dorka.4
30.03.08, 17:46
Pewnego razu moj maz wybral sie w podroz .Kiedy dotarl do celu po
przekroczeniu granicy natychmiast wykonal telefon do pewnej
Pani.Kiedy zapytalam go co to ma znaczyc wytlumaczyl sie w ten
sposob ,ze nawiazal znajomosc z chlopakiem ktory lecial z USA z
przesiadkami do WarszawyPodroz jego miala trwac z USA do Dublina a
nastepnie do Brukseli .Czy mozliwe sa takie poloczenia?Okazuje sie
ze ten chlopak po tak dlugiej podrozy nie mogl sie dodzwonic ze
swoiej komorki.Moj maz byl tak wspanialomyslny ze mu pozyczyl swoiej
kom.Kiedy zadzwonilam pod ten numer ktory byl wykonany natychmaisat
po jego przylocie okazalo sie ze odebrala go dziewczyna o imieniu mi
wiadomym.Mezatka z ktora kiedys moj maz namietnie czatowal.Dziwne mi
bylo ze kiedy ja zapytalam o imie nie zaprzeczyla tylko po chwili
zawachania przytaknela ze tak ma na imie .Czy to zbieg okolicznosci
czy moze cos ma jeszcze na sumieniu co Wy myslicie na ten
temat.Pozdrawiam