Dodaj do ulubionych

Quickly, bracie!

22.06.07, 18:07
Uciekaj gdzie pieprz rosnie czlowieku!
Czy na prawde po wydaniu tylu tysiecy dolarow na wycieczke do Polski, chcesz
spedzic chocby piec minut z kims takim jak ona:

>A Ty byś pewnie chciał, zeby was, mężczyzn, prowadzać za rączkę, karmić
>łyżeczką, podcierać pupę, brać sobie na łeb wszystkie wasze problemy,
>wysłuchiwać zwierzeń, padać do nóżek, ochraniać wielkim parasolem... i >jeszcze
dziękować Bogu za takie szczęście, że się kogoś na holu ciągnie za sobą :-)))

>Bo wiele męskich zagrań w dzisiejszym świecie się do tego sprowadza, żeby >faceta
>ciągnąć na holu, a on żeby tylko się nad sobą litował jak dziecko.

>Wiem coś o tym, bo jednego takiego się pozbyłam, a paru jemu podobnych >-poznałam
>i spławiłam od tego czasu. Pasożytować nikt na mnie nie będzie, ani jechać na
>moim grzbiecie przez życie.
>>

Czy Twoj self-esteem jest az tak nisko?
Az tak intrygujaco brzmi ta osobka?
Obserwuj wątek
    • polam5 Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 18:22
      you-zek, a czy Ty Fanke poznales osobiscie? Wyglada ze ja bardzo dobrze znasz bo ja bylbym ociupinke ostrozniejszy z ocena. Wk...Cie moze ale na odlegosc partial knowledge can be very dangerous. A chyba kazdy czlowiek ma w sobie cos wartosciowego i kto wie moze warto ja poznac i poswiecic jej pare minut? Chyba ze Quickly to cwany facet i "overbooked himself" - umowil sie tak z wieloma i sobie chlop nie daje rady. Moze wymienil ostatniego 1000 na zlote i nie ma szmalu, moze brat juz autka nie pozyczy. A moze zona nie puszcza samego na wycieczki poza miasto?
      • you-zek Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 18:33
        Dorgi kolego PolCan:)
        Dlaczgo mi tak zle zyczysz? Nie wydalbym 5zl, zeby sie spotkac z tak odrazajaca
        osoba jak Fanka. Czy Ty przeczytales ostroznie i dokladnie to co ona tutaj
        wypisuje, na publicznym forum. Wlasnie na tej podstawie, a nie osobistej
        znajomosci, mysle i pisze o tej zagubionej emocjonalnie osobce, tak jak pisze.
        Jezeli ona mysli tak jak pisze o mezczyznach, jedynie fakt braku rownowagi
        umyslowej, potrafi wyjasnic jej obsesyjna chcec OPANOWANIA Quicklego.
        • you-zek Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 18:39
          Poza tym drogi kolego PolCan, (zakladam, ze masz wiecej niz dziesiec lat),
          FAJNE BABKI, jak piszesz, nie siedza dwanascie godzin na dobe na forum, chcby
          nie wiadomo jak romantycznym!
          Prawdziwe fajne babki, siedza w tym czasie w kawiarniach, restauracjach, kinach,
          parkach, nad jeziorem, albo leza:) na plazy, na lodce, lub w lozku z PRAWDZIWYM
          QUCKLY!!!
          • white.falcon Nie przesadzaj, You-zek! 22.06.07, 19:11
            Wtrące swoje pięć groszy, nieproszona i może też uznana za wredną Babę. Co Cię
            ugryzło? Coś, co Fanka powiedziała i zabolało Cię? To wcale nie musisz w tak
            zaowalowany sposób to przekazywać, tylko mógłbyś zwrócić się do niej
            bezpośrednio i czy to na forum, czy na priv. z nią to przedyskutować, a nie
            obrażać, fakt, nie uzywając słów obraźliwych, ale jednak obrażać. PRAWDZIWI
            MĘŻCZYŹNI (jak piszesz wersalikami, to tak i ja piszę) tak nie postępują. Moim
            zdaniem to jest wstrętne, by tak pisać o kobiecie, tym bardziej, że jej nie
            znasz osobiście.

            Czy ją ja znam? Znam osobiście i nie jest taką postacią, jaką jej przypisujesz,
            nawet nie zaznaczając, że domniemujesz, że jest taka. Ja ją spotkałam w życiu
            kilka razy, gościłam u siebie w domu i zapewniam, że takiego kogoś, jak Ty
            przedstawiasz, do domu nie zaprosiłabym. Kilka z koleżanek i kolegów z forum
            mnie też na żywo widziało, wie, jaka jestem i że napewno nie przyjaźniłabym się
            z kimś, kogo opisujesz jako pozbawioną uczuć i emocji, wstrętną osobę. Licz się
            ze słowami, proszę!

            Rzadko bywam na forum, ale to, co napisałeś niewiele ma wspólnego z prawdą. A
            teraz możesz mnie poczepiać się, nie jeden raz już mi docinano na forum za to,
            że myślę tak, jak myślę i nie boję się swoich poglądów przedstawiać. A może
            zabraknie Ci pary, by podyskutować z PRAWDZIWYMI KOBIETAMI, których tu jest nie
            jedna i nie dwie?! ;-)
            • polam5 Re: Nie przesadzaj, You-zek! 22.06.07, 19:30
              Dwie na jednego ??? To nie fair!!!!
              Z pelnym szacunkiem ale wiemy teraz tylko tyle ze wy dwie takie same - a miotly macie tez takie same? :))))))
              A moze to Fanka sie zalogowala pod drugim nikiem i sie popiera?

              you-zek. Mozesz sprawdzic czy to z tego samego IP??
              • white.falcon Re: Nie przesadzaj, You-zek! 22.06.07, 19:44
                Polam5, takim posądzeniem narażasz się na... rozśmieszenie połowy stałych
                bywalców forum. Ja jestem historyczna jak początek istnienia forum. Fanka też
                tu jest od początku, tylko była pod innym nickiem. Wiesz, od czego jest
                wyszukiwarka na forum? Od sprawdzenia rzeczywistości bytowania takiej, a nie
                innej osoby na forum. No poza tym, to sporo osób mnie zna z reala i wie, gdzie
                sobie bytowuję, a miotły nie posiadam, by latać w te i z powrotem paręset km do
                pewnego zielonego miejsca i z powrotem w moje bloki. :-)

                Ejże, syjamskie siostry nie jesteśmy, różnice są. Tylko tych ich nie widzisz
                póki co, bo mnie tak wkurzył You-zek swoją paplaniną bez ładu i składu, za to z
                ogromnymi pretensjami do kobiet. :-)
                • fanka.turystyki No i muszę dokonać czynów rycerskich :-) 22.06.07, 19:51
                  white.falcon napisała:

                  > Polam5, takim posądzeniem narażasz się na... rozśmieszenie połowy stałych
                  > bywalców forum.

                  Sokółko, Polam tylko żartuje... Jam mu przed chwilą za obronę mojej osoby przed
                  you-zkiem wierność rycerską ślubowała i wstawienie się za nim w razie potrzeby.

                  Swój Ci on chłop i prawy człek z niego, wyszło mu tylko tak niezręcznie. On się
                  jeno z you-zka nabijał, więc wyciągnijmy puchary i polejmy mu trochę... a tego
                  specyjału, cos mi go kiedyś sprezentowała... Dobre było, mocne, ale mało :-(


                  > Ejże, syjamskie siostry nie jesteśmy, różnice są. Tylko tych ich nie widzisz
                  > póki co, bo mnie tak wkurzył You-zek swoją paplaniną bez ładu i składu, za to z
                  > ogromnymi pretensjami do kobiet. :-)

                  Sokółko, widzi ów rycerz różnice, jeno wkurzenie na you-zka poczucie humoru Ci
                  na moment zaćmiło... Ale polej nam jeszcze, a Polamowi nie żałuj, poweselmy się
                  może po tym boju...

                  Lecę wieprzka jakiegoś zaszlachtować i upiec, przecież podjąć was jadłem jakimś
                  muszę za to staniecie po mojej stronie :-)
                  • white.falcon Re: No i muszę dokonać czynów rycerskich :-) 22.06.07, 19:56
                    Oj, specyjału to tego z chęcią poleję Wam, bo wiem, co dobre. No i cieszę się,
                    że Tobie zasmakował, ale go trzeba z umiarem spożytkowywać, bo to mocny trunek,
                    choć świetny. No to - częstuję - hop, hop! :-)

                    I tego jakiego wieprzka kawałek w istocie by się przydał. :-)
                    • fanka.turystyki Re: No i muszę dokonać czynów rycerskich :-) 22.06.07, 20:15
                      Ledwo mi zasmakował... to dno butelczyny zobaczyłam :-(((
                      Wszystko co dobre się prędko kończy... A z tym wieprzkiem to skłamałam -tylko
                      jakieś mięso mam w lodówce (niewymagające szlachtowania) i nie wiem co tu wam
                      przyrządzić, żeby było na miarę wydarzenia :-)
                      • white.falcon Re: No i muszę dokonać czynów rycerskich :-) 22.06.07, 20:17
                        To następną razą, jak kraj urodzenia odwiedzę, to masz zaklepaną większą
                        butelczynę (nie sagan - bo go nie dotaszczę, tylko większą). :-)
                        • fanka.turystyki Re: No i muszę dokonać czynów rycerskich :-) 22.06.07, 20:18
                          I z większą sobie dam radę... Ochlajmorda ze mnie (oby you-zek tego nie słyszał,
                          bo mnie potępi)...
                          • polam5 Re: No i muszę dokonać czynów rycerskich :-) 22.06.07, 20:21
                            Hola hola bo sie znowu upijecie a spratal kto bedzie?
                            • white.falcon Re: No i muszę dokonać czynów rycerskich :-) 22.06.07, 20:24
                              Ja już dawno się nie upiłam - nie lubię, jak mnie głowa boli i nie ma kto po
                              piwo pójść, tylko taka obolała bym musiała. Więc z musu nie piję, ino
                              kosztuję. :-)
                              • fanka.turystyki Re: No i muszę dokonać czynów rycerskich :-) 22.06.07, 20:46
                                Sprzątać będzie Quickly -zawsze mówił, że lubi sprzątać, prać, gotować a
                                najlepiej radzi sobie z prasowaniem...

                                I zupę z ryb mi kiedyś obiecał, i herbatę znad ogniska... No i tak to mi
                                naobiecywał gruszek na wierzbie w wakacje :-(((
                                • white.falcon Re: No i muszę dokonać czynów rycerskich :-) 22.06.07, 20:49
                                  Jak obiecał, to chyba powinien. Ja tam Ci obiecałam kiedyś coś na skosztowanie
                                  i przywiozłam (nie wiedziałam, czy smakować będzie). Skoro smakowało, to
                                  dostaniesz wiekszą butlę. U mnie jak w banku szwajcarskim, tylko tam pojechać
                                  muszę.
                                  • fanka.turystyki Re: No i muszę dokonać czynów rycerskich :-) 22.06.07, 20:55
                                    A zmuś go teraz, żeby mi tę zupę ugotował, herbatę nad ogniskiem zaparzył (ja
                                    takiej herbaty w życiu nie piłam, bhhhhu) czy na ryby zabrał, bhuuu...

                                    Pół forum się oburza, że latam za nim i na siłę się chłopu narzucam :-(
                                    • white.falcon Re: No i muszę dokonać czynów rycerskich :-) 22.06.07, 21:03
                                      To niech Cię ktoś inny zaprosi - ogłoś konkurs. Potem niech on ryczy, jak
                                      bawół, że Fanka z nim nie poszła na ryby, grzyby, czy co jeszcze. I każdy
                                      będzie wiedział, że bez końca nikt za nikim latać nie będzie.
                                      • fanka.turystyki Re: No i muszę dokonać czynów rycerskich :-) 22.06.07, 21:07
                                        Ale jak on się poryczy to wylezą jego obrończynie i znowu będzie, że ja zła bo
                                        nie poszłam na te ryby i grzyby, bo za mało za nim latałam i za mało mu się
                                        narzucałam :-(((
                                        • white.falcon Re: No i muszę dokonać czynów rycerskich :-) 22.06.07, 21:10
                                          Dostaniesz kolejną opowieść z domu dziwnych dzieci (pisałam Ci o nich w SMS-
                                          ie) - najwyżej. I tyle.
                                          • fanka.turystyki Re: No i muszę dokonać czynów rycerskich :-) 22.06.07, 21:14
                                            I o niecnym zarzynaniu uczucia gdy ktoś nieświadomy faktów, siedzi w samolocie,
                                            11 km nad ziemią...
              • fanka.turystyki O zgrozo!!! 22.06.07, 19:45
                polam5 napisał:

                > Dwie na jednego ??? To nie fair!!!!

                A to się narobiło! Sprzysiężenie bab przeciw you-zkowi ;-)))

                I wydały się publicznie tajne, konfidentne i poufne informacje, że ja jawnie i
                bezczelnie spotykam się z ludźmi z forum i za próg mnie do domu nawet
                wpuszczają... Nawet ja kiedyś (osoby z innego forum) do domu wpuściłam...
                Popiliśmy się trochę, ale to stare dzieje... Aj, narozrabiałam wtedy, aż po
                sobie w środku nocy... hmmm... musiałam łazienkę sprzątać... Ale wydoroślałam od
                tego czasu i już tyle nie piję :-)

                No to teraz zaczyna być jasne, że ja mam zwyczaj spotykać się z ludźmi z forum i
                poznawać ich osobiście... i jak ktoś się umawia na kawę... to traktuję
                "umówienie" poważnie, bo zazwyczaj ludzie poznani w necie na tę kawę przychodzą
                i piją ją ze mną... tudzież pijemy coś mocniejszego... Stąd mogę nie rozumieć
                sytuacji odbiegających od schematu...


                > Z pelnym szacunkiem ale wiemy teraz tylko tyle ze wy dwie takie same - a miotl
                > y macie tez takie same? :))))))

                Nie no, czemu takie same??? Po wyglądzie, imieniu, nazwisku można nas odróżnić...

                Miotły nie mam... Mam odkurzacz :-)))


                > A moze to Fanka sie zalogowala pod drugim nikiem i sie popiera?

                Tego nie wiem. Brzmi ciekawie i to jest prawdopodobne w sytuacji tak podłej
                osoby jak ja ;-) Muszę to przemyśleć...


                > you-zek. Mozesz sprawdzic czy to z tego samego IP??

                Pewnie może, ale... Jeśli my dwie to jedna i jeśli ta jedna zna się choć trochę
                na komputerach to wystarczy, że zaloguje się na innej maszynie, odpali na niej
                "iksy" uruchomi przeglądarkę, zaloguje się na GW pod drugim nickiem... i nawet
                you-zek nie udowodni cudownego rozmnożenia nicków ;-)))

                Wersja dla idiotów: można pisać z dwóch maszyn, np jednej w domu, drugiej w
                pracy... Można pisać z dwóch maszyn w pracy, ale nawet jak mają własne IP to
                "zdradzi" je wspólna domena...
                • polam5 Whowww. 22.06.07, 19:57
                  No nie dosc ze baby na cztery nogi kute (bo dwie) to z doktoratem i wiedza jak oszukiwac na komuterach, i popic, i w gebe walnac (przynajmniej tak mowi) a moze jak to prawda to i w serce nozem......to ja lepiej sobie podaruje i siedze cicho bo narazic sie mozna tylk gadaniem.

                  A jesli chodzi o odkuracz to jak na nim latasz to z rura w rekach czy bez rury? i ta rura to z przodu czy z tylu?
                  • white.falcon Re: Whowww. 22.06.07, 20:05
                    No coś, Ty. My tu Ci trunek proponujemy, Fanka wieprzka szlachtuje, a Ty - w
                    nogi? Mawiają, wilka bać się - do lasu nie chodzić? Coś taki bojaźliwy? ;-)
                    • polam5 Re: Whowww. 22.06.07, 20:09
                      Dobra dobra. Babom to juz nie wierze a Fanka nie tak dawno chlopow od swin wyzywala i nozem grozila to nie wiadomo kto ten "wieprzek" chociaz na rozen to ja sie nie nadaje - bo za chudy. A za trunki dziekuje - w pracynie pije ale za pazuche to wezme i wieczorkiem wypije.
                      • white.falcon Re: Whowww. 22.06.07, 20:11
                        Wieprzek ma być taki, jak lubię - takie coś z grilla, bo pod "Bobelyne"
                        najlepiej nada się. :-)
                      • fanka.turystyki Re: Whowww. 22.06.07, 20:12
                        Wieprzek to wieprzek, dziecię świni ;-PPP
                        Prosię domowego chowu na myśli miałam...

                        Zaraz wyjdzie, że Quicklyego zaszlachtowałam i dlatego milczy... Ja przysięgam,
                        ja mu krzywdy fizycznej nie uczyniłam i nijakiej nie uczynię! :-D

                        On tu wróci za tydzień i też się z nami napije :-)))
                        • white.falcon Cuś dobrzejszego! 22.06.07, 20:15
                          Proponuję nie straszyć nikogo nożami, tylko przyjąć gotowe - gotuję
                          pięciolitrowy gar barszczu na cielęcych żeberkach. Może być pod trunek, czemu
                          nie? A dopiero potem spozyjemy tego wieprzka. ;-)
                          • fanka.turystyki Re: Cuś dobrzejszego! 22.06.07, 20:17
                            A ten barszczyk to z czosnkiem???

                            Ja wiem, ja z tym moim czosnkiem wszędzie latam i w każdą potrawę bym go
                            najchętniej wwaliła...

                            Tak przy okazji to co z tym przepisem na marynowany czosnek??? Tamten jak
                            siadłam to od razu pożarłam :-(((
                            • white.falcon Re: Cuś dobrzejszego! 22.06.07, 20:25
                              A znasz barszcz bez czosnku?! Przecież byłaby to porażka!!! :-)
                              • fanka.turystyki Re: Cuś dobrzejszego! 22.06.07, 20:46
                                Różne gnioty ludzie gotują i różne gnioty jadałam, tfu!!!
                                • white.falcon Re: Cuś dobrzejszego! 22.06.07, 21:01
                                  Ja rzeczy porządne gotuję. No przyznam, czasem ciężkostrawne - jak np. golonka,
                                  ale to lubiem. :-)
                                  • fanka.turystyki Re: Cuś dobrzejszego! 22.06.07, 21:03
                                    Że porządne to wiem. Zupę do dziś pamiętam. Bardzo dobra była :-)))
                                    • white.falcon Re: Cuś dobrzejszego! 22.06.07, 21:12
                                      Cholera, a którą Cię częstowałam? Poprostu nie pamiętam, co wtedy miałam na
                                      składzie. Przypomnij mi, jak łaska. Przepis na czosnek Ci w mailu wyślę. :-)
                                      • fanka.turystyki Re: Cuś dobrzejszego! 22.06.07, 21:15
                                        Taka z kapustki kiszonej :-)
                                        I jakieś takie frędzle zaszlachtowanego mięska w niej pływały :-)
                                        • white.falcon Re: Cuś dobrzejszego! 22.06.07, 21:44
                                          Jeju. To Cię poprostu kapuśniakiem (jednym z trzech możliwych) poczęstowałam.
                                          Ze śmietaną, czy innym - ostrzejszym? :-)
                  • fanka.turystyki Re: Whowww. 22.06.07, 20:06
                    Nie, w serce nożem to jeszcze nie walnęłam nikogo... W każdym razie nie takim
                    prawdziwym nożem...

                    No widzisz, to teraz rozumiesz, czemu się mnie faceci boją, umawiają się na
                    kawę, a potem nie chcą przyjść, kompleksów dostają...

                    Raz na studiach umówiłam się na randkę "w ciemno" z chłopakiem (tfu, skłamałam
                    -nie raz i nie dwa jakiś numer odwaliłam). Ale co ja wtedy o życiu wiedziałam i
                    o mężczyznach? Nic nie wiedziałam, ciele głupie...

                    Zaprosiłam go na uczelnię, takie mądre rzeczy mu tam zaczęłam pokazywać i
                    tłumaczyć w pracowni komputerowej... Nawet więcej nie zadzwonił, a na oczy go
                    tym bardziej nie widziałam... Popisałam się jak mogłam :-(((

                    Swoją drogą... niespecjalnie mi się podobał, nie ma o co płakać ;-PPP


                    A na odkurzaczu nie latam... Czasu nie mam na to hobby :-(
                    • polam5 EUREKA 22.06.07, 20:16
                      To ty jeszcze nie wiesz ( albo wiesz i ci to lata ) ze chlop nie potrzebuje madrzejszej baby od siebie? Przeciez w domu kazda dyskusje mozna skonczy "glupia jestes" a jak nie to to co?
                      Lo jesu to przeciez my o droge nie pytamy tylko dlatego zeby nie pomyslec ten obcy wie lepiej gdzie ja mam jechac?
                      Podobno madra baba to taka co zawsze pokazuje chlopu ze on jest madrzejszy i silniejszy.

                      Ej Fanka co mnie bez doktoratu z Toba sie zadawac - Tobie profesora (zwyczajnego) czy chocby Dr habilitowanego potrzeba a nie nas niedoukow... inaczej codzien bym slyszal Ty Glupi jestes - a dla chlopa to gorsze niz smierc...
                      • fanka.turystyki Re: EUREKA 22.06.07, 20:21
                        polam5 napisał:

                        > Ej Fanka co mnie bez doktoratu z Toba sie zadawac...

                        Pytanie za 100 punktów (i nie odpowiadaj na głos) od kogo z tego forum ja już to
                        słyszałam???

                        Ale ja wcale nie pokazuje chłopom, że głupie są... Wręcz przeciwnie, ja nawet
                        pokazuję, że mądre i pozyteczne... tylko jak już któregoś poproszę, żeby mi coś
                        pomógł w domu czy naprawił... zawsze tak utrafię w to, czego ten akurat nie umie :-(
                        • polam5 Re: EUREKA 22.06.07, 20:23
                          ja umiem wszystko naprawic. a wiec moge byc uzyteczny.
                          • fanka.turystyki Re: EUREKA 22.06.07, 20:26
                            No dobra, tylko w kolejce do naprawenia tej cholernej spłuczki to Ty już trzeci
                            jesteś... Już dwóch przed Tobą mi obiecało... i co? i co? I nie przyszli
                            naprawić :-(((
                            • polam5 Re: EUREKA 22.06.07, 20:30
                              No nie ja w kolejce nie bede stal a poza tym wcale nie obiewcalem ze naprawie - mowie tylko ze potrafie a od tego do naprawienie to jeszcze dlugie negocjacje..
                          • white.falcon Re: EUREKA 22.06.07, 20:30
                            Poproszę klamkę od drzwi, bo mi wypada i obciąć, czy wyciągnąć kawałek rury, co
                            mi robotnicy zostawili, bo twierdzili, że inaczej woda się poleje, a ja wiem,
                            że ona jest ślepa i tam nic nie ma, bo z drugiej strony wszystko wcześniej
                            zdemontowano. Można? :-)
                            • polam5 Re: EUREKA 22.06.07, 20:36
                              No jak fachowiec powiedzial to co kobiecie sie sprzeczac czy kwestionowac.....
                              • white.falcon Re: EUREKA 22.06.07, 20:40
                                Tylko wcześniej inny mi powiedział, że jak rurę gazową usuną, to ten kawałek
                                można zabrać. I ten drugi fachowiec od gazownictwa nie chciał, bo śpieszył się
                                i wbijał mi do głowy, że nie wolno. A poprzedniemu wierzę, bo mi całą łazienkę
                                zrobił - tzn. całą armaturę i te wszystkie rurki i jak nic nie cieknie, to
                                chyba na tym znał się, co? Tylko nie dałam rady gazownika przekonać. :-(
                                • polam5 Re: EUREKA 22.06.07, 20:45
                                  Niestety na odleglosc taka nic innego oprocz moralnego wsparcia nie moge zaoferowac. Trza bylo o tym gadac miesiac temu jak bylem w okolicy....
                                  • white.falcon Re: EUREKA 22.06.07, 20:51
                                    A skąd wiedziałam? Nie ogłaszałeś tego. No trudno - zaczeka do następnego
                                    bycia, bo widząc po Fanki rocznym doświadczeniu z szukaniem naprawiaczy, to
                                    deklarujących dużo, ale pomocnych rąk brak. A ja nawet pokuszę dobrym obiadem
                                    jako zapłatą. :-)
                                    • polam5 Re: EUREKA 22.06.07, 20:54
                                      Hm.... a madra i ekonomiczna to Ty jestes. Dobry obiad to ja zjem za 15 PLN a robota kosztuje pewnie wiecej....zwlaszcza jesli to chodzi o rurke z gazem.. niebezpieczna robota
                                      • white.falcon Re: EUREKA 22.06.07, 20:59
                                        Rurkę po wodzie - prowadziła dopływ wody ale jest teraz tylko kawałkiem,
                                        tkwiącym bezuzytecznie w ścianie. Wodę pociągnięto inaczej. Odciąć jej
                                        wcześniej nie mozna było, bo tamtędy szedł gaz, a wodownik nie miał uprawnień
                                        do gazu. Po zmianie rur z gazem mam kawałek wątpliwej ozdoby na ścianie.
                                        Potrzebne są silniejsze łapki, niż moje, bo myślisz, że nie chciał tego ruszyć?

                                        No nie, mój obiad ma większą wartość smakową i odżywczą, niż zakichane 15
                                        złotych. U mnie nikt z domu głodny nie wychodzi. Ale skoro wolisz za 15
                                        złotych, to co mam podać? Makaron na mleku (brrrr)? ;-)
                                        • polam5 Re: EUREKA 22.06.07, 21:02
                                          No jak podasz makaron mleku z milym usmiechem i w lingerie - kto wie. Nie wazne co ale z kim i jak..
                                          A z ta rurka - to pomysl jak tu zmienic problem na cos pozytywnego..moze pomalowac i cos na tym zawiesic?
                                          • white.falcon Re: EUREKA 22.06.07, 21:05
                                            Nie da się, bo to nad wejściowymi drzwiami i to by mi zawieszone majtało po
                                            głowie. Rura kończy się w połowie ściany - widok hipopotama by wprowadził w
                                            depresję.

                                            Skąd wiesz, że posiadam lingerie? ;-)
            • you-zek Re: Nie przesadzaj, You-zek! 22.06.07, 19:52
              Bez obrazy White.Flacon, ale to co piszesz nie bardzo ma tutaj sens.
              Twierdzisz, ze znasz Fanke z prawdziwego swiata, osobiscie, i na tej podstawie
              uwazasz, ze jest on inna niz ta, ktora ja tutaj przedstawiam. Ja jej nie znam z
              realnego swiata, a jedynie tego co tutaj wyczytalem w paru wpisach. Nie mozesz
              mnie obwiniac za to, ze reaguje na to co przeczytalem. To, ze ona, w ktoryms tam
              momencie pisze o swoim bajzlu w domu, jest jedynie (tak przypuszczam) zabawa
              werbalna, swego rodzaju epitetem zywej konwersacji. Mozna to zignorowac, albo
              perfidnie potraktowac jako fakt i uzyc w odopowiedzi. Wszyscy tak robimy. Tak
              tez sie mozna bawic. To bowiem co tu wpisujemy moze byc tak czy inaczej
              odczytane. Ja nie mam pojecia Fanki ze spaceru, intymnej rozmowy w kawiarni, czy
              wyjscia do kina. Biore to co pisze tak jak jest. Ktos kto wydaje sie byc
              niekonsekwentny w slowach i zachowaniu, nie moze sie spodziewac, ze taki
              half-man jak ja, bedzie siedzial tydzien przed komputerem, przegladal historie
              korespondencji Fanki i Quicklego, zeby wreszcie wyrazic swoja wywazona opinie.
              Jezeli ktos z uporem wypisuje jakies naszpikowane, bezmyslnymi stereotypami
              paszkwile o mezczyznach, jednoczenie uganiajac sie z jednym z nich...(kurcze!
              ale mi zdanie dlugie wyszlo:)) -musze nabrac powietrza- to wybacz, reakcja jest
              tak jak jest. Fanka moze byc najslodsza na swiecie kobitka, ale gdzie to tutaj
              mozna znalesc? Pokaz mi?
              Mam nadzieje, ze Cie nie obrazilem:)
              • white.falcon Re: Nie przesadzaj, You-zek! 22.06.07, 20:10
                Hmm. Powiadasz, że na taką reakcję sprowokowała Cię Fanka? No to poczytaj, co
                wypisuje druga strona (nawet niewiele szukać trzeba, bo tylko na dole poklikać
                w numerki stron) i wiesz - może spojrzyj na to, co nawzajem pisują nie z
                pozycji jakiejś płci, ale człowieka. A potem może komuś coś zarzucaj. Broń
                Boże, nie pouczam Cię, ale to przejrzyj i potem wysnuj wnioski pt. kto tu kogo
                prowokuje. :-)
                • polam5 Re: Nie przesadzaj, You-zek! 22.06.07, 20:18
                  Wiecie co. Moze do tego rycerskiego trunku to zaprosicie you-zka? Tak na zgode ? On pewnie tez juz wytrzezwial i calkiem do rzeczy zaczyna mowic Tylko na milosc boska nie mowcie mu w oczy ze sie porzyznaje do winy albo mieknie ....
                  • white.falcon Do You-zka :-) 22.06.07, 20:27
                    Nic mu nie powiem. Jak chce, to niech mu będzie, co tam chce, byle mi nie
                    twierdził, że mamy schować się pod stół i go w stopy całować za to, że już jest
                    na tym świecie. Bo nie strzymam tego. ;-) You-zek? Chcesz kieliszek? :-)
                    • polam5 Re: Do You-zka :-) 22.06.07, 20:32
                      A czy to az trzeba wam mowic? Same byscie na to nie wpadly?
                      • white.falcon Re: Do You-zka :-) 22.06.07, 20:34
                        On chyba nie trunkowy. :-( I se poszedł. Może abstynent wojujący? To się
                        naraziłam. :-(
                  • fanka.turystyki Re: Nie przesadzaj, You-zek! 22.06.07, 20:30
                    Mój ci on (trunek! nie you-zek) i nie dam!!!

                    A jak ktos na trzeźwo przed netem siedzi i serio traktuje wszystko co tu ludzie
                    wypisują... to tylko se dziabnąć setę na lepszy humor... Tu najwyżej 15-20% jest
                    serio...
                    • white.falcon Re: Nie przesadzaj, You-zek! 22.06.07, 20:31
                      Nie tłumacz się, bo jak to Q. przeczyta, wezmie na serio, to z Tobą się nie
                      umówi. :-)
                      • fanka.turystyki Re: Nie przesadzaj, You-zek! 22.06.07, 20:36
                        Tia, on serio to nie traktuje nawet tego co w mailach pisze i z przekonaniem
                        obiecuje...

                        A na ten wypad wyciągnęłabym jednak gada... Źle by mu na tych mokradłach pod
                        Świnoujściem nie było...
                        • polam5 Re: Nie przesadzaj, You-zek! 22.06.07, 20:38
                          No ale jak pomysla o tych orgazmach to sie wystraszyl - kazdy by sie wystraszyl
                          • fanka.turystyki Re: Nie przesadzaj, You-zek! 22.06.07, 20:48
                            Bez jego zgody i przyzwolenia bym nie gwałciła i tych orgazmów na siłę... bym mu
                            nie wciskała... ;-PPP
                            • polam5 Re: Nie przesadzaj, You-zek! 22.06.07, 20:51
                              A szkoda :((((
        • polam5 Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 18:49
          You-zek..
          No z tym PolCan sie mylisz ale nie wazne.
          Alez ja Ci zle nie zycze - zycze dobrze i Tobie i Quickiemu i nawet Fance :))
          Widocznie cos ze mna nie tak albo rzeczywiscie sie nie doczytalem tego co Ty. No a Fanke mozemy publicznie oplotkowac co znaczy ze nie jest nam taka obojetna. :))
          Moze ona wyglad na emocjonalna i pisze o mezczyznach pewnie gorzej niz naprawde o nich mysli ale wyglda calkiem normalnie - a jak sie jeszcze prowna to z intenetowa normalnoscia to chyba bardziej niz normalnie. Zreszta my tu wszyscy mamy odchylki od normalnoci przez sam fakt ze spedzamy tu tule czasu....A to ze pisze otwarcie i szczerze to pracuje na jej niekorzysc bo niestety ci co maja miekkie serce musza miec twarda D. a mysle zo ona na wierzch ma skorupke ale w srodku to calkiem miekka. Ale nie mnie ja ani nikogo oceniac - takie sa moje obserwacje.
          • you-zek Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 19:03
            polam5 napisał:

            > You-zek..
            > No z tym PolCan sie mylisz ale nie wazne.

            Moze sie myle, moze nie.
            Skad u Ciebie "sierra.bc.ca"?

            >And I want to eat all of them
            >Autor: Gość: Polam5 IP: *.pmc-sierra.bc.ca
            >Data: 20.06.07, 20:37
            • polam5 Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 19:07
              Masz plusa za baczne obsewacje ale minusa za to ze nie zdajesz sobie sprawy ze IP jeszcze nie swiadczy o niczym. Zakladac ze sie nie uzywa "podrobionego" IP to jeszcze mozna byc podlaczonym do roznych "domains" albo o wiele prosciej - podrozowac i za kazdym razem miec inny IP?
              • you-zek Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 19:57
                polam5 napisał:

                > Masz plusa za baczne obsewacje ale minusa za to ze nie zdajesz sobie sprawy ze
                > IP jeszcze nie swiadczy o niczym. Zakladac ze sie nie uzywa "podrobionego" IP
                > to jeszcze mozna byc podlaczonym do roznych "domains" albo o wiele prosciej - p
                > odrozowac i za kazdym razem miec inny IP?

                IP swiadczy o tym skad pochodzi Twoj provider. Nie mam pojecia jaki zasieg ma
                Sierra, ale podejrzewam, ze poza BC niewychodzi.
                To powiedz gdzie Ty tak podrozujesz?
                • polam5 Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 20:02
                  Wiesz kiedy boksera nokautuja? Jak sie odkrywa.
          • fanka.turystyki Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 19:07
            polam5 napisał:

            > Zreszta my tu wszyscy mamy
            > odchylki od normalnoci przez sam fakt ze spedzamy tu tule czasu....

            Chłopie, kocham Cię za to, naprawdę. Jak będziesz czegoś ode mnie potrzebował,
            czy przypieprzy się do Ciebie jakiś awanturnik to mnie zawołaj -nie będę pytać
            kto ma rację, tylko na full idę rozrabiać :-))))

            Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego! Howk!!!


            > A to ze pis
            > ze otwarcie i szczerze to pracuje na jej niekorzysc

            Polam, a Ty myślisz, że ja żyję netem i że mnie obchodzi, co taki You-zek o mnie
            myśli?

            A Quickly niestety nie przyjdzie tu go wspierać z dwóch przyczyn: właśnie na
            tydzień wyjechał, a do tego rozumie facet o co mu na forum dowaliłam. Prawdę
            mówiąc -nie miałam wyjścia, bo inaczej nie potrafiłam mu wytłumaczyć mojego
            punktu widzenia. Dopiero jak zobaczył szopkę, jak zobaczył opinie osób
            postronnych to zrozumiał co czuję i co myślę w wielu sprawach, sam pierwszy
            podjął ten temat, poczuwa się do odpowiedzialności...

            Na pozytywnie to zaliczam facetowi i mam tylko nadzieję, ze to nie jest żadna
            gra...
            • polam5 Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 19:18
              fanka.turystyki napisała:

              > polam5 napisał:
              >
              > > Zreszta my tu wszyscy mamy
              > > odchylki od normalnoci przez sam fakt ze spedzamy tu tule czasu....
              >
              > Chłopie, kocham Cię za to, naprawdę. Jak będziesz czegoś ode mnie potrzebował,
              > czy przypieprzy się do Ciebie jakiś awanturnik to mnie zawołaj -nie będę pytać
              > kto ma rację, tylko na full idę rozrabiać :-))))
              >
              > Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego! Howk!!!
              >
              A w to to ja juz nie wierze ale dziekuje za oferte. Teraz to kazdy sobie rzepke skrobie i moze nawet jeden na wszystkich i wszyscy na jednego.
              >
              > > A to ze pis
              > > ze otwarcie i szczerze to pracuje na jej niekorzysc
              >
              > Polam, a Ty myślisz, że ja żyję netem i że mnie obchodzi, co taki You-zek o mni
              > e
              > myśli?

              Mam nadzieje ze nie zyjesz netem. nie bede liczyl czasy spedzonego bo to nie wazne. Net ma swoje funkcje i niech tak zostanie - zyc ani na necie ani dla netu nie warto - wystarczy kliknac ten krzyzyk i koniec.

              >
              > A Quickly niestety nie przyjdzie tu go wspierać z dwóch przyczyn: właśnie na
              > tydzień wyjechał, a do tego rozumie facet o co mu na forum dowaliłam. Prawdę
              > mówiąc -nie miałam wyjścia, bo inaczej nie potrafiłam mu wytłumaczyć mojego
              > punktu widzenia. Dopiero jak zobaczył szopkę, jak zobaczył opinie osób
              > postronnych to zrozumiał co czuję i co myślę w wielu sprawach, sam pierwszy
              > podjął ten temat, poczuwa się do odpowiedzialności...
              >

              No optymistak to jestes ogromna. Pomyslem ze tez naiwna ale tylko pomyslem i to cichutko no i zaraz pomyslem sobie ze Ty mowilas ze nie zyjesz netem - i to chyba prawda.


              > Na pozytywnie to zaliczam facetowi i mam tylko nadzieję, ze to nie jest żadna
              > gra...
              >
              Dobrze ze masz nadzieje bo jak juz nadzieje stracimy to co nam pozostaje? Ale pamietasz pewnie co starzy ludzie mowili co to jest nadzieja?
              • fanka.turystyki Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 19:32
                polam5 napisał:

                > >
                > > Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego! Howk!!!
                > >
                > A w to to ja juz nie wierze ale dziekuje za oferte. Teraz to kazdy sobie rzepke
                > skrobie i moze nawet jeden na wszystkich i wszyscy na jednego.


                A nie, wojnę i rozrubę, awantury, krew tryskającą po ścianach, mózgi bryzgające
                z rozwalonych czaszek to ja kocham tak namiętnie, że wszystko poświęce i stanę
                bezinteresownie po Twojej stronie w razie potrzeby...

                Ja lojalna jestem... Tak normalnie, po sku..syńsku lojalna... Tak mniej więcej
                jak niektórzy faceci potrafią być lojalni wobec przyjaciół czy rodziny...

                Dopóki ktoś trzyma ze mną to się dam posiekać, niech ta sama osoba zrobi mi
                przykrośc -posiekam za karę, niech tej osobie robią przykrość -znowu dam się
                posiekać... i tak się kręci to moje, zauważone przez you-zka emocjonalne
                niezrównoważenie czy cuś...

                Ale generalnie to wesoło mam w tym świecie realnym: ludzie sami nie wiedzą, czy
                się ze mnie śmiać czy płakać, tak rozrabiam... A kumpel z pracy mi mówi, że nie
                zna nikogo, kto tak wariacko jak ja jeździ po bandzie ;-PPP


                >
                > No optymistak to jestes ogromna. Pomyslem ze tez naiwna ale tylko pomyslem i to
                > cichutko no i zaraz pomyslem sobie ze Ty mowilas ze nie zyjesz netem - i to ch
                > yba prawda.

                Niemniej z całą pewnością Quickly tu do tej pory you-zka wspierać nie
                przyszedł... Jak przyjdzie, znaczy że albo byłam źle poinformowana, albo
                rzeczywiście jestem naiwna...


                > Dobrze ze masz nadzieje bo jak juz nadzieje stracimy to co nam pozostaje? Al
                > e pamietasz pewnie co starzy ludzie mowili co to jest nadzieja?

                Nadzieją jest matką głupich... ale niech stracę... Najwyżej nową szopkę zrobię
                jak się wkurzę, w końcu forumowe plotkary z czegoś żyć muszą ;-)))

                Stara baba jestem a głupia, stara baba a głupia, stara baba a głupia...
                • polam5 Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 19:47
                  No to przyjmuje Cie jako swojego obronce i jak kazdy chlop bede sie mogl ze Twoja albo pod Twoja spodnica skryc w razie draki :)) Ta krew mnie przeraza bo nie wiem kiedy sie to moze obrocic przeciwko - trza wiec uwazac i stac plecami przy scianie no i gdzie ta kobieca delikatnosc?, lzy, obrazanie sie.. Ty chyba nie masz smaych "X" w chromozomach" i moze wysoki poziom Testastaeronu? A moze po prostu PMS na okraglo?

                  Poprosze o szczegoly jazdy po bandzie - zanim mnie fantazje poniesie za daleko.

                  A fakt ze sie przyznajesz do malych "imperfections" ( Stara baba jestem a głupia, stara baba a głupia, stara baba a głupia) to juz pierwszy ktok do sukcesu. Teraz kiedy wiemy w czym jest problem pozostalo tylko jedno - jak go naprawic? Starosci nie zmienisz ale nad tym drugim to trzeba pomyslec... Przydalby sie ktos z doktoratem bo ich ucza myslec naukowo.... Tylko trzeba uwazac bo pojecie glupoty moze byc pojeciem bardzo wzglednym
                  • fanka.turystyki Znowu się posikam... 22.06.07, 20:00
                    polam5 napisał:

                    > No to przyjmuje Cie jako swojego obronce i jak kazdy chlop bede sie mogl ze Two
                    > ja albo pod Twoja spodnica skryc w razie draki :))


                    Rany boskie, a to się teraz tarzam ze śmiechu :-)))
                    No przecież o to mnie you-zek ściga, że zarzuciłam chłopom, że się za babskimi
                    spódnicami kryją...

                    Chłe, chłe, a Ty z własnej inicjatywy teraz... Ale od niego (you-zka) Ci się
                    oberwie, żeś nie chłop, że jaj nie masz, poczucia własnej godności... Chłe chłe,
                    a co ja mówiłam??? ;-PPP


                    > Poprosze o szczegoly jazdy po bandzie - zanim mnie fantazje poniesie za daleko

                    To trzeba zobaczyć, żeby zrozumieć. Mam taki specyficzny styl bycia, polegający
                    na mówieniu bez skrupułów tego co myślę. I to mówieniu tego patrząc w oczy i z
                    szelmowskim uśmiechem...

                    > .
                    >
                    > A fakt ze sie przyznajesz do malych "imperfections" ( Stara baba jestem a głupi
                    > a, stara baba a głupia, stara baba a głupia) to juz pierwszy ktok do sukcesu. T
                    > eraz kiedy wiemy w czym jest problem pozostalo tylko jedno - jak go naprawic?
                    > Starosci nie zmienisz ale nad tym drugim to trzeba pomyslec...

                    Tak, wiem, już oszczędzam na trumne, a na to drugie nic już nie poradzę :-(((

                    > Przydalby sie k
                    > tos z doktoratem bo ich ucza myslec naukowo....

                    Z doktoratem jestem... a głupia... Przez ten doktorat tak mi odwaliło... Z
                    tytułem magistra byłam normalniejsza, a bez żadnych tytułów to ja byłam całkiem
                    normalna, młoda... tylko też jakaś taka głupia... Cielę ze mnie jakieś było
                    niedorobione za młodu :-(

                    Zycie mnie "wyrobiło", ale jak głupia byłam tak głupia jestem i głupia zdechnę ;-)))
                    • polam5 Re: Znowu się posikam... 22.06.07, 20:06
                      No wiec sprawdza sie to co nasi sasiedzi mowili ze baba ma byc na 3K - Kuche, Kirche i Kinder. A te szkoly to im tylko w glowach przewracaja. Widac Taliby wiedz co robia... A tera ide popracowac coby budowac ten internet na nasza i wasza zgube.
                      • fanka.turystyki Re: Znowu się posikam... 22.06.07, 20:09
                        No to you-zek ma rację. Wyrodna jestem, że gotować i myć kibla nie chcę, tylko
                        pomocy domowej szukam ;-PPP

                        A pracuj nad tym internetem, pracuj... A Ty może informatyk z zawodu?
                        Programujesz może w C++? Ja się dopiero za to zabieram bo mi to w pracy
                        potrzebne. W końcu stary fortran77 już niemodny... a i tak go nigdy dobrze nie
                        umiałam :-(((
                        • polam5 hahahaha 22.06.07, 20:20
                          To jak Ty sie na Frtranie znasz to pewnie masz tyle lat co ja.... hahaha..
                          A jak Ty ani do gotowania ani do sprzatania i forsy tez za duzo nie zarabiasz ... to poczekaj a jaki bedzie Twoj wklad w malzenstwo?
                          • fanka.turystyki Re: hahahaha 22.06.07, 20:24
                            To Ci mówię, że się na fortranie nigdy (dobrze) nie znałam. Toporny jakiś dla
                            mnie zawsze był. Pierwszą rzeczą, której mnie uczyli był Turbo Pascal... Nie
                            pamiętam wersji, któraś w okolicach piątki czy szóstki. Dawno to było...

                            A jak pytasz o mój wkład w małżeństwo to ci powiem szeptem: orgazm na każde
                            zawołanie ;-)))
                            • polam5 Re: hahahaha 22.06.07, 20:28
                              No wiec jestes troche mlodsza. uffff... bo Turbo Pascal byl we wczesnych latach 80-ch. No a jesli chodzi o to co mowilas szeptem to to ten orgazm dla obojga czy tylko dla siebie??? Ty ale to wyglada ze to jakos wszystko do gory nogami??
                              • fanka.turystyki Re: hahahaha 22.06.07, 20:32
                                Co do góry nogami??? Orgazm??? Nooo, popróbować muszę, może da radę i do góry
                                nogami...

                                Ten orgazm to w zasadzie chciałam dla siebie... ale łaskawie może być i dla
                                obojga :-)))
                                • polam5 Re: hahahaha 22.06.07, 20:35
                                  No to jednak dobrze myslem z tym orgazmem ale podobno kobietom potrzeba wiecej czasu to partner bedzie mil kilka....
                                  A do goty nogami to tjest to ze Ty ani gotowac ani sprzatac ani pieniedzy, Tylko wypic, byc mardzejsza i silniejsza strona a do tego orgazmy oferowac - toz to chlopska funkcja - Ty sie chyba musisz ozenic z Sokolem.
                                  • fanka.turystyki Re: hahahaha 22.06.07, 20:42
                                    No Tobie to nic nie dogadza, nawet jak baba orgazmy oferuje... Mam, to się
                                    podzielę z bliźnim ;-)))
                              • Gość: .... Re: hahahaha IP: 62.233.204.* 22.06.07, 20:35
                                chcialam miec romantyczny wieczor...wiec zajrzalam,
                                czytam i czytam..i gdzie tu Romantica?
                                to ani flirt, ani droczenie...trudno okreslic ta
                                dyskusje
                                • white.falcon Re: hahahaha 22.06.07, 20:36
                                  Ni krytykuj, tylko dołącz się na miarę sił i możliwości. To taki ni to, ni sio -
                                  obwąchiwanie się ludzi. :-)
                                  • fanka.turystyki Prawda czy matrix? 22.06.07, 20:37
                                    To wirtualna rzeczywistość pełna kłamstw i niedomówień, instrukcji if i
                                    niedomkniętych pętli...
                                  • Gość: .... Re: hahahaha IP: 62.233.204.* 22.06.07, 20:37
                                    no wacham w takim razie....
                                    a jestem dosc wyczulona
                                    • Gość: .... Re: hahahaha IP: 62.233.204.* 22.06.07, 20:39
                                      mam wrazenie, ze rozpoczelo sie starcie..
                                      polam5 a fanka:)))
                                      • fanka.turystyki Re: hahahaha 22.06.07, 20:41
                                        Jakie starcie... na znajomości starcie??? ;-)))
                                      • polam5 Alez skad 22.06.07, 20:42
                                        To gra wstepna. Fanka mnie juz o malo w romanyczny nastoj nie wposcila kiedy zaczela szeptac o Pascalu i fortranie......oh.....
                                        • white.falcon Re: Alez skad 22.06.07, 20:44
                                          Zgłupiałeś? Ale nie, wybacz, poprostu reakcja była podług mnie, bo ja jestem
                                          humanistką i mnie fortran dobijał, gdy z nim nieopatrznie miałam do czynienia.
                                          Jedno doświadczenie i mi starczyło i innym zresztą też. :-)
                                          • polam5 Re: Alez skad 22.06.07, 20:45
                                            No i banka prysla...
                                            • white.falcon Re: Alez skad 22.06.07, 20:47
                                              Jaka bańka? Nie miałam bańki. Co masz na myśli (Sokółka łypie oczkiem)? ;-)
                                              • fanka.turystyki Re: Alez skad 22.06.07, 20:50
                                                Bańka to mi nosem poszła (tak się roześmiałam) ;-PPP
                                                • polam5 Re: Alez skad 22.06.07, 20:52
                                                  No wlasnie tu czlowiek wpada w nastoj a ona sie smiej tak ze jej i banki z nosa i sika i co tam jeszcze... No to jak to jest z ta romantycznoscia?
                                                  • Gość: .... Re: Alez skad IP: 62.233.204.* 22.06.07, 20:55
                                                    no i co??? znasz odpowiedz...
                                                  • fanka.turystyki Re: Alez skad 22.06.07, 20:57
                                                    Mnie tam reumatyczność weźmie jak na tym zasikanym fotelu i z bańkami
                                                    spływającymi z nosa będę siedzieć przy tym otwartym oknie... Ale tak mnie
                                                    wciągnęła dyskusja, że się ruszyć sprzed kompa nie mogę...
                                                  • polam5 Re: Alez skad 22.06.07, 20:59
                                                    E tam nie przejmuj sie takimi drobiazgami - jak sie wysuszy to sie wykruszy....
                                                  • polam5 Re: Alez skad 22.06.07, 20:58
                                                    Dal kazdego cos innego... dla jednych spacer, dla innych jazda odkrytym samochodem a potem kolacja przy swiecach a dla innych diamentowy pierscien ferrari i wakacje na kakaibach...
                                    • polam5 Re: hahahaha 22.06.07, 20:41
                                      No jakbys Ty Gosciu widzial(a?) jakie tu byly romanyczne dyskusje w poprzednim watku (bo ten to kontynuacja) to bys ten nazwala bardzo romanytcznym. Zreszta romantyczne moze byc dla kazdego co innego. My tu o trunkach, dobrym jedzeniu i orgazmach.... kto wie w co sie to obroci...
                                      • white.falcon Re: hahahaha 22.06.07, 20:42
                                        Jeszcze o tych naprawach różnych rzeczy, o odkurzaczach i kto co do kogo ma
                                        (ale to jakoś się rozmyło, bo ja jakoś nic do nikogo złego nie mam, choć
                                        złościłam się najpierw). :-)
                                        • fanka.turystyki Re: hahahaha 22.06.07, 20:44
                                          A ja siedzę i leję... Normalnie leję pod siebie (ze śmiechu)... No ja dzisiaj
                                          nie odejdę od kompa...
                                          • polam5 Re: hahahaha 22.06.07, 20:46
                                            Fanko.... Pampersa ubierz....
                                            • fanka.turystyki Re: hahahaha 22.06.07, 20:51
                                              Nie mam pampersa... A i szmata do podłogi leży za daleko :-(((
                                              • white.falcon Re: hahahaha 22.06.07, 21:09
                                                Idź do łazienki. Już!!! :-)
                                      • Gość: .... Re: hahahaha IP: 62.233.204.* 22.06.07, 20:44
                                        jestem gosciem, kobieta:))) zeby rozwiac watpliwosci:))
                                        a co do waszej dyskusjii..chyba jeszcze musze poczekac
                                        na rozwoj wypadkow:))
                                        • Gość: .... Re: hahahaha IP: 62.233.204.* 22.06.07, 20:45
                                          ale zgadzam sie z polam5, ze moze warto byloby sie
                                          zastanowic, dlaczego, kazdy z nas tu jest?
                                          • polam5 No nie 22.06.07, 20:49
                                            Prosze mnie nie zmuszac na nastepne spotkanie z psychiatra... Nie o to chodzi.
                                        • white.falcon Re: hahahaha 22.06.07, 20:46
                                          A to się tak sobie rozwija. Czasem zdarza się, że kilka osób zetknie się i
                                          śmieszy je coś podobnego i głupawego. :-)
                                        • polam5 Re: hahahaha 22.06.07, 20:48
                                          To sie nazywa Inzynier Obserwator... a jak zobaczysz ze jest wlasciwa chwila to sie wlacz.. nie boj sie mozesz nawet poswintuszyc
                                      • Gość: ..... Re: hahahaha IP: 62.233.204.* 22.06.07, 20:49
                                        a jak Ty widzisz romantyzm?
                                        banal pytanie, wiem
                                        • polam5 Re: hahahaha 22.06.07, 20:56
                                          a z romatyzmem to tak jak z tancem - mozna to robic na 100 sposobow aby sie tylko obie strony czuly romantycznie..
                                          • Gość: .... Re: hahahaha IP: 62.233.204.* 22.06.07, 21:01
                                            no to wniosek nasuwa sie sam...
                                            wyciagacie chyba ten 57 albo 98
                                            sposob:)) ale ja ni cholery nie
                                            czuje sie romantycznie...doktoratu
                                            nie mam , ot co..
    • fanka.turystyki Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:01
      Przyznaję się, że prowadzona tu dyskusja, oraz odbywające się wirtualne
      obżarstwo i opilstwo tak mnie wciągnęły, że się zasiedziałam przy komputerze z
      przepełnionym po brzegi pęcherzem, balansując na krawędzi katastrofy...

      Zasiedziałam się także z pustym żołądkiem... a głupio mi jeść coś o tej porze...

      Niniejszym stwierdzam, że internet szkodzi ludzkiemu zdrowiu. Niemniej fajnie
      było pogadać i pośmiać się, co pisze z nadzieją rychłego odklejenia się od
      klawiatury, a towarzystwo miłych forumowiczów nie sprzyja konsekwencji wobec
      powziętej decyzji :-)))
      • Gość: .... Re: Jako ofiara nałogu internetowego... IP: 62.233.204.* 22.06.07, 21:03
        interpelacja przyjeta..
        • fanka.turystyki Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:04
          Słowo daje -ja się posikam a nie odejdę...
          • polam5 Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:06
            Obiecujemy . poczekamy. Idz sie wysikaj , ja sobie zrobie kawke... bo sie odparzysz i bedziemy Cie miec na sumieniu....
            • fanka.turystyki Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:08
              Jak się wysikam to już nie wrócę... Spać mi się chce bo mnie oczy bolą od
              gapienia się w monitor :-(((
              • polam5 Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:11
                Wiesz ja to robie i mi za to placa ale Ty mozesz sobie isc spac.. Tu juz chyba lepiej nie bedzie :))
                • fanka.turystyki Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:13
                  Najpierw się wysikam, umyję...
                  • white.falcon Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:14
                    Spokojnie, poczekamy. Pójdę barszcz doprawię. Też mam parę rzeczy do ogarnięcia.
                    • fanka.turystyki Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:17
                      No dobrze, kiedyś tu wrócę -nałóg wciąga ;-PPP
      • polam5 Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:04
        To moze zrobimy jak w tym kawale o gorniku - juz dzis sobie podarujemy jedzenie?
        • fanka.turystyki Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:05
          Znam ten kawał ;-PPP

          No, to Ty teraz mi tu o orgazmach zaczynasz???
          • polam5 Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:07
            No ja nie zaczynam - tylko kontynuuje - Ty zaczelas. I uwazaj zeby kiedys nie bylo jak z Quicky'm....
            • white.falcon Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:08
              To wpadnijcie do mnie na barszcz. Pięknie pachnie i niedługo pietruszki dosypię
              i będzie dla wszystkich. Co? :-)
              • Gość: .... Re: Jako ofiara nałogu internetowego... IP: 62.233.204.* 22.06.07, 21:10
                do barszczu pietruszke??? poczekaj!!!!!!!!!

                o koperek prosze:)))
                • white.falcon Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:13
                  To i jedno i drugie mam zmieszane do posypki. Lubię zioła. :-)
            • fanka.turystyki Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:11
              Ale Ty mi maili o kołowrotkach i spławikach, o zabieraniu mnie ze sobą na ryby,
              o gotowaniu dla mnie zupy rybnej, robieniu herbaty z ogniska i urzynaniu się
              piwem z gwinta nie pisałeś i nie piszesz...
              A on mi to wszystko obiecywał... wyglądało serio... i sianem się teraz wykręca :-(((
              • polam5 Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:14
                No nie. bo ani nie lubie zupy rybnej (wole barszcz) ani nie ma cierpliwosci na lowienie ryb (kupuje prosto z kutra)...pod namiotem nie lubie spac (wole hotel z lazienka), urzynac sie nie lubie (lubie troszke ale tyle zeby sie jeszcze chcialo a nie zeby sie zalowalo)... no wiec praktycznie jestem bezuzyteczny :((
                • Gość: ....... Re: Jako ofiara nałogu internetowego... IP: 62.233.204.* 22.06.07, 21:18
                  no juz nie badz taki kokieteryjny:))))
                • fanka.turystyki Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:21
                  No to już wiesz, czym mnie Quickly "kupił" -na pewno nie kartami VISA, tylko
                  skłonnością do spartańskich warunków... i piwa z gwinta... za którymi to
                  rzeczami swoją drogą ja wręcz przepadam... Zresztą jak w mordę leję, wieprzki
                  szlachtuję, po bandzie jeżdżę... to tylko jakiś wariat z wędką i namiotem mógł
                  mi zaimponować...
                • white.falcon Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 21:43
                  Nie jadłeś widać dobrej zupy rybnej, tylko jakieś "podrybne" wynalazki, które
                  też bym wypluła. Dobra zupa rybna - to poezja smaku, bo trzeba mieć do tego
                  kilka rodzajów ryb, a do tego (jak ktos nie brzydzi się - jednego, albo dwa
                  raki żywe). A co dalej się robi, by zupa była zupą, a nie nieporozumieniem -
                  nie powiem. Tyle - dużo zieleniny trza, przypraw i zmysłu, bo łatwo przedobrzyć
                  z wątróbką rybną, a i nie każdy wie, kiedy łeb karpia trza wyjąć z nawaru, by
                  nie uszczęśliwił nas rozgotowaniem się na części i popsuciem zupy. Mozna
                  ugotować breję, której prosię nie zje i zupkę smaczną i smakowitą.

                  A myslisz, że tu ktoś coś pił alkoholowego naprawdę? To było na żarty
                  przecież. :-)

                  I co to znaczy bezużyteczny? A to Ci. A porozmawiać - to nie dużo? Pośmiać się,
                  pogadać bzdurki? :-)
                  • polam5 Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 22:36
                    Nie to juz za duzo - Zywe raki?? Ja nie wiem co te raki robi jak sie je do goracej zyby wlozy ale jak bym narobil z bolu.....Nie przekonalas mnie,, sorki.. ale doceniam proby. No pewnie masz racje ze trzeba znac takie tricki jak z tym lbem karpia i wiedziec kiedy wyjac bo sie nabawic mozna klopotow ze ho ho..... To wy nic nie pili tylko tak gadali? No tak to jest z kobietami - orgazm tez pewnie udaja. Oj nie ma sie co ludzic.....
                    • white.falcon Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 22:46
                      Nie, mysmy częstowały się trunkiem wtedy, gdy na żywo spotkałyśmy się i nikt
                      nie naduzył, bo to było do smaku.

                      Co dotyczy żywych raków. Ci nic nigdzie nie narobią. To dość okrutne, ale po
                      zetknięciu z wrzątkiem piskają i umierają natychmiast - nie mają szans zepsucia
                      Ci zupy. One są tak na żywca wrzucane, ale inaczej nie można, bo smak jest w
                      skorupce. Po chwili je wyciąga się, obiera i wrzuca się rakowe szyjki - takie
                      mięsko, by zupa była smaczniejsza. A płetwy rybie i ogonki gotuje się w małym
                      woreczku z gazy, zanurzonym z boku, by je wyjąć, jak smak wejdzie w zupę. Może
                      gdzieś indziej to robi się sprawniej, ale ja nie mam usprawnień, więc po
                      swojemu kombinuję.
                      • polam5 Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 22:49
                        No juz mi wystarczajaco obrzydzilas zupe rybna.. nie trzeba wiecej. Ja np bardzo lubie kraby ktore mniej wiecej podobnie sie traktuje. Sam bym tego nie zrobil ale jak juz na talerzu to czemu nie...
                        • white.falcon Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 22:52
                          Jeju, a z krabami to inaczej jest? A homar wogóle wrzucany do garnka dość
                          głośno piszczy i to słychać dobrze. I co? Czym się różni od raka? Odrazu Ci
                          zupę rakiem obrzydziłam? To można raka ugotować w innym garnku - wielkie
                          mecyje. I potem mięsko wrzucić i skorupkę, by smak był. Rozśmieszyłeś mnie.
                          Kraba zjesz, a rak napawa Cię obrzydliwością - to wszystko skorupiaki są. :-)
                          • polam5 Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 23:02
                            No bo raki to w brudnej wodzie i blotku i kto wie czym one sie tam zywia...jakos nie mam ochoty na raki....Ale jak mowilem - z dobrej reki zjem cokolwiek bo ogolnie to jem wiekszosc rzeczy z wyjatkiem skorpionow i innych chrzaszczy..
                            • white.falcon Re: Jako ofiara nałogu internetowego... 22.06.07, 23:12
                              Czym żywi się rak? W zasadzie tym samym, co każdy skorupiak, co i Twój krab.
                              Zdechlizną, truchełkiem świeżym, najlepiej żabami. Tylko jeden błąd popełniasz -
                              rak nigdy nie będzie żył w brudnej i niezdrowej wodzie. Raki ogólnie są
                              używane jako testery wody, bo tylko tam, gdzie ona jest czysta i zdrowa -
                              przeżyją. Najlepsze - hodowlane, takie duże, jak pięść, sztuki są hodowane
                              specjalnie w mleczarniach w Polsce (w tych dużych), by udowodnić, że w ściekach
                              nie ma substancji zanieczyszczających środowisko.
              • polam5 Dobrej Nocy 22.06.07, 21:18
                Milo tu sie zrobilo ale na mnie juz czas i Wam pewnie odrobina snu nie zaszkodzi. Firma wydaje lunch - darmowa wyzerka i szkoda byloby przegapic . A poza tym to juz dawno nic cieplego w buzi nie mialem..... Dobrej nocy i obudzenia sie z usmiechem na pyszczkach.
                • Gość: .......... Re: Dobrej Nocy IP: 62.233.204.* 22.06.07, 21:21
                  Tobie tez
                  • fanka.turystyki Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 21:21
                    Nawzajem :-))))))))

                    I dzięki za te wygłupy :-)))))
                    • polam5 Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 21:24
                      Tego nie brakuje. :))) Tylko cholera nie myslalem ze odebrano to jako wyglupy?
                      • fanka.turystyki Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 21:27
                        Łeb mnie już boli, więc naprawdę zaraz stąd pójdę...

                        A odbieranie tego jako wygłupy??? Ty To wszystko serio traktujesz??? Hmmm, a czy
                        ja wyglądam na kogoś, kto szlachtuje chłopów nożem i gwałci do góry nogami
                        wieprzka??? ;-PPP
                        • white.falcon Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 21:37
                          No i tak zawsze jest - jedni piszą z pracy, a inni - z domu. Co mi zostaje -
                          poodpisywać po śladach wpisów i iść zeżreć trochę barszczu. Dobry jest, już
                          próbowałam. Żałujcie. :-)
                          • polam5 Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 22:30
                            No nie watpie ze barszcz dobry ale nic nie pobije BBQ z miesiwem, salatkami, fasolka, i piwem (z gwinta zreszta) a na deser czekoladowe ciasteczka. Teraz tylko kawke i ....... co tu robic przez rezte popoludnia?
                            • white.falcon Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 22:35
                              Ale to chyba sztuczne - takie standard? Domowe lepsze. Nawet marynowane w domu
                              żeberka i sztuczki mięsa na grillu nie umywaja się do seryjnej produkcji.
                              • polam5 Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 22:44
                                Nic sztucznego - wszystko dobrej jakosci - zreszta z jednej ze znanych restauracji w okolicy - bo te Hajteki tu tak jak Fanka juz nie gotuja.
                                • white.falcon Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 22:49
                                  No to gratulacje dobrego pożywienia. Ja jestem skazana na dom, bo w pracy mam
                                  tylko kanapki, których nie tknę - błłe. :-(
                        • polam5 Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 22:32
                          A nie jest tak? Hm to ty moze rzeczywiscie jestes lagodniejsza niz myslalem... No chociaz dobrze ze idiemy we wlasciwa strone... aj ks bedzie potrzeba zgwalcic wieprzka to wiemy kto to moze zrobic...
                          • Gość: ........ Re: Dobrej Nocy IP: 62.233.204.* 22.06.07, 22:37
                            pojadles...i chyba jezorek sie wyostrzyl:))
                            • polam5 Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 22:40
                              Nie, ste[il sie ozorek - pikanten rzeczy byly. To moze piwko pobudzilo mozg. Ale po takiej wyzerce tylko patrzec jak sie zacznie chciec spac.. Zobaczymy czy tu jeszcze ktos nie spi ...
                          • white.falcon Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 22:39
                            Aj, poczytaj sobie, co Quickly Fance naobiecywał forumowo i potem nie dziw się,
                            że ktoś przekształca się we Freddiego z Ulicy Wiązów, jak okazuje się, że po
                            roku pisania to on to wszystko ma w nosie, bo mu Polska nie spodobała się i
                            robotnik w wykopie, używający telefonu komórkowego (a co miał na jego widok w
                            pas kłaniać się, jako Wielkie Panu?)? No ciut zrozum inną płeć. :-)
                            • Gość: ....... Re: Dobrej Nocy IP: 62.233.204.* 22.06.07, 22:42
                              czy uwazasz, ze to warte jest komentarza?
                              mozna to po prostu przeczytac....
                            • polam5 Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 22:42
                              Za duzo do czytania. A ja powoli czytam. A widze ze nie spisz jeszcze? Polujesz ciagle?
                              • Gość: ....... Re: Dobrej Nocy IP: 62.233.204.* 22.06.07, 22:44
                                tak...
                              • Gość: .../ Re: Dobrej Nocy IP: 62.233.204.* 22.06.07, 22:45
                                a Ty czekasz na upolowanie, czy????????????
                                • polam5 Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 22:47
                                  Czekac na upolowanie? No nie az taki baranek to nie jestem - przynajmniej sie bede ukrywal - albo udawal bo kogo cieszy latwa zdobycz? A kto wie moze sam cos tez upoluje...
                                  • Gość: ............ Re: Dobrej Nocy IP: 62.233.204.* 22.06.07, 22:50
                                    sorry, za szczerosc:)) ale takie bylo
                                    moje wrazenie, a noz..mnie upoluja, hahhaha
                                    • polam5 Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 22:52
                                      No wiec uwazaj bo moze ktos juz sie czai...
                                      • white.falcon Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 22:54
                                        Najpewniej czajnik na czajkę. ;-)
                              • white.falcon Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 22:48
                                Sokoły to nocne ptaki, a ja do pracy jutro nie idę, więc mogę sobie pozwalać.
                                Zresztą, jak można iść spać z napchanym brzuszkiem (napróbowałam się barszczu,
                                a żeberka wyszły rewelacyjne). Horrory śnić się będą. Przeczekam.
                                • polam5 Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 22:51
                                  Oj tak moze Ci sie Fanka przysnic - tak z nozem zarzynajaca prosie.... albo jeszcze gorzej - Quickiego.. br.......
                                  • white.falcon Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 22:54
                                    Wolę nie. Nie chcę, by ktoś kogoś zarżnął. Oni się raczej zatłuką nawzajem na
                                    forum, niż zarżną.
                                  • Gość: ............ Re: Dobrej Nocy IP: 62.233.204.* 22.06.07, 22:57
                                    jestes w pracy, jak wynika z rozmowy, a wiec
                                    ..udanego weekendu..ZEGNAM WAS I Ciebie Polam.
                                    moze bedziesz zdziwiony,ze zostales wyrozniony..
                                    moze to Twoj urok osobisty
                                    • polam5 Re: Dobrej Nocy 22.06.07, 23:00
                                      Whow.... Dzieki za wyroznienie i komplement. Cos mi zaszumialo w glowie - Chyba mi sie zaczelo przewracac.
                                    • white.falcon Zabrzmiało to jak... 22.06.07, 23:00
                                      ... jakieś proroctwo, czy wróżba? Trudno interpretować, ale jest ciekawe. No i
                                      Pani sobie poszła i nawet zapytać nie ma jak, o co chodzi bliżej. :-(
                                      • polam5 Re: Zabrzmiało to jak... 22.06.07, 23:04
                                        A myslisz ze ja wiem.. przyszla, poszla i nie wiemy kto to byl. Ale byla mila i jako gosc sie sprawdzila bo nie siedzaila za dlugo :))) Moze nastepnym razem sie odsloni bardziej..
                                        • white.falcon Re: Zabrzmiało to jak... 22.06.07, 23:08
                                          A nio. Takim wróżbitów/ek na forum dużo, tylko nie wszyscy tacy sympatyczni. A
                                          kto wie, kiedy nam się wszystkim znów czas zgra, by poględzić śmiesznie.
                                          Odgrzewane dania czasem są niejadalne.
                                          • polam5 Re: Zabrzmiało to jak... 22.06.07, 23:12
                                            Wiekszosc odgrzewanych jest chyba jadalne - niektore tylko sa niewlasciwie odgrzewane :))
                                            • white.falcon Re: Zabrzmiało to jak... 22.06.07, 23:14
                                              No może masz rację. A wędzone - ile czasu wytrzymują. A co my tak nagle i
                                              ciągle o jedzeniu? Ja najedzona jestem, nie wiem, jak Ty. :-)
                                              • polam5 Re: Zabrzmiało to jak... 22.06.07, 23:19
                                                Ja tez mam pelny zoladek ale to nie bylo koniecznie o jedzeniu tylko o rakach :) i co sie mialem rakiem wycofywac?
                                                • white.falcon Skorupiaki zatem... 22.06.07, 23:22
                                                  To wiesz może, że masz dookoła siebie i w tej chwili masę skorupiaków? Krewnych
                                                  krabów, raków, homarów. Ciekawe stworzenia. Tylko gdybyś je zobaczył w
                                                  powiększeniu, to byłby to szok dla Ciebie, a znimi żyjesz. Nwet w łóżku,
                                                  samochodzie. O kim mowa? :-)
                                                  • polam5 Re: Skorupiaki zatem... 22.06.07, 23:24
                                                    Pluskwy moze? hahahah
                                                  • white.falcon Re: Skorupiaki zatem... 22.06.07, 23:25
                                                    Nie zgadłeś. Zgaduj dalej. Pluskwy zresztą nie należą do tej rodziny. :-)
                                                  • polam5 O Quicki'm? 22.06.07, 23:25
                                                  • white.falcon Re: O Quicki'm? 22.06.07, 23:26
                                                    No jeszcze lepiej. Już kolegi nie obrażaj, bo zapłacze się na amen, jak
                                                    przeczyta, że i Brutus przeciwko mu. ;-)
                                                  • takajednatam Re: Skorupiaki zatem... 22.06.07, 23:29
                                                    czy to chodzi o roztocza? Bo ja od nich kicham strasznie.
                                                    To najgorsze okrutniki na całej Drodze Mlecznej.
                                                    Są gorsze niż tona różowiutkich krewetek wyłowionych z basenu solanki gapiących
                                                    się na mnie swoimi czarnymi ślepkami (niejadalne stwory, biedne, które ktos
                                                    postanowił zaliczyć do tzw. żywności).
                                                  • white.falcon Brawo, Takajednatam :-) 22.06.07, 23:31
                                                    Chodzi o roztocza. Są zaliczone do rodziny skorupiaków jadalnych, choć jemy je
                                                    nieświadomie, przypadkiem, potrafią uczulić (ale wtedy nie masz szans na
                                                    jadanie innych skorupiaków). Dodatkowo pełnią tez rzecz potrzebną - są
                                                    czyścicielami i zjadają część brudu i mikroorganizmów, które nam szkodzą.
                                                  • polam5 Re: Brawo, Takajednatam :-) 22.06.07, 23:35
                                                    To co sie nazywa Romantycznym tematem?
                                                  • takajednatam Re: Brawo, Takajednatam :-) 22.06.07, 23:40
                                                    ups, zmykam z krajobrazu wraz z "zakichanymi" roztoczami.
                                                  • white.falcon Re: Brawo, Takajednatam :-) 22.06.07, 23:53
                                                    takajednatam napisała:

                                                    > ups, zmykam z krajobrazu wraz z "zakichanymi" roztoczami.

                                                    Ty nie na nie, tak naprawdę jesteś uczulona, tylko na to, co po nich pozostaje.
                                                    Jak jedzą, to przecież tego w brzuszku nie noszą. Wystarczy zmienić coś w
                                                    otoczeniu, nie wiem - dobrze wywietrzyć, zmienić detergenty do mycia na
                                                    mocniejsze, a napewno, jak masz - oddać do czyszczenia jakieś koce, dywany. Tam
                                                    się nagromadził pokarm, który po przetworzeniu nam szkodzi w resztkach,
                                                    pozostawianych przez roztocza. Jak im zmienisz pozywienie, to przestaniesz
                                                    kichać. Normalny kurz do tego nie prowadzi.
                                                  • polam5 Re: Skorupiaki zatem... 22.06.07, 23:32
                                                    Tych jeszcze nie jadlem... a mowisz ze sa wszedzie? Ja ich nie widze...pewnie amle to i nie ma co sie przejmowac... a tak na wszelki wypadek to czym to tepic?
                                                  • white.falcon Re: Skorupiaki zatem... 22.06.07, 23:40
                                                    Poszukam obrazka w necie i wkleję. A wytępić ich skutecznie nie radzę, choć dla
                                                    osób uczulonych na nie jest wskazane zmniejszenie ich ilości w otoczeniu za
                                                    pomocą różnych środków piorąco-czyszczących. Dla normalnego człowieka wystarcza
                                                    regularne sprzątanie, pranie ubrań i pościeli, wycieranie kurzu, wietrzenie
                                                    mieszkania. One są przypisane do istnienia w naszym zyciu, bo ich głównym
                                                    zadaniem jest żarcie kurzu, brudu, mikroorganizmów chorobotwórczych.
                                                    Nagromadzenie się ich może wywołać trwałe lub czasowe uczulenie, powodujące
                                                    astmę lub kaszel alergiczny. Nadmiar jest szkodliwy i ekspozycja na niego, a
                                                    nie ich obecność. Idę szukać obrazka. :-)
                                                  • polam5 Re: Skorupiaki zatem... 22.06.07, 23:42
                                                    To jas sobie bym moze wychodowal armie taka i oswoil czy wytrenowal zebi mi w domu kurz zarly a mnie nie....
                                                  • white.falcon A to masz to sympatyczne... 22.06.07, 23:45
                                                    ... i wciel do armii, bo to żre kurz lepiej, niż odkurzacz, jak mu pomożesz,
                                                    oczywiście. ;-)

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:House_Dust_Mite.jpg
                                                  • polam5 W koncu zapalalem o czym mowa.. 22.06.07, 23:47
                                                    No i czas na Genetic Engineering !!!
                                                  • white.falcon Re: W koncu zapalalem o czym mowa.. 22.06.07, 23:49
                                                    Ale nie wiesz, czy w przypadku inżynerii genetycznej duzy roztocz nie uzna się
                                                    za Pana Światu i Cię nie uzna za łakomszy kąsek, niż kurz.
    • takajednatam Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 23:15
      Youzek,
      jeśli jeden mężczzna krzyczy, macha rękami i przestrzega przed jakąś kobietką
      wiesz co robi w tym czasie drugi mężczyzna?
      Przygląda się uważnie Owej Nieszczęsnej i dochodzi do wnosku,że... przesadzasz:)
      • polam5 Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 23:18
        No moze i racja bo przeciez Fanka juz publicznie oglosila swoja opieke nade mna.
        • takajednatam Re: Quickly, bracie! 22.06.07, 23:22
          Ooo, to mam tzw. "tyły" i czegoś nie wiem.
          Cóż.
          Taki los znajdy_raz_na_jakiś_czas....
          Czytać umiem, zatem przeczytam coś_niecoś.
      • polam5 Czas Quickiemu zejsc z plecow? 22.06.07, 23:22
        Bo my sie tu na nim wozimy a o nim prawie zapomnielismy - przynajmniej ja
        • white.falcon Re: Czas Quickiemu zejsc z plecow? 22.06.07, 23:23
          Sam sobie tak chce, a jak ktoś pozwala, to co z tego wynika?
        • takajednatam Re: Czas Quickiemu zejsc z plecow? 22.06.07, 23:23
          dobre:):)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka