Gość: delusa
IP: 151.65.222.*
14.11.08, 19:52
sie rozsiadl na pienku katow
wyblakly kot podwinal ogon
krzyk umarl w gardle...
A on popatrzyl mi w oczy
powieka mi drgala
usmiechnal sie
nie zapytal o zamiary
oparl policzek o moja skron
a dalej...
dalej jest tylko przyszlosc...