messja 23.09.03, 00:50 brakuje mu kobiety. drogie panie "romantyczki" utulcie go w ramionach, niech wrescie sie ode mnie odczepi. ja naprawde mam zycie poza forum i nie chce codziennie pisac z zahedanem. moze ktos mnie zastapi?:P Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zahedan Re: zahedan cierpi.... IP: *.protonet.pl 23.09.03, 00:55 messja napisała: > brakuje mu kobiety. drogie panie "romantyczki" > ja naprawde mam zycie poza forum i nie chce codziennie pisac z zahedanem. > moze ktos mnie zastapi?:P ależ honey jak ty możec myśleć,że jakakolwiek kobieta możeć ciebie zastąpić :-((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( you're so cruel Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: zahedan cierpi.... 23.09.03, 01:01 > you're so cruel > no wlasnie, a podobno chodzilo o to, ze zdradzilam jakas tajemnice, przekazana mi na priv:PPP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oberon Re: zahedan cierpi.... IP: *.acn.pl / *.acn.pl 23.09.03, 01:28 Pamiętam jak Mark Foe umarł na boisku. Dziwnie jest widzieć śmierć człowieka. Do tego tak młodego. Takie to nierealne, nieprawdziwe. Wtedy uświadomiłem sobie, że nie jestem nieśmiertelny. A przytym zdałem sobie sprawę jak mały jestem kiedy złoszczę się, czy jestem w gniewie na innych ludzi. Potem widziałem obcych ludzi, którzy płakali i dostrzegłem w nich człowieka. Człowieka takiego samego jak, którego ranią te same rzeczy, którego bolą te same rzeczy. Od tamtej pory staram się nikogo nie ranić, nie osądzać, być lepszym dla innych. Wystrzegać się własnej małości gdziekolwiek jestem. Oczywiście nigdy do końca tak nie będzie. Ale staram się, naprawdę się staram... Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: zahedan cierpi.... 23.09.03, 01:37 Gość portalu: Oberon napisał(a): > Pamiętam jak Mark Foe umarł na boisku. Dziwnie jest widzieć śmierć człowieka. > Do tego tak młodego. Takie to nierealne, nieprawdziwe. Wtedy uświadomiłem > sobie, że nie jestem nieśmiertelny. A przytym zdałem sobie sprawę jak mały > jestem kiedy złoszczę się, czy jestem w gniewie na innych ludzi. Potem > widziałem obcych ludzi, którzy płakali i dostrzegłem w nich człowieka. > Człowieka takiego samego jak, którego ranią te same rzeczy, którego bolą te > same rzeczy. Od tamtej pory staram się nikogo nie ranić, nie osądzać, być > lepszym dla innych. Wystrzegać się własnej małości gdziekolwiek jestem. > Oczywiście nigdy do końca tak nie będzie. Ale staram się, naprawdę się > staram... to piekne co napisales. i z takim pieknym przeslaniem chodzmy teraz spac:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oberon Re: zahedan cierpi.... IP: *.acn.pl / *.acn.pl 23.09.03, 01:39 Dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
delicatesca Oberon jestem pelna podziwu dla Ciebie :)))) 23.09.03, 02:54 Chyba gdzies napisales, ze jestes bardzo mlody, a przy tym ta nieoczekiwana dojrzalosc. Bys mogl niejednego duzo starszego tutaj zawstydzic swoja postawa. Do tego ten osobisty urok na Forum. Nie dziwota ze masz tyle tutaj fanek Ja zycze Tobie jak najnajnajukochanszej dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oberon Re: Oberon jestem pelna podziwu dla Ciebie :)))) IP: *.acn.pl / *.acn.pl 23.09.03, 09:45 Dziękuję Ci. :))) Zawsze twierdziłem, że wiek człowieka o niczym nie świadczy. Młody chłopak może więcej wiedzieć i doświadczyć niż starzec. O tym zresztą świadczy chodźby internet gdzie rozmawia na przykład 20 letni chłopak i 70 letni mężczyzna jak równy z równym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samowolny Re: Oberon jestem pelna podziwu dla Ciebie :)))) IP: *.prokom.pl 23.09.03, 09:49 zapewniam cie , ze 20-sto letni facet i 70-cio letni mężczyzna moga ze soba rozmawiać na równi nie tylko przez internet.... ale to już jeszcze wyższa "szkoła jazdy" Odpowiedz Link Zgłoś