Dodaj do ulubionych

Kochać sercem...

10.02.08, 21:24
...potrafią chyba tylko kobiety.
Obserwuj wątek
    • agnes.g Re: Kochać sercem... 10.02.08, 21:35
      ...przekorne stwierdzenie:). Myślę, że to nie do końca jest prawdą. Nie można
      tego tak generalizować. Znam co najmniej dwóch facetów, którzy kochali niczym
      innym a sercem właśnie:)))
      • duszka2 Re: Kochać sercem... 10.02.08, 21:39
        kilka procent wyjątków na pewno sie znajdzie
      • ginger43 Re: Kochać sercem... 10.02.08, 21:39
        Też tak uważam - są i tacy mężczyźni, ale to gaturnek, który
        znajduje się na czerwonej liście gatunków zagrożonych :(
        (Aga @)

        .................................................................
        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
        przyjemności.
        • agnes.g Re: Kochać sercem... 10.02.08, 21:45
          ...widocznie miałam to szczęście:)
          Gini - 0 poczty:(
          • ginger43 Re: Kochać sercem... 10.02.08, 21:49
            Wysłałam już dawno! Masz jakąś inną skrzynkę to prześlij mi adres.

            .................................................................
            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
            przyjemności.
            • agnes.g Re: Kochać sercem... 10.02.08, 22:01
              no to jest numer...dotarło dopiero teraz. Dziękuję za pomoc Gini, z całego
              serducha! Ściskam Cię mocno!
    • kobieta.11 Re: Kochać sercem... 11.02.08, 00:23
      A mezeczyzni czym kochaja??:)
      • duszka2 Re: Kochać sercem... 11.02.08, 09:32
        mężczyźni kochają innymi częściami ciała;-)
    • zwierz_futerkowy Re: Kochać sercem... 11.02.08, 08:30
      hmmm wszak prostytucja jest domeną męską...
    • facettt potrafia chyba... 11.02.08, 09:47
      Okreslenie: potrafia chyba... - to nie definicja (problemu)
      - to jedynie przypuszczenie.

      A trudno dyskutowac z przypuszczeniami...
      odpowiem w Twoim stylu : - moze masz racje, a moze i nie ? :)
      • zwierz_futerkowy Re: potrafia chyba... 11.02.08, 10:14
        ehh i znowu wracamy do zagadnienia generalizowania, jak nie raz mówiłem; każdy bocian jest ptakiem, nie każdy ptak jest bocianem. Czasem ludzie o tym zapominają.
        • monnia3 Re: potrafia chyba... 11.02.08, 10:25
          Zwierzaczek lubi logike jak widze;)
          kazdy kot jest zwierzakiem, nie kazdy zwierzak jest kotem
          (futrzastym w dodoatku;))
          a czym innym sie kocha jak nie sercem tak na marginesie?
          • zwierz_futerkowy Re: potrafia chyba... 11.02.08, 10:31
            można kochać całym sobą a nie tylko sercem. :)))
            witaj:)
            • monnia3 Re: potrafia chyba... 11.02.08, 10:49
              Dziekuje za doprecyzowanie...;)))
              ale czy to nie jest jednoznaczne?;)
              • zwierz_futerkowy Re: potrafia chyba... 11.02.08, 11:01
                hmm... mężczyzna jak chce i potrafi, może być dla kobiety wszystkim, czasem, ziemią, powietrzem, prawdziwa miłość nie potrzebuje słów, wierszy, wielkich gestów, ona istnieje samoistnie wypełniając przestrzeń pomiędzy dwojgiem ludzi.
                ... chyba...
                • monnia3 Re: potrafia chyba... 11.02.08, 11:06
                  Mysle ze jesli obie strony kochaja w rownym stopniu to dziala w obie
                  strony ta euforia i chec przychylenia nieba:)
                  ale czy milosc obchodzi sie bez slow...tu bym polemizowala:) w
                  pierwszym etapie moze tak...ale nalezy JĄ pielegnowac i dogladac jak
                  różę w ogrodzie aby nie uschla...:)zatem warto nie być oszczednym w
                  slowach i gestach:)
                  • zwierz_futerkowy Re: potrafia chyba... 11.02.08, 11:16
                    hmmm tak, bo świat jest pełen przewrotności; na przykład mnie zawsze zastanawiało, dlczego dmuchamy na ręce kiedy się poparzymy, ale roimy to samo kiedy nam marzną... ???
                    woda daje życie rózy, jeśli przesadzimy ( z wodą - nie kwiatek) to róża zgnije...
                    hmmm...
                    • monnia3 Re: potrafia chyba... 11.02.08, 11:23
                      Oczywiscie nalezy zachowac rownowage...
                      ale z autopsji wiem ze w wyniku braku slow i gestow milosc gasnie...
                      a potem bardzo trudno ten plomyk rozpalic na nowo
                      • ginger43 Re: potrafia chyba... 11.02.08, 11:32
                        A jak jest więcej słów niż gestów, to te słowa zaczynają denerwować.
                        Według mnie zdecydowanie bardziej potrzeba gestów, takich malutkich,
                        mimochodem (nie jakiś wydumanych) niż słów. Mówić można różne
                        rzeczy, a jak to nie ma potwierdzenia w czynach, to są tylko puste
                        słowa.

                        .................................................................
                        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                        przyjemności.
                        • zwierz_futerkowy Re: potrafia chyba... 11.02.08, 11:36
                          napewno; jeden dotyk, moze zastapic tysiace slow.
                          coż umykam do wanny gdzie woda podotyka moje cialo :)
                          milego dnia... :)
                      • zwierz_futerkowy Re: potrafia chyba... 11.02.08, 11:34
                        bo milosc to zywy organizm, rodzi sie zyje, obojętnieje, umiera... czasem dumnie, czasem tragicznie. czasem pozostawia plomien, innym razem niesmak. chcemy ja pamiętac lub zapomniec. uwazamy ja za przyjaciela lub najwiekszy blad. zyjemy z nia lub obok niej. widzimy ja llub mijamy w tlumie. boimy sie do niej odezwac, zalujemy kiedy jest juz za pozno.
                        nie karmiona, umiera. Ignorowana pcha sie na skaly samobojcow, oszukana rani i krzywdzi na cale zycie.
                        milosc to zywa istota.
                        • monnia3 Re: potrafia chyba... 11.02.08, 11:37
                          I tu sie z Toba zgodze:))) i w dodatku jest nieprzewidywalna...
                          niezaprzeczalnie dla wielu jest sensem zycia...
                          • zwierz_futerkowy Re: potrafia chyba... 11.02.08, 11:47
                            z sensem zycia trzeba ostroznie... choc milosc jest jednym z nich, czy moze inaczej; podstawą wszystkiego.
                            sens zycia odkrywamy pod jeg koniec (tak jak nie da się określic sensu wypowiedzi na podstawie pierwszego slowa w zdaniu) wiele zalezy od nas, od nszego nastawienia , umiejętności w zdobywaniu madrości, wyciąganiu wniosków częsciej niż asów z rękawa. milosc nadaje sens wszystkiemu bo wszyscy zyjemy dzieki niej juz od samego początku.
                            uciekam do wanny porozważać na tematy milosne :)
                            pozdrawiam cieplutko :)

                            PS. kicia to ma fajnie :)))
                            • duszka2 Re: potrafia chyba... 11.02.08, 13:38
                              ależ Wy się egzaltujecie ta "miłością" to tylko gra feromonów...kiedys mija i
                              zostaje tylko ślad....
            • ginger43 Re: potrafia chyba... 11.02.08, 11:01
              zwierz_futerkowy napisał:

              > można kochać całym sobą a nie tylko sercem. :)))

              Bardzo mi się to podoba, co napisałeś Futrzaku :)
              .................................................................
              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
              przyjemności.
              • zwierz_futerkowy Re: potrafia chyba... 11.02.08, 11:18
                :) bo to prawda ...
                • ginger43 Re: potrafia chyba... 11.02.08, 11:22
                  Owszem, to prawda, ale bardzo rzadko coś takiego się zdarza i z
                  reguły nie trwa zbyt długo :( A może ja tylko pesymistycznie
                  spoglądam dzisiaj na świat?
                  .................................................................
                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                  przyjemności.
                  • duszka2 Re: potrafia chyba... 11.02.08, 13:37
                    można tez kochać "całym jestestwem";-)
                    ale i tak prędzej czy później zwykle okazuje się, że to był ten "duży palec u nogi"
      • duszka2 Re: potrafia chyba... 11.02.08, 10:50
        nie zamierzam tutaj wprowadzac atmosfery naukowej dyskusji o problemach
        popartej dowodami PPP
        Oczywiście, że przypuszczam, daję szanse panom.
    • z.usmiechem Re: Kochać sercem... 11.02.08, 12:33
      duszka2 napisała:

      > Kochać sercem......potrafią chyba tylko kobiety.

      - jasne, bo jak sama nazwa wskazuje, faceci serca nie mają i kochają
      dużym palcem (u lewej nogi).:))
      A drzewiej to uczucia w wątrobie się lokowano, stąd powiedzenie o
      niekochanej żonie, której organ ten się psuł. :))
      • duszka2 Re: Kochać sercem... 11.02.08, 13:35
        hehe dobre;-)
        a prawa noga była bez palca?
        zgodnie z zasadą przez żołądek do serca....mężczyźni kochają żołądkiem;-)
        • ginger43 Kochać żołądkiem :PPP 11.02.08, 13:58
          duszka2 napisała:
          > zgodnie z zasadą przez żołądek do serca....mężczyźni kochają
          żołądkiem;-)

          Mojemu mężowi czasami mówię, że kocha mnie za-żarcie :DDD

          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
          • duszka2 Re: Kochać żołądkiem :PPP 11.02.08, 14:11
            mógł sie ożenić z ...restauracją;-)
        • facettt mozna i tak, a mozna inaczej :) 11.02.08, 15:59
          duszka2 napisała:

          > zgodnie z zasadą przez żołądek do serca....
          mężczyźni kochają żołądkiem;-)

          Tylko Ci, ktorzy gotowac nie potrafia.
          Mistrzowie kuchni zwracaja w kobietach uwage
          raczej na inne walory :)))
          • duszka2 Re: mozna i tak, a mozna inaczej :) 11.02.08, 17:11
            Mistrz kuchni chce aby kobieta kochała żołądkiem;-)
            Tak jest szybciej omotać, zwłaszcza łasuchy i kobiety , które nie lubia/potrafią
            tańczyć w kuchni.
    • dwausmiechy Re: Kochać sercem... 11.02.08, 15:00
      i to jest wybitny przykład braku u nich(kobiet) rozsądku :))
      • z.usmiechem Re: Kochać sercem... 11.02.08, 15:28
        dwausmiechy napisała:

        > i to jest wybitny przykład braku u nich(kobiet) rozsądku :))

        - oczywiście, bo dużo rozsądniej jest kochać "dwoma usmiechami" :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka