Dodaj do ulubionych

messjo moze bycie imigrantka tak zle na Ciebie

07.10.03, 23:58
wplywa??? Moze dlatego bedac samotna zyjesz internetowymi klotniami?
Nie lepiej wrocic do ojczyzny i nie tracic ludzkosci??
Obserwuj wątek
    • messja Re: messjo moze bycie imigrantka tak zle na Ciebi 08.10.03, 00:22
      dziwaq napisał:

      > wplywa??? Moze dlatego bedac samotna zyjesz internetowymi klotniami?
      > Nie lepiej wrocic do ojczyzny i nie tracic ludzkosci??

      musisz uzgodnic z pierdziochem skad jestem. nie moge na przemian sie tlumaczyc
      raz z tego, ze nie mieszkam w londynie, innym razem wlasnie z tego, ze tam
      mieszkam. uzgodnijcie miedzy soba gdzie teraz mieszkam i dlaczego mam sie z
      tego tlumaczyc.
      potem moze wrocimy do tematu:))))
      a ty skad jestes?:)))))))))

      p.s.
      pozdrow ode mnie "ludzkosc". jesli ty ja reprezentujesz, to jakos sie za nia
      malo stesknilam:PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
    • dziwaq ale na serio messjo - poza byciem na obczyznie 08.10.03, 00:47
      co Tobie tak naprawde dolega?? Czemu jestes taka zgorzkniala z pretensjami do
      calego swiata? Jestes brzydka? Niechciana? Masz prace ponizej Twoich talentow,
      facet Cie zdradza? O co chodzi? Przeciez tutaj od czasu do czasu ludzie maja
      niesnaski, ale przechodza do porzadku dziennego. Z Toba to wieczna wojna,
      nienawisc, przesladowanie, zemsta. To NIE jest normalne. Potrzebujesz (jak ktos
      napisal) profesjonalnej pomocy.
      • messja calkiem serio:) 08.10.03, 01:17
        dziwaq napisał:

        > co Tobie tak naprawde dolega?? Czemu jestes taka zgorzkniala z pretensjami do
        > calego swiata? Jestes brzydka? Niechciana? Masz prace ponizej Twoich
        talentow,
        > facet Cie zdradza? O co chodzi? Przeciez tutaj od czasu do czasu ludzie maja
        > niesnaski, ale przechodza do porzadku dziennego. Z Toba to wieczna wojna,
        > nienawisc, przesladowanie, zemsta. To NIE jest normalne. Potrzebujesz (jak
        ktos
        >
        > napisal) profesjonalnej pomocy.

        nie wiem o czym mowisz, ale sadzac z tego co mi implikujesz masz sam powazne
        problemy i pewno juz z takiej pomocy korzystales.

        wystarczy zobaczyc kto i na jakiej podstawie ten watek zalozyl:PPP
        • dziwaq Re: calkiem serio:) 08.10.03, 01:25
          wszystko przyjmujesz negatywnie podejrzliwie. Dobra, jak nikomu nie wierzysz ze
          jest z Toba zle - daj przeczytac posty na Forum komus komu ufasz - swojej
          matce, siostrze, komus z rodziny? Jezeli masz faceta, to chyba nie bo ucieknie
          od Ciebie gdzie pieprz rosnie. Opamietaj sie czlowieku. Grzezniesz coraz
          glebiej. A ta Twoje debi bebi wcale nie jest Twoja "przjaciolka", bo by Tobie
          starala sie pomoc, a ona Tobie tylko przytakuje. To wszystko.

          ZEGNAJ

          • quickly Pozdrowienia z Mt. Glorious 08.10.03, 01:44
            To tak naprawde lezace w Gorach Blekitnych bardzo wysokie wzgorze pokryte
            tropikalnym lasem. Bajka. Kraina dinozaurow. Wybralem sie tam na kilka dni,
            bo mialem juz dosyc - ludzi i ich powykrzywianych charakterow...

            Widze messja, zawsze masz kilku adoratorow :))) Pomysl, ze on (oni?) musza
            jednak myslec o Tobie... Musza jakos znalez czas, zeby otworzyc gazete,
            poszukac to co napisalas, zadac sobie trudu, zeby cos tam wystukac... :)))

            Jak pogoda w Londynie? U mnie wiosna w calej pelni... Wlasnie wrocilem z
            prawie piecio miesiecznych wojazy. W ogrodzie kwiaty, drzewa kwitna, rano
            papugi przylatuja "zlizywac" nektar z tych kwiatow...
            • messja Re: Pozdrowienia z londynu 08.10.03, 11:04
              quickly napisał:

              > To tak naprawde lezace w Gorach Blekitnych bardzo wysokie wzgorze pokryte
              > tropikalnym lasem. Bajka. Kraina dinozaurow. Wybralem sie tam na kilka dni,
              > bo mialem juz dosyc - ludzi i ich powykrzywianych charakterow...

              tylko ci pozazdroscic:)


              > Widze messja, zawsze masz kilku adoratorow :)))

              "zyczliwych" zawsze duzo, a tych poprostu zyczliwi zawsze ci sami (pewno
              dlatego, ze nie maja powodow by ciagle zmieniac nicki:))....
              ale nie mam do nikogo zalu, czasem tylko usmiech ironii na chwile gdzies
              przemknie, kiedy czytam takie posty. w sumiem po tym "co" mi zarzuca calkiem
              nowy nick najlepiej i najwyrazniej swiadczy co tak naprawde razi go w jego
              wlasnym zachowaniu i jest mi troche zal, troche smutno, ze niektorzy maja tak
              wielkie problemy z samym soba:)

              Pomysl, ze on (oni?) musza
              > jednak myslec o Tobie... Musza jakos znalez czas, zeby otworzyc gazete,
              > poszukac to co napisalas, zadac sobie trudu, zeby cos tam wystukac... :)))

              niestety, a mogli by w tym czasie poprostu rozwiazywac wlasne problemy:(
              ale nie przecze, ze tak jest im niewatpliwie latwiej - zaprojektowac na kogos
              odpowiedzialnosc za wlasne problemy i niepowodzenia. wtedy nie trzeba sie
              zastanawiac, czy "czasem ze mna jest cos nie tak?"
              >
              > Jak pogoda w Londynie? U mnie wiosna w calej pelni... Wlasnie wrocilem z
              > prawie piecio miesiecznych wojazy. W ogrodzie kwiaty, drzewa kwitna, rano
              > papugi przylatuja "zlizywac" nektar z tych kwiatow...

              jeszcze niedawna byla piekna "angielska" jesien. liscie nabieraly cieplych
              barw, kasztany spadaly na ziemie, slonce swiecilo jasnym swiatlem chociaz nie
              dawalo wiele ciepla w zimne poranki. a ostatnio zrobilo sie
              nieprzyjemnie:szaro, chlodno, wietrznie:(
              idzie zima i nie ma na to rady:)
          • twardziellka messjo 08.10.03, 01:57
            dziwaq napisał:

            >myslę że dziwaq mówi jak najbardziej życzliwie
            • twardziellka Re: messjo 08.10.03, 02:01
              twardziellka napisała:

              > dziwaq napisał:
              >
              > >myslę że dziwaq mówi jak najbardziej życzliwie

              nie musisz się zgadzać, ale przemyśl
              Pozdrawiam i dobranoc :-)
              • messja Re: messjo 08.10.03, 11:15
                twardziellka napisała:

                > twardziellka napisała:
                >
                > > dziwaq napisał:
                > >
                > > >myslę że dziwaq mówi jak najbardziej życzliwie
                >
                > nie musisz się zgadzać, ale przemyśl
                > Pozdrawiam i dobranoc :-)

                mam nadzieje, ze moje "przemyslenia" na tym watku w pelni cie juz
                usatysfakcjonowaly:PPP
            • messja Re: messjo 08.10.03, 11:14
              twardziellka napisała:

              > dziwaq napisał:
              >
              > >myslę że dziwaq mówi jak najbardziej życzliwie

              wiem. dlatego jak najbardziej "zyczliwie" rowniez mu odpisalam:)
          • messja Re: calkiem serio:) 08.10.03, 11:13
            dziwaq napisał:

            > wszystko przyjmujesz negatywnie podejrzliwie. Dobra, jak nikomu nie wierzysz
            ze
            >
            > jest z Toba zle - daj przeczytac posty na Forum komus komu ufasz - swojej
            > matce, siostrze, komus z rodziny? Jezeli masz faceta, to chyba nie bo
            ucieknie
            >
            > od Ciebie gdzie pieprz rosnie.

            jesli naprawde chcesz wiedziec to kilka bardzo bliskich osob czyta czasami to
            forum (w tym moj chlopak) i podobnie jak ja dostrzegaja, ze osoby takie jak ty,
            bez powodu, pod znowu nowym nickiem atakujace mnie, maja najwyrazniej duze
            klopoty ze samym soba. dam ci rade:
            "jak nikomu nie wierzysz ze jest z Toba zle - daj przeczytac posty na Forum
            komus komu ufasz - swojej matce, siostrze, komus z rodziny? Jezeli masz
            faceta, to chyba nie bo ucieknie od Ciebie gdzie pieprz rosnie.
            Opamietaj sie czlowieku. Grzezniesz coraz glebiej."

            :)))))
            A ta Twoje debi bebi wcale nie jest Twoja "przjaciolka", bo by Tobie
            > starala sie pomoc, a ona Tobie tylko przytakuje. To wszystko.

            a co z twoimi "przyjaciolmi"? czy ktos juz probowal ci pomoc?:)

            p.s.
            na przyszlosc radze czytac uwaznie by nie robic z siebie wiecej idioty/ki:
            debi "nie przytakuje mi" bo w kilku sprawach mialysmy wyraznie inne opinie. to
            ze potrafimy wyrazac rozne zdania i nadal przy tym nikogo nie obrazac, ani
            nikomu nie wmawiac, ze jest z nim "cos nie tak" niewatpliwie moze byc dla osoby
            takiej jak ty powodem do zazdrosci i przyjmuje jej wyrazy z duza satysfakcja:)))
          • debi_bebi calkiem serio- ponownie do dziwaq 08.10.03, 21:22
            Tym razem w kwestii przyjaźni i potakiwania: nie jesteśmy z Messją
            przyjaciółkami, znamy się tylko z tego Forum i zbyt krótko, by można było w
            ogóle mówić o przyjaźni. Na obecnym etapie nazwałabym to nicią sympatii i
            porozumienia. Nie jest wykluczone, że może kiedyś zostaniemy przyjaciółkami,
            ale to będzie zależało tylko i wyłącznie od nas obydwóch, od każdej w równej
            mierze. I nic nikomu do tego.
            Jak już napisała w innym poście Messja, co pewnych rzeczy i zjawisk mamy po
            prostu podobne opinie, a co do innych różne, więc albo zgadzamy sie z sobą,
            czego nie nazwałabym na pewno bezmyślnym potakiwaniem, albo się spieramy. A że
            nie skaczemy sobie przy tym do oczu? Widzisz w tym coś dziwnego??

      • debi_bebi na serio do dziwaq 08.10.03, 21:15
        Kto dał Ci prawo osądzać kogokolwiek i wysnuwać wnioski co do wyglądu,
        stosunków rodzinnych i innych, oraz zdrowia psychicznego osoby zupełnie Ci
        nieznanej? Jasnowidzem jesteś, czy może już Panem Bogiem?
        Uważam ponadto, że odwoływanie się w argumentacji do czyjejś urody jest
        chwytem poniżej pasa i świadczy o poziomie etycznym tego, kto je stosuje i o
        braku innej argumentacji, bo akurat uroda nie jest czymś, co można by było
        nazwać własną zasługą.
        "Jestes brzydka? Niechciana? Masz prace ponizej Twoich talentow,
        facet Cie zdradza?" - to cytat z Twojego wpisu pod adresem Messji. Czy takie
        pytania są godne kogoś, kto mieni się być propagatorem szacunku dla drugiego
        człowieka??? Co za obłuda, ileż w tej wypowiedzi skrytej nienawiści i
        tłumionej agresji.
        Może to właśnie z tego powodu przypisujesz Messji własne motywy działania, bo
        boisz sie przyznać do tego, ile złości tkwi w Tobie samym? Może dlatego
        kryjesz się tchórzliwie za bezosobową formą wypowiedzi cyt. "to Nie jest
        normalne" i za plecami innych cyt. "potrzebujesz (jak ktos powiedzial)
        profesjonalnej pomocy"? KTOŚ powiedział. Ale nie Ty.

        Takie są moje subiektywne spostrzeżenia- zrozum mnie dobrze -nie co do Ciebie,
        ale co do Twojego zachowania.

        • white.falcon Do Debi-bebi 08.10.03, 21:40
          Debi, chce Ciebie zapytać o jedną rzecz. Czy czytałaś wypowiedzi Twojej
          znajomej, insynuujące zupełnie bez podstaw różnego rodzaju rzeczy rodem z
          realnego świata wobec osób, których nigdy w życiu nie widziała i nie zna? N.p.
          dotyczyły one wyglądu, orientacji seksualnej bądź stwierdzeń na temat stanu
          czyjegoś umysłu lub charakteru, wygłaszane jako pewnik? W życiu realnym,
          niezależnie, kto tak się wyrazi i uparcie wmawia nieprawdziwe rzeczy, takie
          zachowanie łagodnie nazywa się "pomówieniem", ostrzej "oszczerstwem", w realnym
          świecie powodując przykre konsekwencje. Napewno zaś takie teksty nie należą do
          dziedziny żartów.

          Moim zdaniem, osoba, która tak, jak cytujesz, zwróciła się do Twojej znajomej
          poprostu skorzystała z jej metody argumentacji. Czyli wychodzi, że jak "Kali
          ukraść krowę - to dobrze, a jak Kalemu ukraść krowę - to źle"? Nie pochwalam
          tego rodzaju argumentacji ani z jednej, ani z drugiej strony, ale nie masz
          racji, moim zdaniem, twierdząc, że to Autor/ka wątku "zaczęła". Niestety, nie
          on/a. Poczytaj uważnie wpisy poprostu.

          Pozdrv.:)
          • messja Re: Do Debi-bebi 08.10.03, 22:20
            white.falcon napisała:

            Czy czytałaś wypowiedzi Twojej
            > znajomej, insynuujące zupełnie bez podstaw różnego rodzaju rzeczy rodem z
            > realnego świata wobec osób, których nigdy w życiu nie widziała i nie zna?
            N.p.
            > dotyczyły one wyglądu, orientacji seksualnej bądź stwierdzeń na temat stanu
            > czyjegoś umysłu lub charakteru, wygłaszane jako pewnik?

            rozumiem, ze to pytanie retoryczne, bo gdyby debi-bebi takie wypowiedzi
            widziala, to napewno inaczej by ocenila zachowanie autora tego watku.
            z drugiej strony insynuowanie komus zachowan bez przykladow czy odwolan do
            konkretow, to wlasnie "pomowienie" i "oszczerstwo", do ktorych wfite.falcon sie
            odwoluje.
            na marginesie jestem w stanie podac przyklady i cytaty z jej wypowidzi pod moim
            adresem, ktore do miana obrazliwych sie klasyfikuja. poczawszy od zarzucania
            mi "glupoty, mialkosci i braku inteligencji" poprzez aluzje ciezkiego
            kalibru :"beton", "niedojebanie" a skonczywszy na zlosliwosciach typu "tekla".
            jesli ktos jest w stanie udowodnic, ze w najmniejszy sposob sprowokowalam
            wfite.falcon do tego typu zachowan bede wdzieczna:)

            >
            > Moim zdaniem, osoba, która tak, jak cytujesz, zwróciła się do Twojej znajomej
            > poprostu skorzystała z jej metody argumentacji.

            to trzeby najpierw udowodnic. a tak to tylko znowu oszczerstwo. ja sobie nie
            przypominam, bym w podobny sposob zwrocila sie do dziwaqa, white.falcon ani
            zadnej osoby... nie mowiac juz o zakladaniu tego typu watkow. takze przenosnia
            z "kalim" jest poprostu bardzo przekonywujaca, ale absolutnie nie trafiona:PPPP

            Nie pochwalam
            > tego rodzaju argumentacji ani z jednej, ani z drugiej strony,

            pochawala za to znacznie mocniejsze, nie wypominajac jej znowu dialogow z
            marysiem (na temat kim byli moi rodzice, czy jestem obojniakiem, co mam miedzy
            nogami itp.itd), ktore zostaly usuniete (ku jej oburzeniu) przez administracje.
            zwroce tylko uwage, jak bardzo zaczela "cenic" krawca, tylko dlatego, ze
            glownym celem jego atakow bylam ja:PPP

            ale nie masz
            > racji, moim zdaniem, twierdząc, że to Autor/ka wątku "zaczęła".


            ciekawe czy moze wskazac w takim razie kto i gdzie zaczal? moze ona?:PPPP
            • kwasna_cytryna Do Debi-bebi 08.10.03, 22:50
              No właśnie, znacie się krótko, my ją znamy dłużej.
              Więc z niczego się taka sytuacja nie wytworzyła. Życzę w każdym razie, abyś nie
              musiała zmieniać zdania.
              • debi_bebi Re: Do Debi-bebi 08.10.03, 23:00
                Dzięki za życzenia, każdy ma prawo mieć swoją opinię i zmieniać ją, jeśli
                okaże się błędna.
                • Gość: facet Re: He, he - miłym "starym" forumowiczkom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 23:05
                  zachciało sie znowu wyznaczać miejsce w szeregu nowej osobie ?:)

                  debi_bebi napisała:

                  > Dzięki za życzenia, każdy ma prawo mieć swoją opinię i zmieniać ją, jeśli
                  > okaże się błędna.
                  • debi_bebi Re: He, he - miłym "starym" forumowiczkom 08.10.03, 23:09
                    Panie mają tylko swoją opinię i ....no nie wiem, chyba próbują mnie do niej
                    przekonać?
                    • Gość: facet Re: He, he - miłym 'starym' forumowiczkom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 23:11
                      Nooooo !:)
                    • kwasna_cytryna Re: He, he - miłym 'starym' forumowiczkom 08.10.03, 23:28
                      Nie, a po co, skoro masz zawsze w perspektywie przekonać się sama :))))
                      • debi_bebi Re: He, he - miłym 'starym' forumowiczkom 08.10.03, 23:31
                        O rany, jak się cieszę, ze to mówisz! Okropnie nie lubię być przekonywana do
                        czegoś na siłę. Ciekawe, czy jest ktoś, kto to lubi?
                        :))
          • debi_bebi Re: Do White.falcon 08.10.03, 22:51
            Ależ ja nigdzie nie twierdzę, że to Autorka wątku zaczęła.
            Nie popieram też filozofii Kalego w niczyim wydaniu, nie mówiąc już o
            zasadzie "oko za oko, ząb za ząb". A świetle tego, co sama wyżej napisałaś, ta
            ostatnią zastosowała właśnie Autorka wątku mająca się, o ile zrozumiałam, za
            kogoś lepszego od Messji.
            Czy teraz już dobrze zrozumiałam?
            • white.falcon Re: Do White.falcon 08.10.03, 23:41
              Niestety nie do końca. Ja nikogo nie chcę do niczego przekonywać, ale, jak
              uważasz, czy poruszanie nieznanych nikomu szczegółów z realu i stosowanie
              techniki wmawiania wszystkim dookoła, że wie się lepiej, ma jakikolwiek sens?
              Można ustosunkować się do wyrażonych myśli, uznając spostrzeżenia za mądrzejsze
              lub nie, ale nie "wjeżdżać" na czyjś temat, komentując urodę (nie widzianą),
              wykonywany zawód lub p.t. rzeczy. Nikt z nas nie jest lepszy, czy gorszy, ale,
              moim zdaniem, to nie Autorka rozpoczęła walkę "ciosami poniżej pasa". Nastąpiła
              przyczynowo-skutkowa reakcja i tyle. Nigdy bowiem nie wiesz, co kogo
              zainspiruje w Twoim własnym wpisie i do czego. Nie odpowiadamy za myślenie
              innych osób, tylko ponosimy odpowiedzialność za swoje myśli i słowa.

              Pozdrv.:)
              • debi_bebi Re: Do White.falcon 08.10.03, 23:50
                white.falcon napisała:

                > Nie odpowiadamy za myślenie innych osób, tylko ponosimy odpowiedzialność za
                swoje myśli i słowa.
                > Pozdrv.:)
                ----
                Święte słowa!

                Też pozdrv.:)
                • kwasna_cytryna Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:01
                  debi_bebi napisała:

                  Święte słowa!
                  >
                  > Też pozdrv.:)

                  Pamietaj tylko o tym, że owa świętość obowiązuje w obie strony, a nie tylko
                  gdy - Kali ukraść krowy to jest ok, ale jak Kalemu ukrasc krowy to
                  fatalnie :))))
                  • white.falcon Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:03
                    Cytrynko, mam taką nadzieję, że tak będzie.:)

                    Pozdrv.:)
                  • debi_bebi Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:04
                    Ok. ale jakbym zapomniała, to mi przypomnisz? Zaczynam mieć powoli sklerozę :(
                    :)
                    • koaa Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:09
                      Dzięki za @:)
                      Debi:)
                      • debi_bebi Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:12
                        Nie ma za co, Koaa :))
                        A co poza tym słychac na świecie?
                        • koaa Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:19
                          mam za kilka dni egzamin na prawko praktyczny a nie jeździłem już 2 miesiące i
                          dopiero jutro udało mi się złapać jakąś lekcje:(
                          A poza tym muszę się zapisać na Angola bo już doszła grupa do mego poziomu i
                          znów 2 popołudnia zmarnowane :( i jeszcze kilka takich sobie wiadomości :))))))
                          ale4 ogólnie Ok:)
                          • koaa Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:20
                            A u Ciebie?
                            PS
                            Cmok:)
                          • debi_bebi Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:21
                            O, a w jakim typie samochodu najbardziej lubisz trenować jazdę?
                            • koaa Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:23
                              punto ale muszę i lanosem bo na egzaminie nie wybieram:))))
                              A Ty pewnie od dawna śmigasz po ulicach?
                              • debi_bebi Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:25
                                Nie, ja śmigam środkami ZTM, bo tak szybciej, wygodniej i taniej :)
                                • koaa Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:28
                                  Ale wieczorami to niebezpiecznie w naszej dzikiej W-wie a niedługo i zimno
                                  to moze jak mi się uda zdać nieraz gdzieś Cię podrzucę:)
                                  • debi_bebi Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:29
                                    A który raz podchodzisz do egzaminu?
                                    • koaa Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:34
                                      1szy:)i ostatni:)
                                      • debi_bebi Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:41
                                        To daj znać, kiedy to bedzie, potrzymam kciuki. A masz już własne autko?
                                        • koaa Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:43
                                          mam i nie mam:)
                                          • debi_bebi Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:47
                                            Rodzina, rodzina, rodzina, ach rodzina!
                                            Dadzą pojeździć?
                                            • koaa Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:54
                                              A wiesz że jazdy uczyła mnie kobieta i było bardzo sympatycznie:)
                                              Podać Ci numer:)
                                              • debi_bebi Re: Do White.falcon 09.10.03, 01:01
                                                Numer czego, albo kogo?
                                                Nie, nie , ja już mam prawo jazdy :)
                  • messja stare forumowiczki a nauczanie kto jest kim:) 09.10.03, 00:10
                    kwasna_cytryna napisała:

                    > debi_bebi napisała:
                    >
                    > Święte słowa!
                    > >
                    > > Też pozdrv.:)
                    >
                    > Pamietaj tylko o tym, że owa świętość obowiązuje w obie strony, a nie tylko
                    > gdy - Kali ukraść krowy to jest ok, ale jak Kalemu ukrasc krowy to
                    > fatalnie :))))

                    nawet gdyby na chwile zapomniala, to przeciez od czego ma tutaj bezinteresowne
                    koleznaki, ktore do niczego na sile nie probuja ja przekonac, a tylko
                    calkowicie "obiektywnie" naswietlaja sytuacje, zeby nie bylo watpliwosci kto tu
                    bije, a kto jest bity:)
                    oczywiscie to ja znowu jestem winna, bo to ja rok temu mowiac na zdzisia zdicho
                    sprowokowalam wczoraj mario2 i "ja" do obrzydliwych atakow, a dzisiaj dziwaqa
                    to tego watku. nikt inny nie spojrzy tutaj na siebie i nie zastanowi sie co sam
                    i w jaki spoosb wypisuje. zdaniem cytryny przeciez, on ma prawo zaczepiac mnie
                    i nazywac "harpia", mimo, ze ja tego nie robie:PPPP
              • messja Re: Do White.falcon 09.10.03, 00:35
                white.falcon napisała:

                > Niestety nie do końca. Ja nikogo nie chcę do niczego przekonywać,

                to ciekawe jak to nazwac?:PPP

                ale, jak
                > uważasz, czy poruszanie nieznanych nikomu szczegółów z realu i stosowanie
                > techniki wmawiania wszystkim dookoła, że wie się lepiej, ma jakikolwiek sens?

                nie ma. dlatego zastanawiam sie dlaczego pierdzioszek tak bardzo stara sie
                ujawniac szczegoly z "reala" i to wlaczajac takie, ktorych ja sama nie znam:)))
                a powaznie: gdyby przypadkiem to byla aluzja na moj temat: to:pudlo. nie znam
                w.f z "reala" ani nic nie dowiedzilam sie na jej temat z korespondecji, a
                technike "wmawiania" stosuje tutaj kilka osob, nie wytykajc nikogo palcami:PPPP


                > Można ustosunkować się do wyrażonych myśli, uznając spostrzeżenia za
                mądrzejsze
                >
                > lub nie, ale nie "wjeżdżać" na czyjś temat, komentując urodę (nie widzianą),
                > wykonywany zawód lub p.t. rzeczy

                jak jestes madra:) ciekawe gdzie ta twoja "madrosc" sie podziewala kiedy pislas
                zlosliwe komentarze na moj temat, podczas kilkumiesiecznej mojej nieobecnosci
                na tym forum:)
                a jesli to znowu byla jakas aluzja wobec moich wpisow to prosze o cytaty. albo
                nie przeciez wiem, ze w.f ma teraz wlaczonego "ignora", zeby nie musiec
                uzasdniac bzdur jakie wypisuje:PPP
                • ja_nek Re: Do White.falcon 09.10.03, 01:04
                  Debi, sporo było osób, które myślało tak jak Ty o naszej bohaterce FR. Ale już
                  tak nie myśli.
                  Proszę w tonie całkowicie neutralnym o obiektywizm.

                  Pozdrawiam
                  janek
                  • messja Re: Do White.falcon 09.10.03, 01:14
                    ja_nek napisał:

                    > Debi, sporo było osób, które myślało tak jak Ty o naszej bohaterce FR. Ale
                    już
                    > tak nie myśli.

                    janku nie jestem " wasza bohaterka". chyba, ze juz sie wam snie po nocach, to
                    wtedy moge byc "bohateka" waszych koszmarow. a poza tym, co ci do tego co debi-
                    bebi mysli na moj temat? juz po raz drugi "obiektywnie" probujesz wplynac na
                    jej opinie na moj temat, naprawde tak nisko oceniasz jej inteligencje, ze
                    sadzisz, ze moje wpisy calkowicie nie moga jej do tego wystarczyc?:)

                    > Proszę w tonie całkowicie neutralnym o obiektywizm.
                    >
                    chcialby wiedziec co to jest "ton neutralny o obiektywizm" ale obawiam sie, ze
                    janek nie zachce mi wyjasnic:PPP
                    domyslam sie wiec,ze jest to ton tak neutralny, ze juz obiektywny. no i
                    podziwiam janka za jasnosc wypowiedzi:PPP
                  • debi_bebi Re: Do White.falcon 09.10.03, 01:14
                    Janku, obiektywizm w stosunku do czego? Do własnych odczuć? Przecież to
                    niemożliwe, a neutralny to znaczy niezaangażowany. Jeśli jest się w jakiś
                    sposób zaangażowanym, to nie da rady być neutralnym. A teraz powiedz mi, że
                    jesteś niezaangażowany. Całkowicie pokojowo pytam.
                    • ja_nek Re: Do White.falcon 09.10.03, 01:45
                      debi_bebi napisała:

                      > Janku, obiektywizm w stosunku do czego? Do własnych odczuć? Przecież to
                      > niemożliwe, a neutralny to znaczy niezaangażowany. Jeśli jest się w jakiś
                      > sposób zaangażowanym, to nie da rady być neutralnym. A teraz powiedz mi, że
                      > jesteś niezaangażowany. Całkowicie pokojowo pytam.

                      Zgrabna odpowiedź. Tylko co z tego?
                      Wolę termin "świadomy" wobec osoby o której mowa. Śmiem twierdzić, że znam Ją
                      znacznie lepiej od strony Jej postępowania z ludźmi. Ty tej wiedzy jeszcze nie
                      posiadasz. Jesteś mimo wszystko trochę.... naiwna.
                      Mnie stać na dystans, wierz lub nie. Ale mam swoje zdanie wynikające z pewnych
                      racji i długich obserwacji.
                      Prosząc o obiektywizm, pragnąłbym byś pewnego dnia otworzyła oczy. Pewnie się
                      zdziwisz, ale ja patrzyłem na Messję w sposób podobny do Twojego. Wiele
                      miesięcy trwało zanim się wyleczyłem z takiego optymizmu. Po prostu
                      obserwowałem przez wiele miesięcy styl Jej dyskusji.
                      Ale to Twoja sprawa. Zrobisz co zechcesz, życzę miękkiego lądowania.
                      Powiem tylko, że nie jest przypadkowa ta kontrowersja wokół Niej.

                      Pozdrawiam
                      janek
                      • messja do janka 09.10.03, 02:00
                        ja_nek napisał:

                        > debi_bebi napisała:
                        >
                        > > Janku, obiektywizm w stosunku do czego? Do własnych odczuć? Przecież to
                        > > niemożliwe, a neutralny to znaczy niezaangażowany. Jeśli jest się w jakiś
                        > > sposób zaangażowanym, to nie da rady być neutralnym. A teraz powiedz mi, ż
                        > e
                        > > jesteś niezaangażowany. Całkowicie pokojowo pytam.
                        >
                        > Zgrabna odpowiedź. Tylko co z tego?
                        > Wolę termin "świadomy" wobec osoby o której mowa. Śmiem twierdzić, że znam Ją
                        > znacznie lepiej od strony Jej postępowania z ludźmi. Ty tej wiedzy jeszcze
                        nie
                        > posiadasz. Jesteś mimo wszystko trochę.... naiwna.

                        skoro masz inne zdanie niz janek to znaczy poprstu, ze jestes za glupia, by nie
                        zrozumiec, ze janek ma zawsze racje:PPP

                        > Mnie stać na dystans, wierz lub nie.

                        objawil sie miedzy innymi w tym, ze rozmawiajac z innymi na moj temat uzywal
                        takich sformulowan jak "nie porownuj mnie do tej osoby", "to", podla miernota"
                        zalozeniu watku nawolujacego wspolnych znajomych by sie dolaczyli do janka w
                        atakach na mnie (odwolany po tym jak janek zostal wysmiany)itp, itd...

                        Ale mam swoje zdanie wynikające z pewnych
                        > racji i długich obserwacji.
                        > Prosząc o obiektywizm, pragnąłbym byś pewnego dnia otworzyła oczy.

                        smiesz twierdzic, ze kazdy kto nie zaklada obrazliwych, glupich i czasami nawet
                        bardzo wulgarncy watkow majacych mnie sprowokowac jest slepy? smiesz twierdzic,
                        ze tylko w jeden sposob nalezy mnie spostrzegac i jest sposob jaki dla ciebie
                        jest wygodny? i masz nadzieje, ze tego nikt nie dostrzeze? ktos tutaj jest
                        chyba naiwny:(

                        Pewnie się
                        > zdziwisz, ale ja patrzyłem na Messję w sposób podobny do Twojego. Wiele
                        > miesięcy trwało zanim się wyleczyłem z takiego optymizmu. Po prostu
                        > obserwowałem przez wiele miesięcy styl Jej dyskusji.

                        oczywiscie tylko do obserwacji sie ograniczal. mniejwiecej jak teraz w rozmowie
                        z toba, tylko "troche" bardziej:PPP

                        > Ale to Twoja sprawa. Zrobisz co zechcesz, życzę miękkiego lądowania.
                        > Powiem tylko, że nie jest przypadkowa ta kontrowersja wokół Niej.

                        a czy janku pamietasz, ze nim zaczely sie te kontrowersje prosilam cie bys sie
                        do mnie nie odzywal ani w zaden sposob nie odnosil? pamietasz co zrobiles ty i
                        twoi przyjaciele w odpowiedzi na to i jak pomogles sobie atakami mario2 i
                        innych uroczych "przyjaciol" zeby tu zrobic prawdziwy chlew?
                        kontrowersje nie sa przypadkowe to prawda. ciagle ja jestem pretekstem. ciekawe
                        tylko, dlaczego dokuczacie innym forumowiczom nawet kiedy mnie tu nie ma:PPP
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka