gringo345
22.10.03, 10:03
W ubiegłym tygodniu byłem w delegacji.
Jechałem bardzo szybko, bo musiałem zdążyć do odległego miasta.
Było jeszcze ciemno, otarłem się o poważny wypadek. Całą drogę tam i z
powrotem źle mi się jechało, jakby „coś” chciało mi przeszkodzić.
Tego dnia niespodziewanie zadzwoniły do mnie dwie osoby zaniepokojone moim
losem.
Czy możliwa jest taka więź ? Czy to przypadek ?