a1i3n
02.06.08, 11:34
To prezent z okazji Dnia Dziecka :)
(Przeróbka własna kawału Autostopowiczka)
Żona Aliena wyjechała z dzieckiem, Alien został sam. No wreszcie :)
Wyciągnął z garażu sportowy czerwony wózek, okularki przeciwsłoneczne, tupecik
na żelu postawił.
Jedzie zarywać laski. Wzorem kierowców TIR wypisał banner na szybie ze swoim
imieniem i założył CB.
Macha jakaś, iloraz obwodu talii do bioder akceptowalny, ok. 0.7 - może być.
Hamowanie z piskiem opon, laska wsiada i po sekundzie wysiada.
- O co chodzi?
- Alien, tobie słoma z butów wychodzi.
OK, słomy chował nie będzie, jak nie akceptuje, to cześć, jedziemy dalej,
macha następna laska. Trochę tłusta, ale soczysta.
- Cześć mała, słoma w butach Ci nie przeszkadza?
- Nie, spoko
Ujechali 100 metrów, laska wysiada.
- Co się dzieje?
- Ta słoma śmierdzi, Alien.
Trudno, kwestia gustu, jedziemy dalej. Następna laska, wygląda na chorą,
trochę zakatarzoną. Alien już nic nie kombinuje zdrożnego, podwieźć tylko
chce, nic więcej.
- wsiadasz?
- tak
- a śmierdząca słoma z butów Ci nie przeszkadza?
- nie, katar mam okropny
- to jedziemy
Ujechali kilometr - laska wysiada
- Co się dzieje, przecież masz katar?
- Alien ok, ale w oczy szczypie, Pa
:)