Dodaj do ulubionych

Pierwszy dzień jesieni

23.09.03, 20:27

Jesień idzie

Raz staruszek, spacerując w lesie,
Ujrzał listek przywiędły i blady
I pomyślał: -Znowu idzie jesień,
Jesień idzie, nie ma na to rady!
I podreptał do chaty po dróżce,
I oznajmił, stanąwszy przed chatą,
Swojej żonie, tak samo staruszce:
-Jesień idzie, nie ma rady na to!

A staruszka zmartwiła się szczerze,
Zamachnęła rękami obiema:
-Musisz zacząć chodzić w pulowerze.
Jesień idzie, rady na to nie ma!
Może zrobić się chłodno już jutro
Lub pojutrze, a może za tydzień?
Trzeba będzie wyjąć z kufra futro,
Nie ma rady, jesień, jesień idzie!

A był sierpień. Pogoda prześliczna.
Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
O mającej nastąpić jesieni.
Ale cóż, oni żyli najdłużej.
Mieli swoje staruszkowe zasady
I wiedzieli, że prędzej czy później -
Jesień przyjdzie. Nie ma na to rady.
Obserwuj wątek
    • messja Re: Pierwszy dzień jesieni 23.09.03, 20:33
      jmx - zadziwiasz mnie, w koncu cos jeszcze oprocz mojej skromnej osoby zajmuje
      cie na tym forum. brawo!
      o wiele lepiej wychodzi ci przepisywanie wierszy o jesieni, niz proby
      przekierunkowywania moich wypowiedzi przeciwko mnie. to drugie trzeba robic "z
      glowa" a przede wszystkim, zeby bylo skuteczne, trzeba najpierw samemu miec cos
      waznego do powiedzenia.

      nadal bez wyrazow szacunku
    • Gość: zahedan Re: Pierwszy dzień jesieni i dalej lato..... IP: *.protonet.pl 23.09.03, 20:35
      a tu za trzy miesiąc wilija nastać
    • white.falcon "Przedjesionek" ;) 23.09.03, 23:06
      To jeszcze nie jesień, Jmx, choć tak napisano w kalendarzu. To "przedjesionek".
      Skoro jest "przedwiośnie", to powinien istnieć i "przedjesionek". ;)

      Pozdrv.:)
      • jmx Re: "Przedjesionek" ;) 24.09.03, 02:09

        A może "zalecie"? ;-))))
        • taka_tam Re: "Przedjesionek" ;) 24.09.03, 09:10
          jak dla mnie, to taka jesień jak dziś może trwać do lutego. a potem już tylko
          wiosna i lato...
          • saqqara Re: "Przedjesionek" ;) 24.09.03, 09:13
            piekna mamy jesien w tym roku, taka prawdziwie polska i zlota, ciepla, sucha,
            szeleszczaca...dla mnie moze ciagle trwac
            • messja Re: "Przedjesionek" ;) 24.09.03, 10:58
              saqqara napisała:

              > piekna mamy jesien w tym roku, taka prawdziwie polska i zlota, ciepla, sucha,
              > szeleszczaca...dla mnie moze ciagle trwac
              >

              i zadnego wulgaryzmu? widac i "dresik" zachwyca sie czasami jesienia, chyba, ze
              to znowu poza "jestem kulturalna":PPP
              • saqqara kochanie, nie sikaj tak na moj widok 24.09.03, 11:21
                bo nie dostaniesz dzisiaj miski z padigri pal
                • messja Re: kochanie, nie sikaj tak na moj widok 24.09.03, 11:41
                  saqqara napisała:

                  > bo nie dostaniesz dzisiaj miski z padigri pal
                  >

                  tak jak myslalam: to byla tylko poza, ktora juz ktos swojego czasu zdrowo
                  obsmial na ft:)

                  p.s.
                  so much for"jesien" w wydaniu saqqary:))))
                  • saqqara a nie poteafi piesek nic nowego wyszczekac? 24.09.03, 12:04
                    ciagle tylko to samo hał hał?
                    • messja Re: a nie poteafi piesek nic nowego wyszczekac? 24.09.03, 12:10
                      saqqara napisała:

                      > ciagle tylko to samo hał hał?
                      >

                      gorzej - nie potrafisz napisac bezblednie jednego zdania w j. polskim. bo co to
                      takiego "poteafi"?
                      • saqqara sunia sie znowu wscieka? szczepienie? 24.09.03, 12:21
                        albo sterylizacja?
                        a co to jest 'bezblednie'? bo w jezyku polskim cos takiego tez chyba nie
                        funkcjonuje?
                        • saqqara hihi, mesyjka, szczekasz coraz donosniej 24.09.03, 12:40
                          i to 'po polskiemu; . a wlasnie, kiedy ciebie, 'UTNOM'??

                          messja napisała:

                          > wniosek bledny. to ze czasami cos pomylkowo utnom, (????!!!!!) nie znaczy, ze
                          zawsze zle trzymaja nozyczki. najlepszy przyklad: przedmowczynia. (??!!!!)
                          • messja w dalszym ciagu saqqara jesienia c.d.n. 24.09.03, 12:49
                            saqqara napisała:

                            no i zaczyna sie stary repertuar saqqary: przeszukiwanie wszystkich moich
                            wypowiedzi w poszukiwaniu "ewidencji".

                            nie bede ci przeszkadzac, w koncu ja jestem "kulturalna".

                            p.s.
                            zastanawiam sie czy nie zalozyc sobie sygnaturki "przeciez jestem kulturalna"
                            ale nie wiem, czy "poteafie"? co o tym sadzisz?:)
                            acha - nastepnym razem jak cytujesz, to cytuj cala wypowiedz, zapomnialas
                            przytoczyc bowiem ten fragment, gdzie mowilam jak to zasmiecilas forum i jak to
                            admini skutecznie je wyczyscili:P
                            • saqqara mesja, a ty ciagle wyjesz? 24.09.03, 12:54
                              a uuuuuuuu... pusty glos wyjacego niesie sie po wiosce....

                              hehehe:))))))))
                              • messja w dalszym ciagu saqqara jesienia c.d.n. 24.09.03, 13:02
                                saqqara napisała:

                                a uuuuuuuu... pusty glos wyjacego niesie sie po wiosce....

                                hehehe:))))))))
                                • saqqara no nie!! i znowu masz ruje??? 24.09.03, 13:04
                                  mesja, zlituj sie!
                                  • messja w dalszym ciagu saqqara jesienia c.d.n. 24.09.03, 13:11
                                    saqqara napisała:

                                    no nie!! i znowu mam ruje???

                                    sygnaturka:
                                    "skad u mnie ten dresik? przeciez jestem kulturalna"
                                    • saqqara piesku, tobie i dresik nie pomoze 24.09.03, 13:18
                                      zreszta, w czerwonym ci nie do pyska
                                      • messja w dalszym ciagu saqqara jesienia c.d.n. 24.09.03, 13:24
                                        saqqara napisała:

                                        i dresik nie pomoze zreszta, w czerwonym mi nie do pyska

                                        sygnaturka:

                                        "skoro jestem pieskiem, po co mi dresik?"
                                        • saqqara Re: w dalszym ciagu mesja 24.09.03, 13:44
                                          skoro cie to piesku bawi, to prosze, specjalnie dla ciebie:

                                          messja val 'hał hał' napisala:

                                          i dresik nie pomoze zreszta, w czerwonym mi nie do pyska

                                          sygnaturka:

                                          "skoro jestem suczka, po co mi dresik?"
                                          • messja w dalszym ciagu saqqara jesienia c.d.n. 24.09.03, 21:51
                                            saqqara napisała:

                                            skoro mnie pieska to bawi, to prosze, specjalnie dla ciebie:

                                            'hał hał'

                                            i dresik nie pomoze zreszta, w czerwonym mi nie do pyska

                                            sygnaturka:

                                            "skoro jestem suczka, po co mi dresik?"


                                            messja napisala:
                                            ale fajnie psujemy jmx watek, nie saqqara? ja jej nie lubie, bo ciagle za mna
                                            lazi, a tobie co zlego zrobila?:)
        • Gość: Sergiusz Re: "Przedjesionek" ;) IP: 213.17.172.* 24.09.03, 09:48
          Przedjesienne zalecanie?

          ;-)

          MS.
          • zucinski Re: "Przedjesionek" ;) 24.09.03, 11:30
            white.falcon = jmx
            • ja_nek Re: 'Przedjesionek' ;) 24.09.03, 14:18
              A ten znów to samo:)
            • jmx Re: "Przedjesionek" ;) 24.09.03, 16:20
              zucinski napisał:

              > white.falcon = jmx

              Łał! Czułabym się naprawdę rozczarowana gdyby Ciebie tu nie było... ;-)))))))))
              • white.falcon Re: "Przedjesionek" ;) 24.09.03, 16:48
                Jmx, Zucińskiemu chyba tak mocno zapadłyśmy do głowy, że o niczym innym oprócz
                stałego refrenu nie umie mówić. ;)

                Pozdrv.:)
            • Gość: Sergiusz Przedzucinek IP: 213.17.172.* 24.09.03, 17:56
              "Przyczepiło się g... do okrętu i krzyczy: płyniemy!"

              ;-)

              MS.
          • jmx Re: "Przedjesionek" ;) 24.09.03, 17:44

            Podlec?
            ;-)
            • Gość: Sergiusz Re: "Przedjesionek" ;) IP: 213.17.172.* 24.09.03, 17:58
              Zawilec

              ;-)

              MS.
              • jmx Re: "Przedjesionek" ;) 24.09.03, 18:43

                Nieśmiertelnik...
                :-)
        • white.falcon Re: "Przedjesionek" ;) 24.09.03, 16:56
          jmx napisała:

          >
          > A może "zalecie"? ;-))))
          >
          A może "polecie"? :)

          Pozdrv.:)
          • sunrise1 Re: "Przedjesionek" ;) 24.09.03, 17:09
            Jesienne niebo słodkie, pełne łaski,
            spowite w szal kaukaski,
            przez drzew bezlistnych rozszczepione pędzle
            przeciąga różową frędzlę.
            I ku nadziei mej podchodzi z bliska,
            słodyczą mnie uciska
            i na tęsknocie mej opiera dłonie
            - pachną ostatnie lewkonie. -
            Jesienne niebo słodkie, pełne łaski,
            zwija swój szal kaukaski -
            a odrzuciwszy go, staje bez ruchu
            z cekinem złotym w uchu.

            MPJ

            z:) i znowu muszę te pantofelki i te kozaki... w słoiku :)
    • walentyna Re: Pierwszy dzień jesieni 24.09.03, 13:32
      Jmx, dzięki za tę piosneczkę, tęskniłam za nią!
    • Gość: Sergiusz Też Waligórski... IP: 213.17.172.* 24.09.03, 17:35
      ... mniej znany


      "Znowu"

      Znowu jesień, znowu jesień polska.
      Żółte liście na ulicach Wrocławia,
      Kowalskiego wzięli do wojska,
      Zamachwoski zacier nastawia.
      Przyszedł sąsiad i gada po lwowsku
      (choć urodził się koło Gorzowa)
      - Patrz Pan, jakiś ziumkostwa na Ślonsku
      Nie daj Boży si zaczni ud nowa.
      W domu pachną prawdziwki i śliwki,
      Na obrazie ginie książę Pepi,
      Całe wojsko ma mieć rogatywki,
      To już wtedy nas nikt nie zaczepi.
      Ucieszyli , ożywili sie starsi:
      - Jednak jest równowaga na świecie,
      Kiedyś był przymusowy marksizm,
      Teraz muszą na religię iść dzieci!
      Chłopskie wozy w obłokach kurzu,
      Dalej Nysa, za Nysą świat...
      Tylko stary ułan na wzgórzu
      Ciągle pełni swój biedny zwiad,
      Tylko panna Hortensja we dworze
      plan kampanii ustala po cichu:
      - Panie Maćku, ty się rannych położy,
      A CKM ustawicie na strychu.
      Babie lato leci wzdłuż ulicy,
      Kocur drzemie na grządce z petunią...
      - W razie gdyby oprócz Niemców bolszewicy,
      To gdzie szukać granicy z Rumunią?
      Znowu jesień, taka śliczna znowu,
      Wieczór ciepły jak wtedy, w przeddzień...
      - Chodź, przejdziemy się z psem Jaworową,
      Wnuki rosną... E, jakoś to będzie.


      -

      MS.
      • Gość: Sergiusz i mój ulubiony... IP: 213.17.172.* 24.09.03, 17:48
        "Kraina starszych panów"

        Jest gdzieś kraina starszych panów,
        Ciepła, wesoła i różowa.
        I kiedy się tam zbudzisz rano,
        Nie musisz się gimnastykować,
        Możesz poleżeć wśród poduszek,
        Zanim zakipi świeża kawa,
        I tak ci nie wyrośnie brzuszek.
        I tak ci nie zagrozi zawał.
        Czystej pościeli czujesz dotyk,
        Bułeczki z masłem ci podają,
        Nie musisz spieszyć do roboty,
        Nie musisz pchać się do tramwaju.
        Nie grozi ci gderanie żony,
        Uszu nie wierci gwar ulicy,
        Wstajesz od razu ogolony,
        Wyprężasz ciało pod prysznicem.
        I oto już po trotuarze
        Satąpasz, zerkając na kobiety,
        Wypijasz jeden koniak w barze,
        Przerzucasz pisma i gazety.
        Po pół godziny - syty wiedzy -
        Odwiedzasz szereg pięknych sklepów.
        Aż spotykają cię koledzy,
        Dobrane grono starych repów...
        Więc chichy - śmichy, gadu gadu:
        - Pamiętasz Manię, Franię, Zosię?
        I tak czas leci do obiadu,
        A dziś jest ozór w szarym sosie.
        Cóż, portfel pełen masz gotówki,
        A dla swych kumpli wiele serca,
        Więc od żubrówki do wiśniówki,
        A może być i vice versa.
        Niewinne, przyjacielskie waśnie
        Uprzyjemnieją tylko sjestę...
        A wtem - jak coś ci we łbie trzaśnie!
        O rany - myślisz - gdzie ja jestem?
        Zniknęła miła knajpka w lesie,
        Oliwne się rozwiały gaje,
        Przy łóżku budzik wrednie drze się,
        Za oknem auta i tramwaje,
        Dwudniowy zarost masz na twarzy,
        W ogóle czujesz się do chrzanu...
        Wytrwaj! Wieczorem znów pomarzysz...
        ... jest gdzieś kraina starszych panów...

        --

        MS.
        • Gość: Sergiusz ... zakończenie... IP: 213.17.172.* 24.09.03, 18:09
          "Spacer starszego pana"

          Lecą z nieba kasztany
          Dmucha chłodny wiaterek.
          Starszy pan zadumany
          Wybrał się na spacerek.
          Chodzi sobie po lasku,
          Buty mu lśnią jak lakier,
          Z fantazją macha laską,
          Kapelusz ma na bakier.
          Wiatr swoje harce czyni,
          Czerwieni się dąb i buk,
          Furkoczą liczne mini
          Wokoło zgrabnych nóg.
          Maszeruja harcerze,
          Kwitną astry na grządce,
          Miło jest na spacerze
          Nawet po sześćdziesiątce.
          Zwłaszcza gdy się wygląda
          Na jakieś pięćdziesiąt dwa
          I się uważnie rozglada,
          I chód się sprężysty ma!
          Idzie pan wzdłuż szpaleru
          Elegancki i żwawy:
          - Jak wrócę ze spaceru
          Zaraz zaparzę kawy.
          Poczytam "Poltykę"
          I "Karnawał" Dygata
          I puszczę sobie płytę
          "A mnie jest szkoda lata",
          Potem się może prześpię,
          A może wpadnę do Heniów?
          Tak myśli idąc wrześniem
          Ku swemu przeznaczeniu,
          Gdzie kawa nie wypita,
          Książka nie doczytana,
          Nie odbyta wizyta,
          Płyta nie odegrana.
          I gdzie ktoś ironiczny
          O oczach jak dwa dreszcze...
          ... w wirze liści ulicznych
          Starszy pan idzie.
          Jeszcze...

          --

          MS.
          • taka_tam Re: ... zakończenie... 24.09.03, 21:35
            po twoich tekstach, sergiusz, przypomniał mi się kabaret starszych panów... i
            tak jakoś cieplej zrobiło się od razu... :-)))
            • Gość: Sergiusz mgła IP: 213.17.172.* 24.09.03, 21:57
              A nie ;-)
              To Andrzej Waligórski i jego liryczne oblicze.



              Bliżej "Kabaretu":

              "Jak zatrzymać tę chwilę"

              Jak zatrzymac tę chwilę jesienną -
              plamę słońca na słot długim paśmie
              te ostatnie motyle przede mną
              na tej róży ostatniej, co gaśnie?
              Jak? Jak?
              Jak zatrzymać chwilę tę?
              Jak jej nie dać odejść w mgłę?
              Jak jej nie dać odejść w mgłę?
              Mgłę?

              Jak zatrzymać ten zegar w pół kroku,
              co mu jest cichym świerszcz sekundnikiem?
              Jak zatrzymać ten pośpiech obłoków
              i ten wyraz twych oczu, nim zniknie?
              Jak? Jak?
              Jak zatrzymac wszystko to? -
              nie dać, żeby zaszło mgłą -
              nie dać, żeby zaszło mgłą -
              mgłą?

              Jak zapobiec odejściu tej chwili,
              która z odejść się składa aż tylu?
              Chyba tylko tę furtkę uchylić
              i przez furtkę tę odejść z tą chwilą.
              Tak, tak -
              wraz z jesienną chwilą tą -
              odejść, zasnuć siebie mgłą -
              odejść, zasnuć siebie mgłą -
              mgłą.

              (Jeremi Przybora)

              --

              MS.
    • jmx Jesienią 24.09.03, 17:42

      w oknie chmur plamy deszczowa sieć
      ogród to rdzawość czerwień i śniedź
      w kroplach co ciężkie na brzoskwiń listkach
      niebo kuliste błyska i pryska

      słucham szelestów jesienny gość
      mało wód szmeru szumu nie dość
      czujnie czatuję rankiem przy oknie
      gdy kwiat opada w kałużę ogniem

      może usłyszę któregoś dnia
      nutę człowieczą z samego dna
      nutę co dzwoni mocno i ostro
      a niebo całe dźwiga jak sosrąb


      J Czechowicz
      • taka_tam Re: Jesienią 24.09.03, 22:07
        wiedziałam, że nie :-) przybora i wasowski "polityki" raczej nie czytywali ;-)
        ale klimat taki ich...


        herbatka

        z rozkoszy tego świata ilości niepomiernej
        zostanie nam po latach herbaty szklanka wiernej
        i nieraz się w piernatach pomyśli w porze nocnej
        ha, trudno lecz herbata, herbaty szklanka mocnej

        dopóki ciebie, ciebie nam pić
        Póty jak w niebie, jak w niebie nam żyć
        herbatko, herbatko, herbatko
        dopóki ciebie, ciebie nam pić
        Póty jak w niebie, jak w niebie nam żyć
        herbatko, herbatko

        o, jakżes bliska chwilko, jesienne pachną kwiaty
        a my pragniemy tylko już tylko tej herbaty
        za oknem deszczyk sypnął - arrivederci lato
        gdy wtem drzwi cicho skrzypną i witaj nam herbato

        ...

        tak wdzięczni że nas darzysz pod koniec już sezonu
        o tobie będziem marzyć twój zapach czule chłonąc
        a potem syci woni, poprzestaniemy na tym
        bo doktor nam zabronił picia mocnej herbaty

        i po co, i po co nam żyć
        kiedy nie będzie, nie będzie nam wolno juz pic
        herbatki, herbatki...
    • jmx "Deszcze" 25.09.03, 02:03

      Deszcz jak siwe łodygi, szary szum,
      a u okien smutek i konanie.
      Taki deszcz kocham, taki szelest strun,
      deszcz - życiu zmiłowanie.

      Dalekie pociągi jeszcze jadą dalej
      bez ciebie. Cóż? Bez ciebie. Cóż?
      w ogrody wód, w jeziora żalu,
      w liście, w aleje szklanych róż.

      I czekasz jeszcze? Jeszcze czekasz?
      Deszcz jest jak litość - wszystko zetrze:
      i krew z bojowisk, i człowieka,
      i skamieniałe z trwóg powietrze.

      A ty u okien jeszcze marzysz,
      nagrobku smutny. Czasu napis
      spływa po mrocznej, głuchej twarzy,
      może to deszczem, może łzami.

      I to, że miłość, a nie taka,
      i to, że nie dość cios bolesny,
      a tylko ciemny jak krzyk ptaka,
      i to, że płacz, a tak cielesny.

      I to, że winy niepowrotne,
      a jedna drugą coraz woła,
      i to, jakbyś u wrót kościoła
      widzenie miał jak sen samotne.

      I stojąc tak w szeleście szklanym,
      czuję, jak ląd odpływa w poszum.
      Odejdą wszyscy ukochani,
      po jednym wszyscy - krzyże niosąc,
      a jeszcze innych deszcz oddali,
      a jeszcze inni w mroku zginą,
      staną za szkłem, co jak ze stali,
      i nie doznani miną, miną.

      I przejdą deszcze, zetną deszcze,
      jak kosy ciche i bolesne,
      i cień pokryje, cień omyje.
      A tak kochając, walcząc, prosząc
      stanę u źródeł - studni ciemnych,
      w groźnym milczeniu ręce wznosząc,
      jak pies pod pustym biczem głosu.

      Nie pokochany, nie zabity,
      nie napełniony, niedorzeczny,
      poczuję deszcz czy płacz serdeczny,
      że wszystko Bogu nadaremno.
      Zostanę sam. Ja sam i ciemność.
      I tylko krople, deszcze, deszcze
      coraz to cichsze, bezbolesne.


      K. K. Baczyński

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka