Dodaj do ulubionych

Porzucona w Walentynki;(((

15.02.07, 14:38
Miałam wczoraj samotny wieczór , smutny koncert i wielka niespodziankę.
Chłopak którego kochałam przyprowadził mi na nasz wieczór swoja nową
dziewczynę, bo nagle zakochał sie i ja juz nie istnieje w jego życiu. Cóż
miałam powiedzieć... płakałam cały wieczór a potem całą noc. Dzisiaj jakoś
żyje ale czuje ból i pustkę. Byliśmy ze sobą pół roku, niby nie dużo ale
kochałam go , szokda, że bez wzajemności. Musze pozbierać resztki siebie i
zyc dalej. Mysle tylko dlaczegomi to zrobił, właśnie mi. Byłam dla niego
dobrą i wyrozumiałą przyjaciółką a on popapranym mamisynkiem który tak
naprawdę nie wiedział czego chce. Ciągle myślę,ze to u niego chwilowe, że
może wróci za m-c ,dwa. Tęsknie za nim i jest mi żle. Wyjechał z nia z
miasta. Napiszcie prosze gdzie tkwił mój błąd. I czy powinnam wierzyc ,ze
wróci i czekać czy moze zacząć życ od nowa...??? Dziekuję.
Obserwuj wątek
    • zla.babka Re: Porzucona w Walentynki;((( 15.02.07, 15:08
      Drań z niego. I po ty co zrobił nie jest wart Ciebie i Twojej miłości.
      Zabrzmi to dość dziwnie, ale postaraj się o nim nie myśleć
      Wiem, że to boli i bardzo, ale za jakiś czas przestanie.
      A ty żyj. Nie siedź w domu sama, wyjdź na spacer, do kina ze znajomymi. To pomaga.
      Mocno ściskam
      • feme5 Re: Porzucona w Walentynki;((( 16.02.07, 14:22
        Dzieki dziewczyny, jesteście wspaniałe;)
        Wczoraj wyslał mi smsy, w treści których pisał, jak bardzo nigdy mnie nie
        potrzebował, nie kochał, nie chce znac i bym juz nigdy nie próbowała z nim byc;(
        Dlaczego faceci tak postępuja z ciepłymi dobrymi kobietami.? Dlaczego wola
        puste , wulgarne i chetne na szybki numerek panienki? Nie rozumiem juz facetów;(
        Pozdrawiam.Feme
        • Gość: ela Re: Porzucona w Walentynki;((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 16:48
          a moze po prostu probowalas mu zarzucic petle na szyje, bo dlaczego by zaraz
          mial wyskoczyc z tak brutalnymi tekstami przez sms? Zastanow sie czy mu sie nie
          narzucalas. Nie chce krytykowac, tylko czasami sie nie widzi, jak sie popelnia
          bledy. Ja tak mialam raz w zyciu, dawno temu, dlugo nie rozumialam co sie
          dzialo. Bycie za dobra jest meczace, nie tylko dla niego ale i dla siebie samej.
          Trzeba miec wlasne zycie. pozdrawiam
          • Gość: ela Re: Porzucona w Walentynki;((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 16:49
            jeszcze jedno, on wcale mogl tego nie traktowac jako zwiazek, mnostwo znam
            takich przypadkow, zastanow sie czy w ogole i jak doslownie rozmawialiscie o was....
    • aga77ti Re: Porzucona w Walentynki;((( 15.02.07, 15:58
      To jakiś skończony dupek. Nie popełniłas żadnego błędu, to on był jednym
      wielkim błędem. Wiesz, czasem tak już jest. Ty oddajesz komuś serce, a ten ktoś
      zamiast to docenić traktuje Cie przedmiotowo. Rozumiem Cie. Kiedyś też byłam w
      podobnej sytuacji. Byłam z kimś 3 miesiące, oddałam mu swoje serce a on
      zostawił mnie jak rzecz,którą się znudził. Nie martw się dziewczyno, bo nie
      warto. Musisz zacząć żyć od nowa, musisz uwierzyć, że mimo wszystko życie jest
      piękne
      • Gość: KbS Re: Porzucona w Walentynki;((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 17:40
        nie martw sie!:) porzucenie w Walentynki to napewno DOBRY OMEN!
        :DDD
        --
        poznacie mnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka