Dodaj do ulubionych

Czy romantyków nie interesuje sex???

13.09.06, 16:56
Bo nigdy nikt tutaj nie porusza tematów z tym związanych.
Tak jakby Was tylko interesowała duchowość relacji; mężczyzna - kobieta
A ponoć sfery duchowości i seksualności są nierozerwalnie złączone ze sobą.
Może to jest pruderia, a może coś innego. Chęć, oddzielenia czystej sfery
ducha od brudnej ciała.
Czytam tutaj opinie różnych, fajnych dziewczyn i często oczami wyobraźni widzę
je... (jak 80% chłopców)np Sokółka wydaje mi się fajna i doświadczona.
Obserwuj wątek
    • meduza4 Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 17:25
      Sprecyzuj co znaczy doświadczona: taka, która nie jest dziewicą, czy po prostu
      łatwa, która poleci na każdego. I czy dobrze zrozumiałam, że chodzi o
      doświadczenie w sensie seksualnym, a nie zawodowym, czy życiowym.

      A poza tym, kto tu jest pruderyjny i kto oddziela sferę ducha od ciała, kto
      milczy na temat seksu? Nie spotkałam się z tymi zachowaniami, a sporo tu jestem.
      I kto na tym forum uważa sferę ciała za brudną?

      No i jak widzi oczami wyobraźni kobiety te wspomniane 80% chłopców? Statystyka
      zaczyna się dopiero od około 30... a my tu mamy tylko Twoją wypowiedź ;-PPP

      Niech się więcej mężczyzn wypowie, zbadam, opracuję wyniki i podam do forumowej
      wiadomości :-)
      • 762mm Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 17:57
        Ależ nie. Nie, że jest łatwa. Chodzi mi o to,że jej doświadczenia życiowe,jej
        mądrość, ktorą widać w rozmowach, które prowadzi i doradza innym osobą pozwalają
        mi wyciągnąć takie wnioski, że jest osobą do tańca i do różańca, a zarazem
        delikatną i romantyczną, ale niespełnioną ponieważ nie ma obok siebie
        odpowiedniego faceta.
        A ty Meduzo jesteś kobietą pełną temperamentu, która prowadzi sobie swoich
        partnerów na smyczy?
        • Gość: lola Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 18:16
          No i jak Ty czytasz to forum?!

          Przecież bywa tu sławny "Szybki", co w zasadzie ratuje honor Romanticy, gdyż
          właśnie PRZEDE WSZYSTKIM interesuje Go SEXXXXXXXXXXXXXX!
          • meduza4 Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 18:18
            Gość portalu: lola napisał(a):

            > PRZEDE WSZYSTKIM interesuje Go SEXXXXXXXXXXXXXX!

            A myślałam, że bzykanko, czy coś w tym stylu ;-PPP
            • Gość: lola Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 18:30
              Meduzo, myślałam, że bzykanko to jest właśnie COŚ W TYM STYLU:))))
              • meduza4 Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 14.09.06, 11:43
                Możliwe, że to coś w stylu seksu, ale chyba szybsze i bardziej beznamiętne, tak
                bzyk, bzyk, bzyk, dziękuję, przyjdź jutro ;-)
        • meduza4 Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 18:17
          Jezusie, Maryjo! To już o poligamię jestem posądzana publicznie ;-PPP

          A iluż ja na raz mogę mieć tych partnerów, żeby ich sobie na smyczy prowadzać?
          Po drugie, ze smyczami to ja mam problemy. Na moją kocicę tylko przez przypadek
          kupiłam dobre szelki, bo chuda. A na smyczy nie nauczyłam jej chodzić. Ponieważ
          facet, zdawałoby się, inteligentniejszy od kota, to może tu bym odniosła jakiś
          sukces ;-PPP

          Ale jak się inteligentniejszy od kota nie okaże? Klapa, a szkoda mi czasu na
          takie eksperymenty. Jak od kota będzie więcej jadł, to z drugiej strony, nie
          stać mnie na takie zwierzę ;-PPP


          A tak poważnie to kto Ci powiedział taką bzdurę, że kobieta w ogólności, a
          Sokółka w szczególności jest niespełniona z braku partnera?

          Problem w tym, że wielu mężczyzn ze względu na nijakość własnej osobowości, brak
          zdecydowanego charakteru, jakichś pasji i celu w zyciu staje się dla kobiety
          raczej balastem niż "spełnieniem". I taki mężczyzna nie potrafi zrozumieć, czego
          chcą od niego: on jest takim skarbem, a ta wredna... nie docenia ;-P

          A w sprawie Sokółki to się z nią umów na piwo, tak będzie najprościej
          zweryfikować Twoje wyobrażenia z rzeczywistością :-)
          • 762mm Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 18:22
            E, młody jestem nie wiem, czy by chciała.
            • meduza4 Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 18:23
              A coś Ty tak elokwencję nagle stracił?

              Chciałaby, nie chciała, jej się pytaj :-)
              • 762mm Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 18:30
                Myślisz,że mam szanse?
                Ty Meduzo, to pewnie postawiłabyś mnie w kącie.
              • white.falcon Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 20:33
                meduza4 napisała:

                > A coś Ty tak elokwencję nagle stracił?
                > Chciałaby, nie chciała, jej się pytaj :-)
                >
                Autor może się bać Sokółki, budując jej taki pomniczek. No bo taka Sokółka
                wezmie i zlezie z postumentu i jak uczepi się, to może nie odczepić się i potem
                jej trzeba będzie co i rusz piwo fundować. ;-) Na poważnie - do czego to
                doszło, człowieka nawet na piwo boją się zaprosić, dorabiając do zwykłego
                wyjścia na piwo ideologię. Przecież nie zaprasza się kogoś na ślubny kobierzec,
                do łóżka - tylko na piwo. To już bezinteresowne zaproszenie na piwo z racji
                ciekawości człowieka już nie istnieje? ;-)
                • meduza4 Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 14.09.06, 11:41
                  white.falcon napisała:

                  > To już bezinteresowne zaproszenie na piwo z racji
                  > ciekawości człowieka już nie istnieje? ;-)
                  >

                  Sokółko, jedną z przyczyn dorobienia "ideologii" co do mojej osoby przez
                  kolegów z pracy, że niby poluję na nich w celach matrymonialnych, było to... że
                  przed ostatnim Bożym Narodzeniem kupiłam w którymś z hipermarketów paczuszkę
                  małych czekoladowych mikołajków za około 5 złotych i z tą paczuszką przeszłam po
                  ludziach, częstując, kogo spotkałam.

                  W tym roku to nawet życzeń ludziom z pracy nie złożę, a wręcz odburknę coś z
                  kwaśną gębą, to nie będzie żadnych podejrzeń co do moich intencji :-)
    • tygryska_28 pewnie interesuje, 13.09.06, 18:38
      tylko o tym rozmawiamy prywatnie ;))))

      Bo tak publicznie?? No jak to sobie wyobrażasz??!!
      • 762mm Re: pewnie interesuje, 13.09.06, 18:47
        Każdy i tak jest anonimowy.
        • 762mm Re: pewnie interesuje, 13.09.06, 18:53
          Chociaż może nie wszyscy
    • justiz Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 19:17
      762mm (co oznacza ten nick, czy ma podtekst erotyczny? - marnie by to wyglądało)
      napisał:

      > Bo nigdy nikt tutaj nie porusza tematów z tym związanych.

      Chyba niedokładnie czytasz... ;-D

      > Tak jakby Was tylko interesowała duchowość relacji; mężczyzna - kobieta
      > A ponoć sfery duchowości i seksualności są nierozerwalnie złączone ze sobą.
      > Może to jest pruderia, a może coś innego. Chęć, oddzielenia czystej sfery
      > ducha od brudnej ciała.

      O rany! Wystarczyło napisać, że sex daje odprężenie i reguluje "poziom napięć",
      a romantyzm pozwala zachować odpowiednią atmosferę w związku i życiu.. ;-)))

      > Czytam tutaj opinie różnych, fajnych dziewczyn i często oczami wyobraźni widzę
      > je... (jak 80% chłopców)np Sokółka wydaje mi się fajna i doświadczona.

      Kajtuś, albo Kubuś!
      A Ty myślisz, że doświadczenie idzie w parze z gadulstwem... o seksie?! hehehe
      Oczami (i to raczej nie wyobraźni), to Ty zacznij książki czytać, bo rok szkolny
      się już rozpoczął, albo zajęcia na uczelni już niebawem się zaczną... Dobrze Ci
      radzę, bo jak "pały przyrobisz", to potem nawet najciekawszy sex nie będzie
      sprawiał tyle przyjemności, co powinien! ;-DDD

      P.S. Oczami wyobraźni widzę zdziwioną twarz Falkonetty i słyszę jej głośny
      śmiech. ;-DDD
      • 762mm Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 20:08
        762mm, to tylko nick i nic nie znaczy.
        Prawie mnie zabiłaś, swoim sarkazmem.
        Dziekuję Ci za rady, ale po co ten protekcjonalny ton?
        Miło mi słyszeć głośny śmiech Sokółki. Naprawdę.
        • justiz Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 20:29
          "Tylko nick" (bez podtekstów) - 762mm - napisał:

          > Prawie mnie zabiłaś, swoim sarkazmem.
          > Dziekuję Ci za rady, ale po co ten protekcjonalny ton?
          > Miło mi słyszeć głośny śmiech Sokółki. Naprawdę.

          Wyluzuj trochę i zejdź na ziemię.. Poważny ton przydaje się podczas obrony pracy
          magisterskiej (ale to jeszcze przed Tobą) ;-)))
          Ja i sarkazm?! Ja i protekcjonalny ton?! ;-DDD Nieee! To tylko dojrzałość i
          "trudny" rocznik! hehehe

          Wg wielu ankiet, jedną z cech, którą kobiety cenią w mężczyznach najbardziej,
          jest poczucie humoru! Hmmm! Jak w tej kwestii oceniasz siebie?
      • white.falcon Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 20:28
        justiz napisała:

        > P.S. Oczami wyobraźni widzę zdziwioną twarz Falkonetty i słyszę jej głośny
        > śmiech. ;-DDD

        Justiz, nie pomyliłaś się, aż dziobek otworzyłam ze zdziwienia w związku z
        obrazem, jaki komuś na mój temat powstał. Nie wiem - może Autor ma na myśli, że
        Sokółka ma tu gadać o seksie? Jakoś nie czuję powołania do udzielania porad w
        tej dziedzinie, bo dotąd sądziłam, że i bez Sokółki pełno wszędzie tego typu
        doradztwa. Bardzo - hiii - radosny watek Wam wychodzi swoją drogą. I już nie
        krzycz na Autora, może wystraszyć się i pójść sobie chlipiąc, obrażony na cały
        świat wraz z Sokółką. ;-)
        • white.falcon Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 20:29
          He, he - miało być i Sokółkę. :-)
        • justiz Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 20:34
          white.falcon napisała:

          I już nie
          > krzycz na Autora, może wystraszyć się i pójść sobie chlipiąc, obrażony na cały
          > świat wraz z Sokółką. ;-)

          Za późno! Bardzo mnie rozbawił - Autor i jego wątek oczywiście w zderzeniu z
          Tobą! hehehe
          A seks dotyczy wyłącznie dorosłych ludzi! A skoro Kajtuś jest w takim wieku, że
          może się obrazić i chlipać - to nie powinien jeszcze nawet myśleć o seksie! ;-DDD
          • white.falcon Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 20:39
            A mnie to nie? W ten oto uroczy sposób powstał nowy symbol seksu - Sokółka.
            Siedzę i się śmieję, choć zaznaczam (to tak dla Autora) - nie złośliwie. Za
            taki symbol jeszcze nie robiłam. :-)

            Wiesz, Justiz, młodzież mysli o seksie i bardzo dobrze, tylko lepiej dla tej
            młodzieży jest, gdy nie wyobraża sobie niewiadomo czego, uznając to za jakiś
            pewnik i rzeczywistość. Całkiem sympatyczny ten Autor, tylko czemu tak
            podejrzanie nazwał się. W kompleksy można popaść. ;-)
            • justiz Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 20:42
              Żebyś sobie nie myślała, że jest inaczej...

              JAK JA CI ZAZDROSZCZę!!!!!!! hehehe
              • white.falcon Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 20:49
                Jak tak zazdrościsz, to poproszę o wybudowanie pomnika wraz z Autorem watku.
                Symbol seksu - Sokółka. Przeciez zgarniecie wszelkie możliwe nagrody za
                nowatorskie potraktowanie tematu. ;-)
                • Gość: *&^%$#@ Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 20:54
                  Interesuje i to tylko ten w najlepszym wydaniu,
                  naturalny jak trzęsienie Ziemi i słodki jak miód.
                • justiz Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 21:00
                  Ach! Dość już tych żartów! ;-)))
                  Myślę, że Twój skryty pod dziwnym nicklem Autor, ma wiele odwagi, aby
                  "określić/skonkretyzować" (sorry!) swoją fascynację i wyobrażenia erotyczne i
                  napisać o tym szczerze na forum!

                  Głupio mi teraz, bo to chyba z mojego powodu, przestał pisać.. :-(

                  Mam nadzieję, że odwaga Go nie opuściła i napisze do Ciebie maila! :-DDD

                  Ja już zmykam z tego wątku! hehe
    • kobietabezserca Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 20:56
      dlaczego nie interesuje??
      twierdze z cala odpowiedzialnoscia,ze sex oczywiscie jest cielesna rozkosza,
      ale najwspanialsze spelnienie daje wiez ciala i duszy! a wiec do romantykow
      przede wszystkim nalezy wlasnie takie doznanie!:))))
      • 762mm Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 21:25
        Jestem. Nie obraziłem się i nie chlipie, ale cieszę się, że jesteś tu Sokółko.
        Nie mówiłem, że jesteś symbolem seksu, ale raczej pociągająca w pewien
        magnetyczny sposób, ktory nie pozwala przejść facetowi koło Ciebie obojętnie.
        Twoje zdjęcie, to potwierdza (bo to Twoje zdjęcie prawda?)Twoja spokojna uroda,
        twarz stworzona do czarownych uśmiechów i imponująco piękne oczy. Cóż więcej
        mogę żądać od kobiety, która gotowa jest nawet wybrać się ze mną na piwo.
        _________________________________
        Mój nick nie ma żadnych podtekstów. Właściwie powinno być 7,62 mm, to po prostu
        kaliber broni strzeleckiej
        • white.falcon Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 21:44
          Dziękuję za miły komplement. Nie znam żadnej kobiety, której nie byłoby miło
          usłyszeć przyjemne słowo, więc nie kryguję się. Zdjęcie istotnie jest moje -
          nie widzę powodu, by zamieszczać cudze. Wiesz, 7,62mm, 23 września organizujemy
          spotkanie forumowe i wszystkie osoby są mile widziane. Jest stosowny watek na
          stronie, więc jeśli masz chęć poznać nie tylko Sokółkę, ale i innych
          sympatycznych forumowiczów, to nic nie stoi na przeszkodzie, byś dołączył do
          towarzystwa. :-)
          • 762mm Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 21:50
            Dziękuję za zaproszenie. Z przyjemnością poznam Cię osobiście.
            Widziałem, że organizujecie wyjazd do Włoch, czy wybierasz się? Jeżeli tak, to
            też wpiszę się na listę.
            • white.falcon Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 22:01
              Chciałabym wybrać się, ale póki co wyprawa ta jest jeszcze w powijakach.
              Wpisałam się jako ewentualna chętna, ale uzalezniam wyjazd od kosztów, no i od
              dodatkowych informacji, którymi, jak sądzę Kawaler (Autor propozycji) podzieli
              się na spotkaniu forumowym. Oczywiście, jeśli będzie miał ochotę na nie
              przybyć. :-)
              • 762mm Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 22:19
                Myślę, że dojdzie do tej wycieczki, a jeżeli nie to trudno. Można przecież
                pojechać w mniejszej grupie. A wcześniej jeszcze Sylwester. W tym roku planujemy
                z przyjaciółmi wybrać się w góry. Czy Ty już masz plany sylwestrowe? Jeżeli nie,
                to może weźmiesz pod uwagę moje zaproszenie. Oczywiście wszystko omówimy na
                spotkaniu forumowym, czy może jeszcze w ten weekend?
                • white.falcon Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 22:28
                  Miłe zaproszenie. No i oczywiście - zobaczymy, co wyjdzie z planów
                  wycieczkowych. :-) Pożyjemy, zobaczymy. W ten weekend niestety spotkanie
                  odpada, bo wybieram się do koleżanki - do Kielc. Obiecałam jej rewizytę, już
                  umówiłam się i byłoby nietaktem odwoływać, bo koleżanka już poczyniła
                  przygotowania, zaplanowała, gdzie pójdziemy, co mi pokaże, a ponadto - musimy z
                  nią umówić się na kolejną przyjemność - obydwie jesteśmy "nawiedzone" na
                  punkcie musicali. Choć byłyśmy już trzy razy, ponownie chcemy wybrać się
                  na "Koty" do "Romy", a z reguły robimy to w większej grupie zaprzyjaźnionych
                  osób, potem dzieląc się wrażeniami. :-)
                  • 762mm Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 22:45
                    Trudno. Będę liczył dni do 23 września, to tylko 10. Chociaż dla mnie, to aż 10
                    dni. Obiecaj, że pomyślisz nad Sylwestrem. Chciałbym wiedzieć, że nie jesteś zajęta.
                    • white.falcon Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 22:50
                      Dziesięć dni ucieknie niewiadomo, kiedy. Co dotyczy Sylwestra - przemyślę
                      sprawę, choć do niego daleko i takie dalekosiężne plany często potrafią
                      wziąć "w łeb". We wszelkim wypadku, dziękuję za zaproszenie. :-)
                      • 762mm Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 22:55
                        Jeżeli pozwolisz, to napiszę na Twojego priva, bo chyba tak będzie najlepiej.
                        • white.falcon Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 23:01
                          Proszę bardzo. Ja nie unikam korespondencji z ludźmi i o pozwolenie nie trzeba
                          prosić. Forum ma to do siebie, że zakłada zgodę na możliwość pisania do nas
                          przez innych forumowiczów. :-)
            • justiz Przepraszam... 13.09.06, 23:27
              762mm napisał:

              > Widziałem, że organizujecie wyjazd do Włoch, czy wybierasz się? Jeżeli tak, to
              > też wpiszę się na listę.

              ... muszę jedna zabrać głos... Ja też się wybieram.. :-( I co Ty na to?
              • monnia3 Re: Przepraszam... 13.09.06, 23:32
                justiz napisała:

                > 762mm napisał:
                >
                > > Widziałem, że organizujecie wyjazd do Włoch, czy wybierasz się? Jeżeli ta
                > k, to
                > > też wpiszę się na listę.
                >
                > ... muszę jedna zabrać głos... Ja też się wybieram.. :-( I co Ty na to?

                I zapewne wiele innych romantyczek;) tylko romantyków deficyt_:)
                • white.falcon Re: Przepraszam... 13.09.06, 23:40
                  Zobaczycie, jeżeli wyjazd dojdzie do skutku, to nawet w gronie Romantyczek
                  będziemy bawić się znakomicie. A Romantycy będą żałoooować. ;-)
                • justiz Re: Przepraszam... 13.09.06, 23:41
                  Och..., ale to nie o to chodzi Monnisiu. Ten uroczy mężczyzna z 7,65 lufą
                  napisał, że ja jestem sarkastyczna i jeszcze..., że ten... no... coś, że
                  protekcjonalny ton...(!)
                  To rozumiesz, że ja teraz się boję, że może mnie nie lubi, albo coś.. :-(

                  '762mm' dalej się dąsasz? Nooooo, bądź mężczyzną!!! Uśmiechnij się! ;-)))
                  • monnia3 Re: Przepraszam... 13.09.06, 23:42
                    justiz napisała:

                    > Och..., ale to nie o to chodzi Monnisiu. Ten uroczy mężczyzna z 7,65 lufą
                    > napisał, że ja jestem sarkastyczna i jeszcze..., że ten... no... coś, że
                    > protekcjonalny ton...(!)
                    > To rozumiesz, że ja teraz się boję, że może mnie nie lubi, albo coś.. :-(
                    >
                    > '762mm' dalej się dąsasz? Nooooo, bądź mężczyzną!!! Uśmiechnij się! ;-)))



                    Nie sądzę żeby Ciebie ktos nie lubił:))))
                    • justiz Re: Przepraszam... 13.09.06, 23:45
                      Dziękuję Monniu! Będzie mi się lepiej zasypiało.. :-))
                      Ale..., jednak '765mm' ma do mnie żal...
                      • white.falcon Re: Przepraszam... 13.09.06, 23:46
                        Spytaj się go DUŻYMI LITERAMI!!! :-)
                        • justiz Re: Przepraszam... 13.09.06, 23:50
                          Widać, że On TWARDY jest!!! ;-PPP

                          Sorry, '765mm', ale mnie się bardzo często zdarza się tzw. głupawka i... teraz
                          właśnie mnie złapała! ;-DDD
                          • 762mm Dzień dobry wszystkim, a przede wszystkim Sokółce 14.09.06, 07:50
                            Przepraszam, że wczoraj nie odpowiedziałem, ale już o tej porze spałem. Ten
                            wyjątkowy dla mnie, wczorajszy wieczór...oh
                            Justiz przepraszam Cię za te "gorzkie" słowa z mojej strony. Wiem, że zasłużyłem
                            sobie na Twoją surową ocenę. Nie jestem taki, za jakiego próbowałem na początku
                            uchodzić. Jest mi głupio teraz. Zaczynam wierzyć, że rodzące się uczucie robi
                            człowieka "lepszym".
                            Pozdrawiam i życze miłego dnia. Słonka Sokółko dla Ciebie i dla wszystkich
                            oczywiście.
                            PS nie śmiejcie się z tej lufy 7,62mm, bo z takimi parametrami, to raczej lufka.
                            Będę musiał pomyśleć o zmianie nicka na bardziej stosowniejszy.
                            • justiz Dzień dobry w ten piękny poranek, 14.09.06, 08:50
                              słoneczny i radosny! :-)))

                              Miło mi, że nastrój u Ciebie lepszy i... jesteśmy "kumplami"! ;-))

                              Co do nicku i lufki - dla mnie jest OK, nic nie zmieniaj, przynajmniej jest
                              intrygujący!
                              Bo taki mój nick 'justiz' - co to za nick?
                              Że niby sprawiedliwość, że niby coś od Justyny... Eeee! Nic oryginalnego..
                              Ale... mnie się PODOBA! hehe
                            • white.falcon Dobry wieczór :-) 14.09.06, 21:31
                              Dziękuję za sympatyczne słowa. :-) Dołączę do opinii Justiz na Twój temat.
                              Widzisz, my lubimy pożartować, podroczyć się, ale nie robimy tego w stosunku do
                              sympatycznych osób złośliwie. A Ty, wybacz, ale najpierw zacząłeś rozmawiać
                              nieco dziwnie i stąd wynikło to żartowanie, które mogłeś odebrać jako
                              złośliwość.

                              Może trochę sprostuję - uczucia nie rodzą się w necie, tylko w realnym świecie,
                              natomiast jak najbardziej na forum można poznać ludzi, którzy myślą podobnie,
                              jak my, podobnie postrzegają świat i może to netowe spotkanie stać się
                              przyczynkiem do przyjaźni w realnym świecie. Można tu spotkać osoby, z którymi
                              w realnym życiu nie mielibyśmy szans poznać się, bo chodzimy innymi drogami w
                              innych godzinach i nie natknęlibyśmy się na siebie nawzajem.

                              Nick jest bardzo symaptyczny. Dlaczego chcesz go zmieniać? Załóż może sobie
                              wizytówkę - ludzie lubią odwiedzać książkę gości, czytać to, co napiszesz w
                              wizytówce. Ludzie są ciekawi innych. :-)
                  • white.falcon Re: Przepraszam... 13.09.06, 23:44
                    No... znam od dawna - rozsądny to człek, choć delikatnie potrafi zasugerować to
                    i owo. Lubię, gdy mi przycina czasem słownie piórka, by Sokółka nie rozpędziła
                    się, jak dzika trąba powietrzna. Szanuję zdanie tej osoby. :-)

                    A Pan od lufy - cóż, tez wydaje się być sympatyczny. Może się przyjmie do
                    naszego towarzystwa? :-)
          • Gość: bajubaju Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 21:56
            Nie! nie interesuje... hehehhe!!!absolutnie ale sie tzw.Sokółka z 7,62 na
            spotkanie umawia,a celu poznania bliższego.A co z tego wyniknie? Okaże się!
            • white.falcon Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 22:03
              A ty tak bez logowania się - icognito? Zazdrośnik jakiś? Czy pies ogrodnika -
              sam nie "am", innemu nie dam. ;-D
              • monnia3 fiu fiu -:) 13.09.06, 22:35
                white.falcon napisała:

                > A ty tak bez logowania się - icognito? Zazdrośnik jakiś? Czy pies ogrodnika -
                > sam nie "am", innemu nie dam. ;-D

                Hi hi Sokółko jakie Ty dzis masz powodzenie fiu fiu...pozdrawiam:*)
                • white.falcon Re: fiu fiu -:) 13.09.06, 22:39
                  Moniu, powodzenie w internecie niekoniecznie jest przekładalne na powodzenie w
                  realnym świecie. Miło jest przeczytać sympatyczne zdanie o swojej osobie, ale
                  ja nie wierzę w uczucia w internecie. Tu można poznać ludzi, wyjść poza swoje
                  środowisko, zasiać ziarneko przyjaźni, którą potem w realnym świecie
                  rozwiniesz, poznać zdanie innych na jakiś temat, pożartować, pogawędzić, ale
                  uczucia powstają w realnym i tylko w realnym świecie. :-)
                  • monnia3 Re: fiu fiu -:) 13.09.06, 22:42
                    white.falcon napisała:

                    > Moniu, powodzenie w internecie niekoniecznie jest przekładalne na powodzenie
                    w
                    > realnym świecie. Miło jest przeczytać sympatyczne zdanie o swojej osobie, ale
                    > ja nie wierzę w uczucia w internecie. Tu można poznać ludzi, wyjść poza swoje
                    > środowisko, zasiać ziarneko przyjaźni, którą potem w realnym świecie
                    > rozwiniesz, poznać zdanie innych na jakiś temat, pożartować, pogawędzić, ale
                    > uczucia powstają w realnym i tylko w realnym świecie. :-)

                    Zgadza się ale nikt nie mówi od razu o uczuciach...ale nić sympatii jest
                    mozliwa wiem cos o tym;) a potem to juz tylko od nas samych zależy czy chcemy
                    pozostać znajomymi z netu czy...poznać sie w realiach dnia codziennego...życie
                    życie
                    • white.falcon Re: fiu fiu -:) 13.09.06, 22:53
                      Nić sympatii jest sympatyczną rzeczą, bo w pewien sposób, nawet przez net,
                      zbliża ludzi, tak, jak kiedyś powiedziała Justiz - tworzymy tu pewną wspólnotę
                      na miarę naszych czasów i to od każdego z nas zależy, czy będzie to sympatyczna
                      wspólnota, do której w chwili wolnej zagląda się, by zobaczyć, co u kogo
                      słychać, porozmawiać, czy nieprzyjazne miejsce. Jeśli sami nie zadbamy o to, by
                      tu było w miarę spokojnie, to nikt za nas tego nie zrobi. Wszystko tu zależy od
                      każdego z nas, by nie pozwolić krzywdzić innych przez osoby nieżyczliwe i
                      przyjmować do niej osoby sympatyczne. :-)
                      • monnia3 Re: fiu fiu -:) 13.09.06, 22:58
                        white.falcon napisała:

                        > Nić sympatii jest sympatyczną rzeczą, bo w pewien sposób, nawet przez net,
                        > zbliża ludzi, tak, jak kiedyś powiedziała Justiz - tworzymy tu pewną
                        wspólnotę
                        > na miarę naszych czasów i to od każdego z nas zależy, czy będzie to
                        sympatyczna
                        >
                        > wspólnota, do której w chwili wolnej zagląda się, by zobaczyć, co u kogo
                        > słychać, porozmawiać, czy nieprzyjazne miejsce. Jeśli sami nie zadbamy o to,
                        by
                        >
                        > tu było w miarę spokojnie, to nikt za nas tego nie zrobi. Wszystko tu zależy
                        od
                        >
                        > każdego z nas, by nie pozwolić krzywdzić innych przez osoby nieżyczliwe i
                        > przyjmować do niej osoby sympatyczne. :-)



                        To wszystko prawda..tylko jesli niczego nie udajemy w necie to wtedy nie
                        unikamy spotkania(choćby na zjeżdzie forumowym) w realu...tak sadzę ale moze
                        sie mylę? Jest to jednak chyba jakis rodzaj uzależnienia(necik);)
                        • white.falcon Re: fiu fiu -:) 13.09.06, 23:00
                          Realne życie zweryfikuje, ale nie sądzę, by negatywnie zweryfikowało osoby
                          szczere i nie udające nikogo innego, kim nie są. Zobaczysz, Moniu, spotkanie
                          będzie sympatyczne. :-)
                          • monnia3 Re: fiu fiu -:) 13.09.06, 23:03
                            white.falcon napisała:

                            > Realne życie zweryfikuje, ale nie sądzę, by negatywnie zweryfikowało osoby
                            > szczere i nie udające nikogo innego, kim nie są. Zobaczysz, Moniu, spotkanie
                            > będzie sympatyczne. :-)



                            Nie mam co do tego żadnych wątpliwości:)) tylko do której trzeba sobie
                            rezerwować czs?;)) hi hi
                            • white.falcon Re: fiu fiu -:) 13.09.06, 23:05
                              Trudno powiedzieć. Poprzednie spotkanie trwało od 17-ej do 23-ej, a tego, kto
                              kogo i jak długo odprowadzał na przystanek, czy do domu - nie wiem. :-)
                              • monnia3 Re: fiu fiu -:) 13.09.06, 23:07
                                white.falcon napisała:

                                > Trudno powiedzieć. Poprzednie spotkanie trwało od 17-ej do 23-ej, a tego, kto
                                > kogo i jak długo odprowadzał na przystanek, czy do domu - nie wiem. :-)


                                To Ty zapewne znasz juz większość osób z FR ?
                                • white.falcon Re: fiu fiu -:) 13.09.06, 23:11
                                  Część znam, część już uciekła na inne fora, a inni zniknęli z forum. Ale tym
                                  razem nie wiem, czy "stara gwardia" pojawi się. Teraz to my jesteśmy tą stałą
                                  gwardią. :-)
                                  • monnia3 Re: fiu fiu -:) 13.09.06, 23:13
                                    white.falcon napisała:

                                    > Część znam, część już uciekła na inne fora, a inni zniknęli z forum. Ale tym
                                    > razem nie wiem, czy "stara gwardia" pojawi się. Teraz to my jesteśmy tą stałą
                                    > gwardią. :-)


                                    Miło słyszeć ,,my,, :))) ja zazwyczaj tak szybko nie znikam...ani z netu ani z
                                    życia;)
                                    • white.falcon Re: fiu fiu -:) 13.09.06, 23:28
                                      Spójrz, Moniu, na to właśnie tak. To my nadajemy ton temu forum, ubarwiamy je
                                      zabawnymi żartami, rozmowami, poruszamy różne tematy, wspólnie "polujemy" na
                                      trolle, nie pozwalając kogoś słownie skrzywdzić. Tworzymy wspólnotę, w której
                                      każdy z nas jest ważny i inny, szanujemy indywidualność każdego i potrafimy
                                      razem zewrzeć szyki w obronie tego, co tworzymy. I to jest wspólnota,
                                      niezależnie od ilości wpisów. Do naszej wspólnoty należy i Leśny, który pisze o
                                      lesie, Quickly - Rodak z Australii, opowiadający o fascynującym świecie
                                      australijskiej przyrody, Mlody71 - Rodak z Nowej Anglii, czasem nie
                                      rozumiejący, o czym mowa, ale starający się i wszyscy my, wiele osób. No i mamy
                                      też swoich czytelników, którzy z różnych powodów własnych nie odzywają się. :-)
      • azaheca Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 21:25
        Bez "Szybkiego" nie rozbieriosz!Zapodział się gdzieś nasz ekspert;-))
    • ja_soleo Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 22:32
      czy mogę zapytać white_falcon, czy jesteś mężatką?
      Działasz na mężczyzn, jak lep!
      kokieteryjnie - niby bez zaangażowania, a jednak działa!!!!
      • white.falcon Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 22:41
        Nie jestem mężatką.

        Działam jak lep na muchy? No, no - jestem zaskoczona, bo siebie o to nie
        podejrzewałam. Wybacz, ale to stwierdzenie mnie rozbawiło. Proszę, proszę,
        człowiek nie wie, do czego jest zdolny, dopiero zaczyna dowiadywać się. ;-)
    • kamea5 Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? 13.09.06, 23:01
      Uwaga: jeśli chcesz dyskutować o seksie, zapraszamy na fora tylko dla dorosłych.;D
    • Gość: to ja ;) Re: Czy romantyków nie interesuje sex??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 23:54
      Owszem, romantycy lubią seks i lubią o nim rozmawiać ale nie pchają swoich
      nosów do cudzych łóżek :P
      A poza tym "krowa która dużo ryczy mało mleka daje", nie wiedziałeś? :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka