Dodaj do ulubionych

pomóżcie prosze Was! co robic

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.06, 18:24
jestem bardzo zakochana w facecie ... bylismy razem na studniowce ... jednak
tuz przed impreza znalazl sobie dziewczyne ... mimo tego przez 9 miesiecy
zatruwa mi glowe robi jakies nadzieje gdy spotyakmy sie czasem ... najpierw
chcial kumpelstwa jednak po czasie sam mi przyznal racje ze nie bedziemy
kumplami bo przy mnie odkreca mu sie srubka .. zawsze gdy razem jestemy
obcalowuje mnie przytula itp... ostatnio powiedzial nawet czy mozna kochan
dwie osoby bo on tak chyba ma .. jest z tamta dziewczyna ona ma 25 lat on 27
ja 20 mowi mi ze jest mu z nia dobrze ze dawno nie mial takiej dziewczyny ze
ona jest w porzadku ... i nie moze jej w ten sposob skrzywdzic ... ze ja
zostawi... mi tlumaczy ze ide na studia i zwiazek miedzy nami ni ema sensu bo
zawsze sie zdradza itp poza tym zgania na roznice wieku ... jednak z drugiej
str mowi ze gdyby jej nie bylo to nawet sekundy by sie nie zastanawial tylko
bylby ze mna ... ostatnio fakt faktem byl troche podpity ale to go nie
tlumaczy siedzielismy sobie razem i powiedzial ze awet gdyby ona tu weszla to
mialby to gdzies bo jest mu ze mna dobrze... wiem ze jest za nia i zalezy mu
.. ale ja tkwie w tym chorym ukladzie juz 9 miesiecy i jest mi bardzo zle :(
ja cierpie bo go kocham wiec kazde jego slowo jest dla mnie nadzieja .. wiem
ze z nim nie bede ale gdy mowie zeby sie do mnie nie odzywal wyzywa mnie od
egoistki i mowi ze nie mysle o tym co on czuje ... i ze takie cos nie wchodzi
w gre ze i tak mnie bedzie meczyl itd ... ale ja juz mam dosc co mam zrobic
?? to jest wszystko chore jakas patologia i ja jestem w tym wszystkim w
najgorszym polozeniu :( ratunku mam zerwac kontakt ?? co mam robic :( czego
on chce ode mnie ten koles ?? powiedzialam mu ze sex nie wchodzi w gre jesli
na to liczy .. a on ciagle swoje .. jest o mnie zazdrosny itd .. po co mi
zatruwa glowe jesli wie ze ze mna nie bedzie i przyjazni tez z tego nie bedzie
bo to niemozliwe jesli sie kleimy do siebie :( help !
Obserwuj wątek
    • marbit_0000 Re: pomóżcie prosze Was! co robic 19.08.06, 18:46
      Sama napisalas ze jest to pattologiczna sytuacja i jest to prawda.mam znajoma k
      tora byla i chyba jeszcze jest(nie jestem pewien bo nie mielem juz z nia
      kontaktu 3 miesiace) w identycznej sytuacji.kiedy die o tym dowiedzialem od niej
      bylem zaskoczony i wzburzony ze ona tkwi w tak toksycznym zwiazku.jednak kiedy
      przyjrzalem sie zaistnialej sytuacji nieco blizej zorientowalem sie ze to
      wszystko nie jest takie proste jak sie wydaje dlatego rozumiem Twoje
      watpliwosci.jest jeszcze druga strona medalu niech ktos mi znajdzie chociaz
      jedna osobe ktora na pstrykniecie palcem zapomni i przestanie kochac druga
      osobe.jest ktos taki???jedyna rozsadna propozycja jaka mi przychodzi na mysl to
      szczera rozmowa z facetem.niech Ci powie na czym stoisz,niech ci da dowod na to
      ze wiaze z Twoja osoba plany,niech zerwie z tamta dziewczyna!nie sluchaj tylko
      tekstu tego typu:,,nie moge jej tak skrzywdzic,ona na to nie zasluguje.rozstane
      sie z nia na pewno ale potrzebuje jeszcze troche czasu,,nie wierz w takie
      slowa(mowi Ci to facet!)jesli nie uzyskaz jakis konkretow podziekuj mu za
      znajomosc i nie ciagnij tego dalej bo z takiej sytuacj9i nie wyniknie nic
      dobrego a z biegiem czasu Twoje cierpienie bedzie roslo w sile.
      • kobietabezserca Re: pomóżcie prosze Was! co robic 19.08.06, 21:19
        juz naprawde chyba czas skonczyc z tymi "dyrdymagami" - on mnie kocha ja go
        kocham on nie kocha on sie kochaja... on ja my ona ... pomocy!!! help!!!! ...
        jeny ludzie!!!! - niech Wam troche madrosc zyciowa doradzi - toc tu chyba
        oseski z problemami nie bywaja!/?
        oszalec mozna
        p,s prosze nie wpisywac stwierdzen typu:"jak cie nie interesuje to milcz.."
      • kobietabezserca Re: pomóżcie prosze Was! co robic 19.08.06, 23:11
        a wiec oddajae swoj glos w problemie:) podpisuje sie pod marbitem!!!
        marbit!:))))nie masz nic przeciwko!?
    • Gość: xyz Re: pomóżcie prosze Was! co robic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.06, 22:24
      co Ty mozesz wiedziec powyzsza kobieto .. kazdy ma jakis problem i szuka pomocy
      od ludzi wiec doradz jej cos lepiej zamiast wypisywac brednie
      • rycerz.krola.artura Re: pomóżcie prosze Was! co robic 20.08.06, 01:33
        xyz - powyższa kobieta przynajmniej - w przeciwieństwie do Ciebie - pisze pod swoim nickiem, a nie jako "nikt".
        Też początkowo nie chciało mi się czytać tego postu, ale teraz przeczytałem.

        Monisiu, nie zazdroszczę Ci Twojej sytuacji.
        Sokółka Ci dobrze podpowiada, ale wiem, że to nie jest takie proste, gdy w grę wchodzą uczucia, a "nadzieja czai się za każdym rogiem".
        Ja też Ci radzę: trzymaj się od niego jak najdalej. Jeśli tego nie zrobisz, to obym się mylił, ale bedziesz dalej trwała w tej - jak to określiłaś - patologii i najgorszym położeniu, i bedziesz się dłużej męczyć. Troszkę niestety wiem, co mówię.

        Pozdrawiam serdecznie
        Darek
    • white.falcon Re: pomóżcie prosze Was! co robic 20.08.06, 00:40
      Monisiu, daj sobie spokój z tym człowiekiem. On sam nie wie, czego chce, choć z
      opisu wynika, że z pewnością nie chce jednego - trwałego związku ani z Tobą,
      ani z tamtą dziewczyną. Jest taki rodzaj ludzi, wcale nie gorszy od innych, by
      nie było, który nie dojrzewa w wieku 27 lat do jakiegokolwiek poważnego
      związku. Najgorsze, co mozna wymyslić - to próbować walczyć o tego człowieka.
      Szkoda zachodu, bo wynikną z tego zawiedzione uczucia i pt. kwestie. Masz
      dopiero 20 lat i kawał zycia przed Tobą, więc nie ma po co sobie głowy zawracać
      kimś, kto próbuje Ciebie złapać na czułe słówka, wykorzystując Twoje idealne
      widzenie uczuć i marzenia o księciu na białym koniu. Marzenia są piękne, ale
      lepiej i zdrowiej dla siebie rozgraniczać uczucia, a rzeczywistość, ale chyba
      na nauczenie się tego masz czas.

      Jestem na "nie". Darować sobie tego człowieka i już.
      Pozdrawiam, :-)
      Sokółka
    • Gość: gosc* Re: pomóżcie prosze Was! co robic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 14:47
      A co tu Monisiu można doradzić? Wg mnie facet jest lawirantem, bawi się
      zwyczajnie Twoim kosztem.Odpuść sobie taką rozrywkę bo chyba nie jest dla
      Ciebie atrakcją!?
    • Gość: Capitan dobra rada Re: pomóżcie prosze Was! co robic IP: *.acn.waw.pl 22.08.06, 15:20
      Dziewczyno DAJ SOBIE SZYBKO SPOKÓJ.
      Z tego co piszesz facet ma 27 lat. W tym wieku normalny mężczyzna wie czego
      chce od życia bo ma już za sobą jakiś bagaż doświadczeń. Z Twojego opisu
      wychodzi na to, że ten cżłowiek zachowuje się jak c**a a nie jak facet, tym
      bardziej że jak piszesz jest od Ciebie o 7 lat starszy.
      Jakie możesz mieć w nim oparcie i jakie poczucie stabilizacji skoro on sam nie
      wie na co się zdecydować. Nie zawracaj sobie głowy "dużym dzieckiem" nie bierz
      się za wychowanie kogoś kto nie chce być dorosły!
    • color Re: pomóżcie prosze Was! co robic 23.08.06, 00:13
      Gość portalu: Monisia:( napisał(a):

      > zatruwa mi glowe robi jakies nadzieje gdy spotyakmy sie czasem ... najpierw

      nie doradze ci konkretnie co masz poczac z obiektem swoich zainteresowan, powiem
      tylko ze dwa razy bylem w takiej sytuacji - po przeciwnych biegunach tzn. ja i
      one dwie, oraz ona i my dwaj... moze doda ci to troche otuchy, ale przyznam, ze
      to koszmarnie trudna sytuacja dla wszystkich, az sie w zoladku przewraca.
      ogromna presja, niespelnione nadzieje i co tylko... jesli potrafisz, to sprobuj
      sie do tej sytuacji troche zdystansowac, moze wystawic faceta na probe - bo jak
      widze to on trzyma za sznurki a ty sie meczysz... moze to perfidna rada, ale
      pobaw sie nm troche, pomanipuluj, sprawdz jego reakcje na twoje "teoretyczne"
      warunki... moze uda ci sie go jednak zdobyc, albo - co chyba lepiej dla ciebie,
      przejrzec na oczy, ochlonac i twardo stanac na ziemi, czego ci zycze :))

      pzdr.
    • Gość: Monisia Re: pomóżcie prosze Was! co robic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 16:18
      macie razje poczynilam kroki gdy napisal odpisalam zeby juz nigdy wiecej mnie
      nie zagadywal i zajal sie dziewczyna chyba go zamurowalo bo nie odp ..
      • color Re: pomóżcie prosze Was! co robic 23.08.06, 18:35
        obys tylko "nie wymiekla" :)
        • Gość: Moonisia Re: pomóżcie prosze Was! co robic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.06, 13:20
          teraz juz wiem ile dla niego znaczylam jak mu napisalam zeby sie do mnie nie
          odzywal to wyrzucil mnie po prostu ze swojej listy na gg..
          • white.falcon Monisiu! 27.08.06, 13:58
            Przede wszystkim pomyśl o plusie - lepiej, że szydło z worka wyszło teraz, niż
            miałabyś się niewiadomo ile męczyć się. Masz jasność sytuacji i chyba jest Ci
            lżej, prawda? :-)
    • bogusia2233 Re: pomóżcie prosze Was! co robic 27.08.06, 21:18
      coś mi się wydaje, że ten facet mimo swojego wieku jest nieźle odjechany. Zanim
      Ci zrobi cos zlego albo przez niego stracisz to co najcenniesze - czas
      mlodosci, zostaw go w spokoju a on niech zostawi Ciebie, tak naprawde bedzie
      lepiej. Kochac dwie osoby- pewnie ze można, mame tate brata siostre, ale nie
      dziewczyne. Powiedz to sama przed lustrem majac na mysli dwoch chlopakow naraz,
      pzreciez to niemozliwe.
      pozdrawiam
    • tapatik Nie łapię... 28.08.06, 13:55
      Ten facet chce w końcu być z Tobą, czy z tą drugą?
      Niech się wreszcie zdecyduje i przestanie kręcić.
      • Gość: Moonisia Re: Nie łapię... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 16:01
        ze mna raczej nie chcial byc bo gdy zerwalam z nim kontakt a jemu zalezaloby na
        mnie to brakowaloby mu tego staralby sie naprawic cos .. a on wyrzucil mnie z
        listy na gg tyle z tym zrobil .. :( smutne troche
        • color Re: Nie łapię... 28.08.06, 18:27
          wiec to najodpowiedniejszy moment aby rozejrzec sie za kims innym :))
          • Gość: kiki1102 Re: Nie łapię... IP: *.devs.futuro.pl 28.08.06, 19:26
            Cóż Ci poradzić moja droga?Jutro następny dzień,może lepszy,może...?Uśmiechnij
            się"uśmiech jest jak słońce,które spędza chłód z ludzkiej twarzy".
            Pozdrawiam.
            Dzień wspomnienie lata...
        • tapatik Re: Nie łapię... 29.08.06, 07:56
          Gość portalu: Moonisia napisał(a):

          > ze mna raczej nie chcial byc bo gdy zerwalam z nim kontakt a jemu zalezaloby na
          > mnie to brakowaloby mu tego staralby sie naprawic cos .. a on wyrzucil mnie z
          > listy na gg tyle z tym zrobil .. :( smutne troche

          Ale w tym momencie masz odpowiedź na swoje pytanie co robić - wywalić go z
          listy, z komórki, zapomnieć drania i cieszyć się życiem.
          • kiki1102 Re: Nie łapię... 29.08.06, 08:01
            Wiesz czasami miłość jest ślepa...Trzeba naprawdę szeroko otworzyć oczy i
            zupełnie na zimno ocenić sytuację.
            • tapatik Re: Nie łapię... 01.09.06, 11:34
              kiki1102 napisała:

              > Wiesz czasami miłość jest ślepa...Trzeba naprawdę szeroko otworzyć oczy i
              > zupełnie na zimno ocenić sytuację.

              Wiem. Przeżyłem taką sytuację, kiedy byłem ślepy.
    • Gość: ja Re: pomóżcie prosze Was! co robic IP: 194.69.198.* 30.08.06, 08:22
      zen sie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka