Dodaj do ulubionych

czy to ma sens???

09.04.07, 11:30
czy sens na związek z człowiekiem starszym o 20 lat. Najbardziej sie boje
reakcji rodziców co oni na topowiedzana razie mysle im nim nie mówic ale nie
wiem jak długomozna to bedzie utrzymac w tajenicy. W końcu i tak sie przeciez
dowiedza i bedzie wielka awantura że co ja robie z takim człowiekiem ze sie
zmarnuje itd. Nie chce mi się juz nic:( Za 2 miesiące wyprowadzam sie z
domu(studia) i boje sie ze rodzice beda sie awanturować ze sie spotykam że
starszym mężczyzną. Że beda myslec ze jest moim sponsorem ( sama pracuje i sie
utrzymuje). Boje się...
Obserwuj wątek
    • Gość: sokoleoko75 Re: czy to ma sens??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 12:06
      Moim zdaniem, to za duża róznica wieku, spójrz na kobiety po czterdziestce,
      dobrze utrzymane itd. one się do czegos jeszcze nadają, chcą korzystać z zycia
      a daj im faceta po sześćdziesiątce, starego malkontenta. Jemu pasuje, bo ma
      młodą dziewuche, tylko tak naprawdę inaczej w pewnym wieku postrzega się rózne
      rzeczy. Teraz jesteś nim zauroczona, ale te róznice z biegiem czasu będą
      wyłazić. Uwierz mi na słowo, ja mam po 30-tce i nie wyobrażam sobie zycia z
      młodziutką dziewczyną, innymi kategoriami myslimy wtedy.
    • Gość: tra la la Re: czy to ma sens??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 12:07
      Myślę, że nia ma. lepiej zwiąż się z facetem 0 20 lat młodszym, lub nawet o 40
      lat.
    • aga3101 Re: czy to ma sens??? 09.04.07, 13:00
      może to i zauroczenie ale z drugiej strony on jest takim facetem którego zawsze
      szukałam. ma wszystkie cechy które zawsze mnie pociągały w mężczyznach czego u
      chłopaków w moim wieku nigdy nie spotkałam może to przychodzi z czasem ale
      wątpię. Nie wiem co robic może poczekam zobacze co sie bedzie działo i wtedy
      zdecyduje. A ktos jest w takim związku jak sie dogadujecie?
    • rozczochrany_jelonek Re: czy to ma sens??? 09.04.07, 13:17
      Piszecie tak jakby chciała z nim brac slub. Z tego co pisze Aga spotyka sie z
      nim na razie i boi sie jedynie reakcji rodzicow na wieść o tym ile lat na jej
      wybranek.Na twoim miejscu najpierw przygotowałbym grunt czyli zrobienie sondazu
      co o takich zwiazkach twoi rodzice mysla, moze najpierw porozmawiaj z mama ,sam
      na sam? Kobieta kobiete lepiej zrozumie, a jak bedziesz miała poparcie u mamy to
      ona moze przygotowac tate na spotkanie z twoim mezczyzną...lepiej stopniowo ich
      oswoic z taka sytuacją.

      Trudno odpowiedziec na to pytanie. Jest duzo zwiazkow gdzie mimo roznicy wieku
      przezyli ze soba całe zycie i duzo przykładow gdzie nie wyszło.
      Moj wujek miał w sumie 3 zony. Pierwsza była w jego wieku , małzeństwo rozpadło
      sie po kilku latach. Druga żona była od niego o 20 lat młodsza, tez rozpadło sie
      małzeństwo po kilku latach. Trzecia żona była od niego o ponad 30 lat młodsza (2
      ostatnie żony były jego eksstudentkami hehe) i przezyła z nim ponad 20 lat, az
      do jego śmierci. Na jednym przykładzie widac ,ze moze udac sie taki zwiazek ,
      jak i nie.
      Duzo moim zdaniem zalezy od waszych charakterow. Jezeli jestes bardzo towarzyską
      osobą, ubisz bawic sie to on moze w pewnym momencie nie dotrzymac tobie kroku z
      racji wieku...
      Skoro dobrze czujesz sie w jego towarzystwie to spotykaj sie z nim i nie
      przejmuj sie opiniami innych ludzi, a jak przestanie odpowiadac tobie ten
      zwiazek to odejdź:)
      • aga3101 Re: czy to ma sens??? 09.04.07, 13:41
        dzieki za odpowiedz chociaz ty w sumie mnie rozumiesz. Z mama gadałam
        stwierdziła ze w co ja sie chce pakować i tak dalej ogólnie jest przeciwna. A my
        sie spoko dogadujemy. Ja jestem energiczna mam plany na przyszlośc on spokojny
        ułozony troszke mnie hamuje jak sie za bardzo sie czyms niepotrzebnie ekscytuje.
        Patrzy realnie na świat i odoba mi sie wizualnie ale otoczenie wiem ze wszyscy
        beda przeciwni temu jak sie z nim związe itd. Znam pare jest między nimi 17 lat
        roznicy i sie swietnie dogaduja dlatego sie nad tym zastanawiam czy z nami tez
        tak bedzie
        • rozczochrany_jelonek Re: czy to ma sens??? 09.04.07, 14:07
          twoja mama musi oswoic sie z tą wiadomościa, daj jej czas.
          Moja koleżanka ma męza 6 lat młodszego, jak go poznała to on miał 17 lat a
          ona konczyła studia. Jej rodzice tez nie byli zachwyceni tym zwiazkiem.
          Troche to trwało zanim przekonali sie najpierw do tego zwiazku, a potem małzeństwa.
          Ja nie zrywałbym znajomosci jedynie z powodu wieku i z powodu reakcji
          postronnych ludzi.
          Na forum feminizm jest dziewczyna prawie w twoim wieku i tez spotyka sie od
          dłuzszego czasu z facetem duzo starszym i jest bardzo szczęsliwa.

          Pamietaj - zawsze mozesz odejsc i nie rozmyslaj czy to ma sens, tylko ciesz sie
          życiem i miłoscią:)
          • aga3101 Re: czy to ma sens??? 09.04.07, 15:06
            dzieki za odpowiedz jakos mi lżej dzieki temu. Znam go w sumie juz dłuzszy czas
            ale nie zwracałam z początku na niego uwagi dopiero jak zauwazyłam że mi sie
            przygląda to zaczełam sie zastanawiac nad tym czy i on mi sie podoba i
            stwierdziłam ze tak tylko boje sie reakcji otoczenia juz teraz wiem ze mama
            tego nie zakaceptuje ze bedzie miec ogromne pretensje do mnie że sie z nim
            spotykam i że chce znim byc. wiem ze jemu na mnie zalezy wiem że chce ze mna być
            widze to po tym jak sie troszczy o mnie jaki jest dobry dla mnie jak chce zeby
            mi było dobrze. Nigdy tak nie miałam a teraz sie boje co powiedza inni wiem ze
            nie powinnam tego brac pod uwage ale mieszkam w małej wiosce gdzie wszyscy
            wszystkich znaja i wiem co beda na ten temat mówic
            • exman Re: czy to ma sens??? 09.04.07, 15:25
              Będę Wam dopingował :)
              • aga3101 Re: czy to ma sens??? 09.04.07, 15:34
                Dzięki:) naprawde dzięki ludzie na tym forum przynajmniej mnie rozumią:)
                • oktomvre Re: czy to ma sens??? 09.04.07, 16:47
                  rotfl!!!! :)))))
                  • Gość: gilda Re: czy to ma sens??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 16:56
                    Sens ma to co tu i teraz,bez sensu jest myślenie czy to przetrwa w
                    przyszłości...Popatrz wokół ilu równolatków nie uratowało swoich związków, więc
                    to chyba nie wiek jest gwarantem trwałości lub nietrwałości miłości...
    • Gość: Alutka Re: czy to ma sens??? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.04.07, 17:13
      Wydaje mi się, że powinnaś spróbować. Mojej córki koleżanka poznała mężczynę w
      wieku swojego ojca, ona 26, a jej wybranek 47. Poważny facet z taką smarkulą,
      niektórzy myśleli że to jego córka i nawet tak mówili, jak pokazywali się w
      sklepie, w kinie.Nie robiła nic, aby tłumaczyć się innym, to poprostu jej facet
      i jej życie.Nie szukała sponsora, bo miała pracę, szukała może takiego faceta ,
      który jest opiekuńczy, troskliwy i kochany. Zamieszkali nawet na próbę, jakie
      to będzie życie pod jednym dachem. Trwa to już 4 lata, oby tak dalej. I Tobie
      też tego życzę.
      • aga3101 Re: czy to ma sens??? 09.04.07, 17:28
        dajecie mi wiare w to ze jednaknam sie uda dziekuje wszystkim. Zrobie tak jak
        piszecie spróbuje zaryzykuje jak nam nie wyjdzie to nie najwyżej. Ale bede miała
        jakię doświadczenia wspomniania cudownych chwil z nim spedzonych. Może bedzie ok
        • Gość: Alutka Re: czy to ma sens??? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 09.04.07, 17:59
          Koniecznie spróbuj. Jesteś młodą osobą, życie należy do odważnych. Póżniej
          będziesz żałowała. Nigdy niczego nie broniłam mojej córce, wiele rzeczy też mi
          się nie podobało. Ale doszłam do takiego wniosku, że każdy uczy się na swoich
          błędach. W tej chwili ta "wolna ręka " jaką dałam mojej córce przynosi
          korzystne efekty.Zyczę Ci powodzenia i wytrwania w tym ciekawym i dla mnie
          imponującym związku.
          • aga3101 Re: czy to ma sens??? 09.04.07, 18:35
            dziękuje za słowa otuchy. Chociaz jestem młoda to wiem czego chce a chce byc
            szcześliwa i mam nadzieje ze bede:)
    • misij Re: czy to ma sens??? 09.04.07, 19:09
      Jeśli on ma żonę, trójke dzieci i długi to naprawdę nie warto. :-)
      A jak ma żonę, dwójkę dzieci i akurat nie ma długów to... też nie warto. :-)
      • misij Acha. 09.04.07, 19:21
        A jak ma zonę, dziecko i niezły samochód, to... nie warto.
        Natomiast jak ma tylko żonę i wiele zalet, to...jednak tez nie warto. :-)
        • Gość: mila Re: Acha. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 19:31
          A jak nie ma żony, to gdzie jak on się tyle czasu uchował? Pewnie jakiś defekt
          ma, więc też... nie warto.
          • misij Re: Acha. 09.04.07, 19:36
            Jedno co warto, to upić się warto. On stawia! :-)

            Ps.
            Do autorki: ile on ma lat? I jaka przeszłośc za sobą? Bo oprócz różnicy wieku
            jest wiele wazniejszych rzeczy które moga was podzielić.
            • aga3101 Re: Acha. 09.04.07, 19:39
              do misij mam 19 lat wiem co chce w zyciu robic i wiem jak to osiągnąc
              doświadczenie też chyba jakieś mam:)
              • misij Re: Acha. 09.04.07, 19:45
                Jest szansa, że przyciąga was do siebie podobny stopień dojrzałości
                emocjonalnej. :-) Niektórzy kawalerowie boją się dojrzalszych kobiet z
                wymaganiami. Szansę dać temu zawsze możesz i zobaczysz co z tego wyjdzie, na
                zakładanie rodziny z "tym właściwym" masz jeszcze czas. Byle to nie był 40letni
                prawiczek chcący dopiero po ślubie bo tak bez przyjemności niby z nieśmiałości
                to po co się męczyć . :-)
                • sokoleoko75 Re: Acha. 09.04.07, 21:38
                  Byle to nie był 40letni

                  > prawiczek chcący dopiero po ślubie bo tak bez przyjemności niby z
                  nieśmiałości
                  >
                  > to po co się męczyć . :-)

                  To mi się podoba takie myslenie, nie miałem szczęścia ostatnio i musiałem
                  puścić kantem laskę jak mi wyjechała, że po ślubie. Mając 29 lat i tak mi mówi,
                  ja na to, że muszę przed sprawdzić, czy pasujemy. Po slubie do kogo będę
                  składał reklamacje.
                  • misij Re: Acha. 09.04.07, 21:44
                    Reklamacja? To u faceta narzędzie ma być sprawne bo od niego zalezy sporo. A
                    jak nie ma u takiego przyzwoitego poziomu testosteronu to co potem? Matka
                    dzieciom będzie za kochankiem się uganiać? To w naszym kraju nie wypada.
                    • sokoleoko75 Re: Acha. 09.04.07, 21:59
                      Jak powiadają, najpierw trzeba sprawdzić, czy pole jest uprawne. Odłogiem ma
                      leżeć? Tak się zarzekała, że ma dosyć kariery zawodowej i w końcu chce mieć
                      dzieci, a dopuścić nie chce do siebie. To co ona myślała, ze bociany przynoszą?
                      • misij Re: Acha. 09.04.07, 22:01
                        To bierz prostytutkę. Taka uprawiana na pewno była i odłogiem nie leżała ani
                        przez chwilę.
            • aga3101 Re: Acha. 09.04.07, 19:42
              sorry zle przeczytałam ma 40 lat dobra prace dobry samochód wie czego chce tak
              jak ja mówi ze do tej pory nie spotkał tej jedynej
              • sokoleoko75 Re: Acha. 09.04.07, 21:55
                aga3101 napisała:

                ma 40 lat dobra prace dobry samochód wie czego chce tak
                > jak ja mówi ze do tej pory nie spotkał tej jedynej


                Wiesz co, załamałaś mnie tym stwierdzeniem, a jakby ledwo mu starczało od 1 do
                1 i jezdził PKS-em. Utwiedziłas mnie w przekonaniu, że lecicie na kasę i
                stabilizację, chrzanić uczucie. W tym roku zamierzam przesiąść się do
                badziewskiego samochodu, wynajmę kawalerkę, żeby nie wiedziała na początku kim
                jestem, Może to jest metoda na znalezienie bezinteresownej dziewczyny, która
                będzie z miłości do mnie, a nie do mojej kasy, moich dóbr itd. Nie mam dzieci,
                ale gotów jestem połozyć pod topór swoje przyrodzenie, jak znajdę kobietę
                dwudziestokilkuletnią, która jest w stanie podpisac intercyzę, bo ja każdej
                podpiszę. Jak ostatnio jedna laska z forum zarzuciła mi pewność siebie, to tak
                jestem pewny swojej uczciwości do szpiku kości, czego u kobiet ze świeczka
                mozna szukać
                • misij Re: Acha. 09.04.07, 22:00
                  sokoleoko75 napisał:

                  > jestem pewny swojej uczciwości do szpiku kości, czego u kobiet ze świeczka
                  > mozna szukać


                  Jak zamierzasz znaleźć ajną dziewczyne jak na wstępie deklarujesz swoim
                  zachowaniem że nie szanujesz kobiet, nie masz do nich zaufania i najważniejsza
                  dla ciebie jest twoja kasa z której cię przypadkiem może jakaś panna oskubać?
                  • Gość: sokoleoko75 Re: Acha. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 22:40
                    Moja opinia, nie wzięla się znikąd, są to doswiadczenia w związkach z
                    kobietami. Jestem dośc ufnym człowiekiem, z tym że ile można dawać sie kołować
                    i mamić opowiastkami jak to ona mnie kocha, a w rzeczywistości jest inaczej,
                    tak naprawdę szanuję każda kobietę, ale ostatnio nabrałem do Was dystansu. I
                    byłem na tyle bezczelny ze powiedziałem "to ja jestem dobrym człowiekiem" i do
                    mnie nalezy ostateczna decyzja czy będziemy razem, nie wszystkie zasługują na
                    mnie. Ja mam czas, a jak będzie za pózno na dzieci, to znajdę sobie z dzieckiem
                    co to mało fajnych kobiet co zle trafiły.
                    • misij Re: Acha. 09.04.07, 22:48
                      No i co to za jakieś odkrycie? Że ludzie się musza dobrać tak, żeby oboje,
                      jedno drugiemu , pasowali do siebie i dla siebie... normalka. Jak np ciągle
                      źle wybierasz to pora dojrzeć że to w sobie trzeba coś zmienić. Jeśli już
                      dojrzałeś bo doświadczenie czegoś nauczyło(zazwyczaj nauki są bolesne), to
                      teraz do przodu bez błędów.
                      • sokol75 Re: Acha. 09.04.07, 23:28
                        Widzisz, ideałem nie jestem , ale tu chodzi o uczciwość, mnie nie przyszłoby do
                        głowy żeby dziewczynie chlapnąć, po pół roku znajomości, że to ona powinna mnie
                        utrzymywać. Pomyślałem wyrzuć ten dyplom mgr, bo zycia cię tam nie nauczyli.
                        Chyba za duże wymagania mają dzisiejsze dziewczyny, utrzymuje to się zonę i
                        rodzinę, ale panne z którą mnie narazie nic nie łączy.Jedna była co miała
                        wszystko, ale nastepna musi zapracowac na zaufanie zeby miała tyle co
                        poprzednia i nie jest to chytrość tylko dmuchanie na zimne.
                        • misij Re: Acha. 09.04.07, 23:50
                          Sam ja sobie wybrałes więc o co chodzi?
                          • sokol75 Re: Acha. 10.04.07, 00:02
                            Zgadza sie, tylko jak widzę po kilkdziesięciu spotkaniach, że to chory związke
                            się szykuje, to kończę znajomość. Problem w tym, że szkoda mi pózniej
                            straconego czasu na takie pasożyty, bo inaczej takich osób nie mozna nazwać.
                            • misij Re: Acha. 10.04.07, 00:49
                              SAM ją sobie wybrałes. Dojrzej do dobrych wyborów. Bo to twoj problem dlaczego
                              tak wybierasz i dlaczego po rozstaniu na nia składasz wine.
                              I zdecyduj sie na 1 nick w watku. To tez pomaga.
                              • aga3101 Re: Acha. 10.04.07, 08:44
                                oj matko kłucicie sie nie wiadomo o co jak by to była prawdziwa miłośc z jednej
                                i drugiej strony to byście się nad tym tak nie zastanawiali a ty piszesz ze leci
                                na kase. spytałeś się mnie o niego to ci napisałam jak jest ze ma kase itd ale
                                mnie nie interesują jego pieniądze bo sama je mam i nie sa mi one potrzebne
                                potrafie w tej kwesti sama o siebie zadbac. A to ze ci powiedziała ze dopiero po
                                ślubie to może tylko oznaczac ze dziewczyna ma zasady których się trzyma jak bys
                                ja kochał to bys poczekał i nie przeszkadzało by ci to ale widocznie tobie
                                chodzi tylko o jedno. Przykro mi to pisac:( Zastanawiam się dlaczego z facetami
                                tak jest ze oni by sie tylko kochac chcieli a zasad porządnych dziewczyn nie
                                potrafia uszanować <nie wszyscy oczywiście> ale wiekszośc:(
                • po_li :))) 10.04.07, 11:39
                  sokoleoko75 napisał:

                  > Nie mam dzieci,
                  > ale gotów jestem połozyć pod topór swoje przyrodzenie, jak znajdę kobietę
                  > dwudziestokilkuletnią, która jest w stanie podpisac intercyzę, bo ja każdej
                  > podpiszę. Jak ostatnio jedna laska z forum zarzuciła mi pewność siebie, to
                  tak
                  > jestem pewny swojej uczciwości do szpiku kości, czego u kobiet ze świeczka
                  > mozna szukać

                  nareszcie facet, który myśli racjonalnie:))))
                  intercyza to podstawa udanego związku(pod warunkiem oczywiście ze wiemy jak
                  funkcjonuje owe "medium", notabene tak znienawidzone i kojarzone z brakiem
                  zaufania)
                  pozdrawiam:)


                  • aga3101 Re: :))) 10.04.07, 12:51
                    nie ma zadnych innych przeciwskazan on jest wolny ja tez tylko boje sie reakcji
                    otoczenia bo wiem co bedzie ze taka młoda ztakim "starym" sie spotyka i chce z
                    nim byc nie wiem czy to wytrzymam
          • aga3101 Re: Acha. 09.04.07, 19:37
            no własnie nie ma zony zadnego denektu jest niesmiały i jakoś tak wyszło. Ale
            facet jest naprawde oka taki jak mi sie podoba.
            • Gość: robert Re: Jako osoba dorosła powinnaś sama zadecydować. IP: *.insat.net.pl 10.04.07, 09:37
              Prawdopodobnie wspominasz /o ile dobrze zrozumiałem/ o związku z wolnym mężczyzną, który od razu nie musi być związkiem małżeńskim, więc ja uważam, że wybór należy wyłącznie do Ciebie. Co potem z tej ewentualnie bliższej znajomości wyniknie, to sama zobaczysz. Dość dużo na ten temat już Ci napisano, więc dalsze teoretyczne ostrzeżenia nie mają sensu. Jeżeli cała sprawa jest już znacznie zaawansowana z jakichś względów, o których być może jeszcze nam nie napisałaś, to rozwiązanie tego "problemu" nie jest takie proste jak napisałem, niemniej życzę powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka