01.10.07, 20:48
Bardzo proszę o jakieś informację, jak przebiegają w Waszych
Odziałach zmiany dotyczące stanowisk po odbyciu kursów? Jak to
możliwe, że pracując w Banku 10 lat i mając zakres obowiązków
większy od koleżanki zza biurka - nie można doprosić się o zmianę?
Wszystkie kursy zostały odfajkowane, więc o co chodzi???Może jestem
naiwna, ale dlaczego nie można wyegzekwować tego, co oczywiste? A co
z zapisami w procedurach, że "..każdy ma prawo do .."
Obserwuj wątek
    • pyretta13 Re: plany 01.10.07, 22:10
      Nie ma żadnych zmian po zaliczeniu kursów. Jeśli nie jesteś czyimś
      pupilkiem, to nie masz na co liczyć. Możesz zrobić wszystkie kursy,
      parę fakultetów i dalej będziesz na najniższym szczebelku drabiny.
      Im prędzej to zrozumiesz i dasz sobie spokój z PKO,tym lepiej dla
      Ciebie.
      • jestem_jestem_wszystkim Re: plany 02.10.07, 11:48
        Dodam jeszcze od siebie: nawet nie chciej awansować bez poparcia bo
        staniesz się planktonem.
        • artii34 Re: plany 02.10.07, 18:17
          dokładnie bez pleców i układów możesz być tylko szarakiem skazanym
          na szarość i niech nikt nie opowiada bajek bo stołki sa za układy i
          znajomośći no chyba że nie ma juz sie kogo wsadzić to wsadza sie
          takiego kto bedzie tańczyl jak mu zagrają i nic więcej
          • blabla3 Re: plany 02.10.07, 18:46
            I stała się ..jasność. W obecnej chwili jestem "planktonem", nawet
            nie szarakiem. Mieliście rację,,nie myślałam, że tak się stanie, ale
            zrobili mnie w przysłowiowe "jajo", z efektem końcowym (gdy się ie
            zgodziłam)zgadnijcie jakim?? Siłę przebicia miał jeden człowieczek
            spokrewniony z dyrektorstwem.Idąc do pracy, myślała, że liczy się
            to, co się umie, zaangażowanie..A tu, jak się nie podoba to do
            widzenia...podane na złotej tacy z uśmiechem na ustach...Witaj
            wolności..
    • outlook13 Re: plany 02.10.07, 19:31
      to co mogłoby wydawać się w tej kwestii oczywiste w pko na pewno nie
      ma miejsca /nie twierdzę, że w innych bankach jest inaczej, ale
      opisuję to, co znam/.żadna zmiana kwalifikacji na lepsze - ani w
      postaci kursów, ani studiów ani żadnych papierów nie skutkuje zmianą
      stanowiska czy poborów. przechodzi raczej bez echa u przełożonego, a
      u współpracowników jest często niemile widziana. ale poziom kadry to
      nigdy nie była "bolączka" tych na górze.mówiąc brzydko: wisi im to
      czy pracują dla nich zdolni i otwarci na podwyższenie kwalifikacji
      czy wręcz przeciwnie
      • flying_fm69 Re: plany 02.10.07, 21:18
        Nie do końca się zgodzę z moimi przedmówcami, choć na awans czekałam
        sporo czasu. Było ciężko i trwało długo, zanim moje wysiłki i wiedza
        zostały docenione. Inni (czytaj młodzi wcale nie bardziej
        wykształceni i kompetentni ode mnie mężczyźni, być może z "plecami")
        awansowali szybciej, ale dopięłam swego i mam zamiar jeszcze więcej
        zdziałać, choć zdaję sobie sprawę, że mnie będzie to kosztowało
        więcej trudu niż "innych". Nie mniej nie rezygnuję i muszę przyznać,
        że w chwili obecnej jestem w miarę zadowolona nie tylko z
        zajmowanego stanowiska, ale i z płacy. Staram się też motywować
        moich podwładnych do podwyższania kwalifikacji i w miarę skromnych
        możliwości (finansowych) doceniać ich wysiłki. Życzę wytrwałości i
        uporu, a także mądrych i doceniających przełożonych!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka