Dodaj do ulubionych

standardy służbowy ubiór - czy to mój problem?

24.09.08, 21:43
Jeśli w standardach jakości obsługi klienta określa się jak
powinniśmy być ubrani to czy nie powinniśmy dostać co najmniej
dodatku za pranie tych rzeczy? Nie mówiąc już o tym że najlepiej
byłoby gdybyśmy dostali służbowe ubrania. Nie jest moim marzeniem
posiadanie całej szafy białych bluzek z kołnierzykiem i szarych
garniturków. Dlaczego mam wydawać na to swoją kasę. Myślę, że coś tu
jest nie tak. Rozumiem, że pracując w banku należy schludnie
wyglądać, nie biegam do pracy w swetrach, ale jeśli następuje
dokładne określenie jak ten strój ma wyglądać i w jakich kolorach to
to już jest uniformizacja i strój służbowy.
Obserwuj wątek
    • mloda_duchem54 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 24.09.08, 21:55
      Nie chciej raczej ,żeby nas ubrali /umundurowali/,bo jak większość z nas
      pamięta,9 lat temu tak właśnie zrobiono/przynajmniej w naszym regionie/.
      Dostaliśmy ubrania,czyli żakiety,kamizelki,spodnie,spódnice-do wyboru,no i
      bluzki.Ale po paru tygodniach na tym materiale porobiły sie kulki,bluzki z
      jakichś syntetycznych materiałow/wszystko beznadziejne/i jak się dowiedzieliśmy
      na ówczesne czasy kosztowało to ponad 1000 zeta.Wtedy za te pieniądze każdy
      ubrałby się super/wystarczyłoby aby podano kolorystykę/
      Dlatego jestem przeciw mundurkom,ale za dodatkiem na tzw.mundurowe/np.POCZTA
      POLSKA tak dostaje/no i oczywiście na "pranie",bo były kiedyś takie dodatki,ale
      je zabrano.
      • krowa66 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 24.09.08, 22:18
        też to pamiętam,miało by na miarę ,a jak wyszło?Ten co to miał to wie.Powinno
        byc schludnie i ze smakiem ,bo niektórzy ubierają się fatalnie(głównie
        panie).Niech dadzą pieniądze ,określą kolorystykę ,bo reszta musi byc klasyczna
        tzn spodnie/spódnica,żakiet/marynarka.Tylko gdzie to trzymac -u nas szafki jak
        dla lalek.
    • prezes_23 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 25.09.08, 23:25
      Nie wywołuj wilka z lasu... Ten temat już przerabialiśmy. Kanał! Ohyda! Już się
      na forum wypowiadałem w sprawie ubiorów służbowych. Jak najbardziej jestem za
      "sortem mundurowym", np. 500 zeta na rok/chciałoby się pół roku/ + dodatek na
      pranie. Ale to pewnie marzenia tylko... Ech!
    • nosek9 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 07.10.08, 10:24
      strój służbowy? dawniej takie mieliśmy (spódnica, spodnie,
      kamizelka, żakiet, bluzki.Co do jakości lepiej się nie wypowiadać
      (chodzi o bluzki), ale pozostałe nawet ujdzie. Teraz też powinniśmy
      wyglądać jakoś. Uważam że jeśli wymagają to powinni to zapewnić. A
      tak nawiasem mówiąc to przykład idzie z góry(dyrekcja), chodzenie w
      sweterkach, kwiecistych kieckach? to nie daje przykładu dla załogi.
      • elmo2222 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 08.10.08, 07:08
        przy wdrożeniu superekspresu jest tez ankieta na temat stroju.
        uważam to za nieporozumienie. Owszem można wymagać odpowiedniego
        ubrania od Pracowników ale należy im dać na to kasę.
        Cosię stanie jeżeli od 1 stycznia ktoś zacznie wymagać niebieskich
        marynarek i pomarańczowych bluzek. My z naszymi zarobkami to najpierw
        opłacamy czynsz,kredyty i jedzenie dla dzieci a potem mamy ( niewiele
        już ) na zbytki.
        Bank chce stroju - niech da kasę.
        tak jest przyjęte w całym świecie - tylko nie w PKO.
        ktoś pisząc te przepisy nie zastanowił sie , że wystąpił przeciwko
        ogólnie obowiązującemu prawu, które mówi, że jeżeli ma być strój
        słuzbowy to należy zapewnić środki na jego zakup ( nie z wypłaty i
        premii )oraz środki na jego pranie lub czyszczenie.

        • dragomir6 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 08.10.08, 08:50
          teraz właśnie należałoby się zastanowić i poszukać "narzędzi" czyli
          jakichś uregulowań prawnych, coś tego typu i ruszyć tą całą machinę -
          żeby skoro - nakazują - dali na to środki. Czy np. górnik skoro
          jest górnikiem kupuje z własnej kieszeni strój roboczy, kask itd? A
          lekarz fartuch? Coś tu jest nie tak. Może jest ktoś kto potrafi
          dogrzebać się gdzieś jakichś przepisów? Ja dziś zapytam kolegi który
          jest w związkach zawodowych- może coś wyszuka na ten temat
          • k.5 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 12.10.08, 12:06
            Idziesz do Urzędu Skarbowego a tam pani urzędniczka ubrana w dres
            poucza Ciebie że zrobiłeś błąd w rozliczeniu podatkowym. Jak byś się
            poczuł? Czy do restauracji pójdziesz w szortach? Tak to już jest że
            należy ubierać odpowiednio do okoliczności. Jest zasada „jak cię
            widzą, tak cie piszą” . Zgodnie z savoir-vivre’u w zaleceniach
            dotyczące uprania w miejscu pracy , „ w bankach przez właściwy strój
            pracownik podkreśla kompetencje w sprawach finansowych”. Jeśli
            decydujemy się na pracę w banku to musimy się dostosować. I tak
            dobrze że nie mamy mundurków. Nikt nie każe jechać w ubraniu
            służbowy do pracy , można przebierać się w pracy.
            • dragomir6 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 12.10.08, 12:15
              nikt nie neguje tego, że pracując w banku należy stosownie się ubierać. Ale jak
              to ubrania mają w zwyczaju - niszczą się itd.. Na pewno nikt nie posiada w
              swojej szafie mnóstwo białych czy ecru bluzek i kostiumów dlatego, że tak to
              uwielbia (chociaż są tacy co i na spacer z psem tak idą ubrani). Zmierzam
              jedynie do tego, że jest to strój służbowy, więc powinni nam dać jakiś
              ekwiwalent. A tak prywatnie co do zasady "jak cię widzą tak cię piszą" - można
              być np. gburem czy chamem w białych rękawiczkach i eleganckim stroju.
            • 200pilot Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 12.10.08, 20:15
              idąc do urzędu skarbowego, kawiarni, teatru itd. idę prywatnie i oczywiście
              ubieram się stosownie do okoliczności. Idąc do pracy również stosuję tą zasadę.
              Ale.. jeżeli pracodawca wymaga ode mnie stroju służbowego określa jego wygląd w
              procedurach i żąda spełnienia tych wymagań to chwila.... chyba komuś się coś
              pomyliło w ślad za tym powinny iść określone pieniądze na te garnitury, koszule,
              krawaty dla pań na garsonki, bluzki, buty. A gdzie pieniądze na środki
              czystości. bluzkę czy koszulę trzeba uprać po każdym użyciu a to kosztuje a w
              końcu taka biała bluzka czy koszula po kilkakrotnym praniu nawet z użyciem
              "Acze" świeżo nie będzie wyglądała trzeba więc kupić nową.
              Koszt porządnego kompletnego stroju obojętnie czy dla pana/pani to wydatek
              rzędu 600-800zł.(jest to połowa mojej pensji) A potem też trzeba dokupić a to
              spodnie/spódnicę bo w jednych nie będziesz latał/a cały rok a to koszulę/bluzkę,
              buty itd. Czy zdaniem pomysłodawców tego przychodzimy do tego banku przy tych
              marnych zarobkach pracować tylko na STRÓJ BIZNESOWY.
              • samsung81 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 27.10.08, 20:39
                dokładnie tak! wymagają stroju, więc idąc do sklepu kupujemy jedną, drugą
                trzecią bluzkę która nadaje się do pracy, które po kwartale używania non stop
                stają się zeszmacone. A jak chce się gdzieś wyjść czy wyjechać po pracy to
                okazuje się że prócz strojów do pracy nie ma się nic specjalnego. Szkoda kasy,
                no ale cóż przecież nas na to stać, przecież jesteśmy bankowcami, tylko szkoda
                ze my ta kasę tylko liczymy a jej nie widzimy....przykra rzeczywistość
    • kropka09 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 30.10.08, 20:21
      Ktoś na forum napisał:

      "Spójrzmy na taką firmę jak LOT i grupę zawodową:
      - lotnicy,
      - stewardesy
      Chodzą pięknie ubrani, pewnie wg określonych standardów i tylko jedna rzecz nikt
      za te piękne stroje, marynarki, spódnice kostiumy, koszule,buty rajstopy
      skarpetki nie płaci bo są to służbowe stroje. Pracodawca daje i wymaga. Takich
      przykładów można by mnożyć na pęczki. To był pierwszy z brzegu.
      A U NAS PRACODAWCA JEDYNIE WYMAGA NIE DAJąC NIC W ZAMIAN."

      Zgadzam się jest to przykład ale bardzo trafiony. Chcą mieć standardy i wymagać
      od nas ich przestrzegania to trzeba coś dać nam w zamian albo znacznie bardzo
      znacznie wyższe pensje albo wyposażyć w stroje zgodne ze standardami.
      A tu nie tylko, że nie daje się nam zarobić, płace niemal jak jałmużna i wymaga
      się abyśmy za tą jałmużnę wyglądały pięknie, biznesowo itd.itd.
    • wacekpl Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 04.11.08, 20:55
      Raz na jakiś czas komuś w centrali przypomina się o standardach dotyczących
      ubiorów, sposobu prowadzenia rozmów. Jak nie szkoda na to czasu, pieniędzy.
      Pogrzebią w papierkach w archiwach i masz .. jest pomysł na....służbowy strój itd.
      Po pierwsze:
      Czy chodzimy do pracy jak łachmyty, obdartusy. Wystarczy dać nam wreszcie
      przyzwoicie zarobić. Większość załogi to ludzie po studiach, z wieloletnim
      stażem a często zarabiają ledwo 2tys. W największym w Polsce Banku z miliardowym
      zyskiem w tym roku.
      Po drugie: Czy rozmawiamy z klientami w niegrzeczny sposób? W przeciwieństwie do
      niektórych dyrektorów załatwiamy sprawy grzecznie kulturalnie, nie uciekamy i
      nie zamykamy się przed trudnymi klientami w gabinetach. W końcu to my to
      "ostatnie ogniwo" na dole pracujemy na was w centrali i to my musimy wziąć na
      siebie tłumaczenie się za słabo oprocentowane lokaty, złe decyzje co do funduszy
      i wykonać rosnące z kwartału na kwartał plany.
      Chcąc nas uczyć dobrych manier i kultury bycia i ubioru to może trzeba zacząć od
      góry bo np. o kulturze przysłanych na kontrolę (czas jakiś temu) jako klientów
      incognito panów z Warszawy nie będę się wypowiadać bo tego nie da się opisać i
      ująć w jednym zdaniu.
      Ktoś taki ma nas na dole uczyć jak mamy wyglądać, jak się uśmiechać jak wyciągać
      łapkę do klienta,

      • robot-2008 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 04.11.08, 21:09
        jeżeli powołują się na obowiązujące STANDARDY,to ja przepraszam może czegoś nie
        rozumiem,ale powinni te służbowe biznesowe stroje po prostu dać !tak jak
        służbową pieczątkę.co jeszcze mamy do tej firmy przynieść?
        • mloda_duchem54 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 04.11.08, 21:23
          Pytasz,co jeszcze mamy przynieść?Bo my kupujemy,od paru lat czajniki ,jak się
          sfajczą,było ich już chyba z 5.No i długopisy,koszulki,tusz do stempli,oj można
          by jeszcze dużo wymieniać.
          • robot-2008 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 04.11.08, 21:56
            czy uważasz,że tak powinno być?ale patrząc na to z ich strony,to jak się
            pracownika przyciśnie,to taki jeden z drugim,sobie odejmie ,a do biednej FIRMY
            poniesie co nieco z domu.
            • mloda_duchem54 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 04.11.08, 22:09
              Tak mój drogi,po paru dniach picia icethea,spasowałyśmy i kupiłyśmy ten garnek
      • mloda_duchem54 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 04.11.08, 21:11
        Drogi Wacku,mało powiedziane,oni płacą firmom zewnętrznym za to,aby nas
        szpiegowali,to jest obrzydliwe,za takie kapowanie /w naszym przypadku
        niewinne,bo np.nie poprosiłeś o nr tel.Klienta/biorą ciężkie pieniądze.Lepiej
        dać zarobić obcym niż swoim,no nie?
      • wacekpl Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 18.04.09, 12:50
        Mija już jakiś czas od wprowadzenia na koszt pracownika obowiązku "umundurowania
        się" i ze strony naszego pracodawcy w dalszym ciągu poza nałożeniem na nas tego
        obowiązku brak odzewu co do ekwiwalentu pieniężnego za zaopatrzenie się w kilka
        bluzek-koszul, kostiumów-garniturów, butów zgodnych z wymogami itd. Związki
        zawodowe też milczą. Ale będą znaczne podwyżki 2,5% no i kupimy za to co trzeba
        aby.... nie zepsuć wizerunku tej firmy.
    • poldek_13 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 10.11.08, 17:18
      standardy służbowy ubiór - czy to mój problem
      Uważam, że jeśli zakład pracy wprowadza standardy i określa w nich jak ma
      wyglądać służbowy strój i wysyła w teren kontrolę i chce tego od pracowników
      wymagać to powinien:
      1. zapewnić pracownikowi taki strój,
      2. zapewnić środki finansowe na jego pranie,
      3. Jeśli ani pkt.1 i 2 go (pracodawcę)nie interesuje to dać należy
      EKWIWALENT pieniężny na zaopatrzenie się przez pracownika w taki
      strój.
      Pracownicy tej instytucji wypracowali miliardowy zysk dla tej firmy, nie dostali
      ani rewelacyjnych podwyżek, żeby nie otrzymali za dużo premii wymyślono PPI
      (szkoda tylko, że nie dotyczy wszystkich) a teraz wyciąga się rękę do pracownika
      otrzymującego uposażenie często na poziomie 1500zł aby ubrał się w określone w
      standardach ubranie biznesowe.
      Coś tu nie tak Panie Prezesie. A związki zawodowe jak zwykle uszy po sobie.
      Pewnie jako pierwsze podpisały tą nowinkę o strojach biznesowych!!!!!
      • maxlokata Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 11.11.08, 11:56
        Ja kupuję ubrania do pracy zawsze jak jest wyprzedaż i przecena bo
        mnie po prostu nie stać na dwa komplety ciuchów "do domu" i do
        pracy.Zarabiam mniej o 2 000 od koleżanki na tym samym stanowisku
        ale pracującej w Warszawie. Jeśli będziemy kontrolowani to powiem,
        że nie mam pieniędzy na ubranie zgodne ze standardem. Czy za to mogę
        dostać wypowiedzenie?
        • mila2000 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 11.11.08, 12:37
          Ja nie wiem czy za brak stroju zalecanego przez pracodawcę można dostać
          wypowiedzenie wiem natomiast że ten kto pracuje myli się czasem, znajdą inny
          powód :(
        • pajacykole Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 19.11.08, 22:03
          maxlokata napisał:

          > Ja kupuję ubrania do pracy zawsze jak jest wyprzedaż i przecena bo
          > mnie po prostu nie stać na dwa komplety ciuchów "do domu" i do
          > pracy.Zarabiam mniej o 2 000 od koleżanki na tym samym stanowisku
          > ale pracującej w Warszawie. Jeśli będziemy kontrolowani to powiem,
          > że nie mam pieniędzy na ubranie zgodne ze standardem. Czy za to mogę
          > dostać wypowiedzenie?

          Niektóre Panie zaopatrują się w "szmateksach" ciekawe czy pracodawca
          przewidział takie stroje w tych sławnych standardach. Acha!.. Panowie w tych
          sklepach można ponoć kupić fajne krawaty prosto z Niemiec, Włoch itd.
          • maxlokata Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 21.11.08, 19:32
            Hahaha to ja proponuję zmienić nazwę tego wątku na standardy
            służbowy ubiór-najlepsze szmateksy w waszym regionie.
    • fajna_nika Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 22.11.08, 21:17
      witam, pracuje w tym banku od 9 lat, cały czas staram ubierać się w odpowiedni
      sposób, szyje i kupuje garsonki, kostiumy, garnitury do tego stopnia, że jak mam
      gdzieś wieczorem wyjść to okazuje się że nie mam w co się ubrać bo w mojej
      szafie same 'uniformy' ... teraz weszły 'standardy' i co się okazuje?, że
      właściwie całą garderobę znowu musiałabym wymienić bo: garnitur brązowy, a
      powinien być w odcieniach szarości /broń boże czarny/ bluzka elegancka, ale
      czarna a powinna być jasna itd.. za co mam te ciuchy kupować?????? i co mam
      zrobić z tymi które przed chwilą kupiłam a w świetle obecnych standardów do
      pracy się nie nadają /do cioci na imieniny niestety też nie/ m-c temu kupiłam
      trzy białe bluzki, dziś wyglądają jak szmaty.. albo niech nam dadzą pieniądze
      tak jak przewiduje to kodeks pracy, albo niech się odwalą..... przepraszam
      poniosło mnie może troszeczkę ... ale tak to wygląda.
      pozdrawiam
      • mloda_duchem54 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 22.11.08, 21:32
        Poruszyliśmy ten temat na szkoleniu w ROD z BHP i Kodeksu Pracy.Otóż wg KP
        pracodawca ma prawo wymagać odpowiedniego stroju bez wypłaty ekwiwalentu za
        zakup i pranie powyższego.No cóż jak zwykle pracodawca ma prawa ,a my tylko
        obowiązki.10 lat temu,ten bank był biedniejszy,a stac go było na umundurowanie
        tylu pracowników/było nas chyba raz tyle/.Broń Boże nie chcę powrotu do tych
        mundurków,ale coś mogliby odpalić.Pozdrawiam.
        • dragomir6 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 22.11.08, 22:14
          no właśnie. próbowałam rozmawiać z przedstawicielem związków
          zawodowych, ale tylko wysłuchał a teraz położył po sobie uszy i zero
          odpowiedzi. nie byłam na takim szkoleniu ale muszę wziąć ten nasz
          kodeks i dokładnie poczytać. Jeśli tak jest jak mówisz to to nie
          jest kodeks pracy tylko przepis nakazów i żądań ze strony
          pracodawcy. Mogę tylko powtórzyć - czy lekarz kupuje sobie białe
          fartuchy za swoje pieniądze? Itp, itd? Kasa się upłynnia - patrz-
          ostatnio wycofane ulotki pożyczki wyprodukowane w wielkiej ilości.
          Ktoś z góry wziął kasę bo po co ma pomyśleć że coś jest nie tak.
          Grunt że nie ma dla nas na stroje służbowe, premie itd itd
        • dragomir6 Re: standardy służbowy ubiór - do młodej_duchem54 24.11.08, 17:07
          ten KP jest jakiś mocno utajniony bo nijak nie można go znaleźć, a uchwała przy
          nim wpisana wyświetla ale kodeks etyki. Natomiast jest Regulamin Pracy gdzie
          punkt pt.obowiązki pracodawcy mówi, że" pracodawca zobowiązany jest udostępnić
          pracownikom ubiór służbowy, jeżeli odrębne przepisy wewnętrzne tak stanowią...."
          I teraz pytanie- czy te odrębne przepisy które to stanowią to ten tajemniczy
          Kodeks Pracy, czy standardy jakości obsługi?
          • czuk1 A więc... jesli strój służbowy, to bez łaski. 24.11.08, 17:12
            Mamy wiec zbiór przepisów państwowych i wewnętrzne zobowiązanie się pracodawcy.
            na jakiej wiec podstawie pracownik ma wyposażać się w strój służbowy?
      • robot-2008 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 22.11.08, 23:45
        a jeżeli wymyślą strój w/g kolorystyki logo, np.niebieski garnitur i
        pomarańczowa bluzka, to co wtedy zrobimy? Od nowa będziemy zapełniać szafy w
        jedynie słusznych barwach?!Ludzie obudźcie się wreszcie,to jest mobbing.
        • mloda_duchem54 Re: standardy służbowy ubiór - czy to mój problem 23.11.08, 00:02
          Tak,tak,jedne ulotki do du.....,drugie ulotki do du......,a nam wciska się
          kity,że za swoje mamy kupować ciuchy w kolorach jakie oni sobie życzą.Niebieskie
          garniturki i pomarańczowe bluzki jeszcze zdzierżę,ale jak wymyślą,że ta
          pomarańczowa kropka to ma być np.berecik?Ale mamy marketing,co nie?Ciekawe,czy
          tam też ludzi zwalniają tak jak z zaplecza i informatyków?A ZZ co na to?
        • czuk1 to jest mobbing 23.11.08, 09:58

          Bez wątpliwości, to jest mobbing ze strony pracodawcy.
          To żądanie ubioru służbowego ze środków pieniężnych (własnych) pracownika.
          • czuk1 Re: to jest mobbing 23.11.08, 12:53
            Fragment pojęcia - mobbing:
            "Mobbing często jest skutkiem "systemu" panującego w firmie. Ma miejsce
            szczególnie w tych organizacjach, w których kierownictwo stara się nie
            dostrzegać konfliktów. Ma też związek z organizacyjnym nieporządkiem i
            nieporadnym zarządzeniem powodującym powstawanie konfliktów".

            Czy sytuacja ze strojem w PKO BP nie wyczerpuje znamion mobbingu?
            • czuk1 pojęcie mobbingu 23.11.08, 14:12

              Według art. 943 § 2. Kodeksu pracy mobbing oznacza działania lub zachowania
              dotyczące pracownika lub , polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub
              zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności
              zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie
              pracownika,izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.

              Interpretuję:
              W PKO BP prowadzone są też masowo działania pracodawcy skierowane przeciwko
              pracownikowi polegające na nękaniu (zastraszaniu), poprzez wymaganie i
              zobowiązywanie do przychodzenia do pracy w wymaganym stroju służbowym, kupionym
              przez pracownika za swoje pieniądze.

              I co na to ZZ i PIP ?
    • robot-2008 Re: standardy służbowy ubiór - do młodej_duchem54 29.11.08, 23:16
      Wkrótce standardy jakości zamienią nam na DEKALOG,obudzeni w środku
      nocy,będziemy recytować je bez zająknienia.PRACODAWCA mówi,na co mamy
      przeznaczyć wypracowane grosiki:pensja regularnie co m-c,premia kwart.,nagrody z
      konkursów,13-ta pensja-bonus,no i wreszcie akcje pracownicze.Jest nie tylko na
      białą bluzkę ,ale i cały strój biznesowy. Kto kogo mobbinguje ???
      • wacekpl Re: standardy służbowy ubiór - do młodej_duchem54 18.04.09, 12:51
        Mija już jakiś czas od wprowadzenia na koszt pracownika obowiązku "umundurowania
        się" i ze strony naszego pracodawcy w dalszym ciągu poza nałożeniem na nas tego
        obowiązku brak odzewu co do ekwiwalentu pieniężnego za zaopatrzenie się w kilka
        bluzek-koszul, kostiumów-garniturów, butów zgodnych z wymogami itd. Związki
        zawodowe też milczą. Ale będą znaczne podwyżki 2,5% no i kupimy za to co trzeba
        aby.... nie zepsuć wizerunku tej firmy.
        • nadia_bankowa Re: standardy służbowy ubiór - do młodej_duchem54 18.04.09, 14:10
          Za taką podwyżkę to chyba nawet nie starczy na bluzkę 100 %
          poliester marki Stadion ;/ a co pomysleć o reszcie ...
          • lukaj1953 Re: standardy służbowy ubiór - do młodej_duchem54 19.04.09, 17:15
            mam jeszcze bluzki z poprzedniej"dostawy", które nietknięte wiszą w
            szafie u mnie w pracy-chyba trzeba je wykorzystać(żart),bo to
            badziewie nawet na szmatę do podłogi nie nadaje się
            • prawdziwy.niedojda Re: standardy służbowy ubiór - do młodej_duchem54 19.04.09, 23:05
              koszt czyszczenia rzeczy "służbowych" w pralni chemicznej jest rzędu ok 50 zł
              licząc np marynarka, spodnie + krawat

              Kraków:
              www.bmfoka.krakow.pl/cennik.php (tutaj np czyszczą też Garsonki)

              a czasami kwota 50 zł nie starczy gdyby doliczyć czyszczenie kamizelki
              Poznań lub Warszawa:
              www.perfectclean.com.pl/index.php?m=20
              myślę, że raz na kwartał powinniśmy dostać dofinansowanie na kwotę 100 zł,
              wtedy koszt=połowę my+połowę pko bp
              pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka