Dodaj do ulubionych

Na Wyspach Bergamutach... n/t

04.04.08, 21:20

.................................................................
Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
przyjemności.
Obserwuj wątek
    • exman Re: Na Wyspach Bergamutach... n/t 04.04.08, 21:31
      rośnie herbata Earl Grey :)
      • ginger43 Re: Na Wyspach Bergamutach... n/t 04.04.08, 22:21
        Poproszę o taką herbatę zaparzoną w pięknej porcelanowej filiżance o
        poranku, powiedzmy o 6:15, deal?
        Dobranoc :)))
        .................................................................
        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
        przyjemności.
    • alienated A idźże już do łóżka babo :) 04.04.08, 22:00
      Jako i ja idę :)))
      • ginger43 Re: A idźże już do łóżka babo :) 04.04.08, 22:07
        A idę, idę bo muszę wstać skoro świt :( ale chciałam zobaczyć jakie
        są wasze fantazje wieczorne. Widzę, że Twoje Szary tylko z łóżkiem
        się kojarzą :PPP
        .................................................................
        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
        przyjemności.
        • Gość: no...no...no... Jest bergamutnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 22:18
          Morze ma kolor nieba, niebo- Jego oczu, a Jego oczy są bergamutnie bergamutne:)
          • ginger43 Re: Jest bergamutnie 04.04.08, 22:27
            O! I to mi się podoba :))) Hmmm, ale chyba nie tylko oczy w kolorze
            nieba mogą być bargamutnie bergamutne? <drapie się po głowie z
            zatroskaniem>
            .................................................................
            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
            przyjemności.
            • exman Re: Jest bergamutnie 04.04.08, 22:47
              Gingi, królowo zachodzącego słońca, deal is deal :)
              • ginger43 Deal, dealem... 05.04.08, 06:31
                Jest już 6:30, a ja zamiast Earl Graya popijam kawę, którą sobie
                sama zrobiłam (Nawet Gray nie śpiewa, bo za rano). Mawiają, że na
                bezrybiu i rak ryba :DDD Oczy się same zamykają, mgły się ścielą - a
                może to zaćma :PPP
                I co to za deal :(
                .................................................................
                Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                przyjemności.
                • exman Re: Deal, dealem... 05.04.08, 08:46
                  Earl ma kolor zachodzącego słońca właśnie, ja też popijam poranną kawę z
                  mlekiem, z głośników drą niemiłosiernie wesołego ryja Dropkick Murphys :)
                  Pozdrawiam chłepczących o poranku !
            • Gość: no...no...no... Re: Jest bergamutnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 22:50
              Ginger, Ty w ogóle się nie przejmuj kolorem:)To tylko bergamutny deseń, a tak
              naprawdę liczy się iskra, głębia,ten moment, w którym się wszystko liczyć
              przestaje:)
              • ginger43 Kropeczko... 05.04.08, 06:34
                Możesz być pewna, że to określenie przyswoję sobie na stałe. Choć
                mój domowy nieromantyk dziwnie się na mnie patrzył, jak mu rozsnułam
                teorię bergamutno, bergamutnych oczu...
                Słonecznego dnia ;)))
                .................................................................
                Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                przyjemności.
    • agnes.g Re: Na Wyspach Bergamutach... n/t 05.04.08, 16:34
      ...zatrzymał się czas... Oprócz dzikich palm, egzotycznej roślinności,
      spadających rozhukaną wodą wodospadów, szemrzących cichutko strumyczków,
      kolorowych ptaków i piasku - nie ma nic. Zbudowałam sobie szałas drewniany,
      rozwiesiłam hamak miedzy palmami i bujam się mając wszystko gdzieś...;))
      Piękne są noce, rozgwieżdżone i ciepłe. W ciszę wdziera się jedynie szum fal i
      śpiew nocnych ptaków.
      Hmmmm.... zaczyna mi być troszkę nieswojo samej...
      • exman Re: Na Wyspach Bergamutach... n/t 05.04.08, 17:32
        Nawet na najpiękniejszej wyspie MUSI być hot spot :)
        • agnes.g oooo nie, żadnych takich:).... 05.04.08, 17:41
          :)
          ... jak mówiłam, na wyspie czas się zatrzymał:), co nie znaczy, że wyspa w żaden
          inny sposób się nie rozwija. Maile tylko trochę inaczej się nazywają, działają
          na innych zasadach, ale komunikacja trwa:)
          • ginger43 no nie wiem... 05.04.08, 17:57
            czy chciałabym żeby czas się zatrzymał? Jakoś nie wyobrażam sobie
            rozwoju w takich warunkach, byłoby monotonnie, brakło by bodźców do
            działania, motywacji do poszukiwania czegoś nowego, ciekawszego.
            Jednak niech czas płynie!

            .................................................................
            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
            przyjemności.
            • exman Re: no nie wiem... 05.04.08, 18:08
              a propos czasu, zarza zacznie zmierzchać, gingi, filiżanka porcelanowa czy
              mexykański kubek ? agnes, wpadasz też ?
              • ginger43 Oj, jak mi się miło i ciepło zrobiło 05.04.08, 18:22
                na taką miłą propozycję :)
                Wieczorem, dla odmiany, poproszę w meksykańskim kubeczku, myślę, że
                jest bardzo kolorowy (lubię kubeczki, mam ich trochę...) Jestem tak
                zmęczona, że nawet nie chce mi się zrobić herbaty.
                .................................................................
                Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                przyjemności.
              • agnes.g no pewnie,,, 05.04.08, 18:41
                ...dziękuję za zaproszenie:), zaparzę gorącą herbatę z konfiturą z malin, uhmmm,
                pycha, a może z miodem wolicie i z cytryną?:). Piję w kubeczku, filiżanka
                poczeka na wieczorową porę:)
                • ginger43 Pyszna, ale... 06.04.08, 01:18
                  agnes.g napisała:

                  > ...dziękuję za zaproszenie:), zaparzę gorącą herbatę z konfiturą z
                  > malin, uhmmm pycha, a może z miodem wolicie i z cytryną?:).

                  Herbatka z kofiturą wyśmienita, tylko kto mi do niej dosypał środków
                  nasennych? Wypiłam łyk i zasnęłam niedoczekawszy nawet dobranocki, a
                  teraz już jestem wyspana, ale Was już nie ma :(
                  .................................................................
                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                  przyjemności.
            • agnes.g czasem... 05.04.08, 18:36
              ...brakuje mi czasu, by choć na chwilkę zatrzymać się i zwyczajnie podumać,
              porozważać, pozastanawiać się:), nawet o blubrach i rzeczach bardzo zwyczajnych.
              Wiesz, wyspa daje mi poczucie bezczasu, totalnego luzu, nie martwię się o PIT-a,
              ZUS-a:) nie istotne są - brak powietrza w oponach, mała dziurka w bluzeczce czy
              ułamany obcas w szpilce:)
              A motywacja? Uch, a jakże - muszę nauczyć się rozpalać duże ognicho - w końcu na
              czymś kolacja musi się "ugrilować";), poza tym jakiś żaglowiec też się przyda -
              za jakiś czas znów wrócę do cywilizacji...:))))
              • exman Re: czasem... 05.04.08, 20:05
                W sumie co za różnica, Tea on an island czy Tea in Sahara...
                • agnes.g pewnie różnią się ... 05.04.08, 20:27
                  ... smakiem, zapachem, kolorem. A ja mam ochotę na wieczornego, wyspiarskiego
                  drinka :P
                  • exman Re: pewnie różnią się ... 05.04.08, 20:37
                    Wyspiarski drink przed kontynentalnym śniadaniem ?
                    • agnes.g ...wyspiarski drink i... 05.04.08, 21:03
                      ;)
                      ... taniec do białego rana;)
                      • ginger43 Re: wyspiarski drink.. 06.04.08, 07:54
                        A ja wszystko przespałam, buuu. W dodatku po tej Waszej herbatce
                        miałam jakieś halucynacje - śniło mi się, że byłam na wyprawie nad
                        Amazonką i oglądałam piranie, ale one były niesamowitych rozmiarów i
                        kształtów i czaiły się na ofiarę, brrrr. Ojej, a może ja byłam na
                        Wyspach Bergamutach, może tam nie jest wcale tak cudownie? Przecież
                        na dobrą sprawę to od nas zależy jak jest, a nie od miejsca...
                        .................................................................
                        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                        przyjemności.
                        • exman Re: wyspiarski drink.. 06.04.08, 08:04
                          No to wpadaj na kontynentalne śniadanko gingi, dzisiaj jajka na bekonie, grzanki
                          z pesto i szyneczką, kubek aromatycznej kawy...
                          • ginger43 Śniadanko... 06.04.08, 08:20
                            jak marzenie:))) Tylko uwaga, bo do dobrego człowiek łatwo się
                            przyzwyczaja, a życie to nie bajka :DDD
                            .................................................................
                            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                            przyjemności.
                            • exman Re: Śniadanko... 06.04.08, 08:28
                              a życie to nie bajka :DDD ... a kto tu zaczął z tymi wyspami, że się tak
                              grzecznie, kuna, zapytam ?
                              • ginger43 Bajki... 06.04.08, 09:17
                                No psia kość, każdy ma chwilę słabości i chęć oderwania się od
                                rzeczywistości na chwilę, ale nie można bujać zbyt długo w obłokach.
                                Trzeba mieć w sobie te Wyspy Bergamuty i zaglądać tam żeby naładować
                                akumulatory, czasami ktoś w tym pomoże i jest dobrze i świat kręci
                                się dalej radośnie :)
                                Smacznego, ja już naszykowałam talerzyk na to śniadanie...
                                .................................................................
                                Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                przyjemności.
                        • agnes.g sertaki o zachodzie słońca:) 06.04.08, 08:44
                          Gini, no dzień dobry:)))))!. Kurczę, to chyba nie po tej herbatce.... Pamiętasz
                          tego przystojnego właściciela knajpy, co to nas drinkiem wprost z rajskiej wyspy
                          poczęstował? Hmmmm....Ty zaraz potem się ulotniłaś (???), a ja balowałam na
                          plaży odprawiając sertaki:)))).
                          A Wy już po śniadanku? Głodna jestem niesamowicie...
                          • ginger43 O to chodzi, że ... 06.04.08, 09:37
                            właśnie kompletnie NIC nie pamiętam Aguś - od tej magicznej herbatki
                            film mi się urwał koleżanko, spałam prawie 12 godzin!
                            Mówisz, że się wczoraj ulotniłam - czyżbym się rozpłynęła jak
                            mgła??? Może już mnie nie ma, a ja nawet o tym nie wiem, co to się
                            porobiło!
                            Jeśli chodzi o śniadanko, to nie wiem czy kolega Ex nie narobił nam
                            tylko apetytu... Ale damy radę same, prawda - póki co zapraszam Cię
                            na kawę i grzankę z domowymi powidłami.
                            .................................................................
                            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                            przyjemności.
                            • agnes.g a może Koledze... 06.04.08, 10:02
                              ... jajka się przypaliły;P
                              Gini - .... słów mi zabrakło, uhmmm, mniaaam... Powidła mają bajeczny smak:),
                              dziękuję!!! Wiesz, na chrupiącą, ciepłą grzankę nałożę sobie jeszcze twarożku -
                              pod powidła, znasz to połączenie? Ze mnie się śmieją i prychają gdy wsuwam bułkę
                              z tym zestawem:))), a ja go wprost uwielbiam.
                              Widzisz, Ty się choć wyspałaś, a mnie dopiero teraz senność ogarnia. Ooooo nie,
                              twarda muszę być, nie dam się, taka piękna, słoneczna niedziela zaprasza na
                              wiosenny spacer, idziemy?:). W razie czego, gdyby nóżki posłuszeństwa mi
                              odmówiły, podeprzesz mnie ramieniem?;)
                              • ginger43 Nie życz mu tak źle Aguś! 06.04.08, 11:15
                                Chyba nie chcesz, żeby był cierpiący :PPP Cieszę się, że moje
                                powidełka Ci smakowały, w tym roku będę robiła nową porcję, bo
                                zapasy się prawie skończyły. O jakiej słonecznej niedzieli mówisz?
                                Chmurno, durno, nieprzyjemnie... Ale spacer w każdą pogodę dobry
                                jeśli w miłym towarzystwie. Co do wsparcia, hmmm ja nieduża jestem,
                                ale w miarę możliwości wsparcia Ci udzielę koleżanko :) Idę teraz
                                siły wzmocnić na pływalni - dwie syreny (albo nimfy błotne) idą
                                popływać trochę. Będę człapać na spacerze, jak mi płetwy wyrosną :DDD
                                .................................................................
                                Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                przyjemności.
                                • exman Re: Nie życz mu tak źle Aguś! 06.04.08, 11:20
                                  Nie wiem gdzie się podziewałyście, śniadanko było na czas. Jajka wysmażyły się
                                  aż miło było ... :) Zaraz pędzimy na mecz Polaków grających w futbol
                                  amerykański, czyli na takich przebierańców grających w coś, czego nikt oprócz
                                  Amerykanów nie rozumie. Nie ważne, grunt żeby wesoło było. Pozdrawiam.
                                  • ginger43 To ciekawostka taki mecz! 06.04.08, 11:25
                                    Zrób trochę zdjęć, u nas ten sprot nie jest popularny, nie mam
                                    pojęcia o co w tym chodzi - rzucają się na biedaka z piłką.
                                    My idziemy na pływalnię pomoczyć kuperki, mam nadzieję, że tym razem
                                    nie zostanę podtopiona przez Maleństwo! Czekamy na relację
                                    wieczorkiem, miłego dnia :)
                                    .................................................................
                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                    przyjemności.
                                • agnes.g Nigdy w życiu:)... 06.04.08, 16:48
                                  ...wprost przeciwnie, trzymam kciuki za niego coby czegoś tam sobie nie poobijał
                                  na meczu:). I chętnie bym pokibicowała, choć zasady są dla mnie wciąż nieco
                                  tajemnicze. No tak, jedna pływa, drugi na meczu, hmmmm.... może się zdrzemnę,
                                  wchłonęłam dziś tyyyyle tlenu na spacerze, że prawdę mówiąc przymuliło mnie
                                  lekko:) Ale to fajny stan!. Pogoda właściwie do wczesnego popołudnia była
                                  słoneczna, teraz tylko niebo jakieś fochy stroi;)
                                  Pozdrawiam:)
                                  • ginger43 Podobno sport to zdrowie :PPP 06.04.08, 17:35
                                    Wiem, że żyję bo czuję wszystkie mięśnie :DDD Może doczekamy się
                                    jakiejś relacji z meczu, ciekawe jakie będą wrażenia kibica, a tym
                                    czasem podszkoliłam się trochę w temacie, żeby nie być całkiem
                                    zielona, jak szczypiorek na wiosnę :)

                                    pl.wikipedia.org/wiki/Futbol_ameryka%C5%84ski
                                    Może to słonko u nas jutro zaświeci, bo dzień szary i dżdżysto-
                                    mglisty.
                                    .................................................................
                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                    przyjemności.
                                    • exman Re: Podobno sport to zdrowie :PPP 06.04.08, 17:53
                                      Przepraszam za krótkie sprawozdanie ale mniej więcej wyglądało to tak, dwie
                                      drużyny (jedna 3-składowa, druga tylko 2-składowa) większą cześć spotkania stały
                                      lub klęczały. Piłki krzywe, jakby je trzymali specjalnie pod szafą. Na 10 minut
                                      meczu, średnio ruszali się max. dwie minuty. Dwie karetki miały co robić, bo
                                      sportowcy grali w realu. Zasady tego sportu są na tyle dziwne, że jak nasi
                                      zdobyli pierwsze "przyłożenie" to nagle zaczęli prowadzić 6:0. Później było
                                      różnie, do końca nie wytrwaliśmy bo było zimno. W zasadzie najbardziej ujęło
                                      mnie to, że zawsze drużyna faulująca znosiła na noszach do karetki pokonanego
                                      przeciwnika. Taki szacuneczek, wiecie...Zdjęcia za kilka dni. Jak wywołam.
                                      • agnes.g Re: Podobno sport to zdrowie :PPP 06.04.08, 19:34
                                        Dzięki za sprawozdanie:) Faktycznie, gest z noszami jest niesamowity i w żadnej
                                        innej dyscyplinie niepraktykowany. Hmmmm, jak przyjemnie móc sobie wyobrazić
                                        mecz na warszawskim stadionie, za kilka dni, kiedy to zawodnicy dwóch niezbyt
                                        przyjaźnie nastawionych do siebie drużyn /dlaczego???/ z uśmiechem będą
                                        prowadzić to spotkanie, że już o faulach nie wspomnę /uuupss, mam nadzieję, że
                                        się nie naraziłam;ppp/
                                        A na zdjęcia czekamy z niecierpliwością:)
                                        • ginger43 Legia :( 06.04.08, 21:26
                                          agnes.g napisała:

                                          > Hmmmm, jak przyjemnie móc sobie wyobrazić
                                          > mecz na warszawskim stadionie, za kilka dni, kiedy to zawodnicy
                                          dwóch niezbyt
                                          > przyjaźnie nastawionych do siebie drużyn /dlaczego???/ z uśmiechem
                                          >będą prowadzić to spotkanie, że już o faulach nie wspomnę /uuupss,
                                          >mam nadzieję, że się nie naraziłam;ppp/

                                          Po takim meczu na Legii, to nawet na Żoliborzu bywają burdy kibiców,
                                          strach się bać! Kiedyś (dość dawno temu) największe rozruby były pod
                                          tzw. żyletą, czyli bilboardem z reklamą Polsilver.

                                          .................................................................
                                          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                          przyjemności.
                                          • agnes.g Legia - Lech:) 07.04.08, 19:32
                                            Tak, Legia gra z Lechem, po dwóch latach na Bułgarskiej - i wygranej Lechitów
                                            czas na mecz w Warszawie:). W Poznaniu było, o /miłe/dziwo, spokojnie i
                                            kulturalnie, trzymam kciuki za... powtórkę;PPP
                                      • ginger43 Re: Podobno sport to zdrowie :PPP 06.04.08, 21:13
                                        exman napisał:

                                        > Dwie karetki miały co robić, bo
                                        > sportowcy grali w realu.
                                        > W zasadzie najbardziej ujęło
                                        > mnie to, że zawsze drużyna faulująca znosiła na noszach do karetki
                                        > pokonanego przeciwnika. Taki szacuneczek, wiecie...

                                        To i tak dobrze, że tylko wynosili na noszach, a nie np. musieli dół
                                        kopać dla pokonanego i przyklepywać go łopatą :D
                                        A swoją drogą, to oglądając fragmenty takiego meczu w TV, wydawało
                                        mi się, że oni tam sporo muszą się nabiegać. Może to zależy od
                                        poziomu grających?

                                        .................................................................
                                        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                        przyjemności.
    • exman w stronę nauki 06.04.08, 19:13
      Nie wiem czy zetknęliście się z pracami dr. Berga, ostatnio wpadł mi w ręce
      jakiś stary numer "Science" a w nim ciekawy artykuł o nowym spojrzeniu na teorię
      mutacji...w zasadzie brakowało tylko nazwy dla tej teorii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka