg okoliczności,ale nie
                                                    jest mi w tym wypadku "po drodze" w to wierzyć.Wolę zdecydowanie tę
                                                    premedytację:))))
                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 24.06.06, 20:50
                                                    oki,kazda wersja jest wlasciwie dobra.;-)
                                                    nie zglaszam zadnych uwag.DDDDDDD
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 21:54
                                                    Ja też nie zgłaszam uwag,ponieważ niezwykle zgodliwe ze mnie
                                                    stworzenie,zwłaszcza gdy zapach powietrza zagrylował się na amen:).Leniwe
                                                    ciepło wieczoru wpełza przez okno,a na podłodze stoi otwarta walizka...
                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 24.06.06, 22:01
                                                    ooooo to Pani wyjezdza???
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:06
                                                    Dopiero w środę(na razie na krótko) i jeszcze się nie pakuję,ale walizka jest
                                                    po to bym,patrząc na nią,uśmiechała się do swych marzeń:)
                                                    Potem na dłużej i daaaalej:)))
                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 24.06.06, 22:10
                                                    szczęśliwa z Ciebie kobieta musi byc...;))))))))
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:13
                                                    Powiem szczerze-jestem:)Nie narzekam,kiedy gorzej,a cieszę się jak wariat,kiedy
                                                    lepiej:)))Ot... i cała tajemnica:)))
                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 24.06.06, 22:14
                                                    prawdziwy zywioł,ale to z pewnoscia pomaga
                                                    lepiej zyc.DDDDdd
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:19
                                                    Trafiłeś:)Ale myślę,że nie zdradziłam Ci żadnej tajemnej recepty na
                                                    życie.Oczywiście bywają też nieprzewidziane okoliczności,przed którymi zawsze
                                                    czuję respekt...
                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 24.06.06, 22:20
                                                    skadze znowu,wszystko jest oki,zreszta nie zamierzam
                                                    oskubać Cię z twoich tajemnic,.DDDDd
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:24
                                                    Są tajemnice,które tajemnicami nie są:)))A z Tobą:)))mogę podzielić się nawet
                                                    bardziej tajemną wiedzą:)Np.co myślą róże,gdy patrzą na księżyc...
                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 24.06.06, 22:26
                                                    a to mnie zaskoczyłaś;-))
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:29
                                                    Zacznę liczyć ile razy to powiesz,ponieważ nie powiedziałeś tego pierwszy raz:)
                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 24.06.06, 22:30
                                                    zgadza sie,to nie pierwszy raz.;-)
                                                    ale wolę wypowiadac się jasno.DDDDddd
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:34
                                                    Nie ukrywam,że lubię zaskakiwać:)))Oczywiście byle nie negatywnie...

                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 24.06.06, 22:35
                                                    jak dotąd masz na koncie same pozytywy;-)
                                                    masz farta.DDDDDDd
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:37
                                                    Wiesz jak to jest z tym fartem...Aby go mieć,trzeba się nieźle natrudzić;)
                                                    Szczęście może i sprzyja niektórym,ale nie jest przypadkiem,że tym,a nie
                                                    innym...
                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 24.06.06, 22:40
                                                    szczęsciu niestety trzeba pomagać.;))
                                                    trochę zainwestowac,trochę zagrać w ciemno.;))
                                                    mozna tez lekko zablefować,zagrać znaczoną kartą...DDDDDDd
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:44
                                                    No może...:)))Wcale nie twierdzę,że jest inaczej.
                                                    No ja po prostu nie wiem,ale nie potrafię się z Tobą nie zgodzić:))Co jest?"Noc
                                                    czerwcowa,królowa jaśminowa..."?A może ja anioł jestem , nie kobieta???:DDDDDDD
                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 24.06.06, 22:45
                                                    elf moze???DDDDD
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:49
                                                    :)))To chyba jakieś skrzydlate stworzenie...no nie wiem...Latać to ja niezbyt
                                                    lubię,chyba,że mus:)Ale poza tym takie elfy,to raczej w bajkach mają niezłą
                                                    prasę:)))
                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 24.06.06, 22:50
                                                    a miotłę posiadasz??/DDDDDDDD
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:55
                                                    Wiadomo!Musi być...używam jej z wielką ochotą,gdy budzę się we wcieleniu
                                                    czarownicy:)
                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 24.06.06, 22:56
                                                    i slusznie,jakas odskocznia od szarej
                                                    codziennosci musi byc.DDDDDDDD
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 23:02
                                                    Właśnie...Przecież ciągle nie można być aniołem,czy innym elfem.Czasem człowiek
                                                    musi...poczuc wiatr we włosach,muchy w zębach(pędząc oczywiście na
                                                    miotle).Musi ...inaczej się udusi:)))
                                                  • grey_5 Re: Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje.... 25.06.06, 07:56
                                                    ech,coz wart bylby swiat bez czarownic,
                                                    chyba niewiele.;DDDDDD
                                                  • Gość: no...no...no... Nocne tajemnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 00:14
                                                    Bywają różne czarownice,niektóre szczególnie lubią gorące noce,jak ta.Nie mogą
                                                    wtedy spać i myślą,wymyślają,przemyślują,w myślach się plączą...Czasem
                                                    zdradzają tajemnice np.takie jak ta o księżycu i różach...

                                                    Nie przysłaniajcie różom księżyca ,gdy świeci
                                                    Róże kochają księżyc tak jak poeci
                                                    W niebo z ogrodów patrzą i patrzą nim zasną
                                                    I śni się różom w ciemności ta jasność

                                                    Róże mają kocie źrenice
                                                    Róże z rzadka oczy podnoszą
                                                    I najchętniej róże z księżycem
                                                    Swe dialogi wiodą wśród nocy

                                                    Róże maja usta gorące ja wiem
                                                    Ogień róży na deszczu nie gaśnie
                                                    Róże maja kolce drapieżne
                                                    Kaleczą do krwi,gdy pieszczą

                                                    Nie przesłaniajcie różom księżyca nim zasną
                                                    Róże kochaja tarczę księżyca tę jasność
                                                    W ziemię wrośnięte i oniemiałe w milczeniu
                                                    Leca na księżyc,kiedy przepływa nad Ziemią

                                                    (A.German)
                                                  • grey_5 Re: Nocne tajemnice 26.06.06, 08:22
                                                    o,zupełnie dobrze.DDDDDDDD
    • ladyx Re: Depresja gangstera... 23.06.06, 18:39
      oj, nie stresuj mnie
      "złowiłam" sobie pewnego pana, trzymam go w domku, dbam i troszczę się, żeby
      dobrze wyglądał, on myśli, że dla niego, a ja to egoistycznie dla siebie robię
      ( chcę mieć długo ładny widok o poranku ;)))
      czy czeka mnie mega-depresja
      • Gość: no...no...no... Re: Depresja gangstera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 18:43
        Ladyx...Ty wcale nie jesteś lepsza ode mnie:)Obiekt wprawdzie
        inny,ale...podstępne działanie,kropka w kropkę,to samo:)))
        Czujesz przynajmniej odrobinę moralnego niepokoju?:)))

        Jak tak ,to na tym możesz poprzestać.Trochę się"pogryź"i przejdź nad tym do
        porządku dziennego:)))O swoją przyjemność trzeba dbać;)
        • ladyx Re: Depresja gangstera... 23.06.06, 18:45
          Gość portalu: no...no...no... napisał(a):

          > Czujesz przynajmniej odrobinę moralnego niepokoju?:)))

          ...nic a nic, nawet odrobinki ;D
          • Gość: no...no...no... Re: Depresja gangstera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 19:15
            :)))No i właśnie o to Cię posądzałam:)))
            • ladyx Re: Depresja gangstera... 23.06.06, 19:20
              i słusznie ;)))
              • Gość: selena2505 Re: Depresja gangstera... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 09:44
                do "no...no...no.."

                gratuluje poczucia humoru,uśmiałam się nieźle....Pozdrawiam Lena
                • Gość: no...no...no... Do Leny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 14:19
                  Leno:)Cała przyjemność po mojej stronie.Bardzo lubię ludzi,którzy się śmieją:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka