Dodaj do ulubionych

Przeznaczenie

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 16:45
Czy jest na tym świecie jeszcze ktoś, kto wierzy w Przeznaczenie i nie drwi z
Niego?
Czy dla ludzi wszystko jest przypadkiem?
Pytanie to jest skierowane do choć trochę doświadczonych ludzi.
Obserwuj wątek
    • apf Re: Przeznaczenie 31.08.03, 17:02
      Praktycznie, przeznaczenie jest pojęciem adekwatnym do opisu narzędzi. Każde
      narzędzie ma określone przeznaczenie dla którego go stworzono.

      Z drugiej strony przeznaczenie ujmowane jako determinacja i nieuchronność np.
      wydarzeń w życiu człowieka - jest albo go nie ma - jest wtedy gdy człowiek się
      upiera by mieć zdeterminowany los.
      • Gość: Karolcia Re: Przeznaczenie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 17:17
        apf napisał:

        > Praktycznie, przeznaczenie jest pojęciem adekwatnym do opisu narzędzi. Każde
        > narzędzie ma określone przeznaczenie dla którego go stworzono.
        >
        > Z drugiej strony przeznaczenie ujmowane jako determinacja i nieuchronność np.
        > wydarzeń w życiu człowieka - jest albo go nie ma - jest wtedy gdy człowiek
        się
        > upiera by mieć zdeterminowany los.



        Wszystko dobrze. Ale jak to połączysz z wiarą w Boga? Jeżeli ktoś wierzy w
        Boga.... wierzy w Przeznaczenie. Tak mi się wydaje. Mamy wolną wolę, ale chyba
        są rzeczy, które są nieuchronne? Przed którymi nie uciekniemy. Po prostu muszą
        sie w naszym życiu wydarzyć, bez względu na to, jak bardzo bedziemy walczyć,
        żeby się nie wydarzyły.
        Jeżeli kobieta, na przykład, nie może zajść w ciążę. A są sposoby walki z
        bezpłodnością, ale ona wiele razy próbowała, próbowała całe życie, in vitro,
        lekarstwa, psycholog, zmiana partnerów, nawet mąż jej pozwalał. Ma teraz 50
        lat, przykre stany umysłu spowodowane cierpieniem i w ciążę już nie zajdzie.A
        bardzo chce dziecka.
        Czy człowiek nie ma zdeterminowanego losu?
        A może to karma?
        Ale jeśli tak, mogła cierpieniem odkupić winy i mieć potem dziecko.
        Nie jestem filozofem.
        Czy ktos wierzy w przeznaczenie?
        • messja Re: Przeznaczenie 31.08.03, 17:25
          > Jeżeli kobieta, na przykład, nie może zajść w ciążę. A są sposoby walki z
          > bezpłodnością, ale ona wiele razy próbowała, próbowała całe życie, in vitro,
          > lekarstwa, psycholog, zmiana partnerów, nawet mąż jej pozwalał. Ma teraz 50
          > lat, przykre stany umysłu spowodowane cierpieniem i w ciążę już nie zajdzie.A
          > bardzo chce dziecka.


          mysle, ze nasza wolnosc wyboru polega na zrozumieniu tego co jest od nas
          zalezne...

          w przypadku tej kobiety: los, Bog czy przeznaczenie zdeterminowaly, ze nie moze
          miec dzieci, ale to jak pokieruje ona swoim zyciem znajac ten fakt, to juz jest
          jej wybor...

          mogla np. adoptowac dziecko, albo poswiecic swoje zycie dla pracy, gdzie bylaby
          innym potrzebna... zamiast tego cale swoje zycie zadedykowala walce z
          niemozliwym, tylko po to by poniesc kleske... to byl jej wybor, bo tylko w
          jeden sposob zdefiniowala sobie szczescie i nie chciala pojsc z przeznaczeniem
          na kompromis...
          • Gość: Karolcia Re: Przeznaczenie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 17:40
            messja napisała:

            > > Jeżeli kobieta, na przykład, nie może zajść w ciążę. A są sposoby walki z
            > > bezpłodnością, ale ona wiele razy próbowała, próbowała całe życie, in vitr
            > o,
            > > lekarstwa, psycholog, zmiana partnerów, nawet mąż jej pozwalał. Ma teraz 5
            > 0
            > > lat, przykre stany umysłu spowodowane cierpieniem i w ciążę już nie zajdzi
            > e.A
            > > bardzo chce dziecka.
            >
            >
            > mysle, ze nasza wolnosc wyboru polega na zrozumieniu tego co jest od nas
            > zalezne...
            >
            > w przypadku tej kobiety: los, Bog czy przeznaczenie zdeterminowaly, ze nie
            moze
            >
            > miec dzieci, ale to jak pokieruje ona swoim zyciem znajac ten fakt, to juz
            jest
            >
            > jej wybor...
            >
            > mogla np. adoptowac dziecko, albo poswiecic swoje zycie dla pracy, gdzie
            bylaby
            >
            > innym potrzebna... zamiast tego cale swoje zycie zadedykowala walce z
            > niemozliwym, tylko po to by poniesc kleske... to byl jej wybor, bo tylko w
            > jeden sposob zdefiniowala sobie szczescie i nie chciala pojsc z
            przeznaczeniem
            > na kompromis...



            Czyli istnieje? A jak to się ma do związków damsko męskich? Nimi już rządzi
            przypadek? Brat powiedział mi kiedyś, że ożenił się, bo skręcił przez przypadek
            w tą a nie inną ulicę. Dla niego to przypadek. A czy dzieci zrodzone z tego
            małżeństwa to przypadek? Czy człowiek to przypadek?
            Dlaczego jest tak, że ludzie sypiają ze sobą niezliczoną ilość razy, raz lub
            dwa zdarzyło się, że bez zabezpieczenia i nikt się z tego powodu nie urodził. A
            inni zrobili to raz, podejmując wszelkie środki ostrożności i ktos dzieki temu
            już na tym świecie istnieje.
            Czy jest też tak, że miejsce i czas naszego pobytu na ziemi jest przypadkiem?
            Kiedyś bardzo mądra osoba, którą cenię wysoce, powiedziała, że wszystko jest po
            cos. Wszystko ma sens. Kolejność jest taka, jaka powinna być.Spotykamy kogos,
            bo mamy się dzieki tej osobie czegoś nauczyć. I ma nam to pomóc w dalszym
            życiu.
            • messja Re: Przeznaczenie 31.08.03, 17:50
              > Kiedyś bardzo mądra osoba, którą cenię wysoce, powiedziała, że wszystko jest
              po
              >
              > cos. Wszystko ma sens. Kolejność jest taka, jaka powinna być.Spotykamy kogos,
              > bo mamy się dzieki tej osobie czegoś nauczyć. I ma nam to pomóc w dalszym
              > życiu.

              ja tez tak mysle, a przynajmniej staram sie w to wierzyc...
              sadze, ze bardzo niewiele jest w naszym zyciu przypadku, co nie znaczy tez
              wcale, ze nie mamy wolnego wyboru. dla mnie zycie to rodzaj ogormnego
              labiryntu, gdzie jest kilka drog wyjscia, rownowartosciwych.. na tych drogach
              sa znaki i od nas zalezy na jakie znaki bedziemy zwracac uwage i czy je
              umiejetnie odczytamy... jesli jestesmy uwazni i niedajemy sie zaslepic pozorom
              w koncu decydujemy sie na jakas droge ku wyjsciu, chociaz nie zawsze bedzie nam
              latwo szlo:(

              (przepraszam, wszystkich, ze tak strasznie p...rzynudzam:))))))
              • Gość: Belbo Re: Przeznaczenie IP: *.acn.waw.pl 01.09.03, 17:43
                przeproś lepiej ze głupoty piszesz.. sama sobie zaprzeczasz w swojej
                wypowiedzi.. typowo kobiece:)
                • messja Re: Przeznaczenie 01.09.03, 19:13
                  Gość portalu: Belbo napisał(a):

                  > przeproś lepiej ze głupoty piszesz.. sama sobie zaprzeczasz w swojej
                  > wypowiedzi.. typowo kobiece:)

                  nie mam za co przepraszac - nie moja wina, ze nie zrozumiales:)))

                  (i nie mow mi, ze brak spojnosci wypowiedzi, to dolegliwosc tylko kobieca... no
                  chyba, ze uznac tutejszych "bawidamkow" za kobiety:)))))
        • apf Re: Przeznaczenie 31.08.03, 17:34
          Gość portalu: Karolcia napisał(a):

          > Wszystko dobrze. Ale jak to połączysz z wiarą w Boga? Jeżeli ktoś wierzy w
          > Boga.... wierzy w Przeznaczenie. Tak mi się wydaje. Mamy wolną wolę, ale

          Jeślibyś zrozumiała moją wypowiedź, nie zadawałabyś uniwersalnych pytań, bo
          jak wiadomo dla osoby wierzącej łączy się ŁON ze wszystkim i w dowolnych
          proporcjach.

          Aha, pamiętaj, żeby przy najbliższej spowiedzi wyspowiadać się księdzu, z
          grzechu pomylenia Boga z Przeznaczeniem.
          • Gość: cal-ineczka Re: Przeznaczenie IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 01.09.03, 06:19

            > Aha, pamiętaj, żeby przy najbliższej spowiedzi wyspowiadać się księdzu, z
            > grzechu pomylenia Boga z Przeznaczeniem.

            Ha ha, dobre sobie.
            Ale jak ktoś wyznaje wiare w wielobóstwo to zależy jakiemu księdzu..
    • messja Re: Przeznaczenie 31.08.03, 17:07
      Gość portalu: Karolcia napisał(a):

      > Czy jest na tym świecie jeszcze ktoś, kto wierzy w Przeznaczenie i nie drwi z
      > Niego?
      > Czy dla ludzi wszystko jest przypadkiem?
      > Pytanie to jest skierowane do choć trochę doświadczonych ludzi.

      nie jestem filozofem i malo wiem o przeznaczeniu, ale chce w nie wierzyc, bo
      boje sie, ze moge dryfowac w moim zyciu, w nieznanym kierunku...
    • Gość: zahedan Re: a jaka to różnica być w koniec ?? IP: *.protonet.pl 31.08.03, 17:52
      Gość portalu: Karolcia napisał(a):

      > Czy jest na tym świecie jeszcze ktoś, kto wierzy w Przeznaczenie i nie drwi z
      > Niego?
      dyskusja być jałowa i "akademicka".nigdy ty nie móc dowiedziec się czy to co
      tobie się przydarzyć być ci przeznaczone czy to tylko przypadek być.ale jeśli
      ty wierzyc w bóg to ty powinnaś interpretować swoja życie jako przeznaczenie.
      tak czy siak być na jedno w sumie wychodzić.co się stać to sie nie odstać

      Omar Khayam(persja XIIw.) "bądż szczęsliwy,nie żałuj niczego,nie oczekuj
      niczego;to co ma ci sie przydarzyć jest zapisane w księdze,ktOrej karty
      przewraca ślepy wiatr wieczności" - prekursor egzystencjalizmu on być

      • Gość: Karolcia Re: a jaka to różnica być w koniec ?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 17:57
        Gość portalu: zahedan napisał(a):


        > dyskusja być jałowa i "akademicka".

        O przepraszam. Nie chciałam. :)
    • przeznaczenie Re: Przeznaczenie 31.08.03, 19:41
      Ktos mnie wolal,czegos chcial? (czy potrzebujecie jeszcze dowodu na moje
      istnienie?).Pozdrawiam wszystkich we mnie wierzacych i tcyh,ktorzy mnie
      spotkali w swoim zyciu:)
      • elzbieta28 Re: Przeznaczenie 31.08.03, 20:38
        Wierzę w przeznaczenie, często okazuje się, że to ono ma wpływ na nasze życie.
        Oczywiście w sposób ograniczony, nie decydujący, ale istnieje...:)) Pozdrawiam
        • Gość: Belbo Re: Przeznaczenie IP: *.acn.waw.pl 31.08.03, 21:26
          To tylko kwestia interpretacji.. wszystko można nagiąć .. by jakoś
          wytłumaczyć.. a my (ludzie) lubimy jak wszystko jest wytłumaczone.. nawet czymś
          tak niewytłumaczalnym jak przeznaczenie..
          • elzbieta28 Re: Przeznaczenie 01.09.03, 10:19
            Gość portalu: Belbo napisał(a):

            > To tylko kwestia interpretacji.. wszystko można nagiąć .. by jakoś
            > wytłumaczyć.. a my (ludzie) lubimy jak wszystko jest wytłumaczone.. nawet
            czymś
            >
            > tak niewytłumaczalnym jak przeznaczenie..
            "naginanie" by cokolwiek wytłumaczyć nie jest równoznaczne ze zrozumieniem, po
            prostu można przyjmować dogmaty...Przecież nie wszystko w naszym życiu jest
            zrozumiałe, wytłumaczone i wytłumaczalne...spójrz na postępowanie ludzi(często
            impulsywne), wojny(a po co? o co?), drobne świństwa( czemu to służy?). Myślę,
            że nie zawsze naginamy, lubimy mieć wytłumaczone, wolimy wierzyć, że samo się
            dzieje:)Pozdrawiam
            • Gość: Belbo Re: Przeznaczenie IP: *.acn.waw.pl 01.09.03, 17:51
              Właśnie chodzi o to ze większość spraw na tej ziemi jest dla nas maluczkich
              niezrozumiała ..ale staramy się to wszystko jakoś poukładać.. jak sie nie da
              rozumowo to wymyślimy dogmat.( bo przecież wiemy ze tak jest).. lub wymyślimy
              inne rozwiązanie.. zamiast przyznać się ze nie wiemy tego i nie mamy wpływu
              nawet na własne życie.. Ludzie myślą ze jak pieniądze będą mieli.. to mogą
              kierować własnym życiem.. nic bardziej złudnego.. zawsze kiedyś przychodzi taki
              moment ze cały plan się wali.. i wtedy zostaje tylko modlitwa lub złorzeczenia.
              Chcesz rozśmieszyć Boga.. opowiedz mu o swych planach.
              • elzbieta28 Re: Przeznaczenie 01.09.03, 18:54
                Gość portalu: Belbo napisał(a): zawsze kiedyś przychodzi taki
                >
                > moment ze cały plan się wali.. i wtedy zostaje tylko modlitwa lub
                złorzeczenia.
                > Chcesz rozśmieszyć Boga.. opowiedz mu o swych planach.

                Dlatego staram sie milczeć...ale gaduła jestem...i..:) Sporo się modlę, ale to
                nie jest złe:) Pozdrawiam
                • Gość: Belbo Re: Przeznaczenie IP: *.acn.waw.pl 01.09.03, 22:19
                  tak to nie jest złe.. :)
                  • elzbieta28 Re: Przeznaczenie 01.09.03, 22:43
                    Gość portalu: Belbo napisał(a):

                    > tak to nie jest złe.. :)

                    To jest bardzo dobre, krzepiące i pomagające...:) Tylko się nie śmiej, ale
                    modlitwa naprawdę pomaga...Pozdrawiam
                    • Gość: Belbo Re: Przeznaczenie IP: *.acn.waw.pl 01.09.03, 22:46
                      nie śmieję się.. leprze to niż byś miała kraść:)
                      • elzbieta28 Re: Przeznaczenie 01.09.03, 22:55
                        Gość portalu: Belbo napisał(a):

                        > nie śmieję się.. leprze to niż byś miała kraść:)
                        O, a to jest już sprawa moralnośći:) Mogę przecież być modlącym się złodziejem:)
                        Może bycie złodziejem to też przeznaczenie? Chociaż nie , to raczej -
                        powołanie:)Pozdrawiam
                        • Gość: Belbo Re: Przeznaczenie IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 07:44
                          ja mysle że przypadek.. złodziej tez ma wybór .. a przypadkowo wybrł bycie
                          złodziejem:)Mogł zostac alkocholikiem, zwykły krawcem czy fryzjerem.. został
                          akurat złodziejem.
                          • elzbieta28 Re: Przeznaczenie 02.09.03, 08:08
                            Gość portalu: Belbo napisał(a):

                            > ja mysle że przypadek.. złodziej tez ma wybór .. a przypadkowo wybrł bycie
                            > złodziejem:)Mogł zostac alkocholikiem, zwykły krawcem czy fryzjerem.. został
                            > akurat złodziejem.
                            Mógł zostać wszystkim, a nie został... czy to okoliczności, czy predyspozycje
                            manualne:), psychiczne -spowodowały, że jest złodziejem. W tym wypadku to nie
                            jest wybór zawodu:) to sposób na życie...jakże często powodowany przypadkiem,
                            okazją. Jak mawiają to:Okazja czyni złodzieja...Inna sprawa, że mógłby przestać
                            być złodziejem...ale przestawienie się wymaga charakteru silnego i odporności
                            psychicznej...złodziej tą odporność przecież posiada...więc co powoduje, że
                            trwa uparcie w swoim "fachu" ? Wygodnictwo, nałóg...Pozdrawiam
                            • Gość: Belbo Re: Przeznaczenie IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 17:38
                              trudno mu zdobyc nowe kwalifikacje..poza tym toczenie.. nie ukrywajmy tego ze
                              złodzieje obracaja sie w wsrod złodziei ..
            • kwasna_cytryna Re: Przeznaczenie 01.09.03, 20:07
              elzbieta28 napisała:

              > "naginanie" by cokolwiek wytłumaczyć nie jest równoznaczne ze zrozumieniem,
              po prostu można przyjmować dogmaty...Przecież nie wszystko w naszym życiu jest
              > zrozumiałe, wytłumaczone i wytłumaczalne...spójrz na postępowanie ludzi
              (często impulsywne), wojny(a po co? o co?), drobne świństwa( czemu to służy?).
              Myślę, że nie zawsze naginamy, lubimy mieć wytłumaczone, wolimy wierzyć, że
              samo się dzieje:)Pozdrawiam

              Ale z drugiej strony nie kazdy gotów jest przyjmować wszystko na wiarę. Wielu
              ludzi zadaje sobie pytanie, dlaczego jest czy dzieje się tak a nie inaczej. Owo
              zadawanie sobie pytań stanowi podstawę rozwoju. Czasem nazywa się takie
              stawianie pytań zabawowymi lub zabawkowymi teoriami, majac na myśli sporą
              idealizację problemu. Ale w historii nauki np. rola tych teorii jest
              nieoceniona gdy naukowcy ścierają się z jakąs trudną teorią, starają się ja
              maksymalnie uprościć, starają się wnioskować coś o tych niemożliwych do
              otrzymania rozwiązaniach z tych,które potrafią rozwiązać.
    • Gość: Belbo Re: Przeznaczenie IP: *.acn.waw.pl 31.08.03, 20:54
      Wszystko jest dziełem przypadku.. to zostało w Piśmie świętym zapisane już
      dawno.. ale ludzie źle to interpretują.
      „Nie znasz dnia ani godziny” nie odnosi się tylko do śmierci ale do całego
      życia. I tu mamy wolna wole.. A przeznaczenie.. to nieuchronność.. narodziny,
      śmierć..
      Wszystko inne się ciągle zmienia.......
      • taka_tam Re: Przeznaczenie 31.08.03, 22:11
        zgadzam się z zahedanem, co do "akademickości" problemu. przeznaczenie? to my
        decydujemy o naszym życiu, okoliczności, w których przyszło nam egzystować i
        czysty przypadek... trąci trochę marksem i engelsem, ale co mi tam ;-)
      • Gość: cal-ineczka Re: Przeznaczenie IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 01.09.03, 06:43
        Gość portalu: Belbo napisał(a):

        > Wszystko jest dziełem przypadku.. to zostało w Piśmie świętym zapisane już
        > dawno.. ale ludzie źle to interpretują.
        > „Nie znasz dnia ani godziny” nie odnosi się tylko do śmierci ale do
        > całego
        > życia. I tu mamy wolna wole.. A przeznaczenie.. to nieuchronność.. narodziny,
        > śmierć..
        > Wszystko inne się ciągle zmienia.......

        Pytanie zawsze jedno i to samo - dlaczego anioły sie zbuntowały mając
        przeogromną miłość Boga doskonałego. Bo oto Bóg poczynił błąd i stworzył
        człowieka wyższego rangą od anioła - mianowicie obdarzył go wolnością. I to
        było dobre. Ale czemuś nieprzewidział że anioły z zazdrości zbuntuja sie i
        wszystko rozchrzania co Pan Bóg stworzył. Wszystko totalnie, bo czemu one żyją
        w niewoli, a człowiek ma mieć wolność???????? Gdzie tu Boża sprawiedliwość?????
        Myśle ze Bog stwarzal coraz to lepsze rzeczy, (tj wode, rosliny, zwierz, a na
        koncu ludzi) tak moze w niebie - coraz to lepsze stworzenia, az w koncu wpadl
        na pomysl zeby stworzyc kogos takiego jak on - na Jego obraz i podobieństwo - a
        wiec wladza nad Ziemią (czyncie sobie Ziemie poddana..) i przede wszystkim ta
        wolność.
        I...... jak sie czlowiek specjalnie zniewala, uzaleznia, to skutki nie ponosi
        sam lecz tez inni na tym cierpią. stad mysle te wypadki o ktorych mowicie.
        • Gość: cal-ineczka Re: Przeznaczenie IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 01.09.03, 06:48
          > > Wszystko jest dziełem przypadku..

          to znaczy że świat jest dziełem przypadku, przeznaczenia i itp, nieźle. ;))))))
          • Gość: Belbo Re: Przeznaczenie IP: *.acn.waw.pl 01.09.03, 08:18
            Dla nas tak.. w końcu co my możemy zrozumieć tymi naszymi małymi mózgami ..
            których nawet wykorzystać nie umiemy podobno do końca..
            Poza tym może sam Bóg jest przypadkiem ( znaczy ze nie z przypadku tylko sam
            jako Przypadek).. to by wyjaśniało wiele..
        • apf a świstak siedzi i zawija w sreberka 01.09.03, 08:28
          Z tego typu postaci najbardziej barwne są bóstwa olimpijskie. Jednakże
          wszystkie wymyślone przez ludzi istoty boskie do pięt nie dorastają ...
          Kaczorowi Donaldowi i jego siostrzeńscom:)
          • rada6 Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka 01.09.03, 08:55
            Co Wy z tym milosiernym Bogiem??? Przed chwila przeczytalam watek dziewczyny,
            ktora z winy pijaka zostala w krzesle inwalidzkim.Nigdy nie moze zajsc w ciaze.
            A byla piekna, mloda dobra uczennica.I gdzie ten Bog???
            • Gość: belbo Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka IP: 195.116.222.* 01.09.03, 09:41
              Problem Boga jest trochę bardziej skomplikowany i może więcej uwagi poświęcimy
              mu ma innym ( specjalnie dedykowanym mu) wątku w przyszłości..
              teraz i tak skomplikował by jakże skomplikowany już problem przeznaczenia.
              • rada6 Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka 01.09.03, 10:06
                Gość portalu: belbo napisał(a):

                > Problem Boga jest trochę bardziej skomplikowany i może więcej uwagi
                poświęcimy
                > mu ma innym ( specjalnie dedykowanym mu) wątku w przyszłości..
                > teraz i tak skomplikował by jakże skomplikowany już problem przeznaczenia.

                Masz racje, ja tez nie chce tutaj kazan Biblijnych.
                • Gość: belbo Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka IP: 195.116.222.* 01.09.03, 10:13
                  to troche szerszy temat niz sama biblia.. temat niepojety dla nas.. wiec
                  wszystko co mozemy powiedziec, przypuszczac.. to tylko nasze małe mary .
                  • elzbieta28 Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka 01.09.03, 10:21
                    Gość portalu: belbo napisał(a):

                    > to troche szerszy temat niz sama biblia.. temat niepojety dla nas.. wiec
                    > wszystko co mozemy powiedziec, przypuszczac.. to tylko nasze małe mary .
                    i nie bójmy się duchów i mar, bo skrzywdzić nas mogą tylko ludzie:)Pozdrawiam
                    • Gość: belbo Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka IP: 195.116.222.* 01.09.03, 10:36
                      chodziło mi o mgliste przypuszczenia...
                      • elzbieta28 Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka 01.09.03, 10:39
                        Gość portalu: belbo napisał(a):

                        > chodziło mi o mgliste przypuszczenia...
                        Wiem, ale chciałam żebyś się uśmiechnął:) Zawsze "sztywniak" byłam, więc i
                        uśmiechanie mi nie wychodzi:) Pozdrawiam
                        • Gość: belbo Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka IP: 195.116.222.* 01.09.03, 10:49
                          ja wrecz odwrotnie tylko mi wygłupy w głowie:)
                          • elzbieta28 Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka 01.09.03, 10:53
                            Gość portalu: belbo napisał(a):

                            > ja wrecz odwrotnie tylko mi wygłupy w głowie:)
                            tez mi siedzą w głowie wygłupy:) gorzej z ich "prezentacją" i "realizacją":)
                            Pozdrawiam
                    • delicatesca Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka 01.09.03, 10:37
                      ja sie wlasnie duchow boje i to jak.:-(
                      • elzbieta28 Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka 01.09.03, 10:42
                        delicatesca napisała:

                        > ja sie wlasnie duchow boje i to jak.:-(
                        Też się ich trochę boję, ale nigdy nic mi nie zrobiły złego, a
                        ludzie...zdarzało się, oj zdarzało:) Pozdrawiam
                      • apf Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka 01.09.03, 10:56
                        delicatesca napisała:

                        > ja sie wlasnie duchow boje i to jak.:-(

                        nie bój się, to tylko duch romantyzmu krąży w tym wątku,
                        przeznaczeniem, którego jest rozdzieranie dusz:)
            • Gość: cal-ineczka Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka ;)))))) IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 01.09.03, 17:26

              Niewiem co Ty tak z ta ciążą, rada.
              No jakto "gdzie Bog?" - no masz - chcieliscie miec Boga-przypadka to on sprawil
              ze przypadkiem nie zajdzie w ciaze, co w tym niezrozumialego?
              • rada6 Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka ;)))))) 01.09.03, 23:56
                Gość portalu: cal-ineczka napisał(a):

                >
                > Niewiem co Ty tak z ta ciążą, rada.
                > No jakto "gdzie Bog?" - no masz - chcieliscie miec Boga-przypadka to on
                sprawil
                >
                > ze przypadkiem nie zajdzie w ciaze, co w tym niezrozumialego?

                Ty wogole nie rozumiesz o co chodzi w Chrziscijanstwie i co Bog reprezentuje i
                jak zwykle bluznisz!
                • Gość: Belbo Re: a świstak siedzi i zawija w sreberka ;)))))) IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 17:40
                  Nie musi wiedziec.. zeby wierzyc nie trzeba byc chszescijaninem.. Chyba ze
                  myslisz ze trzeba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka