Gość: Valeria IP: *.compi.net.pl 01.02.08, 01:54 Podzielcie swoimi planami na Walentynki - jakie prezenty dacie swojej drugiej polowce, gdzie kupiliscie, co planujecie zrobic specjalnego na Walentynki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ginger43 Re: Walentynki - święto kiczu 01.02.08, 06:50 Nie podoba mi się cała kiczowata oprawa tego "święta" i rozdmuchiwanie go do absurdalnych rozmiarów (wiadomo reklama dźwignią handlu), chociaż nie neguję sensu takiego dnia. Miło jest dostać jakiś drobny dowód sympatii, często od osoby, od której się tego nie spodziewamy, jakąś karteczkę z ciepłym słowem, to zawsze daje uśmiech i trochę ciepła, a tego nigdy dość :) Pewnie dla niektórych młodych ludzi spętanych nieśmiałością, to jest niezła okazja do przełamania się i zrobienia kroku do przodu, choćby dlatego taki dzień jest potrzebny. ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Walentynki - prezenty, plany... 01.02.08, 13:59 Gość portalu: Valeria napisał(a): > jakie prezenty dacie swojej drugiej > polowce Ja osobiście tego dnia... zrobię chyba krwawy gulasz z wołowego serca ;-PPP (z kaszą najlepiej smakuje) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Czaaaary mary, hokus pokus, marokus! 01.02.08, 14:11 fanka.turystyki napisała: > Ja osobiście tego dnia... zrobię chyba krwawy gulasz z wołowego serca ;-PPP I co może chcesz jakieś zaklęcia odprawiać na zakochanie? Ale lepsze byłoby serce niewinnego młodzieńca niż wołowe :( Jeśli trzeba przemaluję Mrumkę i będzie czarny kot, kulę szklaną też się gdzieś skombinuje, może ząb nosorożca zetrzemy w moździeżu i odprawimy czary... Niezły pomysł, może jeszcze ktoś się do nas na te czary zapisze, tu więcej takich, co chcieliby zaczarować miłość. Ludzie w potrzebie, to trzeba pomagać:))) Daj kalendarz, to będziemy zapisy przyjmować, żeby nie zrobił się bałagan. ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Jakie czary, głodna jestem... 01.02.08, 14:23 a tu jeszcze trochę roboty na dzisiaj zostało... Gulaszu natomiast dawno nie robiłam i akurat taki z wołowego serca będzie w sam raz na okoliczność Walentynek. Tylko trzeba długo go pichcić, żeby to serducho zmiękło jak należy. W takim gulaszu to naprawdę można się zakochać i aż się ciepło robi na żołądku, gdy trafia do niego dobrze przyrządzone serce... Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Osłabiłaś mnie :PPP 01.02.08, 14:47 Nic tylko jedzenie... wprawdzie może dobrze główkujesz, bo nie od dzisiaj wiadomo, że przez żołądek itd. A wątki jedzeniowe znajdziesz tutaj, smacznego: fotoforum.gazeta.pl/71,1,777.html Tylko później nie stękaj, że się nie możesz zakochać, bo drugi raz czarować nie będę, chyba że za rok :) ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Osłabiłaś mnie :PPP 01.02.08, 15:07 Eeee, ja tam z zakochiwaniem się nie mam problemu -od ręki by się dało zrobić, jakby kandydat trafił się odpowiedni. Natomiast od trzech lat się nie szczepię przeciw grypie i ani grypy, ani nawet poważniejszego przeziębienia złapać nie mogę (dziwne -wszyscy kichają, prychają, a ja nic). Co do jedzenia -na śmietnik z przepisami!!! Nie ma to jak własna twórcza inwencja, zwłaszcza jak czasu brak, a kiszki marsza grają ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Osłabiłaś mnie :PPP 01.02.08, 15:24 fanka.turystyki napisała: > Eeee, ja tam z zakochiwaniem się nie mam problemu -od ręki by się >dało zrobić, jakby kandydat trafił się odpowiedni. Twoja mądrość mnie ścina z nóg :PPP Taka to każda mądra :))) > Natomiast od trzech lat się nie szczepię przeciw grypie i ani >grypy, ani nawet poważniejszego przeziębienia złapać nie mogę (dziwne -wszyscy kichają, prychają, a ja nic). To straszne! <załamuje ręce w rozpaczy> jakaś, za przeproszeniem, "wybrakowana" jesteś :((( Może zjedz surowego ziemniaka i popij ciepłą coca-colą, od tego powinnaś dostać gorączki. > Co do jedzenia -na śmietnik z przepisami!!! Nie ma to jak własna >twórcza inwencja, zwłaszcza jak czasu brak, a kiszki marsza grają. Ja nie mam cierpliwości do przepisów, ale czasami można znaleźć inspirację do dalszego działania. Smacznego:) ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Osłabiłaś mnie :PPP 01.02.08, 15:45 ginger43 napisała: > > Eeee, ja tam z zakochiwaniem się nie mam problemu -od ręki by się > >dało zrobić, jakby kandydat trafił się odpowiedni. > > Twoja mądrość mnie ścina z nóg :PPP Taka to każda mądra :))) To nie mądrość -to z doświadczenia. A że kandydaci zgłaszają się nieodpowiedni -to nie moja wina :-( Zresztą, w pracy ostatnio za dużo siedzę, a tu koledzy w moich oczach zlecieli poniżej poziomu krecich korytarzy w piwnicy. Nic nie potrafią i do niczego się nie nadają, niedojdy jakieś... A dla mnie facet musi mieć łeb na karku, ręce do roboty i... coś jeszcze... na właściwym miejscu ;-PPP > > Natomiast od trzech lat się nie szczepię przeciw grypie i ani > >grypy, ani nawet poważniejszego przeziębienia złapać nie mogę > (dziwne -wszyscy kichają, prychają, a ja nic). > > To straszne! <załamuje ręce w rozpaczy> jakaś, za > przeproszeniem, "wybrakowana" jesteś :((( Może zjedz surowego > ziemniaka i popij ciepłą coca-colą, od tego powinnaś dostać gorączki. Nie mam ziemniaka bo nie przepadam za ziemniakami więc rzadko jadam. Ale kawę z mlekiem zagryzałam ogórkiem kiszonym i rybą w pomidorach... i nic mi nie było ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 COŚ... 01.02.08, 15:56 fanka.turystyki napisała: > To nie mądrość -to z doświadczenia. A że kandydaci zgłaszają się >nieodpowiedni-to nie moja wina :-( Odpowiedni być może wyginęli jak mamuty. Jakieś mikro zlodowacenie serc przeszli... > A dla mnie facet musi mieć łeb na karku, ręce do roboty i... coś >jeszcze... na właściwym miejscu ;-PPP Najważniejsze jest żeby miał to COŚ, ale nie o tym samym chyba mówimy :PPP Takich to zawsze było mało, a w pewnym wieku niektórym to COŚ zanikło i stetryczeli :( > Nie mam ziemniaka bo nie przepadam za ziemniakami więc rzadko jadam. Ja też nie często, bo nie chce mi się obierać :DDD >Ale kawę z mlekiem zagryzałam ogórkiem kiszonym i rybą w >pomidorach... i nic mi nie było ;-PPP Masz strusi żołądek, jesteś niezniszczalna jak widzę :))) ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: COŚ... 01.02.08, 16:32 ginger43 napisała: > Najważniejsze jest żeby miał to COŚ, ale nie o tym samym chyba > mówimy :PPP Takich to zawsze było mało, a w pewnym wieku niektórym > to COŚ zanikło i stetryczeli :( Jak zwał tak zwał, ale to COŚ o czym ja mówię, to nie tyle zanika w pewnym wieku, co... hmmmm... flaczeje??? ;-PPP Tak czy owak, doszłam przed chwilą do wniosku, że jednak lepiej stosować fotopowielacze niż fotodiody... Nieważne o czym mówię... Tylko, że w tym przypadku jak najmniejszy rozmiar jest w cenie :-( > > Masz strusi żołądek, jesteś niezniszczalna jak widzę :))) Niezniszczalna, ciągła w zerze, całkowalna i różniczkowalna, zbieżna w nieskończoności ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gourmanka Re: Osłabiłaś mnie :PPP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 16:37 merlin specjalnie na walentynki jakis dzial stworzyl i tam sa rozne przepisy potraw wszelakich. moze jednak cos bardziej... yyy... romantycznego niz gulasz z serca wolu, fanko? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Osłabiłaś mnie :PPP 01.02.08, 16:46 Gość portalu: gourmanka napisał(a): > yyy... romantycznego niz gulasz > z > serca wolu, fanko? ;) Świńskie jądra w galarecie?! :-DDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz_futerkowy Re: Osłabiłaś mnie :PPP 01.02.08, 17:36 no i jak tu sie nie trząść... ze śmiechu.. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Osłabiłaś mnie :PPP 01.02.08, 17:45 Rozumiem, że to jest śmiech z radości, że świnia nie jest zwierzątkiem futerkowym. Byłbyś zagrożony, a raczej Twoje klejnoty rodowe :PPP ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz_futerkowy Re: Osłabiłaś mnie :PPP 01.02.08, 17:47 dlatego natura spowodwala ze zwierzeta, ostroznie poruszajac sie na czterech nóżkach, ryzykują ryjem, a nie dupą ( za przeproszeniem) gdzie kolwiek by nie szły, jako że ten wszedzie pierwszy... Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Osłabiłaś mnie :PPP 05.02.08, 09:40 Wczoraj polazłam z aparatem polować na te dziki, co to mi kiedyś uciekły z obiektywu... Zadnego świńskiego ryła nie upolowałam. Za to łabędzie "ustrzeliłam" -para dorosłych z jednym wyrośnietym, ale jeszcze szarym, potomkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Osłabiłaś mnie :PPP 05.02.08, 10:25 W obecnych czasach nie chodzi się w odwiedziny bez uprzedzenia, bo można "pocałować klamkę". Każdy ma swoje plany, nawet takie świńskie ryje :DDD Było się wcześniej z nimi umówić :PPP I znowu opowiadasz, opowiadasz, a żadnego linka do zdjęcia nie wklejasz, stajesz się niewiarygodna koleżanko :( ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Osłabiłaś mnie :PPP 05.02.08, 12:40 Bo i nie mam zamiaru nic wklejać ;-PPP Niech ciekawscy sami sobie aparaty kupią i idą w las fotki robić, bo tych (nieodpłatnie) nie pokażę :-DDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Osłabiłaś mnie :PPP 05.02.08, 12:47 Eee tam, to jak mamy Ci wierzyć, że je zrobiłaś - jestem taki niewierny Tomasz :PPP Sama robię dużo takich fotek, ale lubię też cudze pooglądać. Nie bądź chytra - może licytację jakąś zorganizujemy, kto da więcej za wstawienie fotek? ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.turystyki Re: Osłabiłaś mnie :PPP 05.02.08, 18:24 Ja się tam w kwestie cudzej wiary nie mieszam, a poza tym wiara to rzecz własnego wyboru i sumienia ;-PPP Poza tym nie wstawię tu fotek bo nadto udane dzieła mojej produkcji zwykłam podpisywać własnym nawiskiem, coby mi nikt tego nie zapie... W każdym razie internet nie jest miejscem bezpiecznym jeśli chodzi o respektowanie przez publiczność cudzych praw autorskich. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Jak tam gulasz walentynkowy Fanko:PPP 14.02.08, 22:31 fanka.turystyki napisała: > Gulaszu natomiast dawno nie robiłam i akurat taki z wołowego serca >będzie w sam raz na okoliczność Walentynek. Tylko trzeba długo go >pichcić, żeby to serducho zmiękło jak należy. Ciekawe czy upichciłaś gulasz z serca wołowego, czy z .... i jakie było działanie na ewntualnego spożywcę ??? To może być bardzo ciekawe doświadczenie :PPP ................................................................. Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
desire_anna Re: Walentynki - prezenty, plany... 06.02.09, 23:31 ..może ktoś ma jakieś orginalne pomysły na prezenty walentynkowe???... Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: Walentynki - prezenty, plany... 05.02.08, 23:17 Kobiety najbardziej cenia kiedy ich mezczyzna zaprosi do wlasnego mieszkania na wlasnorecznie przygotowana kolacje przy swiecach.... (to ze mieszkanie musi byc wysprzatane na tip-top nie wymaga przypominania) One moga sobie wtedy spokojnie siedziec z lampka wina i przygladac sie jak luby sie krzata. (Dobrze miec dwa fartuszki jako ze One zwykle w odroznieniu od nas czesto wlaczaj sie w prace przygotowawcze jak rowniez w zmywanie) Rozwiazaniem kompromisowym jest zaproszenie na kolacje do wykwintej restauracji. A jesli juz prezenty to najlepsza jest seksowna bielizna gdyz zwykle nie oponuja aby ja przymierzyc dla ofiarodawcy. So.. watch out and be ready. Odpowiedz Link Zgłoś
petereczek Re: Walentynki - prezenty, plany... 07.02.09, 14:33 > Podzielcie swoimi planami na Walentynki - chciałbym jakiś środek nasenny by nie widzieć tych obściskujących sie par, zasnąć... dziś se stwierdziłem że wyjde sie przewietrzyć, poruszać , zobaczyłem kupe par trzymajacych sie za ręce i aż mnie cofnęło i do domu wróciłem :/ a walentynki... ale jakbym miał swoją połówkę to uważam, że pluszak to najpiękniejszy prezent, bo słodki :) Odpowiedz Link Zgłoś
ani_a_07 Re: Walentynki - prezenty, plany... 08.02.09, 16:14 ze środów nasennych polecam Benosen..przetrenowane...bo np persen zadziałał na mnie odwrotnie,do tego pobudził we mnie rządze, i usłyszałam zza ściany zadowolenie innej kobiety... Odpowiedz Link Zgłoś
petereczek Re: Walentynki - prezenty, plany... 08.02.09, 20:38 ani_a_07 napisała: > ze środów nasennych polecam Benosen..przetrenowane...bo np persen zadziałał na > mnie odwrotnie,do tego pobudził we mnie rządze, i usłyszałam zza ściany zadowol > enie innej kobiety... no usłyszeć czyjeś szczęście jak sie nie ma swojego - nie ma nic gorszego, jak widzieć cudze a nie swoje :( właśnie to mnie dobija :( to, że ja nie mam a wokoło mają :/ Odpowiedz Link Zgłoś
stonowany6 Re: Walentynki - prezenty, plany... 01.02.10, 14:59 Odświezamy watek... bo walentynki juz tuz tuz i trzeba sie zabrac za jakies prezenty ... Macie juz moze pomysły ? Odpowiedz Link Zgłoś
kingusia711 Re: Walentynki - prezenty, plany... 01.02.10, 18:52 Spędzę w domu z partnerem przy filmie i dobrym jedzonku :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jmx Re: Walentynki - prezenty, plany... IP: *.opera-mini.net 01.02.10, 22:06 Ech, kiedyś tu się działo na walentynki... Gdzieś miałam cały zbiór "jęczących" wątków na temat 'nie cierpię walentynek/jestem sam-a/co planujecie'. Gdzie te czasy?! Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Walentynki - prezenty, plany... 01.02.10, 22:36 Generalnie tutaj to już "nie te czasy", też tęsknie wspominam ;) ................................................................ Obowiązkiem każdego szczęśliwego kota jest radosne mruczenie! Mru, mru, mru... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jmx Re: Walentynki - prezenty, plany... IP: *.opera-mini.net 06.02.10, 22:28 Ano, nic nie trwa wiecznie... Odpowiedz Link Zgłoś
korusiar Re: Walentynki - prezenty, plany... 03.02.10, 12:41 Waham się między relaksem we dwoje w SPA www.filozofiazmyslow.pl a kolacją i kąpielą w jaccuzi w hotelu www.venicepalace.pl I to kusi i to nęci ;) - Odpowiedz Link Zgłoś
korusiar Re: Walentynki - prezenty, plany... 03.02.10, 13:28 Los zadecydował za mnie, w hotelu wszystkie apartamenty i pokoje są już zarezerwowane. Odpowiedz Link Zgłoś
stonowany6 Re: Walentynki - prezenty, plany... 03.02.10, 18:08 A czy jesli juz wybieracie prezenty , to czy jest tak ze sprawdzacie czy to jest prawdziwa miłośc, zauroczenie ,czy moze pozadanie ? cos takiego ? www.fotouslugi.pl/walentynki Odpowiedz Link Zgłoś