Dodaj do ulubionych

zabójcze wspomnienia o ex

IP: GBSerwer:* / 10.1.2.* 20.05.03, 19:10
Jestem mężatką, w moim związku wszystko dobrze się układa, ale....
przesladują mnie wspomnienia o moim niedoszłym ex- byłym. Mój mąż jest
typowym facetem tzn tak jak większość nie lubi długich rozmów o życiu,
uczuciach, miłości- takiego babskiego gadania. Natomiast ex, który własciwie
nawet ex nie był, gdyz tylko spotykaliśmy się przy piwie i na imprezach, co
czasem kończyło się namiętnym pocałunkiem, rozmawiał ze mna na te wszystkie
tematy, które tu poruszyłam. Teraz, gdy nie potrafię dogadac się z mężem z
powodu zwykłych damsko-męskich różnic myśle o tamtym chłopaku. Boję się, że
to się przemieni w obsesję, tym bardziej, że 3 miesiące przed slubem jeszcze
dzwonił do mnie i chciał się spotkać.Narazie się z nim nie kontaktuję, boję
się, że wspomnienia mogłyby ozyć zbyt silnie. A może powinnam się własnie z
nim spotkać, by przekonac się, że myslę o wyimaginowanym przez siebie facecie
i że dokonałam właściwego wyboru...... Nie wiem...
Obserwuj wątek
    • apf Re: zabójcze wspomnienia o ex 20.05.03, 20:07
      Gość portalu: nessaja napisał(a):

      > Jestem mężatką, w moim związku wszystko dobrze się układa, ale....
      > przesladują mnie wspomnienia o moim niedoszłym ex- byłym. Mój mąż jest
      > typowym facetem tzn tak jak większość nie lubi długich rozmów o życiu,
      > uczuciach, miłości- takiego babskiego gadania. Natomiast ex, który własciwie
      > nawet ex nie był, gdyz tylko spotykaliśmy się przy piwie i na imprezach, co
      > czasem kończyło się namiętnym pocałunkiem, rozmawiał ze mna na te wszystkie
      > tematy, które tu poruszyłam. Teraz, gdy nie potrafię dogadac się z mężem z
      > powodu zwykłych damsko-męskich różnic myśle o tamtym chłopaku. Boję się, że
      > to się przemieni w obsesję, tym bardziej, że 3 miesiące przed slubem jeszcze
      > dzwonił do mnie i chciał się spotkać.Narazie się z nim nie kontaktuję, boję
      > się, że wspomnienia mogłyby ozyć zbyt silnie. A może powinnam się własnie z
      > nim spotkać, by przekonac się, że myslę o wyimaginowanym przez siebie facecie
      > i że dokonałam właściwego wyboru...... Nie wiem...

      Pierwsze Siedem lat jest proste, potem zaczynają się schody,
      Noce i Dnie napisz, żyjesz z takim, a śnisz o takim,

      milczenie.

      Myślenie oderwane od czynu, więc nawet jak zabijasz go w myślach
      tysiąc razy dziennie, przeciętnie, hehehehe.
      • Gość: massy lirycznie IP: GBSerwer:* / 10.1.2.* 20.05.03, 20:23
        Bardzo lirycznie, ale rozumiem połowicznie....:-)
        • apf Re: lirycznie 20.05.03, 21:16
          Gość portalu: massy napisał(a):

          > Bardzo lirycznie, ale rozumiem połowicznie....:-)

          ejjjj, nie możesz być facetem skoro jesteś mężatką,

          więc jeśli ten wątek to jest żart -
        • Gość: massy Re: lirycznie IP: GBSerwer:* / 10.1.2.* 20.05.03, 21:39
          Jestem 100% woman:-)
          Mężatką od 6 miesięcy:-)
    • jayne Re: zabójcze wspomnienia o ex 20.05.03, 21:59
      Gość portalu: nessaja napisał(a):

      > Jestem mężatką, w moim związku wszystko dobrze się układa, ale....
      > przesladują mnie wspomnienia o moim niedoszłym ex- byłym. Mój mąż jest
      > typowym facetem tzn tak jak większość nie lubi długich rozmów o życiu,
      > uczuciach, miłości- takiego babskiego gadania.

      Nic z tego nie rozumiem:(
      Przecież SAMA dokonałaś takiego a nie innego wyboru!
      Jeśli możesz mieć do kogokolwiek pretensje, to nie do żadnego z tych facetów,
      tylko do samej siebie.
      Czyżby osiołkowi w żłoby dano...?
      ech, te kobiety...
      • ja_nek Re: zabójcze wspomnienia o ex 20.05.03, 23:27
        Kto szuka problemów, jak autorka wątku, ten je znajdzie....
        • meduza4 Re: zabójcze wspomnienia o ex 21.05.03, 10:07
          ja_nek napisał:

          > Kto szuka problemów, jak autorka wątku, ten je znajdzie....

          Janek dobrze gada, dajcie mu wódki :)
          • ja_nek Re: zabójcze wspomnienia o ex 21.05.03, 11:20
            meduza4 napisała:

            > ja_nek napisał:
            >
            > > Kto szuka problemów, jak autorka wątku, ten je znajdzie....
            >
            > Janek dobrze gada, dajcie mu wódki :)

            I co w mojej pracy powiedzą?;))))
            • meduza4 Re: zabójcze wspomnienia o ex 21.05.03, 11:21
              Nooo... Słuszna uwaga :)))
              A po pracy być nie może? Dziś ja stawiam :)))
              • ja_nek Re: zabójcze wspomnienia o ex 21.05.03, 13:59
                meduza4 napisała:

                > Nooo... Słuszna uwaga :)))
                > A po pracy być nie może? Dziś ja stawiam :)))

                Spłoniłem się;))))))
                • meduza4 Re: zabójcze wspomnienia o ex 21.05.03, 16:07
                  ja_nek napisał:
                  >
                  > Spłoniłem się;))))))

                  Alez czemu??? Mam dzis dobry humor :)))
                  • ja_nek Re: zabójcze wspomnienia o ex 22.05.03, 11:40
                    Meduzo, to przez Twe bezpośrednie propozycje;))))))))))))))
                    • meduza4 Re: zabójcze wspomnienia o ex 22.05.03, 11:53
                      A wolisz propozycje posrednie? Nie ma sprawy :)))
                      No to moze wybralibysmy sie wieczorem do kina ;)
                      • ja_nek Re: zabójcze wspomnienia o ex 25.05.03, 19:58
                        Do ostatniego rzędu?:)))
                        • jmx Ale kino! 27.05.03, 01:22
                          taaa, na Matrix. Tylko weźcie odpowiednie pastylki ;-)))))
                          • meduza4 Re: Ale kino! 27.05.03, 13:19
                            Może być na Matrix, byle do ostatniego rzędu :))))
                            A najfajniej będzie, jak zgasną światła :)))
                            • jmx Re: Ale kino! 27.05.03, 13:23
                              Oj! Pomieszacie tabletki i tyle będzie z... seansu!
                              ;-))
            • sunrise1 co powiedzą ? 21.05.03, 14:17
              ja_nek napisał:

              > > > Janek dobrze gada, dajcie mu wódki :)
              >
              > I co w mojej pracy powiedzą?;))))


              Nie dziwota, nie dziwota....


              z:))))
              • meduza4 Re: co powiedzą ? 21.05.03, 16:09
                sunrise1 napisała:

                > ja_nek napisał:
                >
                > > > > Janek dobrze gada, dajcie mu wódki :)
                > >
                > > I co w mojej pracy powiedzą?;))))
                >
                >
                > Nie dziwota, nie dziwota....

                No co znowu? :)))
                • Gość: sunrise1 Re: co powiedzą ? IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 17:36
                  a co ma byc, znowu alkoholizm :))


                  z:)
                  • meduza4 Re: co powiedzą ? 21.05.03, 18:36
                    Sama tak pijesz? Wstydzilabys sie :)))
    • krop.ka Re: zabójcze wspomnienia o ex 21.05.03, 12:38
      A co, jeśli spotkanie z ex okaże się początkiem dalszych wątpliwości?
      Jesteś młodą mężatką, chyba nie zakładasz możliwości rozstania z mężem - zatem
      spotkanie nic nie zmieni w Twojej sytuacji, chyba tylko pogorszy Twoje
      samopoczucie. Po co więc burzyć i tak już zachwiany spokój ducha? Wszystko
      zależy od Twojego nastawienia i sposobu myślenia.
      Poradzę z autopsji: zajmij się ze zdwojoną energią swoim związkiem. Nie
      rozpamiętuj tego, jaki był ex, a zacznij zauważać zalety obecnego partnera:) Na
      początku jest trudno, bo wspomnienia powracają jak natrętna mucha, ale z czasem
      blakną i w końcu znikają zupełnie.

      Trzeba Ci popracować nad swoim małżeństwem, ot co:)

      • Gość: massy dziekuję... IP: GBSerwer:* / 10.1.2.* 21.05.03, 13:51
        ... za jedyne sensowne jak dotąd słowa , które ktoś mi tu napisał. Wiesz
        Krop.ko- wszystko zależy od dnia i godziny, gdy między mną a mężem jest dobrze
        nie wracam wspomnieniami to minionych lat, gorzej jak się zaczyna coś
        psuć....Ale cóż. Dziękuję i pozdrawiam!
        • ja_nek Re: dziekuję... 21.05.03, 14:08
          Massy, znasz męża, jego zalety i wady, poznałaś go dość dobrze. Nie ma ideałów,
          ten nie porozmawia, ale może o niebo przewyższać tamtego w czym innym....
          Nowy partner, to nowe poznawanie, czasem fasady są nadzwyczaj piękne, a w
          podwórku ruina.......
          A po drodze gdzieś pokusa zdrady...
          Nie spotykaj się z nim, bo bardziej Ci zacznie zależeć. Nie wchodź tam, gdzie
          możesz żałować.
        • fimka Re: dziekuję... 21.05.03, 14:12
          wiesz, mialam podobnie tylko ze to on byl zonaty a ja jeszcze nie,
          spotkalismy sie i juz "slepo" w niego sie nie wpatrywalam ale sentyment
          pozostal duzy i gdyby sobie popuscic cugle.. ;)) wiadomo co by bylo dalej..a
          nie mam ochoty byc przyczyna rozwodu,
          On jak najbardziej ciagle "chetny i zainteresowany" i z jego inicjatywy bylo
          spotkanie - ale jak pomyslalam sobie ze to ja moglam byc przeciez jego zona i
          ze on tak samo moglby mnie zdradzac z jakas swoja byla... to mi przeszlo i
          przestalam odbierac telefony od niego
          wiec najlepiej zonatych omijaj a bedac i chcac byc zona nie kus losu ;)
          • Gość: massy Re: dziekuję... IP: GBSerwer:* / 10.1.2.* 21.05.03, 19:34
            Dziękuję Ja_nek i dziękuję Fimka. Cóż... niech to zostanie w sferze moich
            myśli, gdzieś ostatnio usłyszałam, że nikt się tak naprawdę nie dowie co
            kobieta ukrywa w sobie:-)
      • white.falcon Re: zabójcze wspomnienia o ex 22.05.03, 21:19
      • white.falcon Re: zabójcze wspomnienia o ex 22.05.03, 21:25
        No proszę - wylogowało mnie... Dla autorki wątku - zastanów się nad sobą, swoim
        charakterem. Nie baw się ludźmi, uczuciami, wspomnieniami, tylko uporządkuj
        sama siebie. Serce włącz później. Za Ciebie tego nikt nie zrobi, ale warto
        zadać sobie ten trud - przynajmniej w końcowym efekcie będziesz mogła spojrzeć
        na siebie w lustro i być uczciwą wobec siebie i innych. O ile spokojniej się
        śpi nie mając wyrzutów sumienia, wiedzą tylko ci, którzy ich nie mają.
        Pozdrv.:)
        • Gość: nessaja Hmmmm IP: GBSerwer:* / 10.1.2.* 23.05.03, 07:23
          No może i coś w tym jest.....
          • white.falcon Re: Hmmmm 24.05.03, 13:54
            Gość portalu: nessaja napisał(a):

            > No może i coś w tym jest.....

            Czy ja wiem? Nie ma idealnych rozwiązań i każdy jest inny. Nie odkrywamy prawd
            dla innych, bo też je trudno odkryć dla siebie samego. Kaganek doświadczenia
            służy tylko temu - rozświetla drogę - który go niesie. Człowiek uczy się na
            własnych błędach, chyba, że ma szczęście je ominąć. Po to mamy głowę, by myśleć
            i nie czynić innym, co sobie byłoby niemiłe. Ale to jest trudne, bo wymaga
            wytężenia szarych komórek, więc łatwiej jest narzekać. A może lepiej zezłościć
            się na samego siebie i poukładać sobie w głowie wszystko na odpowiednie
            miejsca, nie katując siebie i nie krzywdząc innych - bliskich i trochę
            dalszych?!
            Pozdrv.:)
    • jmx Ex? 27.05.03, 01:32
      Przyjaźniłaś się z facetem, byliście sobie bliscy. Po wyjściu za mąż kontakt
      się urwał. To normalne, ze Ci go brakuje i o nim myślisz.
      Mąż nie zastąpi Ci kontaktów z innymi ludźmi, z przyjaciółmi.
      • Gość: nessaja Re: Ex? IP: GBSerwer:* / 10.1.2.* 28.05.03, 19:32
        I ta odpowiedź mi się podoba!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka