meduza4
06.06.03, 18:24
kogos za to, ze jest moim przyjacielem, ze mozna z nim
o wszystkim porozmawiac i mozna byc soba, ze nie musze
skrywac swej prawdziwej twarzy, swych prawdziwych
mysli, uczuc i przekonan...
I wiem juz napewno, ze nigdy wiecej nie pokocham nikogo,
kto nie traktuje mnie conajmniej rownie dobrze i
uczciwie jak on... Spotkalam swego nauczyciela zycia o
ktorego
prosilam Boga -czasem ze zwatpieniem i gorycza :(
A teraz sie boje, ze ten czlowiek nie ma sobie rownych...