Gość: Polusia IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 15:04 Jak czytales i taki jestes - odezwij sie, nie pozalujesz.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ada Re: Szukam swojego Jakuba z 'samotnosci w sieci' IP: *.cable.mindspring.com 29.03.03, 02:54 a ja tesknie , pragne i nie wiem czy ktos taki istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agat Re: Szukam swojego Jakuba z 'samotnosci w sieci' IP: *.wolsztyn.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 10:50 Czytałam "samotność w sieci"- polecił mi właśnie ją do przeczytania romantyczny, przystojny ... znajdziesz takiego. Tylko czy taka miłość istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
debestofkropeczka Re: Szukam swojego Jakuba z 'samotnosci w sieci' 29.03.03, 16:01 A ja polecam tę książkę wszystkim facetom. Tylko po to,żeby uświadomić im,że nie mają pojęcia o potrzebach kobiet. Każdy , który przeczytał ją, jest w takim szoku i nie wierzy,że tak można. Skoro nam (kobietom) nie zdarza się spotykać Jakubów w rzeczywistości,to znaczy ,że ONI mają rację. Jakub to gość-ideał wymyślony przez Wiśniewskiego, tylko po to, abyśmy chociaż przez chwilę mogły zapomnieć o tych zapracowanych , bądź wiecznie zaspanych chłoptasiach. To postać stworzona na potrzeby niewieścich serc, na potrzeby rynku.Miejcie jednak na uwadze że to właśnie Ci chłoptasie, w nieuprasowanych koszulach,zapominający czasem o urodzinach i ciepłym słówku, są przy was. To ONI was wspierają(często nieporadnie) , to na nich możecie liczyć, jak samochód się zepsuje albo śmieci z kosza wychodzą. Książe umie kochać, ale nie jest przystosowany to życia w realu. Pamiętacie Jennifer? Gdyby On nie odszedł ich życie stało by się prozaiczne , a w konsekwencji nudne. Taka miłość to intensywny płomień , któr szybko gaśnie. Co w takim razie wolicie? Ja chciałabym ,żeby mój KTOś choć w malutkim stopniu zaspakajał moje potrzeby. Jestem realistką , mężczyźni inaczej postrzegają różne zjawiska . I chwała im za to. Ośmielę się stwierdzić , iż romantycy to niedojrzali , ślamazarni i małożyciowi faceci nie-faceci. A swoją drogą, czy nie uważacie, że taki Jakub też szuka. Czy ONA przypomina was? Przecież też była ideałem. Odpowiedz Link Zgłoś
sto_kolorow_mgly Re: Szukam swojego Jakuba z 'samotnosci w sieci' 29.03.03, 18:20 debestofkropeczka napisała: >Miejcie jednak na uwadze że to właśnie Ci chłoptasie, w nieuprasowanych > koszulach,zapominający czasem o urodzinach i ciepłym słówku, są przy was. To > ONI was wspierają(często nieporadnie) , to na nich możecie liczyć, jak > samochód się zepsuje albo śmieci z kosza wychodzą. A wieczorami zasiadają do gadu-gadu. I stają sie potencjalnymi Jakubami ;) Czego Wam wszystkim z przyczyn wiadomych po prostu nie życzę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
debestofkropeczka Re: Szukam swojego Jakuba z 'samotnosci w sieci' 29.03.03, 18:54 Święta racja. Gdzieś ich romantyzm musi mieć ujście. Ale to tylko puste frazesy. Verba et voces praetereaque nihil. Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: Szukam swojego Jakuba z 'samotnosci w sieci' 29.03.03, 20:04 Czyżby Jakub nie różnił się od księcia z bajki??? Po co więc czytać bajki??? Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Szukam swojego Jakuba z 'samotnosci w sieci' 29.03.03, 23:39 W swoim logicznym i idealnym myśleniu orzekam, że kobieta to nie człowiek, bo pochodzi od innej małpy, kobiety uwialbiają brać udział w programie przyrody i poddawać się zabiegom prokreakcyjnym, kosmetycznym. . Pragmatyzm, czyli romantyczny koniec filmu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Szukam swojego Jakuba z 'samotnosci w sieci' IP: *.vline.pl 01.04.03, 23:26 A wiecie, że mój mężczyzna nazywa się Jakub? A jednak... Tacy mężczyźni jak Jakub z "Samotności..." istnieją naprawdę. Fakt, mój jest trochę "zmodyfikowany", bo potrafi też patrzeć na życie w sposób realny i może dlatego nasz związek ciągle trwa. Uwierzcie, dziewczynki, że są tacy faceci. Warto ich szukać i w nich inwestować:) PS. Ale nie poznałam go w sieci. On nawet nie ma internetu, niestetu :-( Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: Szukam swojego Jakuba z 'samotnosci w sieci' 29.03.03, 23:46 Gość portalu: Polusia napisał(a): > Jak czytales i taki jestes - odezwij sie, nie pozalujesz.... Obiecanki cacanki a głupiemu radość:) Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: Szukam swojego Jakuba z 'samotnosci w sieci' 30.03.03, 10:38 nadzieję straciłeś ? apf napisał: > Gość portalu: Polusia napisał(a): > > > Jak czytales i taki jestes - odezwij sie, nie pozalujesz.... > > Obiecanki cacanki a głupiemu radość:) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx A jak to jest 30.03.03, 20:50 Gość portalu: Polusia napisał(a): > Jak czytales i taki jestes - odezwij sie, nie pozalujesz.... Powieściowy Jakub pożałował... Może mi to ktoś/któraś powie, dlaczego właśnie ci subtelni, delikatni i wrażliwi mężczyźni trafiają na jakieś podłe, wykorzystujące ich dobre serce, kobiety? Takie co wykorzystają, "poużywają" a jak pan już przestanie być potrzebny to idzie na śmietnisko historii życia takiej pani. I tak w kółko. Skąd ta prawidłowość? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: A jak to jest IP: *.vline.pl 01.04.03, 23:37 To najlepszy dowód na to, że jestem dziwna. Mój Kubuś jest chyba najbardziej wrażliwym (a jednocześnie męskim!) mężczyzną jakiego znam. Kilka razy zdarzyło mu się nawet popłakać przy mnie ze wzruszenia. Jest dobry, wyrozumiały, romantyczny... Aaaaaaa, mogłabym długo wymieniać. A ja? No coż, wcale nie jestem wstrętną żmiją ani modliszką. Potrafię docenić skarb, który mam. To jest mój książę z bajki. O nim śniłam i pokochałam go zanim jeszcze się poznaliśmy. Tak to jest. Jestem jakimś szczególnym wyjątkiem? Nie sądzę. Pozostaje mi tylko życzyć Ci, abyś nie trafiał na partie kobiet gotowych podeptać Twoją wrażliwość. Pozdrawiam serdecznie Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Hihihi :-) 02.04.03, 01:03 Nie jestem facetem :-)))) Ale dziękuje za życzenia. Chyba się nie dam zdeptać a i sama, mam nadzieję, deptać nie będę. Pozdrawiam również i życzę powodzenia :-) jmx Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: A jak to jest IP: 62.233.139.* 03.04.03, 18:11 mam jedno małe pytanko- czy Twój Kubuś zostawia brudne skarpetki pod tapczanem zamiast wrzucać je do kosza na brudną bieliznę? a sprząta? a gotuje? a prasuje koszule? ojej, to już kilka pytań się zrobiło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sergiusz No właśnie: jak to jest? IP: 213.17.172.* 03.04.03, 18:29 Czy to dobrze, jeśli Kubuś to wszystko robi, czy lepiej, jeśli właśnie nie??? A może akurat TO po prostu nie ma największego znaczenia? Może po prostu Kubuś jest kochany za to, że JEST i że jest, jaki jest? A ewentualne skarpetki pod tapczanem są tym nieznacącym "dziwactwem", które można zaakceptować? Jeśli kogoś kochamy, tak NAPRAWDĘ, to pozwalamy mu na jego odmienność i odrębność. A jeśli denerwują nas brudne skarpetki po tapczanem, to o tym rozmawiamy - ale tak, żeby to się nie stało urazem i sprawą "życia i śmierci". Sprzątać, gotować, iść z dzieckiem na spacer można RAZEM, nie musi tego robić ALBO Kubuś, ALBO "ja". A pytania są po to, żeby szukać na nie odpowiedzi... :-) MS. (dziwadło?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania właśnie IP: *.vline.pl 03.04.03, 23:00 Przepraszam, jeżeli Kubuś wypadł w mojej wypowiedzi trochę nierealnie albo w sposób zbyt wyidealizowany. No coż, nie oszukujmy się. Idealny nie jest, to fakt, ale... Jego zalety są na tyle wartościowe, że wady po prostu blakną. Nie piszcie mi tylko teraz, że jestem naiwna i ślepo w niego wierzę, bo jestem zakochana, a za parę lat będę mówiła zupełnie co innego. Kocham go za to jaki jest. Przy nim czuję się kobietą i to on nauczył mnie kochać. Życzę wszystkim przedstawicielkom płci pięknej takiego mężczyzny, przy którym będą mogły czuć się bezpiecznie i który będzie się o nie troszczył jak o największy skarb... Ania PS. Owszem, gotować umie, nawet (aż wstyd się przyznać) czasem mu to lepiej wychodzi niż mnie. Uprasować też na szczęście potrafi:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sergiusz mały kijek w mrowisko :-) IP: 213.17.172.* 03.04.03, 23:14 ...i życzę wszystkim mężczyznom takich przedstawicielek płci pięknej, przy których będą się mogli czuć bezpiecznie i które będą się o nich troszczyły jak o największy skarb... A z tym gotowaniem - jakiż to wstyd??? :-) MS. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: No właśnie: jak to jest? 04.04.03, 02:18 Gość portalu: Sergiusz napisał(a): > Jeśli kogoś kochamy, tak NAPRAWDĘ, to pozwalamy mu na > jego odmienność i odrębność. A jeśli denerwują nas brudne > skarpetki po tapczanem, to o tym rozmawiamy - ale tak, > żeby to się nie stało urazem i sprawą "życia i śmierci". No więc ja pozwolę sobie odwrócić to stwierdzenie: jeśli się akceptuje dziwactwa to niech Jakubek zaakceptuje dziwactwo swej lubej i niech wrzuca (albo nawet wypierze?!) skarpetki do kosza na brudną bieliznę... To dziwactwo tak niewiele kosztuje... > Sprzątać, gotować, iść z dzieckiem na spacer można RAZEM, > nie musi tego robić ALBO Kubuś, ALBO "ja". Odzielnie nie znaczy osobno (wiem, że wiesz .... :-)) > MS. (dziwadło?) Rozrzucasz brudne skarpetki??? P.S. Ty chyba nie czytałeś tej ksiązki. I Bogu dzięki! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sergiusz o skarpetkaich i książce IP: 213.17.172.* 04.04.03, 09:36 Oczy-wiście i dyndajcie. Tylko uważam, że jeśli umowny Kubulek (przepraszam tego konkretnego, nie o niego chodzi - już wiemy, że skarpetki wrzuca do kosza...) ma jakieś "dziwactwo" typu brudne skarpetki, to należy mu o tym spokojnie powiedzieć, a nie robić z tego wrzód na pół życia (i, oczy-wiście, wypomnieć przy okazji jakiejś sprzeczki...). Skarpetek nie rozrzucam. Przecież napisałem, że jestem dziwadło... ;-) MS. P.S. Książki, rzeczywiście, nie czytałem. I nie miałem takiego zamiaru. Wiem, że wiesz, że wiem, że wiesz... :-) :-MS Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: o skarpetkaich i książce 05.04.03, 00:02 No, można tak spokojnie gadać i gadać.... Wypominanie jest skuteczniejsze. Ciekawe czemu? No tak, dziwadło nie rozrzuca skarpetek bo wszyscy to robią... P.S. Właściwie szkoda. Myślałam, że pośmiejemy się razem... Wiem... :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sergiusz jeszcze o skarpetkach IP: 213.17.172.* 04.04.03, 10:43 Przecież, zamiast rozrzucać pod łóżkiem, można je ładnie ustawić pod ścianą. A w koszu mogą się połamać... ;-) MS. Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise1 Re: jeszcze o skarpetkach 04.04.03, 13:34 Gość portalu: Sergiusz napisał(a): > Przecież, zamiast rozrzucać pod łóżkiem, można je ładnie > ustawić pod ścianą. > A w koszu mogą się połamać... > > > Albo wsadzić do zamrażalki z:)) Odpowiedz Link Zgłoś
pioggia czy musi być Jakub? 03.04.03, 19:08 Hmmm, niewielu jest takich Jakubów w Hamburgu, gdzie indzieś pewnie podobnie więc szanse masz małe jeśli nie zmienisz kryteriów :) A podobno najpiękniejsze jest zawsze to co jeszcze niepoznane więc może tam poszukaj a będziesz wspaniale zaskoczona? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sergiusz czy musi być Jakub? - dodatek IP: 213.17.172.* 03.04.03, 22:54 Idziemy krętymi uliczkami przez miasto życia. Czasem są jasno oświetlone, a czasem ciemne i niebezpieczne. A za każdym rogiem możemy spotkać zarówno ciemnego typa, jak i kogoś niespodziewanie pięknego. Dla tego drugiego warto ryzykować spotkanie z tym pierwszym. Ten drugi może, przez przypadek, mieć na imię Jakub. Jest jednak bardziej prawdopodobne, że będzie nosił zupełnie inne imię. Nie warto, szukając Jakuba, nie zwrócić na niego uwagi... MS. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: czy musi być Jakub? - dodatek 04.04.03, 10:57 Gość portalu: Sergiusz napisał(a): Ten drugi może, > przez przypadek, mieć na imię Jakub. Jest jednak bardziej > prawdopodobne, że będzie nosił zupełnie inne imię. > Nie warto, szukając Jakuba, nie zwrócić na niego uwagi... > > MS. co za niedopatrzenie. faktycznie autorka powinna popierac jedynie sluszny opinie, ze jedynym facetem jakiego mozna pragnac na Romantica jest... Sergiusz. przypuszczam, ze po twojej uwadze napewno sie poprawi i nigdy juz nie bedzie szukala zadnego jakuba. tylko, ze "jakub" tutaj nie oznacza konkretnego imienia, a raczej jest to skrut myslowy na okreslenie, osoby, ktora obdarzona bylaby podonymi do bohatera ksiazki zaletami: wrazliwosc, uczciwosc, oddanie itp. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sergiusz Re: czy musi być Jakub? - dodatek IP: 213.17.172.* 04.04.03, 11:07 skrót Odpowiedz Link Zgłoś
messja uwagi na poziomie sergiusza 04.04.03, 11:14 Gość portalu: Sergiusz napisał(a): > skrót dziekuje. rozumiem, ze to z czystej zyczliwosci mnie poprawiles:)))) co za galanteria... (ale ciesze sie, ze kiedy nie masz merytorycznych zastrzezen, to prznajmniej starasz sie poprawiac moje bledy ort. to swiadczy, o tym jaki jestes gleboki i sprawiedliwy, zwazywszy, ze sam robisz bledy ortograficzne, nagminnie i specjalnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sergiusz uwagi na poziomie Messji IP: 213.17.172.* 04.04.03, 18:37 Racz zauważyć, że od dłuższego czasu Cię ignoruję. Czy mogłabyś zachowywać sie wobec mnie tak samo? O ile dobrze zauważam, to Ty pierwsza "wyjechałaś" w tym wątku pod moim adresem. MS. Odpowiedz Link Zgłoś
messja "wyjazdy" i wypowiedzi 04.04.03, 23:35 Gość portalu: Sergiusz napisał(a): > Racz zauważyć, że od dłuższego czasu Cię ignoruję. nie ma sie czym chwalic. co innego, gdybys powiedzial, ze okazujesz mi nalezny mi szacunek. Czy > mogłabyś zachowywać sie wobec mnie tak samo? moglabym, ale niby dlaczego mialabym cie traktowac na specjalnych zasadach? dlatego, ze calkiem niedawno nie tylko daleki byles od ignorowania mnie, ale pusunales sie do calkiem nieprzyjemnych zlosliwosci? nie wydaje mi sie. > > O ile dobrze zauważam, to Ty pierwsza "wyjechałaś" w tym > wątku pod moim adresem. > nie "wyjechalam" pod twoim adtresem tylko skomentowalam twoja wypowiedz. moje uwagi, jesli tego nie zauwazyles, o wiele wiecej mialy wspolnego z tematem tego watku niz twoje zwierzenia na temat twoich skarpetek:) Odpowiedz Link Zgłoś
jarmilka Re: pije Kuba do Jakuba... 04.04.03, 13:25 Nie warto szukać Jakuba, niezależnie od pory dnia lub nocy. Życie uczy nas wyciągania wniosków, chroniących od poparzeń i w swej często pajęczej, wabiąco - pokrętnej logice okazjonalnych ekspresji pozwala zachować pozycję niezaangażowanego widza. Piękno Jakuba z sieci niech takim pozostanie, przypadkowym spotkaniem w ciemnej uliczce. Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise1 Polusiu 04.04.03, 13:38 Jakub znajdzie się, ale musisz uzbroić się w cierpliwość albo też przeżyjesz zawrót głowy,bo stanie się to tak niespodziewanie.. pzdrw z :) Ps skarpetki nieważne, Jakub więcej znaczy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polusia Re: Polusiu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.03, 22:16 to fajnie ze tak myslisz, ale ja trace nadzieje. Problem polega na tym, ze nie ma Jakuba w realu. Jestem dosyc atrakcyjna, co chyba mi przeszkadza, bo wykreowalam to w mojej glowie jakis typ, typ faceta ktory mi sie podoba... Mimo tego, ze wszyscy mowia, iz opakowanie sie nie liczy, nie jest to prawda... liczy sie... I tu jest problem, bo jak jest opakowanie , to niestety jest pusto w srodku. Mecza mnie macho, ktorzy mysla tylko sexie - spojrzmy prawdzie w oczy - tak jest. Mimo ze post byl adresowany do facetow widze kilka zajebistych uwag - madrych kobiet - ktorych nickow teraz nie pamietam, ale chyba byla Messaja czy cos takiego. czekam na nastepne... Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Do Polusi 06.04.03, 22:19 Nie ma to jak Jakub Szela. To był mężczyzna! W dzisiejszych czasach nie ma takich.... a może się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Drak A czy zamiast Jakuba może być Antoni IP: 143.26.81.* 08.04.03, 13:41 Bo ja właśnie mam na imię Antoni prosze panią. Odpowiedz Link Zgłoś