salvea
02.06.11, 09:06
Powiedzcie mi proszę dlaczego my, szaraczki mamy sami sobie pozyskiwać klientów? Włączając w to własny, prywatny czas i własne środki? Bank nie robi tak naprawdę nic aby nam w tym pomóc i nie robi nic aby przyciągnąc klienta. Przecież to nie jest nasza prywatna firma. Co może zrobić taki przeciętny kasjer czy doradca bez pomocy ze strony pracodawcy? Może co najwyżej sie os...ć. Co z tego, że pójdę w prywatnym czasie roznosić ulotki? Że będe rozmawiała z rodziną i znajomymi czy sąsiadami? Może uda mi sie przyciągnąc jednego czy dwóch klientów. Albo każe mi sie szukac baz danych i dzwonic pomiędzy klientami co w efekcie jest mało możliwe i niewydajne. Albo gadać do każdego klienta, który przychodzi o tym czy ma dzieci (bo konto pierwsze czy dla młodych) albo czy ma rodziców, dziadków (bo konto pogodne).. itd Za którymś razem strace albo głos albo powiedzą, że oszalałam.
Dlaczego taki duży bank jak PKO nie potrafi wejść we współprace z jakimiś instytucjami, szkołami, marketami..PKPem itd aby w ten sposób się zareklamować. Jest tyle różnych możliwości. Ale nie PKO woli wydać mnóstwo kasy na żenujące reklamy z żenującym Szymonkiem, z których i tak sie wszyscy śmieja. Można by te kase spożytkowac dużo lepiej i efektywniej.
Ale nie. PKO woli prowadzić bezskuteczną moim zdaniem polityke przyciągania klienta.
Ja też potrafie siąść na stołku i powiedziec: "ma być zrobione ale jakim kosztem i w jaki sposób to juz mnie nie obchodzi". Chyba nie tędy droga co?