Dodaj do ulubionych

Teksty z przymrużeniem oka :)

05.04.08, 08:35
Zaczepiając dziewczyny wciąż się zastanawiam,
Czy też któraś odmówi.
Żadna nie odmawia.
Jakby zbrodnią lub hańbą miała być odmowa
Albo był jakiś zakaz - każda jest gotowa.
"Więc cnotki wyginęły?" - Nie, mnóstwo ich chodzi!
"No i co?" - Taka nie chce, ale też się godzi.

(Marcjalis, Epigramy)
Obserwuj wątek
    • fredoo Re: Teksty z przymrużeniem oka :) 05.04.08, 08:43
      Jeden facet nawalony
      Zabrudził łóżko
      Z żony strony
      Żonie się nie przyznał
      Ale Drzyzdze wszystko wyznał
    • altinka Re: Teksty z przymrużeniem oka :) 06.04.08, 17:46
      JEJ pamiętnik:

      "Sobota wieczorem, wydał mi się trochę dziwny.
      Umówiliśmy się na drinka w barze. Ponieważ całe popołudnie z
      koleżankami byłam na zakupach, myślałam, że może to moja
      wina...dotarłam trochę z opóźnieniem ; ale on nic nie
      powiedział. Żadnego komentarza. Rozmowa była jakaś spięta, więc
      ja proponowałam pójść w inne miejsce, bardziej spokojne,
      intymne. W drodze do ładnej restauracji on dalej był dziwny. Był
      jakby nieobecny. Próbowałam go rozbawić, i zaczęłam się
      zastanawiać czy to moja wina czy nie! Pytałam czy coś nie tak
      zrobiłam, on powiedział że nie mam z tym nic wspólnego, ale jego
      odpowiedź nie była przekonująca. Później w drodze do domu
      objęłam go i powiedziałam że go bardzo kocham ale on dał mi
      tylko zimny pocałunek bez żadnego słowa. Nie wiem jak tłumaczyć
      jego zachowanie, nic nie powiedział... nie powiedział że mnie
      kocha... bardzo się tym martwię! W końcu byliśmy w domu; w
      tamtej chwili byłam pewna że on chciał mnie zostawić; próbowałam
      z nim rozmawiać, ale on włączył telewizor i oglądał coś
      zanurzony w myślach, chcąc jakby powiedzieć że wszystko się
      skończyło. W końcu poddałam się i poszłam spać. Ale dziesięć
      minut później, niespodziewanie on też przyszedł do łóżka, i o
      dziwo oddał moje pieszczoty, i kochaliśmy się, mimo że cały czas
      był jakiś zimny, jakby daleko ode mnie. Próbowałam rozmawiać
      znowu o naszej sytuacji, o jego zachowaniu, ale on już spał.
      Zaczęłam płakać, i płakałam całą noc aż zasnęłam. Jestem pewna
      że on myśli o innej, moje życie jest takie trudne."

      JEGO pamiętnik

      "Legia przegrała... ale przynajmniej był sex !"
    • Gość: Alienated Re: Teksty z przymrużeniem oka :) IP: *.centertel.pl 06.04.08, 18:12
      Niebieska Wrozka NB i Alien A
      Nb: to ta kobieta, co mi opowiadales, ze z nia jechales samochodem i ta kobieta co mi opowiadales, ze byles z nia na obiedzie i ta kobieta, co mi teraz o niej opowiadasz, to ta sama kobieta?!
      A: tak
      Nb: to dlaczego mi nie powiedziales?
      A: bo nie pytalas



      • altinka Re: Teksty z przymrużeniem oka :) 06.04.08, 18:19
        Gość portalu: Alienated napisał(a):

        > Niebieska Wrozka NB i Alien A
        > Nb: to ta kobieta, co mi opowiadales, ze z nia jechales samochodem
        i ta kobieta co mi opowiadales, ze byles z nia na obiedzie i ta
        kobieta, co mi teraz o niej opowiadasz, to ta sama kobieta?!
        > A: tak
        > Nb: to dlaczego mi nie powiedziales?
        > A: bo nie pytalas


        :) :)

        - To ta kobieta? - zapytała żona męża, kiedy zobaczyła jego
        przyjaciela z kochanką.
        - Tak.
        - Eeee, to nasza ładniejsza
        • Gość: Alienated Dzis IP: *.centertel.pl 06.04.08, 20:31
          A: co to za slodki mily ale mdlacy zapach?
          Nb: Ty w ogole cos zauwazasz w domu? Popatrz metr od siebie na stolik
          A: to te kwiaty?
          Nb: tak, kwiaty kupilam do wazonu
          A: co to za kwiaty?
          Nb: narcyzy
          A: narcyzy? To jeden narcyz Ci juz nie wystarcza?


          • altinka Narcyz 06.04.08, 21:29
            "Ten wdzięk, ta bystrość i inteligencja
            Te piękne oczy, ponętne usta i cudowny uśmiech,
            Zgrabne dłonie, sexowny tyłek
            ...
            No dosyć już o mnie..."

            Ten wiosenny zawsze się sprzedaje, prawie każda go bierze w ciemno,
            a inny ... niech się reklamuje do skutku. Pozdrowionka :)
      • ginger43 Milczenie jest złotem... 06.04.08, 21:45
        Gość portalu: Alienated napisał(a):
        > Nb: to dlaczego mi nie powiedziales?
        > A: bo nie pytalas

        Oj trudno się od was panowie czegokolwiek dowiedzieć, bez zadawania
        miliona pytań, których zeresztą nie lubicie :(
        A jak już coś powiecie, to często trzeba oczy zmrużyć...

        .................................................................
        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
        przyjemności.
        • Gość: Alienated Najlepiej rozmawia mi sie z Nia :) IP: *.centertel.pl 07.04.08, 08:35
          Jak ja chce zakonczyc rozmowe, to po prostu zadaje pytanie :) I rozmowa sie konczy :) Lubie z Nia rozmawiac - i lubie zadawac pytania :)

          Tu nie chodzi o plec, Ginger :)
    • fredoo Re: Teksty z przymrużeniem oka :) 07.04.08, 10:02
      Turyści chwalą się gdzie najzimniej.Brytyjczyk mówi: u nas kiedyś to
      był taki mróz,że Golfsztrom zamarzł. Dobrze tak Żydowi odpowiada
      Polak.
    • alienated Rozmawiają dwa tasiemce :) 08.04.08, 09:51
      - Życzliwych ludzi dziś niewielu :(
      - Fakt :( Poprzedni mój żywiciel, mimo, że zadziałałem na niego jak złota rybka
      :) chciał mnie gnojek wytruć, więc uciekłem tutaj.
      - Przyleciałeś, teleportowałeś się?
      - Whatever - w każdym razie nie przez połyk, tylko musiałem od doopy strony
      - why?
      - Bo tak wymagała jego Rzyć.
      - Rozumiem. Z Nią ciężko rozmawiać i negocjować. Twarda jest. Lepiej Jej nie
      denerwować. Bo jak Rzyć zastrajkuje - to nie ma życia. Oj nie ma - i nam
      tasiemcom też jest ciężko - mówię to nie bez kozery. Jedną rzadką sraczkę już
      przeżyłem.
      - Nie narzekajmy - pamiętaj, każdy psycholog Ci powie, że szklanka zawsze jest
      do połowy pełna. Dąt Łery - czuję już zbliżające się śniadanko :)
      - Co dzisiaj?
      - Chlebek, masełko (nie margaryna), serek żółty i szyneczka, mniam :)
      - Fajnie :) Smacznego :)
      - Wzajemnie :)
      ...
      ...
      ...
      - Co znowu? Coś taki smutny?
      - No bo... ta wędlina jest z konserwantami, buuuuuuu :(
      - Fakt, nie dba matołek o siebie, nie dba. O nas też :( Ot, taka już jego
      natura. Nic to, żryjmy co jest :)


      • altinka Dwa tasiemce 08.04.08, 19:25
        Pomyśl, jak jeden tasiemiec może wciągnąć człowieka, a co dopiero
        dwa ... na raz. Ja miałam tasiemca kiedyś. Tyle że z ciałem i
        duchem. Dobrał się, a ja nawet nie czułam że to tasiemiec. Żyło mi
        się tak dobrze z nim. Ale jak to z tasiemcem, tylko szkoda się
        narobiła bo wyżarł wszystko. To dopiero jest tasiemiec. Każdy
        powinien mieć swojego tasiemca, żeby poczuć jak to jest. Wedle
        możliwości.Po sprawiedliwości dziejowej. Może niektóre wcale nie są
        aż takie złe, może "dobre pany" z nich.
        • Gość: Alienated Pomysl... IP: *.centertel.pl 08.04.08, 19:43
          Ja nie mysle - ja pisze, jak mi do lba strzeli :)
          Jakbym myslal, to bym nie pisal :)
          Ale jakby wszyscy byli tacy madrzy i asertywni, to byloby bardzo nudno :) Naprawde :)

          • altinka Re: Pomysl... 08.04.08, 20:08
            Gość portalu: Alienated napisał(a):

            > Ja nie mysle - ja pisze, jak mi do lba strzeli :)
            > Jakbym myslal, to bym nie pisal :)
            > Ale jakby wszyscy byli tacy madrzy i asertywni, to byloby bardzo
            nudno :) Naprawde :)

            E tam. Myśli nieuczesane są najlepsze. Bo jak je grzebykiem to się
            przylizane robią. Ja się grzebykiem rzadko bo częściej szczotką
            chociaż nie wiem po co. Im już nic nie pomoże. Ale czasami lubię jak
            ładnie wyglądają. Bo mi się panoszą za bardzo.
            Od myślenia głowa boli, fakt. Ale jak boli tzn. że się żyje. Jeśli
            więc piszesz tzn. że wszystko jest ok.
            "tacy mądrzy i asertywni"? się uczę, wciąż.
            P.S. Ty skorpion zodiakalny? tak pytam
            • Gość: Alienated Zodiak to glupoty ale Ci odpowiem :) IP: *.centertel.pl 08.04.08, 21:02
              Bliznieta :) Wierzysz mi Altinko? :)
              Skorpion to Niebieska Wrozka :)
              • altinka Re: Zodiak to glupoty ale Ci odpowiem :) 08.04.08, 21:21
                Gość portalu: Alienated napisał(a):

                > Bliznieta :) Wierzysz mi Altinko? :)
                > Skorpion to Niebieska Wrozka :)

                Ja się urodziłam 21 maja. To pogranicze Byka i Biźniaka. Raz ma tak,
                raz tak. Czego mam więcej? ...
                Skorpionem "zalatujesz", nie dziwota ... :)
                • Gość: Alienated Cos o mojej relacji z Piekna IP: *.centertel.pl 08.04.08, 21:59
                  Ja sie w niej zakochalem. Uczuciowo. Jak gowniarz. Wiem, ze czegos ode mnie chciala. Ale do dzis nie wiem czego. Nie chce mi tego powiedziec. Nie chce ze mna o tym rozmawiac. Probujac rozmawiac, natrafiam na bariere falszu i braku szacunku - to jej maska. Wiem, ze nie chodzilo jej o przyjazn. Wiem tez, ze moje zakochanie popsulo jej plany. Chciala, zebym sie zaangazowal, ale nie tak silno. Dala mi to do zrozumienia. Ona chciala to rozgrywac bardziej na chlodno. Czulem, ze przez to, ze bylem zakochany, ona mnie przestala szanowac i przestalem byc dla niej takim "zimnym facetem - twardzielem", a wydaje mi sie, ze takie wlasnie byly jej oczekiwania.
                  Roboczo z zona przyjelismy, ze mialem byc taka maskotka do imponowania jej kolezankom, ale zeby ten uklad byl stabilny i bezpieczny. Przez moje zaangazowanie uczuciowe przestal byc stabilny.
                  I coz - ognisko mojej glupoty dogorywa.
                  Dobranoc :)


                  • altinka Re: Cos o mojej relacji z Piekna 09.04.08, 16:41
                    Gdyby było inaczej ... byłbyś teraz ze swoją rodziną? co byś zrobił,
                    jakbyś się "rozdwoił", kogo byś poświęcił ... ?
                    • alienated Gdyby było inaczej? 09.04.08, 17:29
                      To znaczy, że gdybyśmy potrafili rozmawiać ze sobą jak człowiek z człowiekiem, a
                      nie uprawiać emocjonalne gry?
                      Wtedy mnie by tu nie było, tylko rozmawiałbym z nią jak człowiek z człowiekiem.
                      Tak, jak rozmawiam z żoną, dzieckiem, innymi ludźmi.
                      Próbując rozmawiać z nią w przeszłości, przetestowałem cały jej repertuar:
                      kłamstwa, prowokacje, manipulacje, zrywanie kontaktu, zamykanie się w skorupie,
                      zbywanie, zmienianie tematu - dużo tego. Ile czasu można być debilem? Zacząłem
                      stosować taktykę lustra, a w pytaniach taktykę zdartej płyty. I kontakt się uciął.
                      • altinka Re: Gdyby było inaczej? 09.04.08, 18:32
                        alienated napisał:

                        > To znaczy, że gdybyśmy potrafili rozmawiać ze sobą jak człowiek z
                        człowiekiem, a nie uprawiać emocjonalne gry?

                        Gdyby ta kobieta też zakochała się w Tobie. I chciała z Tobą być.
                        • Gość: Alienated W styczniu 2007 IP: *.centertel.pl 09.04.08, 21:39
                          Ujawnila swoje prawdziwe intencje.
                          Nie, nie zakochala sie we mnie, nie ma "gdyby".
                          Vide Izabela Lecka.
                          Dobranoc :)
    • Gość: agnes.g seksizm? ;P IP: 194.24.238.* 08.04.08, 17:18
      Polak - człowiek. Polka - taniec.
      Japończycy - ludzie. Japonki - klapki.
      Fin - człowiek. Finka - nóż.
      Ziemianin - człowiek. Ziemianka - taka chatka.
      Węgier - człowiek. Węgierka - śliwka.
      Graham - pisarz. Grahamka - bułka.
      Czesi - ludzie. Czeszki - komunistyczne obuwie, które nosiło się na
      wuefie.
      Bawarczyk - pan w ósmym miesiącu ciąży, spodziewający się beczki
      piwa
      (płeć nieznana),koniecznie w spodenkach na szelkach i kapeluszu z
      piórkiem
      - znaczy człowiek. Bawarka - herbata.
      Rumun - chłop jak każdy inny. Rumunka - tirówka.
      Anglik - dżentelmen. Angielka - kostka lodu z dziurką.
      Walijczyk - człowiek. Walijka - pieszczotliwe określenie kija
      basebalowego.
      Kanadyjczyk - człowiek. Kanadyjka - rodzaj kajaka.
      Filipińczyk - facet. Filipinka - gazeta
      Estończyk - człowiek Estonka - internetowy pasożyt jedzący kartofle
      Szwed - człowiek. Szwedka - kurtka
      Hiszpan - człowiek. Hiszpanka - grypa.
      Amerykanin - człowiek. Amerykanka - mebel.
      • altinka Re: seksizm? ;P 08.04.08, 19:34
        A może to pochodne od Adama wszystko, Agnes, w sumie to on był
        pierwszy :)
        • agnes.g Re: seksizm? ;P 08.04.08, 20:05
          altinka napisała:

          > A może to pochodne od Adama wszystko, Agnes, w sumie to on był
          > pierwszy :)

          Adam - pierwszy facio na planecie, Adasia - moja histe/histo/ryczka :)

          Ech, można by tak wymyślać i wymyślać, coś na kształt tego jaja i kury:). A mnie
          dziś od myślenia już bąble na mózgu powychodziły i na żadną sensowną wypowiedź
          mnie nie stać:))). ctrl+alt+del - może pomoże:)
          • altinka Re: seksizm? ;P 08.04.08, 20:11
            agnes.g napisała:

            > Adam - pierwszy facio na planecie, Adasia - moja
            histe/histo/ryczka :)
            >
            > Ech, można by tak wymyślać i wymyślać, coś na kształt tego jaja i
            kury:). A mnie dziś od myślenia już bąble na mózgu powychodziły i na
            żadną sensowną wypowiedź mnie nie stać:))). ctrl+alt+del - może
            pomoże:)

            Agnes, ja od kilku dni i przez jeszcze kilka dni (to wiem) będę na
            max obrotach. Trzymaj kciuki za jutro szczególnie i pojutrze. Będę
            się wymądrzać jeśli mi się uda :) Dziś ... zrobiłam to, co każdej
            kobiecie sprawia przyjemność - zaszalałam na zakupach i byłam u
            fryzjera. Jestem inna całkiem :) Ale chyba dobrze to wygląda :)
            • agnes.g Re: seksizm? ;P 08.04.08, 20:25
              altinka napisała:

              > Agnes, ja od kilku dni i przez jeszcze kilka dni (to wiem) będę na
              > max obrotach. Trzymaj kciuki za jutro szczególnie i pojutrze. Będę
              > się wymądrzać jeśli mi się uda :) Dziś ... zrobiłam to, co każdej
              > kobiecie sprawia przyjemność - zaszalałam na zakupach i byłam u
              > fryzjera. Jestem inna całkiem :) Ale chyba dobrze to wygląda :)


              Mo jasne!! Będę trzymać mocno kciuki za Twój sukces:). Wymądrzaj się ile wlezie,
              pokaż im co potrafisz /a masz co pokazać z pewnością:)/. Oooo tak, zakupy też
              lubię, zwłaszcza, że od tygodnia próbuję kupić jakieś fajne, kobiece buciki
              i.... ech, nie ma nic:/. Że wybredna jestem? No skąd.... klasyczne czarne buciki
              potrzebuję, czy to tak wiele??? ;)
              Fryzjer, od lat stała i niezmienna, doprowadza moje długie i niesforne włosy do
              porządku:P. Jej to słuchają, bo mnie po wizycie parę dni i owszem, ale
              później.... Dosyć mego marudzenia!
              Altinko - dasz radę!! A ja czekam na relację już po :)
              Trzymaj sie cieplutko, buźka duża:*

              • altinka Ech ... 08.04.08, 20:59
                Poszłabym z Tobą na piwo (czy co tam lubisz), na tych bujanych
                fotelach ... (z poduszką, na wszelki wypadek), i żeby w tle było coś
                takiego, np.

                pl.youtube.com/watch?v=z3_shscMEkk
                Obie byśmy się rozmarzyły ... bez słów

                :)

                P.S. Te buty to kupisz może at hoc, zajrzysz i Ci się spodobają i
                będą pasować (ja to mam wypróbowane). A moje włosy ... mają wciąż
                naturalny kolor, ale są krótsze niż były i chyba to lepiej dla mnie,
                zresztą, zobaczę jutro :)
                • agnes.g Chodź Altinko, szkoda czasu:))... 08.04.08, 21:19
                  altinka napisała:

                  > Poszłabym z Tobą na piwo (czy co tam lubisz), na tych bujanych
                  > fotelach ... (z poduszką, na wszelki wypadek), i żeby w tle było coś
                  > takiego, np.
                  >
                  > pl.youtube.com/watch?v=z3_shscMEkk
                  > Obie byśmy się rozmarzyły ... bez słów
                  >
                  >
                  ... Piwo Żywiec, prosto z kija, oki?. Wiesz, ciekawe o czym myślałaś bujając
                  się w fotelu, kiedy wokół unosiły się te rozmarzone dźwięki.... Ja wyobraziłam
                  sobie polanę, ukwieconą i kolorową u stóp tajemniczej góry. Biegnę po niej
                  wprost w szerokie, bezpieczne Jego ramiona. Widzę figielki w Jego oczach,
                  ogromny uśmiech .... Tak, rozmarzyłam się, dzięki Altinko za nastrój:)
                  Czasem fajnie jest w /na/ sobie coś pozmieniać. Wtedy rano, budzimy się jako
                  troszkę inni ludzie, zmieniamy nastrój , podejście do pewnych spraw i ludzi.
                  Zadowoleni z siebie, jakoś życzliwsi innym jesteśmy:)
                  A rano uśmiechniesz się do lustra, pokażesz gest Kozakiewicza i powiesz: jestem
                  boska, do dzieła! No ja przynajmniej takie poranne rozmowy z lustrem prowadzę -
                  działa...;))))
                  • altinka Re: Chodź Altinko, szkoda czasu:))... 08.04.08, 21:35
                    agnes.g napisała:

                    > ... Piwo Żywiec, prosto z kija, oki?.

                    Ok, lubię Żubra, ale ok.
                    Wiesz, ciekawe o czym myślałaś bujając się w fotelu, kiedy wokół
                    unosiły się te rozmarzone dźwięki....

                    Pomyślałam - jestem z kimś, z kim chcę być w tej właśnie chwili, a
                    te dzwięki ( mogą być inne, coś "koło" ) to ... dla mnie ... balsam
                    na duszę. Bez żadnych obrazów. Taki błogostan bez twarzy. Może bym
                    przypomniała sobie coś ... Ale to by była tylko refleksja. Miła
                    chyba. Ze względu na miejsce i osobę, z którą jestem.
                    Agnes, co do lustra ... To ja po rannym prysznicu dopiero już
                    wiem:) Że na pochybel. Bo tak mam być, MUSI. Buźka


            • agnes.g wymądrzyłaś? :) 09.04.08, 17:57
              kciuki 3małam mocno i myślałam:)
              • altinka Re: wymądrzyłaś? :) 09.04.08, 18:30
                Agnes, wymądrzyłam na "4" (tak się oceniam wg skali "mnie"
                obowiązującej czyli za czasów, gdy nie było "6"). Jestem bardzo
                krytyczna wobec siebie ale też obiektywna. Mogło być lepiej ale nie
                było źle.
                Ale ... jechałam na te zajęcia prawie 2 h (w jedną stronę). Sama.
                Otworzyłam okno, puściłam RMF na max i śpiewałam na max, jak mi
                przypadła piosenka. Piękne widoki po drodze i ten ciepły wiatr ...
                czułam go we włosach bo okno otworzyłam. Jest wiosna !
                Dzięki, że myślałaś ...
                • agnes.g Świetnie, zuch Dziewczyna! 09.04.08, 21:26
                  Cieszę się, że Ci się powiodło - wiedziaaaaaałam:))) To jeszcze jutro trzymam?
                  Hmmmm.... a co to za zajęcia, jeśli mogę wiedzieć?
                  Ha ha, a wiesz, że ja dziś podobnie jak Ty podróżowałam, to nic, że bez dachu i
                  uboższa o dwa kółka, no i bez klimy, ale za to też miałam w uszach muzykę /nie
                  za głośną, coby ktoś mi garażu z (...) ktoś nie zrobił;) ) a wiatr nie tylko we
                  włosach, ale po całej mnie szalał;))). Uuuch, Altinko, tak tak tak - wiosna się
                  rozbisurmaniła:)) I niech tak dalej trwa!
                  • altinka Agnes ... :) 10.04.08, 15:15
                    agnes.g napisała:

                    > Cieszę się, że Ci się powiodło - wiedziaaaaaałam:))) To jeszcze
                    jutro trzymam?
                    > Hmmmm.... a co to za zajęcia, jeśli mogę wiedzieć?

                    Agnes, jestem z dzisiaj baaardzo zadowolona :) Jeśli
                    (profilaktycznie) trzymałaś to masz w tym swój duży udział :) To
                    tzw. "szkoleniówka" - część mojej pracy. Na co dzień dużo gadam, a
                    są dni że bardzo dużo. Takie jak wczoraj i dziś.

                    > Ha ha, a wiesz, że ja dziś podobnie jak Ty podróżowałam, to nic,
                    >że bez dachu i uboższa o dwa kółka, no i bez klimy, ale za to też
                    >miałam w uszach muzykę /nie za głośną, coby ktoś mi garażu z (...)
                    >ktoś nie zrobił;) ) a wiatr nie tylko we włosach, ale po całej mnie
                    >szalał;))).

                    Czas już i na mój rower. Stoi biedak zaniedbany, trza go odkurzyć,
                    napompować opony i pracować na mięśnie i płuca. Przydadzą się już
                    niebawem, góry zaczną wołać (już czuję, że wołają jak taka pogoda,
                    ech) :) Pozdrawiam Cię cieplutko!
                    • agnes.g Gratuluję! :))) n/t 10.04.08, 17:14
    • alienated Dziś o tym, jak seksualnie zdradziłem żonę 09.04.08, 09:56
      Sporo żonatych facetów dochodzi z czasem do tego, że chciałoby przeżyć seks
      pozamałżeński. Są oczywiście faceci idealni, lecz ja, niestety, do nich się nie
      zaliczam. Co prawda, można sobie z tym jakoś radzić, ale "shaking hand with your
      best friend" - no cóż - to nie to.
      Z drugiej jednak strony podążanie za głosem swojego "najlepszego przyjaciela"
      wiąże się ze sporym ryzykiem - ośmieszenia, wykluczenia ze społeczności, utraty
      rodziny, zakażenia egzotyczną chorobą itp.
      No cóż - nie chcę stracić rodziny, bo to dla mnie bardzo ważne. Nie chcę, też,
      żeby mi "kaktus mi wyrósł pod rozporkiem spodni". Trochę szacunku Kolego -
      pomyślałem sobie - do samego siebie, do żony itd.
      Jak to mówią, okazja czyni złodzieja. Razem ze wspomnianymi wcześniej narcyzami,
      pojawiła się u nas Lalka Agatka - taka z Allegro, 100 PLN.
      Blond piękność, duże oczy, ładne usta, mały nosek, piękna, zgrabna i powabna.
      Pomyślałem sobie - na tą chwilę czekałeś tyle lat, ty niepoprawny poligamisto z
      natury.
      Powiedziałem Niebieskiej Wróżce - Dziś śpię z lalą, Kochanie :) Odpowiedziała
      coś na kształt - Tobie już całkiem odp... - zero tolerancji dla męskich potrzeb.
      No i jesteśmy - tylko we dwoje :)
      Patrzę na nią - ona na mnie - nic nie mówimy. W końcu nieśmiało wyciągam rękę i
      dotykam jej środka dłoni (tam ma narysowane serduszko). Przemówiła :) Kurdę, ta
      lala potrafi mówić :) Super :)
      "Cześć - jestem Agatka - pobawimy się razem w dom? Będziesz moją mamusią? Uczesz
      mi włoski i weź na spacerek :) A teraz mnie przytul, to dam Ci buziaczki :)"
      Milutka, pomyślałem. Ale na spacerek trochę za późno, laleczko. Ująłem jej drugą
      dłoń. Też mówi :) Fajnie tak :) Dotykasz - a lala mówi :)
      "Ach jaka jestem śpiąca, zaśpiewajmy razem - kołysankę przytulankę - do milusi
      podusi - kołysanka dla Agatki la la la - niech się przyśnią ptaszki kwiatki la
      la la - cukiereczki czekoladki - mysie pysie i puchatki - kołysanka dla Agatki
      raz dwa trzy luli luli śpij Agatko śpij ".
      Spać? Moje niecne zamiary były troszkę inne. Postanowiłem, że muszę złapać
      nastrój. Wziąłem mp3, słuchawki, zapuściłem sobie Sexy Doll Republiki,
      nawdychałem się woni stojących obok narcyzów - i co? Dalej nic :( Nie zaiskrzyło.
      Ja nawet nie potrafię zdradzić żony. Co ze mnie za facet :( Chęci były, ale jak
      przyszło co do czego, to nic z tego nie wyszło.

      :)


      • altinka Re: Dziś o tym, jak seksualnie zdradziłem żonę 09.04.08, 16:36
        pl.youtube.com/watch?v=96JA8Wo-abg
        To o miłości romantycznej, jakże piękna

        A Twoja lala nie była dla Ciebie, ona dla innych chłopców, takich co
        tylko w lekarza się lubią bawić, serduszko na dłoni byłoby ostatnim
        miejscem, które chcieliby zobaczyć i dotknąć, jak mi się wydaje :)
    • Gość: Alienated Equilibrium IP: *.centertel.pl 10.04.08, 07:51
      Dzis o tym, czego ja od niej chcialem.
      Nazwijmy to Piaty Element.
      Wierzac jej deklaracjom, ona tego nie ma i moje starania byly daremne.
      Wierzac jej deklaracjom, jej maz uwaza rowniez, ze ona tego nie ma.
      Wiec, wierzac jej deklaracjom, ja nie chcialem od niej NIC - bo przeciez chcialem czegos, czego nie ma.
      Dlaczego wiec tak zaciekle sie bronila?
      Zakopala jej Piaty Element bardzo gleboko i nauczyla sie bez niego zyc. Bylem zbyt slaby, zeby naklonic ja do odkopania Piatego Elementu.
      Poza tym, nie bylem oczywiscie wlasciwa osoba. Czy taka osoba kiedykolwiek pojawi sie w jej zyciu? A moze to wcale nie o to chodzi - tylko o to, ze ona sama, z wlasnej woli, powinna odkopac jej Piaty Element.
      Lecz Maska jest bardzo silna.

      Milego dnia :)

      • ginger43 Inni 10.04.08, 08:20
        Miałeś to nieszczęście, a może szczęście - nie mnie to oceniać, że
        natrafiłeś na mieszkankę Librii, z pewnością ich jest niemało między
        zwyczajnymi ludźmi. To tak jak z mieszkańcami innych planet, też są
        wśród nas. Nigdy nie mamy 100% pewności, czy ktoś, z kim akurat
        rozmawiamy nie jest np. Marsjaninem, tak doskonale wtapiają się w
        naszą rzeczywistość...
        Miłego wiosennego dnia
        Gini :)

        .................................................................
        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
        przyjemności.
        • Gość: Alienated Re: Inni IP: *.centertel.pl 10.04.08, 17:00
          "Szczescie lub nieszczescie - nie mnie to oceniac"
          Ja tez tego nie potrafie ocenic. Sa pewne aspekty tej sprawy, ktore sa ponad moim sumieniem. Ciagle. Nie mieszcza sie w kategoriach dobra i zla.
      • altinka Chce się tego 10.04.08, 15:30
        czego się oczekuje adekwatnie do tego czego się potrzebuje, czego
        potrzebują nasze emocje, ale wiesz jak to jest ... nie wiadomo czy
        niezaspokojone potrzeby są taką wielką stratą czasami; czasem, po
        jakimś tam okresie czasu (krótszym lub dłuższym) okazuje się, że tak
        lepiej, dla nas samych; gdybyś dostał, gdyby to co czułeś zostało
        owzajemnione, nie wiadomo jak dziś wyglądałoby Twoje życie, co byś
        stracił, a co zyskał. Niech każdy podąża swoją ścieżką. Ona, On
        (Ten, o którym ja myślę teraz)- widać tak miało być. Buty nie do
        pary.
        • agnes.g jak bardzo.... 10.04.08, 17:12
          altinka napisała:

          > czego się oczekuje adekwatnie do tego czego się potrzebuje, czego
          > potrzebują nasze emocje, ale wiesz jak to jest ... nie wiadomo czy
          > niezaspokojone potrzeby są taką wielką stratą czasami; czasem, po
          > jakimś tam okresie czasu (krótszym lub dłuższym) okazuje się, że tak
          > lepiej, dla nas samych; gdybyś dostał, gdyby to co czułeś zostało
          > owzajemnione, nie wiadomo jak dziś wyglądałoby Twoje życie, co byś
          > stracił, a co zyskał. Niech każdy podąża swoją ścieżką. Ona, On
          > (Ten, o którym ja myślę teraz)- widać tak miało być. Buty nie do
          > pary.



          ...Twoje słowa odzwierciedlają to co czuję, to co w sercu wciąż trwa.
          Widocznie tak miało być...
          :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka