Dodaj do ulubionych

wnioski z wojny w Iraku

20.05.03, 12:02
They say it was a war to combat terrorism, but it has never been proven that
Iraq had links to Al Qaeda. They say it was a war to prevent the use of
weapons of mass destruction, but no biological, chemical, or nuclear weapons
have been found, and Iraqi forces used no such weapons against U.S. troops.
They say it was a war to liberate the Iraqi people from a brutal dictator, a
man who used nerve gas against his own people, but when Saddam committed the
worst of these acts it was with the aid of U.S. military intelligence-
because it suited U.S. policy to support Iraq in its war against Iran. They
say it was a war to bring democracy to the people of Iraq, while the U.S.
military appoints a government that the Iraqis have no say in. (from leaflet
by NION)

nasuwaja sie same...
mam nadzieje, ze to byla smutna lekcja dla wszystkch zwolennikow "silowych
rozwiazan"
Obserwuj wątek
    • kusy999 Re: wnioski z wojny w Iraku 20.05.03, 12:37
      Wniosek jest jeden, znowu wygralismy wojne i go..... z tego mamy.
      • messja Re: wnioski z wojny w Iraku 20.05.03, 12:51
        kusy999 napisał:

        > Wniosek jest jeden, znowu wygralismy wojne i go..... z tego mamy.

        to tez:)
    • apf Re: wnioski z wojny w Iraku 20.05.03, 13:45
      messja napisała:

      > nasuwaja sie same...
      > mam nadzieje, ze to byla smutna lekcja dla wszystkch zwolennikow "silowych
      > rozwiazan"

      Wcale, a wcale - uzasadnienie wojny propagowane przez media - jest tworzone na
      użytek tych mediów. Budowanie opinii na tym, że uzasadnienia były naciągane do
      niczego nie prowadzą.

      Wojna była konieczna.
      • messja Re: wnioski z wojny w Iraku 20.05.03, 14:04
        >
        > Wcale, a wcale - uzasadnienie wojny propagowane przez media - jest tworzone
        na
        > użytek tych mediów.

        czyli media klamia bez wzgledu na to czy "za" czy "przeciw". tak dla zasady, ba
        sa mediami? trudno sie nie zgodzic z tak oczywistym wnioskiem:)

        Budowanie opinii na tym, że uzasadnienia były naciągane do
        > niczego nie prowadzą.

        w przeciwienstwie do samych "naciaganych uzasadnien"?:)
        >
        > Wojna była konieczna.

        co za sila argumentow i wiedza o faktach:)
        trudno sie oprzec - przekonales mnie:)
        • ja_nek o konsekwencjach wojny myśli kilka 20.05.03, 16:22
          Pełne wnioski z wojny w Zatoce będzie można wyciągnąć za jakiś czas.
          Na razie wiadomo, że USA unicestwiło dyktaturę (popatrzeć tylko na podkrywane
          zbiorowe mogiły tysięcy szyitów). Problem to zniszczenia kraju spowodowane nie
          tylko przez wojny (z Iranem, Kuwejtem, wojny w zatoce) ale też przez lata
          niedostatku wywołane sankcjami. To budzi frustracje, a odzyskaną wolnością nikt
          garnka nie napełni. Kiedy Irakijczycy dostaną chleb, prąd i stabilizację
          problemem pozostaną jednak ajatollahowie.
          USA zmieniło układ sił, Irak nie będzie już nawet skrycie sprzyjał lub popierał
          terroryzmu. Korzyści z tej wojny pozostaną jednak długo niepewne i ich
          ugruntowanie będzie wymagało nie lada umiejętności

          USA przetestowali nową broń, prtzy okazji wierzą w swą politykę uszczęśliwiania
          świata. Z pewnością uniezaleznią się od baz uwierajacego ich sojuszu z
          Saudyjczykami co wytrąci argumenty propagandowe z rąk Bin Ladena, że Amerykanie
          swą obecnością kalają świętą ziemię proroka. Jak pokazał czas pobłażanie
          Saudyjczyków dla wykluwania się i eksportu terroryzmu, aby rodzina panująca
          zachowała tron, zemściło się na nich samych.

          Kwestia ropy to osobna kwestia.

          Co my mamy z tej wojny? Na pewno wiemy, że jeśli chcemy mieć własne zdanie, to
          Paryż, Berlin i Bruksela pogrożą nam palcem. To najciekawsza lekcja. Co
          będziemy mieć z tej wojny od USA? To się okaże.

          O irackiej broni masowego rażenia:
          Iracki program zaczął się rozwijać się w latach 70-tych. Najbardziej zabawne
          jest, że to Francuzi za premiera Jacquesa Chiraca wyposażyli irackie
          laboratoria jądrowe i dostarczyli stosowny reaktor bynajmniej nie po to, aby Ci
          mogli zbudować elektrownie jądrowe (kraj, który ma tyle ropy, potrzebuje
          elektrowni, hehe). Skwapliwie wykorzystali, że Rosjanie nie zamierzali w tej
          mierze dozbrajać Saddama. Dobrze prognozujący program zahamowało zbombardowanie
          przez lotnictwo izraelskie tychże ośrodków i wojna z Iranem.
          Dla niedowierzajacych: proponuję poczytać, lub wysłuchać wywiadów z Husajnem
          Szaristanim i Chidirem Hamzą czołowymi irackimi fizykami nuklearnymi....
          obecnie na emigracji (niedawno w tv)

          Nie mogłem sobie odmówić dopisania tego, francuskie podejście do Iraku to
          obłuda jakiej mało.

          Pozdrawiam niektórych
          janek
          • kwasna_cytryna Re: o konsekwencjach wojny myśli kilka 20.05.03, 16:44
            Skądinąd nie tylko francuskie podejście, ale i niemieckie. W końcu to Niemcy
            budowali zakłady produkujące - podobno - pestycydy. A kto dostarczył wąglika i
            innych hodowli bakterii Irakowi? Kto nie zareagował na wykorzystywanie bronii
            bakteriologicznej w Iraku przeciw własnym obywatelom?
            • Gość: Belbo Re: o konsekwencjach wojny myśli kilka IP: *.acn.waw.pl 21.05.03, 07:54
              kwasna_cytryna napisała:

              > Kto nie zareagował na wykorzystywanie bronii
              > bakteriologicznej w Iraku przeciw własnym obywatelom?
              >
              No kto?
        • jayne Re: z pozycji obserwatora 21.05.03, 08:43
          MESSJA:)))))))))))))))))))))))))))

          messja napisała:

          > czyli media klamia bez wzgledu na to czy "za" czy "przeciw". tak dla zasady,
          ba
          > sa mediami? trudno sie nie zgodzic z tak oczywistym wnioskiem:)
          >
          > Budowanie opinii na tym, że uzasadnienia były naciągane do
          > > niczego nie prowadzą.
          >
          > w przeciwienstwie do samych "naciaganych uzasadnien"?:)
          > >
          > > Wojna była konieczna.
          >
          > co za sila argumentow i wiedza o faktach:)
          > trudno sie oprzec - przekonales mnie:)
          • messja Re: z pozycji obserwatora 21.05.03, 09:55
            jayne napisała:

            > MESSJA:)))))))))))))))))))))))))))
            >

            dziekuje.
            • cal-ineczka z pozycji obserwatora 22.05.03, 17:13
              Tak. Ci skorzystali, Ci nie, a moze tak, sprawa ropy, testow, itd...
              Jedno jest pewne, zgineli ludzie.

              I chyba nie musimy sie patrzec w TV zeby zrozumieć wojnę,
              wojna to wojna, każdy wie.
    • psiutek_kogutek Och!!! Moja najmadzrejsza!!! 24.05.03, 15:15

      > nasuwaja sie same...
      > mam nadzieje, ze to byla smutna lekcja dla wszystkch zwolennikow "silowych
      > rozwiazan"

      Zawsze bede Cie bral delikatnie!!!! Tak jak dzien po Twoim porodzie numer 14!!!
      Bylas wtedy taka soft i luzna!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka