Dodaj do ulubionych

jak to w sobie ukryć?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.03, 17:23
Hej! Mam małe pytanko: mojej koleżance spodobał sie -chyba z wzajemnością-
kolega mojego brata. Ja również go bardzo lubię i jest mi trochę przykro.
Wkrótce mamy się spotkać (tzn. oni we dwójkę, ja i moi znajomi) i boje sie
tego spotkania. Nie mam do niej wyrzutu, bo facet jest fajny i przecież
ciesze się, że przynajmniej ona ma kogoś, ale jest mi nieswojo, że jak ich
zobaczę razem uśmiechniętych, trzymających się za ręce to nie dam rady i bede
chciała "uciec",tzn. zniknąć z tamtąd jak najszybciej. Drugie pytanie to: czy
w ogóle realny jest Waszym zdaniem związek z kolegą swojego brata? (to pyt.
nie dotyczy tej sytuacji tylko ogólnie, bo moim zdaniem to koledzy mojego
brata zawsze mnie traktuja inaczej - gorzej(?), a najgorzej było jak zaczęłam
z jednym z nich kiedyś chodzić, to wśród chłopaków wyparł sie tego, że
jesteśmy razem. (facet miał wtedy 20 lat, wiec to chyba już nie dzieciak,
chociaż teraz to już sama nie wiem co o tym mysleć...)
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: jak to w sobie ukryć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.03, 17:29
      cały problem polega na tym, że to ja ją wprowadziłam w to towarzystwo i ja je
      lepiej znałam, a teraz ona jest jakby "ważniejsza". No i ten facet też mi się
      kiedys podobał. Myslałam, że z wzajemnością...
    • Gość: drak Re: jak to w sobie ukryć? IP: 143.26.81.* 14.05.03, 17:39
      Gość portalu: ja napisał(a):

      > Hej! Mam małe pytanko: mojej koleżance spodobał sie -chyba z wzajemnością-
      > kolega mojego brata. Ja również go bardzo lubię i jest mi trochę przykro.
      > Wkrótce mamy się spotkać (tzn. oni we dwójkę, ja i moi znajomi) i boje sie
      > tego spotkania. Nie mam do niej wyrzutu, bo facet jest fajny i przecież
      > ciesze się, że przynajmniej ona ma kogoś, ale jest mi nieswojo, że jak ich
      > zobaczę razem uśmiechniętych, trzymających się za ręce to nie dam rady i bede
      > chciała "uciec",tzn. zniknąć z tamtąd jak najszybciej. Drugie pytanie to: czy
      > w ogóle realny jest Waszym zdaniem związek z kolegą swojego brata? (to pyt.
      > nie dotyczy tej sytuacji tylko ogólnie, bo moim zdaniem to koledzy mojego
      > brata zawsze mnie traktuja inaczej - gorzej(?), a najgorzej było jak zaczęłam
      > z jednym z nich kiedyś chodzić, to wśród chłopaków wyparł sie tego, że
      > jesteśmy razem. (facet miał wtedy 20 lat, wiec to chyba już nie dzieciak,
      > chociaż teraz to już sama nie wiem co o tym mysleć...)

      Spróbuj udawać że cię tam nie ma albo że ty to własciwie nie ty tylko ktoś inny.
      Wogóle nie patrz w ich kierunku, patrz gdzieś w przestrzeń.
      I nie pozwól im trzymac się za ręce, powinni być czymś zajęci- może zagracie w
      bierki albo warcaby.
      Ten kolega brata który się ciebie wyparł to swołocz, a może cię nie poznał.
      Jezeli miał 20 lat to powinien już rozpoznawac ogólne kształty twarzoczaszek,
      chyba że
      jest ogólnie rozkojarzony.
      • Gość: ja Re: jak to w sobie ukryć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.03, 18:48
        wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć, Drak...Dzięki:)
        • ja_nek Re: jak to w sobie ukryć? 14.05.03, 21:42
          Skoro Ty "nie skorzystasz" to pozwól innej.
          • lujiza_w_ogrodzie moja droga, to sie nazywa zycie. 15.05.03, 04:14
            Ja z perspektywy lat moge ci powiedziec co ja bym zrobila i co teraz robie.
            Zaranzowalabym sytuacje w ktorej bylby tylko on i ja, jak trzeba by to bym
            przkupila brata. ZOstajemy sami, dobra muzyka, ladnie pachne siedze obok a
            chlopakowi oczy robia sie jak banki mydlane... Lekko go musinij tym czy owym,
            krotka sukienka, za chwile on cie dotyka tu i tam a tu niespodizanka:
            zapomnialas zalozyc majtki. Za chwile wszystko jest tak jak byc powinno miedzy
            wami wczesniej.. Rozumiesz? Do rana chlopak zapomni imie tej drugiej a usmiech
            bedzies mu musiala scierac z twarzy przez kilka tygodni... tylko sie nie len!

            Pozdrawiam, Lujiza w ogrodzie, z tecza nad glowa, moze byc bez wizji
            • otcoo Re: moja droga, to sie nazywa zycie. 15.05.03, 04:48
              lujiza_w_ogrodzie napisała:

              > Ja z perspektywy lat moge ci powiedziec co ja bym zrobila i co teraz robie.
              > Zaranzowalabym sytuacje w ktorej bylby tylko on i ja itd.

              Wiesz ze dla facet to moze byc nawet zenujace jezeli niepodobajaca mu sie
              kobieta robi takie podchody. Wyobraz sobie jak ja to zaambarasuje jak on
              ucieknie.
              • Gość: Belbo Re: moja droga, to sie nazywa zycie. IP: *.acn.waw.pl 15.05.03, 07:49
                Bez majtek na pierwszej randce?..
            • Gość: drak Re: moja droga, to sie nazywa zycie. IP: 143.26.81.* 15.05.03, 09:31
              lujiza_w_ogrodzie napisała:

              > Ja z perspektywy lat moge ci powiedziec co ja bym zrobila i co teraz robie.
              > Zaranzowalabym sytuacje w ktorej bylby tylko on i ja, jak trzeba by to bym
              > przkupila brata. ZOstajemy sami, dobra muzyka, ladnie pachne siedze obok a
              > chlopakowi oczy robia sie jak banki mydlane... Lekko go musinij tym czy owym,
              > krotka sukienka, za chwile on cie dotyka tu i tam a tu niespodizanka:
              > zapomnialas zalozyc majtki. Za chwile wszystko jest tak jak byc powinno
              miedzy
              > wami wczesniej.. Rozumiesz? Do rana chlopak zapomni imie tej drugiej a
              usmiech
              > bedzies mu musiala scierac z twarzy przez kilka tygodni... tylko sie nie len!
              >
              > Pozdrawiam, Lujiza w ogrodzie, z tecza nad glowa, moze byc bez wizji

              Zgadzam się z "Lujizą". Też bym przekupił brata-dałbym mu na lody.
              Dobra muzyka - np. "The best of Mieczysław Fog ".
              "Lujiza" w tym czasie siedzi obok i ładnie pachnie- np. sałatką szopską.
              Chłopakowi oczy robią sie mydlane i wogóle zaczyna się cały pienić.
              Lekko go muśnij tym czy owym, np. kurczakiem, serkiem camembert lub jajecznicą.
              Za chwilę (myslę że gdzieś o 10:32) zaczyna cię dotykać nie przestająć się
              pienić i ślinić. Dotyka cię tu i tam. I znowóż tam i trochę tu . A tu
              niespodzianka- jajko niespodzianka (z serii "wesołe hipopotamy")
              Za chwilę jest wszystko tak jak powinno być - czyli jak w pralni.
              Rozumiesz, do rana chlopak zapomni imię tej drugiej , zapomni nawet jak się
              nazywa i co wogóle robi w tej pralni.
              Ścieranie uśmiechu może troche potrwać ale nie dłużej niż kilka godzin- Lujiza
              stanowczo przesadziła. Użyj wybielacza (polecam Ace).



              • kwasna_cytryna Re: moja droga, to sie nazywa zycie. 15.05.03, 10:06
                Gość portalu: drak napisał(a):

                Użyj wybielacza (polecam Ace).

                Ty nie bądź taki, Ace dziury potrafi robić, jak go w odpowiednim czasie nie
                spłukać :PPP Lepszy Vanish :-))
                >
                >
                >
                • ja_nek Re: moja droga, to sie nazywa zycie. 15.05.03, 11:28
                  To co proponujesz Luizo, to raczej pomysł na niesmiałego chłopca, jak ma stać
                  się dorosły, ale niekoniecznie na związek z kimś kto nie przejawia
                  zainteresowania akurat tą dziewczyną.
                  Ale bywa różnie:)

                  Pozdrawiam
                  janek
                  • nie_tykalna Jak tak wogóle można? 15.05.03, 11:48
                    A mi się to bardzo nie podoba!
                    Właśnie takie dziewczyny podrywają bezprzerwy mojego chłopaka, a on jak głupi
                    idzie za nimi. To się wcale nie kończy! Jest pierwszy raz, potem drugi,
                    potem "Och zakochałem się w Tobie!" - mnie w tym czasie zaniedbuje jak ......
                    zapomina że wogóle żyję. Zapomina, że może ja też właśnie tego od niego chcę...
                    a jak ja chcę coś zaaranżować - to musi być po jego myśli....nie - bo to, bo
                    tamto, lepiej nie........
                    a potem ciągle mówi że chce ze mną być.......takie oszukiwanie, beznadzieja,
                    Mówie Ci.
                    Nie tym torem koleżanko. Nie tak.......
                    • Gość: drak Re: Jak tak wogóle można? IP: 143.26.81.* 15.05.03, 12:47
                      nie_tykalna napisała:

                      > A mi się to bardzo nie podoba!
                      > Właśnie takie dziewczyny podrywają bezprzerwy mojego chłopaka, a on jak głupi
                      > idzie za nimi. To się wcale nie kończy! Jest pierwszy raz, potem drugi,
                      > potem "Och zakochałem się w Tobie!" - mnie w tym czasie zaniedbuje jak ......
                      > zapomina że wogóle żyję. Zapomina, że może ja też właśnie tego od niego
                      chcę...
                      >
                      > a jak ja chcę coś zaaranżować - to musi być po jego myśli....nie - bo to, bo
                      > tamto, lepiej nie........
                      > a potem ciągle mówi że chce ze mną być.......takie oszukiwanie, beznadzieja,
                      > Mówie Ci.
                      > Nie tym torem koleżanko. Nie tak.......

                      Zgadzam się z nie_tykalną. Wlaśnie takie Lujizy, które używając podstępnych
                      forteli jak brak bielizny osobistej, uniemożliwiają zbliżenie z
                      nieco mniej tykalnymi. A otumanieni muśnięciami faceci dziwaczeją i zaniedbują
                      się ogólnie i całościowo. Wstyd, Sodoma i Gomora (3 w jednym)
                      • nie_tykalna Jak to z wami jest??? 15.05.03, 13:08
                        Swoją drogą to dziwne - że na zewnątrz potrafią sie zapominać z nieznajomymi,
                        do woli! Niczym sklerotycy! A w życiu są inni- wtedy okazuje się że tak
                        naprawdę są tacy malutcy........
                        tacy mini ;)))))))))))))))
                        • Gość: drak Re: Jak to z wami jest??? IP: 143.26.81.* 15.05.03, 13:29
                          nie_tykalna napisała:

                          > Swoją drogą to dziwne - że na zewnątrz potrafią sie zapominać z nieznajomymi,
                          > do woli! Niczym sklerotycy! A w życiu są inni- wtedy okazuje się że tak
                          > naprawdę są tacy malutcy........
                          > tacy mini ;)))))))))))))))

                          Zgadzam się wszytko mają na zewnątrz takie malutkie.
                          A na dodatek sklerotycy , notorycznie mylą im się kobiety i
                          myziają nie te co trzeba.

                      • messja Re: Jak tak wogóle można? 15.05.03, 13:14
                        > Zgadzam się z nie_tykalną. Wlaśnie takie Lujizy, które używając podstępnych
                        > forteli jak brak bielizny osobistej, uniemożliwiają zbliżenie z
                        > nieco mniej tykalnymi. A otumanieni muśnięciami faceci dziwaczeją i
                        zaniedbują
                        > się ogólnie i całościowo. Wstyd, Sodoma i Gomora (3 w jednym)

                        zgadzam sie, a wlasciwie tez jestem przeciw. i w ramach protestu przeciwko
                        takiemu postepowaniu proponuje wszystkim kobietom ostetacyjnie nosic majtki.
                        • nie_tykalna Jestem za 15.05.03, 13:18
                          Z tym nie ma żartów!
                          Od dziś noszę majtki i biustonosz też!
                          (Taki zakrywający wszystko od A do Z)
                          Koniec z tym...............!!!!!!!!!!!!!!!
                          • Gość: drak Re: Jestem za IP: 143.26.81.* 15.05.03, 13:27
                            nie_tykalna napisała:

                            > Z tym nie ma żartów!
                            > Od dziś noszę majtki i biustonosz też!
                            > (Taki zakrywający wszystko od A do Z)
                            > Koniec z tym...............!!!!!!!!!!!!!!!

                            Tak zgadzam się koniec z tym, od dzisiaj noszę majtki i biustonosz też !!
                            • nie_tykalna Akcja protestacyjna. Nawet Draki się dołączają ;) 15.05.03, 13:32
                              > Tak zgadzam się koniec z tym, od dzisiaj noszę majtki i biustonosz też !!

                              Ty też???????????
                              • Gość: drak Re: Akcja protestacyjna. Nawet Draki się dołączaj IP: 143.26.81.* 15.05.03, 13:33
                                nie_tykalna napisała:

                                > > Tak zgadzam się koniec z tym, od dzisiaj noszę majtki i biustonosz też !!
                                >
                                > Ty też???????????

                                tak, w ramach ogólnej solidarności
                                • nie_tykalna Do boju, do boju, do boju rodacy romantycy 15.05.03, 13:37
                                  > > Ty też???????????
                                  > > tak, w ramach ogólnej solidarności
                                  solidarność trwałych związków,
                                  Precz ze sklerozą!
                                  Precz ze sklerozą!
                                  Precz ze sklerozą!
                        • taka_tam Re: Jak tak wogóle można? 15.05.03, 13:31
                          na głowie... ;-)

                          messja napisała:
                          >
                          > zgadzam sie, a wlasciwie tez jestem przeciw. i w ramach protestu przeciwko
                          > takiemu postepowaniu proponuje wszystkim kobietom ostetacyjnie nosic majtki.
                          • nie_tykalna majtki sa dziurawe więc 15.05.03, 13:34
                            taka_tam napisała:
                            > na głowie... ;-)

                            Ja w ramach protestu zaloze biustonosz na uszy
                          • Gość: drak Re: Jak tak wogóle można? IP: 143.26.81.* 15.05.03, 13:34
                            taka_tam napisała:

                            > na głowie... ;-)
                            >
                            > messja napisała:
                            > >
                            > > zgadzam sie, a wlasciwie tez jestem przeciw. i w ramach protestu przeciwko
                            >
                            > > takiemu postepowaniu proponuje wszystkim kobietom ostetacyjnie nosic majtk
                            > i.

                            Na głowie tylko w pochmurne dni.
                        • Gość: drak Re: Jak tak wogóle można? IP: 143.26.81.* 15.05.03, 13:32
                          messja napisała:

                          > > Zgadzam się z nie_tykalną. Wlaśnie takie Lujizy, które używając podstępnyc
                          > h
                          > > forteli jak brak bielizny osobistej, uniemożliwiają zbliżenie z
                          > > nieco mniej tykalnymi. A otumanieni muśnięciami faceci dziwaczeją i
                          > zaniedbują
                          > > się ogólnie i całościowo. Wstyd, Sodoma i Gomora (3 w jednym)
                          >
                          > zgadzam sie, a wlasciwie tez jestem przeciw. i w ramach protestu przeciwko
                          > takiemu postepowaniu proponuje wszystkim kobietom ostetacyjnie nosic majtki.

                          Też jestem przeciw i się zgadzam, ostentacyjnie wszystkie kobiety powinny zacząc
                          w końcu nosić majtki. Najlepiej 2 pary równocześnie - wówczas chwila
                          oczekiwania na.... nieco sie przedłuży.
                          • taka_tam Re: Jak tak wogóle można? 15.05.03, 13:38
                            proponuję dwie pary bajowych gaci, na to trzy pary rajstop, cztery spódnice do
                            ziemi, 12 biustonoszy i do tego koniecznie czapka pilotka...

                            Gość portalu: drak napisał(a):
                            >
                            > Też jestem przeciw i się zgadzam, ostentacyjnie wszystkie kobiety powinny
                            zaczą
                            > c
                            > w końcu nosić majtki. Najlepiej 2 pary równocześnie - wówczas chwila
                            > oczekiwania na.... nieco sie przedłuży.
                          • nie_tykalna Re: Jak tak wogóle można? 15.05.03, 13:42
                            Najlepiej 2 pary równocześnie - wówczas chwila
                            > oczekiwania na.... nieco sie przedłuży.

                            Niewiem na co, ale niech się przedłuży, a co.
                            Krótkie jednodniowe romanse to absurd.
                            Moja miłość musi być długa, taka do końca życia!
                            • Gość: drak Niewątpliwie wątek zmierza do IP: 143.26.81.* 15.05.03, 13:47
                              Absurdu.
                              A mieliśmy coś wspólnie uradzić (albo urodzić).
                              • nie_tykalna Tak, to jest absurd :(:( 15.05.03, 13:51
                                Bo widzisz, ja mam problem!
                                I to taki problem, że majtki nic tu nie dadzą.
                                Jak ludzie protestują to najlepiej wywalić ich z pracy........
                                Ale ja i tak protestuję i w tych majtkach to chodze od dawna.
                                Moze dlatego jest jeszcze ze mną?
                                • Gość: drak Re: Tak, to jest absurd :(:( IP: 143.26.81.* 15.05.03, 13:54
                                  nie_tykalna napisała:

                                  > Bo widzisz, ja mam problem!
                                  > I to taki problem, że majtki nic tu nie dadzą.
                                  > Jak ludzie protestują to najlepiej wywalić ich z pracy........
                                  > Ale ja i tak protestuję i w tych majtkach to chodze od dawna.
                                  > Moze dlatego jest jeszcze ze mną?

                                  Chcesz o tym porozmawiać ?
                                • taka_tam Re: Tak, to jest absurd :(:( 15.05.03, 13:55
                                  no to wiadomo już w czym tkwi problem! musisz te majtki po prostu czasem
                                  zmieniać, a najlepiej codziennie! ;-)

                                  nie_tykalna napisała:

                                  > Bo widzisz, ja mam problem!
                                  > I to taki problem, że majtki nic tu nie dadzą.
                                  > Jak ludzie protestują to najlepiej wywalić ich z pracy........
                                  > Ale ja i tak protestuję i w tych majtkach to chodze od dawna.
                                  > Moze dlatego jest jeszcze ze mną?
                                  • Gość: drak Re: Tak, to jest absurd :(:( IP: 143.26.81.* 15.05.03, 13:57
                                    taka_tam napisała:

                                    > no to wiadomo już w czym tkwi problem! musisz te majtki po prostu czasem
                                    > zmieniać, a najlepiej codziennie! ;-)
                                    >
                                    jak zmieni to chłopaj się zniechęci.
                                    Zrozumiałem że właśnie to go utrzymuje na orbicie.
                                    • taka_tam Re: Tak, to jest absurd :(:( 15.05.03, 14:02
                                      a co? też tak masz? ;-)

                                      Gość portalu: drak napisał(a):
                                      > >
                                      > jak zmieni to chłopaj się zniechęci.
                                      > Zrozumiałem że właśnie to go utrzymuje na orbicie.
                                      • Gość: drak Re: Tak, to jest absurd :(:( IP: 143.26.81.* 15.05.03, 14:16
                                        taka_tam napisała:

                                        > a co? też tak masz? ;-)
                                        >

                                        Tak, oczywiście mam tak jak ty :))

                                    • Gość: drak Dla wszystkich miłych dziewczyn z FR IP: 143.26.81.* 15.05.03, 14:03

                                      (Autor Nieznany)

                                      AŚKA- WILKI


                                      Aśka miała fajną rzecz
                                      Ala nos, a Gośka rzeczy obie
                                      Ola odkurzała cudnie
                                      Ale miała wstążki na głowie
                                      Z Kryśką można było radia kraść
                                      I w trabancie chciała przeżyć
                                      Ze mną swój pierwszy raz
                                      Majka- pstro, Ulka też
                                      I na nogach miała sierść
                                      A Aneta była jak zwierz

                                      Piękne jak traktor
                                      Z ogromnymi światłami
                                      Jak słonie na niebie
                                      Jak sernik z muchami

                                      Och Ewelina w Lądku Zdrój
                                      Z baśką wszystko zdawało się słodkie
                                      Karolina zimna jak lód,
                                      Więc na noc umówiłem się z Włodkiem
                                      I Markowi wszytko mógłbym dać
                                      - jak Tomkowi
                                      Ale oni wolą pod klatką stać
                                      Ciotka Wanda - jeden pies
                                      Obojętne już mi jest
                                      Stryj Mieczysław może być też

                                      Piękni jak traktor
                                      Pod Skierniewicami
                                      jak portki na chłopie
                                      Jak śledź z rodzynkami
                                      • sunrise1 całe szczęście 15.05.03, 14:33


                                        że przestałam być miłą i grzeczną dziewczynką, w przeciwnym razie
                                        mogłabym tego nie znieść:)

                                        z:)
                                    • nie_tykalna Re: Tak, to jest absurd :(:( 15.05.03, 14:03
                                      Sama niewiem. To czego szukam w plci przeciwnej to przede wszystkim kontaktu -
                                      rozmowy. A żeby rozmawiac, poznac kogos, naturalnie trzeba byc w majtkach.
                                      Ale ja z nim nie potrafie wogole rozmawiac...a on mysli ze wszystko gra....
                                      • Gość: drak Re: Tak, to jest absurd :(:( IP: 143.26.81.* 15.05.03, 14:12
                                        nie_tykalna napisała:

                                        > Sama niewiem. To czego szukam w plci przeciwnej to przede wszystkim kontaktu -

                                        > rozmowy. A żeby rozmawiac, poznac kogos, naturalnie trzeba byc w majtkach.
                                        > Ale ja z nim nie potrafie wogole rozmawiac...a on mysli ze wszystko gra....

                                        Oczywiście w majtkach jakoś łatwiej się można porozumieć z drugim człowiekiem.
                                        Ja też dosyć często na ważne spotkania zakładam majtki. W ten sposób
                                        budzę większy respekt i szacunek.
                                        W końcu właśnie o ten szacunek chodzi.
                                        Bywają osobnicy bardzo małomówni, właściwie tylko coś tam sobie mruczą pod
                                        nosem, zupełnie jak brzuchomówca.
                                        Musiałabyś się dokładnie wsłuchać. Może coś mu się wymsknie niechcący.
                                        Generalnie powinnas się uzbroić w cierpliwość.
                                        Może jednak bez majtek jakoś by się przełamał.
                                        • nie_tykalna Re: Tak, to jest absurd :(:( 15.05.03, 14:20

                                          Wlasnie ze on nie jest malomowny. Widze jak rozmawia z kims to jest sobą!
                                          Tylko ze mną nie rozmawia normalnie, jakbym była jakimś bóstwem!

                                          Ja probowalam na wszystkie strony - ale z tego co wnioskuje - ON NICZYM SIE NIE
                                          INTERESUJE! A jak zaczepia inne to wszystkim sie interesuje, nagle,
                                          tak, ze wyedy mam ochote dac mu w zeby...!
                                          • Gość: drak Re: Tak, to jest absurd :(:( IP: 143.26.81.* 15.05.03, 14:32
                                            nie_tykalna napisała:

                                            >
                                            > Wlasnie ze on nie jest malomowny. Widze jak rozmawia z kims to jest sobą!
                                            > Tylko ze mną nie rozmawia normalnie, jakbym była jakimś bóstwem!

                                            Widocznie go onieśmielasz, i natwój widok zaczyna bełkotać- to się często
                                            zdarza. Widocznie bardzo mu się podobasz - nawet w majtkach.

                                            > Ja probowalam na wszystkie strony - ale z tego co wnioskuje - ON NICZYM SIE
                                            NIE
                                            >
                                            > INTERESUJE! A jak zaczepia inne to wszystkim sie interesuje, nagle,
                                            > tak, ze wyedy mam ochote dac mu w zeby...!

                                            Ogólny brak zainteresowań może wynikać stąd że nie ma czasu na nic,
                                            może powinnaś mu podsunąć jakąś książkę albo gazetę.
                                            Aby nie wywołać szoku fizjologicznego zacznij od czegoś lekkiego-np."Poczytaj
                                            mi mamo".
                                            Nie podoba mi się to że jest taki nie napasiony. lata za tymi babami
                                            jakby zupełnie "ocipiał". Też bym stracił cierpliwość i dal mu w zęby.
                                      • nie_tykalna fajna piosenka 15.05.03, 14:15
                                        ale to nie jest tak!
                                        Ja z nim nic nie ten......
                                        tylko ze on mnie ciagle kreci a ja przez to nie potrafie przetlumaczyc mu do
                                        rozumu - posluchaj, my sie nie znamy,
                                        chcialabym wiedziec jakiej sluchasz muzyki, co robisz jak nic nie robisz..
                                        a on sie tylko podwala i to jest BEZNADZIEJNE
                                        juz nie mowiac o tym ze na boki to poszedlby z kazda jedna,
                                        ale tego mi nie pokazuje przynajmniej, wiec jakos jeszcze jest....ze mna...
                                        • Gość: drak Re: fajna piosenka IP: 143.26.81.* 15.05.03, 14:26
                                          nie_tykalna napisała:

                                          > ale to nie jest tak!
                                          > Ja z nim nic nie ten......
                                          > tylko ze on mnie ciagle kreci a ja przez to nie potrafie przetlumaczyc mu do
                                          > rozumu - posluchaj, my sie nie znamy,
                                          > chcialabym wiedziec jakiej sluchasz muzyki, co robisz jak nic nie robisz..
                                          > a on sie tylko podwala i to jest BEZNADZIEJNE
                                          > juz nie mowiac o tym ze na boki to poszedlby z kazda jedna,
                                          > ale tego mi nie pokazuje przynajmniej, wiec jakos jeszcze jest....ze mna...

                                          Rozumiem, może on właśnie chciałby w końcu coś tego ....wiesz z tobą ten....
                                          Śmiem podejrzewać że on chciałby (być może- nie jestem pewny na 100%)
                                          poznac cię bliżej. Być może również organoleptycznie.
                                          Słucham różnej muzyki (eklektycznej) generalnie dobrej.
                                          Właściwie to nic nie robię- piszę ten post.
                                          Wracając do twojego problemu, jeżeli się podwala to może coś oznaczać
                                          wiesz tego..... Nie chcę być dosłowny (jestem zbyt wrażliwy).
                                          Chłopaki takie są ze tylko czychaja na okazję , szlajali by się właściwie non
                                          stop. Wogóle to jest taki trochę tajemniczy - to się rzadko zdarza.
                                      • taka_tam Re: Tak, to jest absurd :(:( 15.05.03, 14:19
                                        musisz z nim porozmawiać, bo inaczej ty się będziesz męczyć, a jemu nie dasz
                                        nawet szansy na zmianę/przemyślenie, bo jak sama twierdzisz, on uważa, że nic
                                        niewłasciwego się nie dzieje...

                                        nie_tykalna napisała:

                                        > Sama niewiem. To czego szukam w plci przeciwnej to przede wszystkim kontaktu -

                                        > rozmowy. A żeby rozmawiac, poznac kogos, naturalnie trzeba byc w majtkach.
                                        > Ale ja z nim nie potrafie wogole rozmawiac...a on mysli ze wszystko gra....
                                        • nie_tykalna - 15.05.03, 14:26
                                          wydaje mi sie ze ja go nie krece (w rozmowie)
                                          moze wtedy jak jestem w niezlym humorze. I chyba tylko wtedy......
                                          A jak tak naprawde potrzebuje z nim pogadac to on wtedy nie potrafi,
                                          ani tego wyczuc, ani -czuje, ze nie spieszy mu sie do mnie.
                                          Wtedy tez czesto widze jak spieszy mu sie w innym kierunku... (innej)
                                        • Gość: drak Re: Tak, to jest absurd :(:( IP: 143.26.81.* 15.05.03, 14:44

                                          wydaje mi sie ze ja go nie krece (w rozmowie)
                                          moze wtedy jak jestem w niezlym humorze. I chyba tylko wtedy......
                                          A jak tak naprawde potrzebuje z nim pogadac to on wtedy nie potrafi, ani tego
                                          wyczuc, ani -czuje, ze nie spieszy mu sie do mnie.
                                          Wtedy tez czesto widze jak spieszy mu sie w innym kierunku... (innej)

                                          Może do siebie nie pasujecie.
                                          Może jesteście bardzo młodzi.
                                          Może powinnaś poszukać innego.
                                          Pozdrawiam :))
                                          • nie_tykalna dziwne Zjawisko 15.05.03, 14:55
                                            Mam wrażenie, że jesteśmy w kinie. Siedzimy obok siebie i oglądamy ten sam film.
                                            Do wszystkich dziewczyn z boku sie usmiecha - o! jaka fajna akcja!, a
                                            widzieliscie to - jak przez mury skakali? Ale im sie udalo. Jedna, druga,
                                            dziesiatą jeszcze inaczej zainteresuje - a do mnie - i jak - podoba się?
                                            A krzesło wygodne?
                                            Coś ciemno tutaj......

                                            Nie mam pojęcia.
                                            Gdzies czytalam, ze jak chlopak podrywa dziewczyne, to pierwszym krokiem, jaki
                                            powinien zrobic to udowodnić jej, że cały swiat poza nią nie istnieje.
                                            Tylko on i ja.
                                            Tylko, że ja po Ziemii niestety chodzę......... nie po niebie.....
                                            • Gość: drak Re: dziwne Zjawisko IP: 143.26.81.* 15.05.03, 15:02
                                              nie_tykalna napisała:

                                              > Mam wrażenie, że jesteśmy w kinie. Siedzimy obok siebie i oglądamy ten sam
                                              film
                                              > .
                                              > Do wszystkich dziewczyn z boku sie usmiecha - o! jaka fajna akcja!, a
                                              > widzieliscie to - jak przez mury skakali? Ale im sie udalo. Jedna, druga,
                                              > dziesiatą jeszcze inaczej zainteresuje - a do mnie - i jak - podoba się?
                                              > A krzesło wygodne?
                                              > Coś ciemno tutaj......

                                              Popisuje się a ty go onieśmielasz.
                                              To znaczy ze w jakiś sposób darzy cię szacunkiem, to juz jest coś.

                                              > Nie mam pojęcia.
                                              > Gdzies czytalam, ze jak chlopak podrywa dziewczyne, to pierwszym krokiem,
                                              jaki
                                              > powinien zrobic to udowodnić jej, że cały swiat poza nią nie istnieje.
                                              > Tylko on i ja.

                                              Pies który dużo szczeka , nie gryzie .
                                              Pozwól mu się wyszczekać.

                                              > Tylko, że ja po Ziemii niestety chodzę......... nie po niebie.....

                                              To dobrze że chodzisz po ziemi.
                                              I taką pozostań.
                                              • nie_tykalna Zjawisko UFO 15.06.03, 01:25
                                                Film jest dziwny. Bardzo ciekawy, ale ciagle trzeba czytac te napisy bo
                                                nierozumiem po angielsku. Sama sobie musze tlumaczyc, kiedy to inni w tym
                                                czasie siedza, ogladaja i smieja sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka