zwierz_futerkowy
19.11.07, 12:54
posrod ulic szarosci, wieloglowego tlumu
stuokiennych domow, posepnych, wysokich
zobaczylem cie, rozmarzylem...
i twoj usmiech - zielonooki
spotkaly sie nasze spojrzenia
policzek sie zarumienil
jak kwiat samotny na lace
kontractujac z zielenia...
zielen to kolor nadzieji
moje serce szmaragdowa krew tloczy
siedzimy w swiat, zapatrzeni
tajemniczo mruzac swe oczy
gdy gestnieje przestrzen miedzy nami
w chciwych ramion uscisku spleceni
nasyceni swoimi cialami
drufujemy w nirwanie zieleni
trudno opisac uczucia,
tak duzo tak malo w glowie...
... niesmialych slow wodospady.