Kampinos zimą

20.01.08, 16:58
idę przez zaczarowany las, milczący zimą. Fotografowanie lasu to
sztuka, potrzebny statyw i długie czasy naświetlania. Przydałby się
motyw na pierwszym planie - długowłosa blondynka z brązowymi
oczyma...
    • agnes.g Re: Kampinos zimą i małą zmianą;) 20.01.08, 17:15
      ... śnieżynki delikatnie otulają konary drzew, biel wypełnia prawie całą
      przestrzeń. Wokół panuje przyjemna cisza, słychać jedynie trzask śniegu
      ugniatanego butami... Podchodzisz bliżej - złote włosy spływają po ramionach,
      kolorowy uśmiech figlarnie odbija się na jednostajnej bieli... Spoglądasz mi w
      oczy - hmmmmm....niebieskie?? A miały być brązowe....
      ;PPP
      • altro2611 Re: Kampinos zimą i małą zmianą;) 20.01.08, 18:14
        dlaczego brąz w tych oczach? bo to najrzadsze co mozna zobaczyć u
        blondynki. a Kampinos wciąż tak cichy, że słychać śnieg spadający z
        gałęzi.. fotografuję i się zachwycam tą ogromną katedrą
      • altro2611 Re: Kampinos zimą i małą zmianą;) 20.01.08, 18:25
        kiedy noca odpływał okręt do Arabii...
      • altro2611 Re: Kampinos zimą i małą zmianą;) 21.01.08, 07:48
        jest taka brzoza... jej piękno zapiera dech. To przy niej właśnie
        potrzebna do fotografii jest blondynka z brązowymi oczyma. To byłaby
        fotografia życia...
        A w lesie Kabackim wciąż widuję sarny. Niestety, z daleka. Czy
        wszystko, co piękne, jst tak ulotne jak sarna w locie?
    • altinka Re: Kampinos zimą 20.01.08, 19:15
      Sarny też mają piękne oczy. Życzę Ci takiej na odległość metra. W
      tych oczach na pewno się utopisz ...
    • Gość: krolewna z drewna Re: Kampinos zimą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 22:26
      Witaj Altro .
      Chcialabym miec piwne oczy ,ale nie mam .Nie mozna miec wszystkiego .
      Zdjecia lasu sa fantastyczne, jesli wyjda jak nalezy . Czy statyw i
      dlugie czasy naswietlania? Moze, nie jestem profesjonalistka .
      • altro2611 Re: Kampinos zimą 21.01.08, 04:53
        wiem, masz oczy niebieskie i jestes piękna, Królewno. Szkoda, ze
        jestes daleka i nie możesz wybrać się ze mną na spacer po dostojnym
        lesie. Chociaż, może?
        • marijola1 Re: Kampinos zimą 21.01.08, 08:42
          Nie mam włosów blond,więc mimo brązowych oczu odpadam:)))
          Ale ja nie o tym.Czy na pewno mówicie o TYM Kampinosie? Tam jest
          zima?Puchowy sniegu tren i śnieżynki?Jak to możliwe,kiedy od 3 dni
          (albo nawet dłużej) ,leje deszcz:(((((((((
          • ginger43 Re: Kampinos zimą 21.01.08, 09:25
            marijola1 napisała:

            > Nie mam włosów blond,więc mimo brązowych oczu odpadam:)))
            Eee, tam zawsze można przefarbować, ale blond to nie Twój kolor :(

            > Czy na pewno mówicie o TYM Kampinosie? Tam jest
            > zima?Puchowy sniegu tren i śnieżynki?Jak to możliwe,kiedy od 3 dni
            > (albo nawet dłużej) ,leje deszcz:(((((((((

            Tydzień temu była tam jeszcze zima - ale bez puchatego śniegu i
            śnieżynek, za to ze zlodowaciałym śniegiem, na którym omal orła nie
            wywinęłam. Myślę, że dzisiaj to wszystko jest tylko wspomnieniem,
            ale po cóż mamy kochana wyobraźnię...

            Kochani, aby do WIOSNY!
            .................................................................
            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
            przyjemności.
    • fredoo Re: Kampinos zimą 21.01.08, 09:00
      Ja jak wypije to śnią mi się czarne. Może to przez te dowcipy o
      blondynkach.
      • marijola1 Re: Kampinos zimą 21.01.08, 09:03
        Czarne w sensie koloru włosów,czy tak ogólnie czarne hehehehehe:)
      • Gość: no...no...no... Re: Kampinos zimą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 09:04
        Może lepiej nie pić?:)
        • fredoo Re: Kampinos zimą 21.01.08, 12:41
          Jak nie pić gdy pogoda barowa?
          • ginger43 Można nie jeść, ale pić trzeba :PPP 21.01.08, 12:48
            bo organizm się odwodni, mózg wyparuje :PPP
            Każdy pije to co lubi i mu dobrze robi, czasami na znieczulenie,
            czasami na ocieplenie :PPP
            P.S. Mówię oczywiście o herbacie z imbirem, nie myślcie sobie, że o
            jakiś tam % :))))
            .................................................................
            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
            przyjemności.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja