Dodaj do ulubionych

Poznański Czewiec 1956

27.06.06, 20:11
Zdarzyło sie to w 1956 roku 28 czerwca. Pracownicy zbuntowali sie przeciwko
władzy PRL z powodu podnoszenia norm pracy i zmniejszania premii. Zginęło
wtedy wiele osób z rąk komunistów (ponad 50). Pytanie do forumowiczów. Czy
nie widzicie analogii z tamtych zdarzeń? Przecież u Nas jest to samo, ciągle
są podnoszone normy oraz przy okazji obcinane sa premie. Mam nadzieje, że tak
u Nas nie będzie bo Kierownictwo Banku (NOWE) przemyśli wiele spraw łamania
praw pracowniczych i Bank zacznie dbać o to co jest dla niego najcenniejsze
czyli Pracownika. Na razie siły w Zarządzie zostały wyrównane. Będzie lepiej -
jest to moja nadzieja.
Pozdrawiam
mobbing_pkobp
Obserwuj wątek
    • mobbing_pkobp Poznański Czerwiec 1956 27.06.06, 20:14
      W temacie powinno być "Poznański Czerwiec 1956" co właśnie uczyniłem.
      mobbing_pkobp
    • malutka.niak Re: Poznański Czewiec 1956 27.06.06, 21:39
      Mobbing_pkobp, dzięki za odrobine nadziei!
      Ale nadal mamy tego samego prezesa...Nie wiem czy sytuacja utrzymuije się
      dzięki jednemu człowiekowi, czy też zawdzięczamy ją całej grupie?
      Przez ostatnie cztery lata nasza firma bardzo się wzbogaciła (wiele inwestycji,
      ale czy zyskownych: można zobaczyć bilans 2005 r.), całkowicie zapomiano o
      ludziach i to w taki sposób, że sytuacja z dnia na dzień staje się coraz
      bardziej dramatyczna. A wszystko zawdzięczamy tzw. agresywnej polityce Banku,
      czyli osób zarządzających.
      No tak, cóż właściwie nam pozostaje jak nie wiara?
      Pozdrawiam wszystkich tych ktorzy jeszcze ciągle mają nadzieję!!!
      • czuk1 ...oczekiwanie na zmiany.... 27.06.06, 22:36
        ....zawdzięczamy ją (sytuację) całej grupie?... Tak ja sądzę.

        ....wszystko zawdzięczamy tzw. agresywnej polityce Banku,
        czyli osób zarządzających.. Napewno tak jest.

        Pozostała - wiara, nadzieja i przywiązanie(lojalność) do współpracowników
        i firmy - jako całości. Ale to u mnie tak było. Ja nie byłem prześladowany.

        dobrej nocy Mobbing

        PS. Gratuluję krótkiej i treściwej strony głównej Twojego forum - przy okazji.
        Coś tam usunąłem - jeden pościk , nie na miejscu i nie na czasie.
    • gabi55551 Re: Poznański Czewiec 1956 27.06.06, 23:19
      Nie będzie lepiej, na "dołach" nic się nie zmieni, nie mam nadziei.
      • czuk1 ....przechodząc do tematu.. 28.06.06, 04:56
        Zmienić sie może ogromnie dużo. "Na górze" stanowione są prawa, zadania,
        systemy sprzedaży oraz tworzona organizacja i atmosfera pracy. Przy nadal
        feudalnym
        systemie zarządzania w bankach wszystko to jest transformowane w dół, choć
        zniekszłtałcane co prawda znacznie. Ludzie zarządzający na dole funkcjonują
        w duchu tworzonym na górze. Generalnie wiedzą jakie są błędy w systemie
        zarządzania całej firmy lecz sami nie mogą nic zmienić, co najwyżej zarządzać
        na dole wybiórczo wykonując stawiane przez górę zadania, narażając się na
        niełaskę góry. Nie wszystkich na takie postępowanie stać. Głównie młodzi
        kierownicy i dyrektorzy (walczące o byt szczury), będący na początku kariery
        zawodowej, chcąc najlepiej wykonać stawiane przed nimi zadania, nie mając przy
        tym własnego doświadczenia w zarządzaniu zespołami ludzkimi,egzekwują je ostro i
        beznamiętnie od swoich podwładnych. Musi to powodować opór wykonawców.
        Ważniejsze jednak, że nierealne zadania nie są (bo nie mogą być) wykonywane. I
        tu zaczyna się cały problem. Jak nieraz pisałem - urealnienie zadań dla
        pracowników, stworzenie im warunków do wykonywania nakładanych planów,
        normowanie pracy, zmiana strategii "sprzedawania wszystkiego przez wszystkich
        aby najwięcej" na strategię "przeniesienia pozyskiwania klientów głównie
        do agentów, akwizytorów i pośredników a w banku na doskonalenie obsługi
        klientów" może eliminować zjawisko mobbingu w zarodku.
        A te wszelkie strategie tworzone sa na gorze. Trzeba się modlić by góra przyszła
        do Mahometa.
        • gabi55551 Re: ....przechodząc do tematu.. 28.06.06, 18:42
          Mądrze prawisz...
          Nie wierzę jednak że będzie lepiej
        • malutka.niak Re: ....przechodząc do tematu.. 28.06.06, 21:02
          czuk1 napisał:

          >najważniejsze jednak, że nierealne zadania nie są (bo nie mogą być)
          wykonywane. I
          > tu zaczyna się cały problem. Jak nieraz pisałem - urealnienie zadań dla
          > pracowników, stworzenie im warunków do wykonywania nakładanych planów,
          > normowanie pracy, zmiana strategii "sprzedawania wszystkiego przez wszystkich
          > aby najwięcej" na strategię "przeniesienia pozyskiwania klientów głównie
          > do agentów, akwizytorów i pośredników a w banku na doskonalenie obsługi
          > klientów" może eliminować zjawisko mobbingu w zarodku.
          > A te wszelkie strategie tworzone sa na gorze. Trzeba się modlić by góra
          przyszł
          > a
          > do Mahometa.
          Czuk1 - no prawie się już zgadzamy; dodaj jeszcze,że nie można zaniżać płac
          pracownikom w małych miasteczkach a wymagać takiego samego poziomu wykonania
          planu co w dużych miastach, bez względu, na choćby stopień bezrobocia, więc
          raczej urealnić plany niż je na ślepo egzekwowac, itd ?
          Oraz w ramach modlitwy polecam prośbę o przebudzenie naszych Związków
          Zawodowych aby wreszcie zrozumiały jakie jest ich zadanie w firmie, bo jest to
          sytuacja której nie da się naprawić z pomocą czarodziejskiej różdżki ale jest
          to długotrwały proces, który jest być może przed nami i to kiedy wreszcie się
          przebudzimy zależy głównie od nas i od tego do jakiego poziomu juz dorośliśmy i
          ilu z nas dorosło?
          A tak nawiasem mówiac, to wolę robić zakupy w miejscu, gdzie jest drożej ale
          przemiła obsługa, niż tanio, lecz stać w kolejce i oglądać niemiłego sprzedawcę!
          Ale do wszystkiego musimy jeszcze bardzo dorosnącć - wszyscy!
          Pozdrawiam wszyskich bardzo, bardzo serdecznie!!!

    • szomer Re: Poznański Czewiec 1956 - oby się nie powtórzył 19.07.06, 21:58
      mobbing_pkobp napisała:
      > Zdarzyło sie to w 1956 roku 28 czerwca. Pracownicy zbuntowali sie przeciwko
      > władzy PRL z powodu podnoszenia norm pracy i zmniejszania premii.

      To prawda, zryw był spontaniczny i chyba słuszny...

      > Zginęło
      > wtedy wiele osób z rąk komunistów (ponad 50).

      Kilka osób dorosłych i dzieci zostało zabitych przez robotników, którzy w szale
      głupoty strzelali na oślep...

      > Pytanie do forumowiczów. Czy
      > nie widzicie analogii z tamtych zdarzeń?

      Nie zgadzam sie (dlatego zabrałem głos), ponieważ nie mamy lat 50tych, ponieważ
      jesteśmy ludźmi inteligentnymi - nie dającymi sie manipulować, a także mamy
      kilka mozliwości, np. zmiana pracy, rynki zagraniczne czekają...

      > Przecież u Nas jest to samo, ciągle
      > są podnoszone normy oraz przy okazji obcinane sa premie. Mam nadzieje, że tak
      > u Nas nie będzie bo Kierownictwo Banku (NOWE) przemyśli wiele spraw łamania
      > praw pracowniczych i Bank zacznie dbać o to co jest dla niego najcenniejsze
      > czyli Pracownika. Na razie siły w Zarządzie zostały wyrównane. Będzie lepiej -
      > jest to moja nadzieja.
      > Pozdrawiam
      > mobbing_pkobp

      i tu się zgadzam, jest źle, ale warto walczyć...
      • czuk1 Zle DZIŚ, dlatego warto walczyć o lepsze JUTRO. 19.07.06, 23:02
        Tu widzę sens tego forum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka