annagoryniak 13.08.03, 11:55 Dlaczego bez nadzieji jest tak ciężko żyć, dlaczego człowiek się raduje, kiedy ona jest i dlaczego tak okropnie boli, kiedy ktoś tę nadzieję odbiera? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mandaryn_ka Re: Nadzieja 13.08.03, 12:04 W zadanym przez Ciebie pytaniu tkwi odpowiedź. Lepszego komentarza juz tu raczej nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
von-koza Re: Nadzieja 13.08.03, 12:06 annagoryniak napisała: > Dlaczego bez nadzieji jest tak ciężko żyć, dlaczego człowiek się raduje, > kiedy ona jest i dlaczego tak okropnie boli, kiedy ktoś tę nadzieję odbiera? Nadzieja choć czasem bywa złudna, daje siłę :) Bez niej życie traci sens, więc nie daj jej sobie odebrać. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
elzbieta28 Re: Nadzieja 13.08.03, 13:16 To my pozwalamy sobie odebrać nadzieję. Jednak ona wraca i wraca i wraca, bo lubi z nami być:))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Nadzieja IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 08:18 elzbieta28 napisała: > To my pozwalamy sobie odebrać nadzieję. Jednak ona wraca i wraca i wraca, bo > lubi z nami być:))) Pozdrawiam Oj lubi, bardzo lubi. Tylko, że czasem trudno mi ją zaakceptować bo nie mam siły. Pozdrawiam A. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Nadzieja 14.08.03, 08:26 Masz siłę, a wydaje Ci sie, ze jej nie masz, ponieważ jak Cię ona opuści, czujesz pustkę ... Odpowiedz Link Zgłoś
von-koza Re: Nadzieja 13.08.03, 13:39 mandaryn_ka napisała: > A moja nadzieja się rozpłynęła...:-( Wróci :))) Trzymam kciuki :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Nadzieja 13.08.03, 13:45 Lepiej, żeby niektóre nadzieje nigdy nie wróciły.... Odpowiedz Link Zgłoś
von-koza Re: Nadzieja 13.08.03, 13:57 ja_nek napisał: > Lepiej, żeby niektóre nadzieje nigdy nie wróciły.... Ej, Janek, Janek skąd ten defetyzm z Twojej strony, miałem na myśli nadzieję w ogólnym tego słowa znaczeniu :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Nadzieja 13.08.03, 13:59 von-koza napisał: > ja_nek napisał: > > > Lepiej, żeby niektóre nadzieje nigdy nie wróciły.... > > Ej, Janek, Janek skąd ten defetyzm z Twojej strony, miałem na myśli nadzieję w > ogólnym tego słowa znaczeniu :) Okai, oki:) Czasem wyłazi ze mnie obrzydliwy pesymista:))) Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
elzbieta28 Re: Nadzieja 13.08.03, 13:48 mandaryn_ka napisała: > A moja nadzieja się rozpłynęła...:-( W takim przypadku mój znajomy mawiał - to teraz zaczynam "nadziejować":))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Nadzieja 13.08.03, 13:49 Nie rozpłynęła się, lecz tylko nie zniosła tych piekielnych temperatur za oknem :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Nadzieja 14.08.03, 00:46 annagoryniak napisała: > Dlaczego bez nadzieji jest tak ciężko żyć, dlaczego człowiek się raduje, > kiedy ona jest i dlaczego tak okropnie boli, kiedy ktoś tę nadzieję odbiera? Bo nadzieja umiera ostatnia, a wraz z Nią - człowiek. Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Nadzieja 14.08.03, 08:26 Tak ... człowiek bez nadziei jest taki pusty w środku ... Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryn_ka Re: Nadzieja 14.08.03, 08:41 Cieszę się , że się ze mną zgadzasz...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryn_ka Re: Nadzieja 14.08.03, 08:49 No, akurat tak się złożyło w tej kwestii...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryn_ka Re: Nadzieja 14.08.03, 09:49 Powiedz mi Ka_27...czy Ty tak w ogóle, to kiedykolwiek odchodzisz od tego komputera, czy spędzasz przy nim 3/4 swojego ciekawego życia ?? Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Nadzieja 14.08.03, 09:58 Prywatnych informacji nie upubliczniam na forum :-) Jakbyś zauważyła, odchodzę :-) A czy życie mam ciekawe, nie mnie to osądzać, ponieważ będzie to zbyt subiektywne stwierdzenie :-P Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryn_ka Re: Nadzieja 14.08.03, 11:19 A jeżeli jest w nim coś ciekawego, coś takiego, z czym być może doczynienia ma tylko niewielka część populacji, to co to jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Nadzieja 14.08.03, 11:39 W pewnym sensie śmierć nadziei (mam na myśli nadzieje na coś co się nie spełni) to wolność i nowy etap życia. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryn_ka Re: Nadzieja 14.08.03, 11:45 Twoje słowa brzmią, jakbyś chciał się przed czymś usprawiedliwić ...? Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Nadzieja 14.08.03, 11:45 Wolność i etap życia, Nowego Życia, niekoniecznie związany jest ze śmiercią nadziei ... Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryn_ka Re: Nadzieja 14.08.03, 11:49 Podzielam zdanie Ka_... Tak się zdarza, że z przyczyn niezaleznych od nas musimy z czegoś bezpowrotnie zrezygnować, ale nie znaczy to, że tracimy nadzieję, wiarę, że przestajemy marzyć o tym, co w danym momencie odeszło w siną dal... Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryn_ka Re: Nadzieja 14.08.03, 11:55 A to inna bajka. O tym jacy jestesmy silni przekonujemy się wówczas, gdy spotyka nas jakiś cios wymierzony ze strony losu...Wisława Szymborska kiedyś napisała: " Wiemy o sobie tyle ile nas sprawdzono", myślę, że ten cytat ma wierne odzwierciedlenie naszej psychiki, która poddawana jest próbie w określonym miejscu, czasie, wydarzeniu... Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Nadzieja 14.08.03, 12:01 Dokładnie ... Życie weryfikuje silne osobowości :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Nadzieja 14.08.03, 12:28 To chyba była Zofia Nałkowska? Jeśli się wie, że coś bezpowrotnie odeszło, minęło to nie nadzieja a karmienie się złudzeniami. Te ostatnie akurat utrudniają życie zamiast pomagać. Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryn_ka Re: Nadzieja 14.08.03, 14:57 :-) To była z całą pewnością Wisława Szymborska. Pamiętam to z podstawówki :-) Cytat pochodzi z pewnego wiersza, opowiadajacego o anachronicznym poświęceniu się pewnej nauczycielki, ratującej życie dziecku. Zginęła śmiercią bohaterki. Treść wiersza oparta jest na faktach.. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Nadzieja 14.08.03, 11:52 mandaryn_ka napisała: > Twoje słowa brzmią, jakbyś chciał się przed czymś usprawiedliwić ...? Nie. Ja po prostu wiem, że trwałe obumarcie nadziei daje wytchnienie, choć zostawia ślad. Mam ten komfort, że nie muszę w zaden sposób usprawiedliwiać siebie. Cieszę się, że tak może być. To ważne Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Nadzieja 14.08.03, 12:02 Janku :-) komfort, że nie musisz się usprawiedliwiać?????? Cieszysz się, ze jesteś jak kaczka, co to po niej spływa? :-P Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Nadzieja 14.08.03, 11:49 A może jest tak, że jedna nadzieja umiera a druga się rodzi? Życie pozbawione jakiejkolwiek nadziei nie wydaje mi się możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Nadzieja 14.08.03, 11:50 jmx:) masz rację :-) Umarł król, niech żyje król! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Nadzieja 14.08.03, 11:55 Żeby jedna nadzieja się pojawiła potrzeba czasu, nie da się jej po prostu zastąpić. Pzodrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Nadzieja 14.08.03, 12:03 Janku :-) nadziei się nie zastępuje, ona po prostu jest, czasem duża, czasem mała, a czasem nawet niedostzregalna ... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Nadzieja 14.08.03, 13:03 ka_27 napisał: > Janku :-) > > komfort, że nie musisz się usprawiedliwiać?????? > Cieszysz się, ze jesteś jak kaczka, co to po niej spływa? :-P Kiedy zapowiadam, że sie nie usprawiedliwiam, to nie bądź złośliwy i nie stawiaj pytań z których potem sam wyciągasz wnioski. Taka taktyka ma krótkie nogi. Ostrzegłem cię na sąsiednim wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Nadzieja 14.08.03, 13:17 Janku Drogi :-) To Ty nie musisz sie usprawiedliwiać??? Jesteś nieomylny, idealny i w ogóle???? A groźby chyba nie należą do sztuki konwersacji? Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Nadzieja 14.08.03, 13:27 ka_27 napisał: > Janku Drogi :-) > > To Ty nie musisz sie usprawiedliwiać??? > Jesteś nieomylny, idealny i w ogóle???? Usprawiedliwiamy się zazwyczaj wtedy gdy zdajemy sobie sprawę, że zrobiliśmy coś złego ale nie chcemy się do tego przyznać, przed innymi a czasem i przed sobą. Przynajmniej ja tak to rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Nadzieja 14.08.03, 13:29 A nie usprawiedliwiają się ci, którzy w ogóle nie widzą siebie samego .... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Nadzieja 14.08.03, 14:49 ka_27 napisał: > Janku Drogi :-) > > To Ty nie musisz sie usprawiedliwiać??? > Jesteś nieomylny, idealny i w ogóle???? > > A groźby chyba nie należą do sztuki konwersacji? Ostrzeżenie to nie groźba. A za co mam się usprawiedliwiać według ciebie i czy moze przed tobą? A czy ty jesteś nieomylny idealny i w ogóle? Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Nadzieja 14.08.03, 22:23 Drogi Janku :-) czy Ty naprawdę zapominasz, o czym piszesz????? "Twoje słowa brzmią, jakbyś chciał się przed czymś usprawiedliwić ...? Nie. Ja po prostu wiem, że trwałe obumarcie nadziei daje wytchnienie, choć zostawia ślad. Mam ten komfort, że nie muszę w zaden sposób usprawiedliwiać siebie. Cieszę się, że tak może być. To ważne" O to przed sobą powinieneś się usprawiedliwiać, a nie przede mną :--)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Nadzieja 15.08.03, 00:33 ka_27 napisał: > czy Ty naprawdę zapominasz, o czym piszesz????? > > "Twoje słowa brzmią, jakbyś chciał się przed czymś usprawiedliwić ...? > > Nie. Ja po prostu wiem, że trwałe obumarcie nadziei daje wytchnienie, choć > zostawia ślad. > Mam ten komfort, że nie muszę w zaden sposób usprawiedliwiać siebie. > Cieszę się, że tak może być. > To ważne" > > O to przed sobą powinieneś się usprawiedliwiać, a nie przede mną :--)))) A dlaczego w ogóle powinienem? Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Nadzieja 15.08.03, 12:04 Drogi Janku :-) Widać nie zdajesz sobie sprawy z tego, co tu wypisujesz, zatem szkoda kontynuować ten wątek ,,, Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Nadzieja 15.08.03, 18:03 ka_27 napisał: > Drogi Janku :-) > > Widać nie zdajesz sobie sprawy z tego, co tu wypisujesz, zatem szkoda > kontynuować ten wątek ,,, Ja bardzo dobrze wiem co pisze. Śmieszne jest zarzucanie mi, że nie wiem, bo ty wiesz lepiej. Oj czuć od ciebie poczucie wyższości i zarozumiałość Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Nadzieja 15.08.03, 18:53 Drogi Janku :-) Skad wziałeś to, że ja wiem lepiej? To Ty masz wiedzieć lepiej, co i jak piszesz :-) O jakiej wyższości i zarozumiałości mówisz? Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Nadzieja 14.08.03, 15:01 Wg mnie ci, którzy potrafią przyznać się do błędu. A zresztą... może wszystko zależy od okoliczności. Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise1 Re: Nadzieja 14.08.03, 15:12 jmx napisała: > > Wg mnie ci, którzy potrafią przyznać się do błędu. > A zresztą... może wszystko zależy od okoliczności. Oczywiście, ze od okoliczności. Dlatego nie można oceniać po paru tylko znanych nam faktach, czy ktoś umie się do czegoś przyznać i "ukorzyć", czy też nie. z:))) > Odpowiedz Link Zgłoś