Dodaj do ulubionych

nigdy nie mów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 19:28
nigdy nie mów:"nigdy".Nie mów, że "zawsze", że "tylko", że "cały
świat"...Świat jest za duży, ostateczność dla nas nieosiągalna.
A jednak lubimy się chwalić, że mamy nad nią władzę:)
Obserwuj wątek
    • fredoo Re: nigdy nie mów 01.04.08, 09:15
      Tak,tak. Są ludzie, którzy nie rozmawiają tylko wygłaszją
      niepodważalne,jedynie słuszne sentencje.Może prorocy. Paradoksalnie
      tak samo jak mój 3-leti wnuk.
      • osv Kaniner... 01.04.08, 14:44
        ; )))))

        Ej, nie znasz sie na dzieciach! ; ))
        One tylko glosno MYSLA... i czesto powtarzaja repliki doroslych...

        ... i to co potrafia najlepiej:
        STAWIAJA PYTANIA / szczere i klopotliwe /, nie wstydza sie braku
        wiedzy...

        Noo, a odpowiedzi, swiadcza o dziadku ; )))))

        Wiesz, / to z pewnego wykladu : )/ wedlug teorii nauczania
        /Vygotskij/ i przyswajania wiedzy, ludzi mozna podzielic na:

        KANINER / zajaczki / " kan inte " - nie potrafie, nie wiem, wiec
        pytam... to DZIECI ! : )))

        MISIE/ NIEDZWIEDZIE/ - " duze, silne, wszystko wiedzace, nie
        potrzebujace nikogo... to DORASTAJACY ; )))

        ...i ZOLWIE - mala glowa i gruby pancerz...nieprzyswajalno-
        nieprzemakalni... to DOROSLI ; )))


        A Ty w jakiej kategorii sie miescisz? ; ))
        Ja bardzo lubie zadawac /niewygodne/ pytania ; )))))
        Z chwila, kiedy przestajemy pytac, przestajemy sie uczyc...

        MVH
        osv : )
        • Gość: nielogiczna Re: Kaniner... IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.08, 17:38
          Przeciez fredoo nie krytykuje dzieci tylko doroslych ktorzy sie zachowuja jak trzylatki... (przynajmniej tak to odebralam)
        • fredoo Re: Kaniner... 02.04.08, 11:07
          Myślę, że z pedagogiką jest ten sam problem co z gramatyką. Gdyby
          nie istnniały te pseudo nauki nikt by tego nie zauważył.Dieci
          chowałyby się tak samo i język żyłby swoim życim.Nawt super niania
          mogłaby być.Właściwie jedyny problem to iluś tam bezrobotnych.

          Opowiadała mi jedna nauczycielka jak u nich w szkole dali do 2 klasy
          nauczyciela na zastępstwo, który nie miał kwalifikacji
          pedagogicznych.Po 3 miesiącach przerobił z dziećmi progrzm całego
          roku.I nawet robiono sprawdzian który wykazał, że dzieci opanowały
          co trzeba.
    • Gość: nielogiczna Re: nigdy nie mów IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.08, 17:40
      > nigdy nie mów:"nigdy".

      Mowic nigdy czy nie mowic?
      Oto jest pytanie...
    • altinka Re: nigdy nie mów 01.04.08, 17:52
      Gość portalu: no...no...no... napisał(a):

      > nigdy nie mów:"nigdy".Nie mów, że "zawsze", że "tylko", że "cały
      > świat"...Świat jest za duży, ostateczność dla nas nieosiągalna.
      > A jednak lubimy się chwalić, że mamy nad nią władzę:)

      Tak, wystrzegać się kategoryczności w myśleniu. Ale ... co do
      pewnych "nigdy" i "tylko" jestem już pewna, chyba że zaskoczę
      jeszcze kiedyś samą siebie. Kategoria "cały świat" jest mi obca.
      Ostatecznością w moim pojmowaniu jest śmierć. To jedna z nielicznych
      rzeczy pewnych.
      • exman Re: nigdy nie mów 01.04.08, 18:08
        Spójrzcie ilu Mistrzów świata pozbawiacie jednym pociągnięciem ich ukochanych
        tytułów. Nieszlachetne to jest.
    • firenziano dlaczego? 02.04.08, 11:48
      moze nie mowie - nigdy...
      bo zawsze moge zmienic zdanie (na plus)

      ale mowie: ZAWSZE.
      naturalnie nalezy to rozumiec:
      - zawsze w moim zyciu.

      I jest to i piekne i prawdziwe.
      • Gość: no...no...no... Re: dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 19:19
        Jak zwykle namotałeś:)
        Pozdrawiam:)
      • agnes.g Re: dlaczego? 02.04.08, 21:23
        a wiesz, coś w tym jest:). Słowo "nigdy" jakoś najbardziej kojarzy mi się z
        okresem dzieciństwa, kiedy to często obiecywałam rodzicom, że ja już nigdy po
        tych płotach i drzewach chodzić nie będę...A kiedy z koleżanką odkryłyśmy w
        pobliskich rejonach bunkier...och, działo się i "zawsze" "nigdy" już nie
        miałyśmy tam się bawić :))
        Do "nigdy" odnoszę się z dystansem, staram się go nie nadużywać, ba, w ogóle nie
        używać:). Natomiast "zawsze" budzi chyba przyjemniejsze odczucia, daje nadzieję
        - "Po burzy zawsze wychodzi słońce"
        :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka