rafa_k_oralowa 29.10.14, 09:51 Kochani Kolejny przykład naszej dominacji. Tym razem nie rynkowej :) www.dzienniknowy.pl/aktualnosci/pokaz/32413.dhtml Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
troublemaker_next Zwyczajne przygotowanie do audytu w PKO BP... ;) 29.10.14, 14:58 rafa_k_oralowa napisał(a): > Kochani > Kolejny przykład naszej dominacji. Tym razem nie rynkowej :) > www.dzienniknowy.pl/aktualnosci/pokaz/32413.dhtml [i]"23 października dwie godziny po zamknięciu banku grupa pracowników PKO BP Oddziału 1 przy ulicy *** zamiast spędzać wieczór w domu zebrała się w miejscu pracy. W czarnych workach na śmieci i kartonach wynoszą dokumenty bankowe, umowy kredytowe, harmonogramy spłat, ksera dowodów osobistych, pakują je do prywatnych samochodów i rozwożą do prywatnych mieszkań. Ktoś powiadamia policję."[/i] Żadna sensacja. [b]Pewnie mieli audyt :D[/b] Normalka. Takie "sensacje" to dla mnie część pracy w PKO. Ludzi za mało i wciąż tylko wrzask o większą sprzedaż. Nie ma czasu na nic innego. Audyt ma nakazane znaleźć i [b]wskazać imiennie winnych, którzy zostaną ukarani. Na tłumaczenie, że za mało ludzi, reaguje: "nie to jest przedmiotem kontroli"[/b] Co pozostaje? Jak się ratować? Jak posprzątać oddział przed kontrolą? Sposobów jest kilka. Przeniesienie dokumentów na strych, schowanie w samochodach zaparkowanych przed oddziałem, schowanie w mieszkaniach, spalenie w prywatnym piecu... Wszystkie z tych rozwiązań albo widziałem albo o nich słyszałem. Widać, że pod tym względem niewiele się zmienia. Stare dobre PKO. Aż, się wzruszyłem czytając artykuł bo wspomnienia wróciły... ;) :D Odpowiedz Link
czuk1 Re: Zwyczajne przygotowanie do audytu w PKO BP... 29.10.14, 18:47 Przez 16 lat pracy w banku, nawet na myśl mi nie przyszło by ukrywać, wywozić dokumenty bankowe. I pierwszy raz słyszę, że takie sytuacje mają miejsce. A co bedzie kiedy audyt poprosi o dokument którego nie ma w banku ? Odpowiedz Link
troublemaker_next Re: Zwyczajne przygotowanie do audytu w PKO BP... 29.10.14, 21:52 czuk1 napisał: > Przez 16 lat pracy w banku, nawet na myśl mi nie przyszło by ukrywać, wywozić d > okumenty bankowe. Mnie nie przyszłoby to do głowy, gdyby nie 13 lat pracy w PKO :D Sam nigdy nie dałem się namówić na wynoszenie papierów poza bank, ale na strych czemu nie... ;) > I pierwszy raz słyszę, że takie sytuacje mają miejsce. Cieszę się, że czegoś nowego, dzięki mnie się dowiedziałeś :) > A co bedzie kiedy audyt poprosi o dokument którego nie ma w banku ? O to właśnie chodzi żeby ich nie było (w którym kosmosie Ty pracowałeś??). Wywala się z banku te dokumenty, których nie powinno tam być. Te, które powinny być w archiwum lub nie powinny już istnieć. Szczególnie jak wysypują się z szaf nie posiadających zamków i tylnych ścian (bo gwoździki nie wytrzymały). Jeśli audyt prosi o dokumenty, to i tak trzeba moment ich przekazania maksymalnie opóźniać, żeby je dokładnie przejrzeć i uzupełnić braki :) Odpowiedz Link
czuk1 Re: Zwyczajne przygotowanie do audytu w PKO BP... 29.10.14, 22:24 Piszesz: [b]O to właśnie chodzi żeby ich nie było [/b] -[i] przecież, brak jakiegoś wymaganego dokumentu to podejrzenie , że coś nie jest w porządku. Mało jest w banku dokumentów w 1 egz, nie odtwarzalnych, poza systemem informatycznym. [/i] [b](w którym kosmosie Ty pracowałeś??[/b] - ( [b] ;) !![/b]). [b] Wywala się z banku te dokumenty, których nie powinno tam być.Te, które powinny być w archiwum lub nie powinny już istnieć.[/b] [i]Są do tego odpowiednie procedury, dokumenty potwierdzające przekazanie do archiwum lub do zniszczenia. [/i] [b]Szczególnie jak wysypują się z szaf nie posiadających zamków i tylnych ścian (bo gwoździki nie wytrzymały).[/b] [i]W którym kosmosie Ty pracowałeś ?? W takiej sytuacji odruchem ratunkowym jest pozbijanie szaf i dorobienie zamków a nie wynoszenie akt.[/i] [b] Jeśli audyt prosi o dokumenty, to i tak trzeba moment ich przekazania maksymalnie opóźniać, żeby je dokładnie przejrzeć i uzupełnić braki.[/b] [i]Jeśli dokumenty leżą w zbitej i zamykanej szafie można tak samo opóźniać dostarczenie akt audytowi, przejrzeć i uzupełnić Odpowiedz Link
troublemaker_next Re: Zwyczajne przygotowanie do audytu w PKO BP... 29.10.14, 22:57 czuk1 napisał: > przecież, brak jakiegoś wyma > ganego dokumentu to podejrzenie , że coś nie jest w porządku Słyszałeś o niszczeniu dowodów albo zacieraniu śladów? Co z tego, że nabierasz podejrzeń jak dowody zaginęły? :D > Są do tego odpowiednie p > rocedury, dokumenty potwierdzające przekazanie do archiwum lub do zniszczenia To już jest mniejszy problem niż wysypujące się z szafy dokumenty, których nie powinno tam być :) > W tak > iej sytuacji odruchem ratunkowym jest pozbijanie szaf i dorobienie zamków a nie > wynoszenie akt. Zbijanie szaf to strata czasu. Wierz mi, przeżyłem dziesiątki audytów :) > Jeśli do > kumenty leżą w zbitej i zamykanej szafie można tak samo opóźniać dostarczenie a > kt audytowi, przejrzeć i uzupełnić Odpowiedz Link
czuk1 Re: Zwyczajne przygotowanie do audytu w PKO BP... 29.10.14, 23:55 To pisanie, takie trochę niedorzeczności - przyznaj - są z powodu zmiany czasu. Po prostu nie chce Ci się spać ... nie masz do kogo kompa otworzyć i piszesz. Tu jest poważne forum. Tu nie możesz zdradzać tajemnicy bankowej, pisać o tym jak i gdzie w banku dokumenty przechowują. To jest informowanie potencjalnych przestępców. Zamiast się narażać mógłbyś mnie wpuścić na Twoje forum. Tam Ci powiem - Na co jest PKO ? czuk1 = skuter44 Odpowiedz Link
troublemaker_next Re: Zwyczajne przygotowanie do audytu w PKO BP... 30.10.14, 01:50 czuk1 napisał: > To pisanie, takie trochę niedorzeczności - przyznaj - są z powodu zmiany czasu. Wiem co piszę, to nie są niedorzeczności :) > Po prostu nie chce Ci się spać ... nie masz do kogo kompa otworzyć i piszesz. Temat mnie zainteresował. Próbuję wytłumaczyć zachowanie dzielnej załogi oddziału PKO, opisanej w artykule. > Tu jest poważne forum. No co Ty??! > Tu nie możesz zdradzać tajemnicy bankowej, pisać o tym j > ak i gdzie w banku dokumenty przechowują. To jest informowanie potencjalnych pr > zestępców. Tajemnica bankowa?? Skuter, poważnie piszesz?? Gdzie tu widzisz tajemnicę bankową?! O tym, że dokumenty w PKO przechowuje się w czarnych workach na śmieci napisała pewna, cytowana tu gazeta, nie ja. Ja pisałem o szafach i strychu w budynku, którego bank już nie używa. Przestępcy mogą tam swobodnie zaszaleć bez szkody dla PKO. > Zamiast się narażać mógłbyś mnie wpuścić na Twoje forum. Tam Ci powiem - Na co > jest PKO ? czuk1 = skuter44 > Nie strasz. Nie mam się czego bać :) Znowu wpuścić? Pomyślę ;) Odpowiedz Link
szar_amysz Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 06:39 troublemaker_next napisał : @ @ > > Oj Trouble, Czuk ma racje - nudzi Ci się i pierdoły opowiadasz takie, że sorki nie wytrzymałam i się wcięłam.. > Temat mnie zainteresował. Próbuję wytłumaczyć zachowanie dzielnej załogi oddzia > łu PKO, opisanej w artykule. Dzielnej załogi.. Taa.. Takiej głupoty to ja dawno nie widziałam jak w tym artykule.. > O tym, że dokumenty w PKO przechowuje się w czarnych workach na śmieci >> Ooo.. Pierwsze słyszę.. Jak i tak"specyficznej" reakcji na audyt... Cuchnącej kryminałem na kilometr.. Wkręcasz nas Trouble ;) ;) ;) - przyznaj się :D :D Odpowiedz Link
dziura_zabita_dechami Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 06:59 Glupota ? Ludzie maja rodziny, kredyty, boja sie o prace. Schizofrenia sprzedazowa, brak czasu na sprawy dokumentacyjne bo trzeba wyrobic punkty, bo tablica, bo rozmowa z poganiaczem niewolnikow, to sie ratuja jak moga przed audytem. System, winny jest system. Odpowiedz Link
czuk1 Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 07:39 Przez nocne pisanie i z rozpędu napisałem generalnie [b]"tajemnica bankowa".[/b] Oczywiście, że - jeśli już gdzieś będzie - to naruszenie procedur i ew. [b]tajemnicy służbowej firmy[/b]. Choćby z powodu wynoszenia poza jej siedzibę ważnych dokumentów, dokumentów klientów. Naruszenie tajemnicy bankowej może też mieć miejsce, kiedy wgląd do wyniesionych dokumentów będą mieć np. członkowie rodziny pracownika. Odpowiedz Link
troublemaker_next Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 09:23 czuk1 napisał: > Przez nocne pisanie i z rozpędu napisałem generalnie [b]"tajemnica bankowa".[/b] Przez to nocne pisanie twierdziłeś, że ja zdradzam tajemnicę bankową :) Nic nie zdradzam :) Teraz już piszesz o pracownikach. Trochę kota ogonem odwracasz ;) Odpowiedz Link
czuk1 Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 10:14 Człowieku . Przecież Ci wyjaśniłem/prostowałem , w specjalnym sprostowaniu - że miałem na myśli nie [i]tajemnicę bankową [/i]oferowaną/stosowaną wobec klientów/mediów i ogólnie ale tajemnicę firmy/banku ... w rozumieniu ustawowym [i]tajemnicy firmowej.[/i] Kto ci coś zarzuca ? Odpowiedz Link
troublemaker_next Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 10:48 czuk1 napisał: > Człowieku . Przecież Ci wyjaśniłem/prostowałem , w specjalnym sprostowaniu - że > miałem na myśli nie [i]tajemnicę bankową [/i]oferowaną/stosowaną wobec klientó > w/mediów i ogólnie ale tajemnicę firmy/banku ... w rozumieniu ustawowym [i]ta > jemnicy firmowej.[/i] A ja Tobie, Człowieku ;) wyjaśniłem, że żadnej z nich nie naruszam :) > Kto ci coś zarzuca ? Skuter, pobudka! Bo zapominasz co do mnie napisałeś. Cytuję: "[b]Tu nie możesz zdradzać tajemnicy[/b] bankowej, pisać o tym jak i gdzie w banku dokumenty przechowują. To jest informowanie potencjalnych przestępców. [b]Zamiast się narażać[/b] mógłbyś mnie wpuścić na Twoje forum." Dla mnie to jest jednoznaczne, to było do mnie. Odpowiedz Link
czuk1 Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 15:05 Piszesz Trouble : "Dla mnie to jest jednoznaczne, to było do mnie.:" Było do Ciebie ale dotyczyło też mnie. Choć tak pisałem to wiadomo, że [b]podgrzewanie tematu prowadzone było przez nas obu [/b]. Po przemyśleniu - że nie ma sensu rozdmuchiwać marginalnego problemu bo mogą go pochwycić media - uznałem , że powinniśmy (TY i JA) przestać kontynuować temat . Kończyłem informacją i apelem. twa Odpowiedz Link
troublemaker_next Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 15:46 czuk1 napisał: > Po przemyśleniu - że nie ma sensu rozdmuchiwać marginalneg > o problemu bo mogą go pochwycić media Skąd wiesz, że jest marginalny? Ja nie mam takiej pewności. Media już go pochwyciły jeśli nie zauważyłeś. Przecież my dowiedzieliśmy się o tym właśnie z mediów. Tutaj nie da się niczego rozdmuchać, tego i tak prawie nikt nie czyta ;) Odpowiedz Link
czuk1 Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 20:47 Na tle tego co jest w bazie danych tego forum i na tle problemów pracowników banku... .... to na pewno jest "małe piwo." Odpowiedz Link
szar_amysz Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 07:40 dziura_zabita_dechami napisał: Glupota ? A nie?? Straszna głupota, aż głowa boli... >Ludzie maja rodziny, kredyty, boja sie o prace. Schizofrenia sprzedazowa, brak czasu na sprawy >dokumentacyjne bo trzeba wyrobic punkty, bo tablica, bo rozmowa z poganiaczem niewolnikow, to sie >ratuja jak moga przed audytem. Ładny ratunek - nie ma co.. podpadający pod paragraf. ;) >System, winny jest system. ..chyba brak wyobraźni.. Ps. Czy naprawdę ludzie są aż tacy głupi? (.. pytanie retoryczne, niestety..) Odpowiedz Link
dziura_zabita_dechami Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 10:13 Żeby móc oceniać takie sytuacje trzeba wejść w skórę tych pracowników, którzy muszą z czegoś żyć a system wymusza na nich sprzedaż za wszelką cenę. Tworzy się wyścig szczurów nagradzający sprzedaż bez oglądania się na wymówki. Ciekawe, że stanowiska pracy zwartościowano a nikt nie pokusił się o sporządzenie tak banalnej rzeczy, jak mapowanie czasowe procesów i ocena czy pracownik jest w stanie wykonywać swoje obowiązki. Po co - lepiej wykończyć i wziąć świeżą krew. Odpowiedz Link
czuk1 Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 07:53 Za duże nieprawidłowości w placówce (wynikające przecież z niedostatecznego nadzoru) z roboty leci kierownik placówki i co najwyżej jakiś naczelnik. Pracownik może coś robić źle, niedokładnie ale jest nadzorowany i jego błędy (w normalnej sytuacji) usuwane są po kontroli na drugą rękę, która w banku jest zasadą. Pracownik tylko wtedy leci z roboty kiedy sam zagarnął forsę, dla siebie i na swój (grupy przestępczej) rachunek. Nie straszcie pracowników, nie opisujcie sytuacji które mogły zaistnieć w zamierzchłych czasach funkcjonowania banku a teraz ich nie ma , bo trzeba by (dla zatarcia śladów przestępstw i zaniedbań w placówce) trzeba by uszkadzać dyski twarde komputerów. Wynoszenie dokumentów papierowych mało było by skuteczne. Odpowiedz Link
troublemaker_next Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 09:20 czuk1 napisał: > Pracownik tylko wtedy leci z roboty kiedy sam zagarnął > forsę, dla siebie i na swój (grupy przestępczej) rachunek. Jesteś niepoprawnym optymistą :) Pracownikowi odbiera się premię albo np. robi brzydki wpis do akt. Poza tym [b]można wykorzystać wyniki audytu do wypowiedzenia umowy komuś, kogo chce się zwolnić za małą sprzedaż[/b]. Nie chce mi się szukać ale były na forum opisywane takie przypadki. > Nie straszcie pracowników, nie opisujcie sytuacji które mogły zaistnieć w > zamierzchłych czasach funkcjonowania banku a teraz ich nie ma Plany sprzedażowe i ewentualne szukanie pretekstu do zwolnienia to raczej nowe czasy... Odpowiedz Link
troublemaker_next Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 09:41 szar_amysz napisała: > Oj Trouble, Czuk ma racje - nudzi Ci się i pierdoły opowiadasz takie, że sork > i nie wytrzymałam i się wcięłam.. W którym miejscu to są pierdoły? > Dzielnej załogi.. Taa.. Takiej głupoty to ja dawno nie widziałam jak w tym arty > kule.. "Dzielna załoga" to oczywiście ironia, tak samo jak "dokumenty w PKO przechowuje się w czarnych workach na śmieci" ale o tym jest ten fragment artykułu. > Ooo.. Pierwsze słyszę.. Jak i tak"specyficznej" reakcji na audyt... Cuchnącej k > ryminałem na kilometr.. Dla mnie nie ma w tym nic specyficznego. Jak pisałem wcześniej, już dawniej słyszałem o takich pomysłach. Nic mnie w artykule nie zaskoczyło. Nie wkręcam Was. [b]Z tym kryminałem to się pospieszyłaś.[/b] Audyt to dla mnie najbardziej prawdopodobna sytuacja ale może mieli powódź, remont, albo ćwiczenia przeciwpożarowe... ;) Poza tym te dokumenty nie leżały na śmietniku i nie wiadomo czy zostało naruszone prawo czy tylko bankowe procedury. Proponuję Ci przeczytanie pewnego wyroku w sprawie wynoszenia bankowych dokumentów - [url=http://orzeczenia.legnica.so.gov.pl/content/$N/155010000002521_V_Pa_000132_2013_Uz_2013-12-02_001]link[/url]. Kobieta, która brała pracę do domu (archiwizacja dokumentów właśnie), po "dyscyplinarce" została przywrócona do pracy. PS. Możesz usunąć [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,34837,155299397,155311146,Re_Zwyczajne_przygotowanie_do_audytu_w_PKO_BP_.html?wv.x=2]ten pusty wpis[/url]? Palec mi się przesunął na smartfonie i poszło :) Odpowiedz Link
szar_amysz Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 14:37 W którym miejscu to są pierdoły? No dla mnie te pierdoły to ganianie z dokumentami do samochodów prywatnych, strychy, szafy bez tylnych scian i tem podobne ;) Zamki sie psuły i owszem ale od tego był konserwator i je naprawiał jak było trzeba. Wiem , wiem Troble z tego co piszesz jesteś " świadkiem mimo woli" ;) >Poza tym te dokumenty nie leżały na śmietniku i nie wiadomo czy zostało naruszone prawo czy tylko ?bankowe procedury. Proponuję Ci przeczytanie pewnego wyroku w sprawie wynoszenia bankowych dokumentów - link. Kobieta, która brała pracę do domu (archiwizacja dokumentów właśnie), po >"dyscyplinarce" została przywrócona do pracy. Troble - chętnie przeczytam. Ale weż to wrzuc "po ludzku", żebym sobie wyguglała ten wyrok sama ;) WIesz przeciez, ze nie czytam linków od Ciebie ;) PS. Możesz usunąć ten pusty wpis? Palec mi się przesunął na smartfonie i poszło zrobione Odpowiedz Link
dziura_zabita_dechami Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 14:53 A ja myślę, że to pasja pracy u najlepszego pracodawcy uniemożliwia im oderwanie się, nawet w czasie wolnym, od pracy :) Odpowiedz Link
troublemaker_next Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 30.10.14, 15:39 szar_amysz napisała: > No dla mnie te pierdoły to ganianie z dokumentami do samochodów prywatnych, str > ychy, szafy bez tylnych scian i tem podobne ;) Powiedz tym co mają audyt, że to pierdoły :) Powiedz im to w chwili, gdy audyt znajdzie u nich pełną szafę dokumentów, które powinny już dawno być w archiwum. Jak to zrobisz, napisz jaka była ich reakcja :D > Troble - chętnie przeczytam. Ale weż to wrzuc "po ludzku", żebym sobie wyguglał > a ten wyrok sama ;) WIesz przeciez, ze nie czytam linków od Ciebie ;) Link jest "po ludzku", nie jest skracany. Możesz to łatwo sprawdzić. Innego nie będzie a wyrok warto przeczytać :D On pokazuje i potwierdza to o czym w tym wątku pisałem. Odpowiedz Link
szar_amysz Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 31.10.14, 07:10 troublemaker_next napisał: > Powiedz tym co mają audyt, że to pierdoły :) Pierdoły - bo z tym co opisujesz ja w swoim Oddziale się nie spotkałam. No pewnie że nerwówka była, ja to zawsze przed kontrolą. Ale tego typu działań - nie. Powiedz im to w chwili, gdy audyt > znajdzie u nich pełną szafę dokumentów, które powinny już dawno być w archiwum. > Jak to zrobisz, napisz jaka była ich reakcja Widzisz - ponieważ u mnie taka sytuacja nie miała miejsca trudna mi gdybać. Ale napewno "ratunkiem" nie jest wynoszenie dokumentów. To bzdura. Bo oszustwo wyjdzie zawsze - prędzej bądź później. > Link jest "po ludzku", nie jest skracany. Możesz to łatwo sprawdzić. Innego nie > będzie a wyrok warto przeczytać :D On pokazuje i potwierdza to o czym w tym wą > tku pisałem. Nie chcesz - trudno. Nie przeczytam. Przyjmuję zatem, że wyjątek potwierdza regułę. Odpowiedz Link
troublemaker_next Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 31.10.14, 11:16 szar_amysz napisała: > Pierdoły - bo z tym co opisujesz ja w swoim Oddziale się nie spotkałam. Jak się nie spotkałaś to [b]po prostu nie znasz tematu na który się wypowiadasz[/b]. Ja znam go bardzo dobrze i dlatego Twoje wypowiedzi uważam za [b]niedostatecznie merytoryczne[/b] ;) > Widzisz - ponieważ u mnie taka sytuacja nie miała miejsca trudna mi gdybać. To akurat jest rozsądne, jeśli nie znasz tematu. > napewno "ratunkiem" nie jest wynoszenie dokumentów. To bzdura. Bo oszustwo > wyjdzie zawsze - prędzej bądź później. Nie chcesz gdybać a jednak gdybasz... Żadne "na pewno" bo tego nie robiłaś. Audyt kontroluje wyrywkowo. Chodzi tylko o to żeby bałagan nie rzucał się w oczy i żeby dokumenty, których żądają były poza zasięgiem ich wzroku. Wtedy masz szansę na zwłokę i odpowiednie ich "opracowanie". [b]To jest bardzo skuteczne i praktycznie niewykrywalne[/b]. > Nie chcesz - trudno. Nie przeczytam. Przyjmuję zatem, że wyjątek potwierdza re > gułę. Doceniam, że publicznie przyznajesz się do "linkofobii". Cóż mogę zrobić? Widać brakuje Ci wiedzy i doświadczenia. Jeśli ustawisz wskaźnik myszy (komputerowej) na linku to w lewym dolnym rogu przeglądarki zobaczysz adres [b]w domenie gov.pl[/b]... :) Odpowiedz Link
szar_amysz Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 03.11.14, 07:03 troublemaker_next napisał: > > > > > szar_amysz napisała: > > Nie chcesz - trudno. Nie przeczytam. Przyjmuję zatem, że wyjątek potwier > dza re > > gułę. > > Doceniam, że publicznie przyznajesz się do "linkofobii" ;) "Przyznałam sie" się jedynie do trzymania się własnych zasad. :) Cóż mogę zrobić? Widać > brakuje Ci wiedzy i doświadczenia. Jeśli ustawisz wskaźnik myszy (komputerowej > ) na linku to w lewym dolnym rogu przeglądarki zobaczysz adres [b]w domenie gov > .pl[/b]... :) Tnx :) Odpowiedz Link
dziura_zabita_dechami Re: Chyba kurna, nadzwyczajne.. 03.11.14, 08:27 Moja babcia tez mówi, żeby nie wchodzić w linki. Odpowiedz Link
rafa_k_oralowa Re: pko rządzi 31.10.14, 09:54 Dość szybko ciąg dalszy nastąpił: chodziez.naszemiasto.pl/artykul/pko-bp-w-chodziezy-nielegalny-wywoz-dokumentow-z-danymi,2468325,art,t,id,tm.html#c8f73f185456b4b1,1,3,4 Wkrótce obejrzycie relacje w Polsacie i TVN'ie. Tak się robi bankowość u Najlepszego Pracodawcy w Polsce. Odpowiedz Link
troublemaker_next Re: pko rządzi 31.10.14, 11:26 rafa_k_oralowa napisał(a): > Dość szybko ciąg dalszy nastąpił: ... > Wkrótce obejrzycie relacje w Polsacie i TVN'ie. > Tak się robi bankowość u Najlepszego Pracodawcy w Polsce. "Zdaniem mężczyzny, dokumenty zabrał on na polecenie ***** i [b]miał je spalić w domowej kotłowni[/b]. Pełniąca obowiązki dyrektora chodzieskiego oddziału PKO BP powiedziała jednak funkcjonariuszom, że nic o tym nie wiedziała." Dokładnie jak pisałem. Spalenie w kotłowni :) Zawsze zastanawiałem się dlaczego pali się to w prywatnej kotłowni a nie zgodnie z procedurami... ;) Takich śmieci jest za dużo, żeby przerobić to w niszczarce. Wywózka przez firmę chyba kosztuje. Pewnie chodziło o oszczędności :) Teraz przez takie głupie oszczędności na wywożeniu śmieci ucierpi wizerunek "najlepszego" banku. Odpowiedz Link
troublemaker_next Re: pko rządzi 07.11.14, 12:49 Jeszcze fragmenty z pełnego artykułu: "Po co pracownicy wynoszą dokumenty z danymi wrażliwymi klientów, po co narażają się na przestępstwo łamiąc tajemnicę bankową? Być może [b]akcja ma związek z prowadzonym od kilku dni audytem...[/b]" Czyli trafiłem bezbłędnie. Mieli audyt i to od kilku dni. Dlatego wywozili po zamknięciu a nie po trochę, oficjalnie w dzień. Wtedy nikt by nie zareagował. Widać audyt ich zaskoczył albo mieli skrajnie mało czasu na sprzątanie z powodu kosmicznych zaległości. Zapewne wcześniej byli zajęci realizacją planów sprzedaży... "Jeden z byłych pracowników PKO BP sugeruje wprost - ludzie siedzą kilka dni pod rząd po godzinach pracy i po prostu sprzątają bałagan." Po godzinach może oznaczać nawet w nocy. Pamiętam przypadki takich nocnych sprzątań po których koleżanki przychodziły do pracy w koszulkach ubranych na lewą stronę bo ze zmęczenia nie zauważyły. Odpowiedz Link
dziura_zabita_dechami Re: pko rządzi 11.11.14, 18:25 A tu czuku/skuterze doskonały przykład, do jakich patologii prowadzi histeria sprzedażowa. Odpowiedz Link
czuk1 Re: pko rządzi 11.11.14, 20:52 Nie koncentruję się na porządkowaniu oddziału przed audytem. U nas w r. też zdarzył się przypadek znalezienia w śmietniku dowodów bankowych. Sprzątaczki przysłużyły się do tego bardzo. Ale tu pisano o super banku, wzorcu w skali UE. Ja na ten temat już napisałem co miałem napisać. Odpowiedz Link
dziura_zabita_dechami Re: pko rządzi 18.11.14, 13:49 Ranking to jedno - życie, to drugie skuterze. Odpowiedz Link
rafa_k_oralowa jest jednak trochę inaczej 25.11.14, 09:51 Kochani Wszyscy macie trochę racji, ale niestety nie do końca?! W Chodzieży był audyt specjalny. Wcześniej jednak (już w sierpniu) pracownicy oddziału złożyli do PROKURATURY zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa !!!!!! Potem do "wejścia" audytu słali pisma oraz maile do ROD Poznań, CKP, Prezesa Jagiełły i Przewodniczącego Rady Nadzorczej. Czyżby przyczyną "pakowania w worki" nie był audyt oraz bałagan w Oddziale PKO tylko postępowanie prowadzone przez Prokuraturę? Ale co tam - jesteśmy najlepsi i to jest najważniejsze. Pracownikom tysiące punktów do wyrobienia a Prezesom setki tysięcy miesięcznie pensji na konto Odpowiedz Link
troublemaker_next Re: jest jednak trochę inaczej 25.11.14, 15:33 rafa_k_oralowa napisał(a): > W Chodzieży był audyt specjalny. Jak zwał tak zwał. Panikę i nieracjonalne zachowania wywołuje w PKO każdy audyt... > Wcześniej jednak (już w sierpniu) pracownicy oddziału złożyli do PROKURATURY za > wiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa !!!!!! > Potem do "wejścia" audytu słali pisma oraz maile do ROD Poznań,[b] CKP,[/b] Prezesa Ja > giełły i Przewodniczącego Rady Nadzorczej. Maile do CKP? W tej samej sprawie co do prokuratury? Czy ja dobrze jeszcze kojarzę, że CKP to kadry? Może chodziło o Art. 218 KK? :) prawo.money.pl/kodeks/karny/czesc-szczegolna/rozdzial-xxviii-przestepstwa-przeciwko-prawom-osob-wykonujacych-prace-zarobkowa/art-218 > Czyżby przyczyną "pakowania w worki" nie był audyt oraz bałagan w Oddziale PKO > tylko postępowanie prowadzone przez Prokuraturę? A wiedzieli o postępowaniu? Czemu wcześniej nic nie zrobili? W PKO strach przed audytem był zawsze większy niż przed prokuraturą ;) więc myślę, że jednak to z powodu audytu. Za to audyt mógł być związany ze skargami :) Odpowiedz Link
mimi1818 Re: pko rządzi 25.11.14, 19:54 nasza dominacja? jak tak dalej pójdzie to będzie równia pochyła..Tylko naszego KOCHANEGO Zarządu to nie rusza prawda? Odpowiedz Link
s.obuch-woszczatynski Re: pko rządzi 15.12.14, 10:16 abcdef2014 napisał(a): > Niemożliwe że w takim banku jako PKO BP SA nagradzanym jako SOLIDNY PRACODAWCA > dzieją się takie rzeczy zwane "MOBBING" > ,słowo to jest obce naszym władzom i każdorazowo ukręcają sprawie łep.Na przeło > mie sierpień/wrzesień 2014 tzw Komisja Antymobbingowa , przesłuchując pracowni > ków w banku PKO BP Chodzież miała przygotowane pytania wraz z ODPOWIEDZIAMI żen > ada...!!!!!!! Sugerowała także jak odpowiadać !!!! Nie przepytała wszystkich o > becnych w Oddziale pracowników..A my sieroty w Oddziale nie byliśmy w stanie po > móc naszym mobbowanym pracownikom z Oddziału..!!!!!!!! pod strachem straty pra > cy , toż to w szanownej Komisji zasiadał sam Dyrektor Sprzedażowy z Regionu...! > !!! w naszym oddziale afera goni aferę i władze nic na to , za czyny kierownict > wa ukarali TYLJKO naszego wieloletniego , zasłużonego pracownika Doradce przy o > bsłdze kredytów hipotecznych z par.52 i nadal NIC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czy te sprawy mają może ze sobą coś wspólnego? Odpowiedz Link