Gość: Maly Ksiaze
IP: 195.117.144.*
15.10.03, 13:10
Mam mnostwo przyjaciol, naprawde bardzo duzo kolezanek. I do tej pory bylo mi
z tym calkiem dobrze. Bylem kilka razy w zyciu zakochany na zabój. :) Aż sie
robi milo kiedy to wspominam. Ostatnio jednak poczułem się trochę samotny.
Jestem raczej typem samotnika więc z całą pewnością nie rzucę się od razu z
mostu. Jednak wiem , że miło jest znów się w kimś zakochać, mieć kogoś kto
czeka w domu, z kim można pójść na jesienny spacer do parku i robić czasem
głupie i nieodpowiedzialne rzeczy. Tak więc szukam kobiety. Normalny ze mnie
facet. Może nawet zbyt normalny. Czyli szukam normalnej dziewczyny. Nie musi
być modelką. Uroda to bardzo specyficzna rzecz, jednak przyznam szczerze, że
byłoby wspaniale gdyby była szczupła. :)) (ja jestem) No i może fajnie by
było gdyby nie była wyższa ode mnie, czyli do 180 maks. Powinna być to
dziewczyna, która wie czego oczekuje od życia. Ale ma też zasady i nie dąży
do celu po trupach. Jest tolerancyjna i nie jest chorobliwie zazdrosna. Ma
poczucie humoru i wie , że czasem trzeba zrozumieć faceta nie zadając miliona
niepotrzebnych pytań. Lubi żeglarstwo, konie, inne zwierzaki, literaturę,
muzykę i przepięknie się uśmiecha.
Hmm. No cóż wiem, że ideałów nie ma. Pozdrawiam więc wszystkich serdecznie i
idę szukać niedoścignionego, bo w koncu najlepiej widzi sie tylko sercem...