Dodaj do ulubionych

głupia ja głupia?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.07, 10:18
on cudowny facet z internetu...
ja poraniona po poprzednim związku...
on podobno porzucony przez poprzednią kobietę...
poznanie...
jego zaangażowanie...
wspólne weekendy, kino, kolacje w tygodniu...
moje obawy a potem coraz większa otwartość na niego...
rodząca się miłość...
szczęście wielkie jakie dawno nie zawitało do mnie...
kilka miesięcy jak z bajki...
przypadkowe przekomarzanie w dyskusji o zdradach małżeńskich...
mój żart "może ty też jesteś żonaty hahaha"...
jego dziwna mina...
we mnie mróz...
moje pytanie "o co chodzi?"...
jego milczenie...
moje pytanie "czy jesteś żonaty?"....
jego milczenie...
moje pytanie "czy jesteś żonaty!?!"...
on "tak, ale to nic nie znaczy"...
moje pytanie "mieszkacie razem?"...
jego "tak, ale to nic nie znaczy"...
moje pytanie "a ta dziewczyna która cię przede mną porzuciła?"...
on "to wszystko prawda, nigdy cię nie okłamywałem, ale to nie była żona"...
moje pytanie "cały czas masz żonę, mieszkasz z nią i masz inne dziewczyny?"...
jego "to nic nie znaczy, kocham tylko ciebie, szaleję za tobą"...
ja "dlaczego mi nie powiedziałeś że jesteś żonaty!?!"...
on "przecież nie pytałaś".
Obserwuj wątek
    • Gość: Greyblue Re: głupia ja głupia? IP: *.centertel.pl 07.12.07, 11:44
      Potem otworzyl szampana, stanal przed lustrem, popatrzyl na swoja anielsko piekna twarz i wznoszac toast pieknym glosem powiedzial: Przyznaje Ci kolejnego Oscara za gre aktorska, przystojniaku.
      TTTM (ten typ tak ma).
      A Ty? Za jakis czas powiesz - otrzasnelam sie z tego. Jestem madrzejsza :)
      • 333a3 Re: głupia ja głupia? 07.12.07, 11:56
        Bardzo wzruszająca historia, a jaki był finał?
        • Gość: Greyblue Re: głupia ja głupia? IP: *.centertel.pl 07.12.07, 12:13
          To, co napisalem wczesniej, to mozliwy final historii opisanej przez Autorke watku i jednoczesnie moja rada dla niej - odetnij ta galaz jak najszybciej.
          • andrexx Re: głupia ja głupia? 07.12.07, 12:15
            widzisz, wystarczyło zapytać
            powiedziałby prawdę, przecież z niego szczery chłopak
            • ginger43 Z tą prawdą różnie bywa... 07.12.07, 12:22
              Ciekawe co by było gdyby tochę wcześniej poznała prawdę? Czasami tak
              bywa, że doskonale wiemy, iż coś nie ma sensu, przyszłości, a mimo
              to brniemy dalej wymyślając absurdalne tłumaczenie - "wyimaginowany
              sens". Czasami rozsądek śpi snem kamiennym...

              _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

              "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
              • Gość: nelka Re: Z tą prawdą różnie bywa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.07, 12:33
                nie spotkałabym się z żonatym facetem...
                na 1000 %...
                nie zaczęłabym tej historii...
                wiedział to...
                więc cierpiał (!!!sic) nie mogąc mi się przyznać...
                • wertercom Najpierw rozkochał Cię w sobie,a potem ... 07.12.07, 12:42
                  się przyznał. Historia stara jak świat.
                  • Gość: nelka Re: Najpierw rozkochał Cię w sobie,a potem ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.07, 12:53
                    teraz to moja wina bo nie zapytałam wcześniej czy może ma jakąś żonę...
                    jestem niesprawiedliwa bo nigdy mnie nie okłamywał...
                    jestem podła bo go oskarżam o oszustwo a on naprawdę mnie kocha...
                    jestem okrutna bo chcę go porzucić a on nie może beze mnie żyć...
                    • osv Re: Najpierw rozkochał Cię w sobie,a potem ... 07.12.07, 21:58
                      Rybka w sieci....

                      Jeszcze sie miotasz ... oszalala ze zdumienia i rozpaczy...
                      Jeszcze nie mozesz uwierzyc, ze to tak, jak to tak, w taki sposob??!
                      Jeszcze nie dotarlo do Ciebie, ze to tylko taka "GRA" towarzyska...
                      ...takie zaliczanko_bzykanko...internetowe_forumowe bawiuncio...
                      Bynajmniej nieromantyczne...

                      Subtelnosci_wytwornosci ... jezykowo_poscielowe... czasowe...
                      STRATEGIA netowego pajaka...wklejania_wrabiania w lepka siec...
                      motylka, "blondynki_kretynki"...
                      Rozmiekczanie_urabianie na poezje i muzyke...
                      Listy z rana_i_wieczora: humor czulosc i pokora...

                      Dlugie sesje przy komputerze, i rozmowy... o niczym... do bialego
                      rana...tak milo, ze az glupio...czas uplywa wolno jakos...
                      ...i... ta "cala przyjemnosc po JEGO stronie"...
                      " SZCZEROSC i SPONTANICZNOSC " ...niestety tylko z TWOJEJ strony...
                      bo z tamtej strony ekranu, to rutynowa pogrywka_zagrywka...

                      Jestes na tasmie: START... NUMEREM, ktoryms tam...
                      Zlapany, kolorowy motylek...ktory sadysta_kolekcjoner nadzieje na
                      szpilke w pamieci swojego komputerowego HAREMU...

                      Oni wszyscy o tym wiedza...
                      "Dziadek wiedzial, nie powiedzial, a to bylo tak... "
                      Szepty, usmiechy i plotki, nieszczere kurtuazje ... i bezsens...

                      A Ty, martwa w srodku, wyprana z marzen i pozbawiona zludzen...
                      bedziesz jeszcze jakis czas, stanowic pozywke dla chorej wyobrazi,
                      netomana_erotomana...o tysiacach twarzy i nickow...
                      Zalgany do szpiku kosci cassanova...

                      Bylas viagra jego marzen...
                      Tych opakowan jest tu tak wiele...
                      Wszyscy go znaja...
                      glaszcza po glowce... bezwlad marionetek bez charakteru...
                      Nie Ty jedna, otwarlas tu dusze, inne oddaja sie za guziki_slow
                      jedna nawet, oddala sie w realu...dzis musi doszukiwac sie w tym
                      romantycznego DNA... bo w to realne dno trudno jej uwierzyc...
                      nie wypada... bo i maz, i dziecko...
                      choc "jaki kon jest kazdy widzi" ...

                      On, zonaty...ta klasyka: " moja zona mnie nie rozumie "...
                      On, tu mieszka...
                      Tu sie myje, lzami rozkoszy rozlewanej po klawiaturze, ukrywanymi
                      przed zona...
                      lub podniecony Toba pakuje sie jej do lozka...
                      Ciezki jest LOS zon, spelniajacych swoje obowiazki, wobec meza
                      netomana...
                      Samotny wewnetrznie, pusty i wypalony...
                      nieszczesliwy i nieszczery, zwierzak_pospolity ...
                      staczajace sie stworzonko, ktore na dno swojej depresji sciaga ze
                      soba w dol lawine... "blondynek_kretynek"... i zone.

                      ... ze Cie zranil i omotal psychicznie ?? ...
                      to jeszcze NIC!!

                      On o Tobie napisze / to co zechce!! /...
                      TUTAJ ! Moze nawet zacytuje Twoje listy...
                      ... powie, ze jestes glupia, ze za nim biegasz... a on ma przeciez
                      ZONE !!
                      Sprobujesz sie bronic... zrowna Cie z ziemia!!
                      Uderzy wszedzie tam, gdzie czujesz sie slaba i gdzie boli
                      najbardziej...
                      Nie bedzie mial zadnych ZAHAMOWAN !! wstydu...poczucia wrazliwosci.
                      Ta maska subtelnosci i wielka milosc do Ciebie "wyparuje"
                      szybciej, niz Atlantyk, ktory Was dzieli...
                      " Milosc wazy tyle, ile wazy rozum wyparty przez cialo w jej
                      trakcie..."

                      Pozostaniesz w szoku...
                      Jak tak mozna?? !!
                      Jak ktos TAK sympatyczny, mogl Cie tak oszukiwac??
                      Jak mogl byc TAK okrutny??
                      MOGL.
                      I zrobi to jeszcze raz... po raz kolejny.
                      To jego HOBBY.
                      A Ty myslalas... BRAD PIT...
                      A tu zostal tylko pitt... NIESTETY.
                      Znaja go tu wszyscy... i nikt nie powiedzial Ci prawdy??
                      Tyle tu... ubezwlasnowolnionych marionetek...

                      A Ty ?.... nie sadzisz, ze to znakomity sposob, tani i pewny
                      na "skok w bok"... z podkladem jego "autentycznosci uczuc"...
                      zbadany internetowo Twoj poziom
                      intelektualno_finansowo_emocjonalny...
                      Zlowiona rybka, podgrzana na FR... sprytnie przyrzadzona i z apetytem
                      skonsumowana w jakims / tanim /hoteliku, gdzie dyskrecja
                      zapewniona...
                      A TY ??
                      ...ta, ktora kocha, placi za siebie, niczego nie oczekuje, oddaje
                      siebie z milosci... a potem placze do konca swych dni, ze nie moze
                      byc z facetem swego zycia... bo niestety on ma zone./ To jego
                      marzenia ! /
                      Dostaniesz moze roze, majtki czy perfumy ...on zaplaci karta Visa...
                      byle nie za drogo... bo obciazasz budzet jego zony.
                      Musisz zrozumiec, spotkaliscie sie przeciez nie dla pieniedzy...

                      Nie, nikt dla Ciebie sie nie rozwiedzie... rozumiesz sama, ze jak
                      sie ma okolo 50-tki, to nie zaczyna sie od pieluch...
                      nie pali sie mostow...

                      Druciana szczotka ktos wyszoruje Ci dusze...
                      Dowiesz sie, ze to Twoja wina... kochalas za malo, wierzylas za
                      malo, niczego nie rozumialas...on zawiodl sie na Tobie...
                      LUB...
                      ...jestes za glupia, za gruba, za chuda, za stara, za biedna, za
                      wysoka, za niska, masz za krotkie nogi, za maly biust...
                      / dopisac lub skreslic wszystko, co slina na jezyk przyniesie/...

                      ...i BYE_BYE...
                      sa inne... swiat netowy pelen jest naiwnych rybek...

                      " Oczy tej malej, biale zeszyty... i on byl dla niej jak mlody
                      / noo, duchowo! / BOG !!...
                      ... zebysz on jeszcze kochac mogl! "...

                      nelka... SHOW MUST GO ON !
                      pl.youtube.com/watch?v=n0Aqq_xbo80
                      Kiedys staniesz na nogi i usmiechniesz sie : ))
                      ...jak 3/4 ; ))


                      KRAM
                      osv : )

                      Trzymaj sie !

                      P.S.
                      ... bo ja trzymam sie swietnie : ))
                      Nie planowalam tu dzisiaj wpadac, reaguje spontanicznie.
                      Pozdrawiam fanow ; ))
                      Bedzie dobrze! Co ma wisiec, nie utonie!! ; ))

                      Jestem bardzo zajeta, choc praca przynosi mi mase radosci...
                      szczegolnie teraz, kiedy zaczyna sie taki bardzo stresujacy okres...
                      Chcialam sie odezwac w przyszlym tygodniu... moze mi sie uda : ))











                • ginger43 Re: Z tą prawdą różnie bywa... 07.12.07, 12:49
                  Myślałam o sytuacji gdybyś dowiedziała się trochę wcześniej, jak
                  zaczęłaś wsiąkać w ten związek? Rozsądek każe odejść, a szkoda
                  czegoś co się zaczyna budzić, choć to nie ma żadnego sensu.
                  _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                  "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                  • Gość: nelka Re: Z tą prawdą różnie bywa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.07, 12:55
                    nie szukam romansów...
                    nie są mi do niczego potrzebne związki bez przyszłości...
                    • ginger43 Re: Z tą prawdą różnie bywa... 07.12.07, 13:08
                      Słuszne podejście.

                      _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                      "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                • Gość: Greyblue Re: Z tą prawdą różnie bywa... IP: *.centertel.pl 07.12.07, 12:52
                  Wrzuc to jego cierpienie do ubikacji i spusc wode, bo smierdzi. BTW "historie" moga przydarzyc sie tez ludziom, ktorzy maja na czole drukowanymi wolami napisane: jestem w zwiazku i moj partner bedzie zawsze na 1 miejscu :) Zdarza sie :)
                  • ginger43 Re: Z tą prawdą różnie bywa... 07.12.07, 13:08
                    Dlatego trzeba zachowywać czujność na każdym kroku :)
                    _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                    "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                    • Gość: Greyblue Re: Z tą prawdą różnie bywa... IP: *.centertel.pl 07.12.07, 13:44
                      Zgadza sie - bo przeciwnik zawsze jest blizej, niz sie wydaje i zawsze jest silniejszy, niz sie wydaje. Jest w kazdym z nas. Kilka razy w zyciu (3 razy) odczulem obecnosc ciemnej strony mocy. Smiala sie ze mnie. Mozecie sobie myslec, ze bredze. Swoje wiem.
                      • ginger43 Re: Z tą prawdą różnie bywa... 07.12.07, 13:50
                        Wnioskuję, że sobie dałeś radę i teraz wykazujesz jeszcze większą
                        ostrożność. Nie pozwolisz już przeciwnikowi zagrać sobie więcej razy
                        na nosie, oby!

                        _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                        "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                        • Gość: Greyblue Sprzedam Wam cos :) IP: *.centertel.pl 07.12.07, 14:53
                          Moja zona, jak to, uslyszala, to powiedziala, ze to jest bardzo madre, mimo, ze jakos ostatnio za madrego mnie nie uwaza :) Otoz: zlo to nie sa jakies upiory, ktore przyjda do Was w nocy, jak bedziecie sami. Zlo dziala w ten sposob, ze chce Was przekonac, ze cos, co Was zniszczy, jest dla Was atrakcyjne. Tak dziala. Od wewnatrz.
                          Staram sie Ginger, dobrze napisalas, zeby nie tracic czujnosci.
                          • ginger43 Re: Sprzedam Wam cos :) 07.12.07, 15:02
                            Wychodzi na to, że mówiliśmy dokładnie o tym samym. Czyli to co
                            napisałam do Andrexa:
                            >Czasami tak bywa, że doskonale wiemy, iż coś nie ma sensu,
                            >przyszłości, a mimo to brniemy dalej wymyślając absurdalne
                            >tłumaczenie - "wyimaginowany sens". Czasami rozsądek śpi snem
                            >kamiennym...

                            to jest innymi słowy to zło, o którym mówisz.

                            Pozdrawiam i znikam bo czas jest nieubłagany...
                            _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                            "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                    • polam5 Re: Z tą prawdą różnie bywa... 07.12.07, 17:45
                      Internet rzadzi sie innymi prawami niz realne zycie a wie tutaj nalezy stosowac
                      zasade:
                      "Guilty until proven innocent"
    • altinka Re: głupia ja głupia? 07.12.07, 18:31
      Taaak. Dla niego to że ma żonę faktycznie nic nie znaczy jeśli
      chodzi o ciebie i jego. On tego nie wiązał ze sobą. Taki facet. Są
      tacy. Trafiłaś na takiego, który żyje w ten sposób. Jeśli znajdziesz
      siłę, to zakończ to. On tego na pewno nie zrozumie że cię
      skrzywdził. Jego krzywdzą te, które go rzucają. A żona? No ona jest.
      I "na swój sposób on na pewno ją kocha". Przykre to ... miałaś inne
      wyobrażenie o tym facecie. Ale tacy bywają też. Internet ich nie
      rodzi, wierz mi.
      • Gość: Ejni Re: głupia ja głupia? IP: *.chello.pl 08.12.07, 00:32
        Dokładnie tak, takie osobniki w ten sposób zyją i sa przekonani sami
        o swojej uczciwości. Nie zamierzają dopuszczac do siebie myśli, że
        strasznie krzywdzą te kolejne dziewczyny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka