Dodaj do ulubionych

Witam sedecznie:)

08.12.07, 21:13
Na początku chciałam podziękować za przyjęcie mnie do forumowego grona ,
jestem naprawdę szczęśliwasmile dziekuję Kiranno smile

Man na imię Monika i mieszkam we Wrocławiu , chciałabym napisać jak zaczęła
się moja przygoda z Turcją...oceńcie sami...bo dla mnie do tej pory jest to
cos nieprawdopodobnego smile

Pewnego pięknego dnia , bedąc w psychicznym dole umówiłam się z moją
przyjaciółką która notabene jest wróżką (znaną i bardzo wziętą) na małe
spotkanie. Chciałam wybrać się gdzieś na odpoczynek , ponieważ byłam zmęczona
problemami które zatruwały mi życie a w szczególności moim mężem.Po krótkiej z
nia rozmowie i po położeniu kart , powiedziała mi że muszę udać się własnie do
Turcji , że to diametralnie zmieni moje życie. Wykupiłam więc tygodniowa
wycieczkę, zostawiłam dziecko u dziadków i poleciałam.....
Już w pierwszy dzień byłam zachwycona , udręką były dla mnie tylko panujące w
Alanyi upału (sierpień). Poznałam mnóstwo ludzi i pewnego męzczyznę.
Spedzaliśmy ze sobą kazda wolną chwilę , praktycznie nie sypiałam gdyż on
pracował do późna a potem.....nocne życie....
Po tygodniu wróciłam do domu , ale Turcja została w moim sercu , wiedziałam że
tam wrócę....
Wróciłam po 5 tygodniach , tym razem na 2 tygodnie. Moje życie nabierało
rumieńców , zakochałam się w otwartości tych ludzi , w tym kraju który kryje w
sobie wiele niespodzianek. Moje zauroczenie nie było kwestią poznania
męzczyzny , coś mnie ciągnie tam , do tych ludzi i do tego
..hhmm...zapachu....sposobu życia , możliwości.
Po powrocie do Polski , do domu moja dusza nie miała już spokoju ...czułam ,
że muszę zrobić coś ze swoim życiem i choć moje małżeństwo nie było ani złe
ani dobre....rozwiodłam się. Zostawiłam dom pełan luksusów , przepychu i męża
z pełnym kontem. Za całe zaoszczędzone pieniądze chciałam kupic mieszkanie w
Alanyi.....niestety rodzina wybiła mi to zgłowy argumentując tym , że mam małe
dziecko które musi być wychowywane tu gdzie się urodziło. Zostałam ,
urzadziłam się w Polsce i.....i mam w sobie niepokój którego nie potrafie
poskromić. Moje ja , moja dusza ciągnie tam....do tamtego świata. Cały czas
utrzymuję kontakt internetowy z tureckimi przyjaciólmi , coraz bardziej na
jednym z nich zaczyna mi zależeć. Jest bardzo wytrwałym człowiekiem i tez po
przejściach....naprawdę się rozumiemy. Bardzo chciałabym pojechać na okres
sylwestrowy do Istambułu ale zupełnie nie wiem jak...jest tyle przeciwności.
Moje ja , moja dusza , zyją w rozterce.....czuję , że muszę podjąc próbę bycia
tam przez jakiś czas bo zwarjuję , chce wiedzieć czy to tylko moja wyobraźnia
czy naprawde będę tam szczęsliwsza.....

To tak pokrótce...moje myśli i odczucia...

Powiedzcie mi proszę czy możliwy jest taki zbieg okoliczności? Odkąd tam
wyjechałam całe moje myśli krązą wokół tego kraju...czy ten kraj tak zaraża?


Monia
Obserwuj wątek
    • akasya Re: Witam sedecznie:) 08.12.07, 22:58
      Ja nie wiem, co takiego jest wlasnie w tym kraju, ale jednak cos jest. Ja mialam troche podobna sytuacje do Twojej i tez caly czas jest to dla mnie nieprawdopodobne. Do Turcji pojechalam przez zupelny przypadek - szukalam wakacji, mialy byc w Polsce, ewentualnie Chorwacja. Pojechalam, spedzilam 2 tygodnie i wrocilam totalnie zauroczona. Ten wyjazd mial byc tez terapia dla mojego zwiazku, ktory utknal w martwym punkcie - na zasadzie "woz albo przewoz". Ale zeby sie nie rozpisywac - siedze wlasnie w domu, ucze sie turckiego, robie kurs pilota wycieczek i mocno wierze, ze juz niebawem zagoszcze w Turcji na znacznie dluzej niz tylko tydzien lub dwa smile

      Pozdrawiam i witam na forum.
      • amw77 Re: Witam sedecznie:) 09.12.07, 18:01
        Mam to samo choc na poczatku zastanawialam sie gdzie bedziemy zyc
        (narzeczony jest Turkiem) i sklanialam sie bardziej ku Polsce ale
        teraz wiem, ze nie chce wracac do Polski, chce mieszkac i wychowywac
        dzieci w Turcji. Czuje wielka roznice jak jestem w Polsce w stosunku
        do Turcji (tam ludzie zyczliwi, nastawieni do siebie i swiata
        pozytywnie, ciesza sie z tego co maja, nie maja takiego parcia na
        kariere i pozycje jak w Polsce. Fakt, ze nie mieszkam w metropolii
        tureckieja w malej miejscowosci i zycie jednak jest tu spokojniejsze
        niz w wiekszych miastach, nie zmienia to faktu, ze wlasnie ten
        spokoj, i ten wyjatkowy klimat mi odpowoada. Z tymi zapachami mam
        tak samosmile. Przyznam tez, ze boje sie polskiej nietolerancji, i ze
        moje dziecko mogloby miec problemy, ze jest w polowie tureckie
        (niestety zyjemy w kraju, w ktorym czesto na Turka mowi sie "Arab" i
        stawia na jednej polce z terrorytsami i islamistami). Przeraza mnie
        nasze spoleczenstwo, niewiedza i niestety tez zacofanie. Jak moi
        znajomi dowiedzieli sie, ze moim mezem bedzie Turek patrzyli na mnie
        w taki sposob, ze lzy same cisnely mi sie do oczu, nawet teraz jak
        to pisze nie moge sie opanowacsad. Rodzina tez nie byla zachwycona,
        zeby nie rzec przeciwna, na szczescie juz jest w porzadku...Na Twoim
        miejscu nawet bym sie nie zastanawiala tylko rzucila wszystko i
        pojechala do Turcji, w przeciwnym razie bedziesz zalowac i do konca
        zycia zarzucac sobie, ze zrezygnowalas byc moze z najwiekszego
        szczescia...
        • akasya Re: Witam sedecznie:) 09.12.07, 20:10
          Ja co prawda nie jestem w zwiazku z Turkiem, ale dobrze znam te sytuacje o ktorych piszecie. Do tej pory jak komus mowie ze planuje wyjazd do Turcji nie tylko na wakacje, ale do pracy i na dluzej to widze co najmniej zdziwienie, a najczesciej glupawy usmieszek typu "glupia idiotka nie wie co mowi, wywioza ja gdzies do burdelu i bedzie miala". A jak w domu powiedzialam pierwszy raz o moich planach to awantura lacznie z trzaskaniem drzwiami trwala prawie 2 dni. Niestety, takie jest nasze spoleczenstwo - nie wiedza dokladnie, cos gdzies uslyszeli i juz uwazaja sie za ekspertow. O wyjezdzie uparcie mowie juz od kilku miesiecy i potrafie swoje zdanie poprzec silnymi argumentami, wiec w domu panuje "wzgledny" mam spokoj. Chociaz jak to bedzie wygladalo jak bede wyjezdzac to nie mam pojecia... No i nie wiem co by bylo, gdybym tak jak Wy, planowala swoja przyszlosc z Turkiem...

          Pozdrawiam Was cieplutko smile
          • hugo43 Re: Witam sedecznie:) 09.12.07, 21:36
            oj!!!!!macie racje.ja zjezdzilam cala europe.wracalam tylko do
            włoch.az pojechalam na wakacje do turcji,bo tanie.no i
            wsiąkłam.najpierw pokochalam turcje,pozniej turka.teraz jestem
            szczesliwa zona,niestety mieszkamy w wawie,ale za 5 lat planujemy
            wielki comeback do elazig.a ten zapach,rzeczywiscie jest
            niesamowity,im mniej popularne miejsce tym mocniejszy.rany,jak ja
            tesknie za tym krajem,ale trzeba pare miesiecy poczekacsad(((a moze
            jest tu ktos z malatyi lub elazig?pozdrawiam
          • amw77 Re: Witam sedecznie:) 09.12.07, 21:44
            Ja mialam mnostwo rozterek, chwil zalaman, zwatpienia i takiej
            ludzkiej slabosci (czesto plakalam wlasnie z niemocy), ze nikt mnie
            nie rozumie i ze tak naprawde jestem ze wszystkim sama. Nawet w
            Turcji z poczatku mi sie zdawalo, ze ten kraj to jednak nie dla mnie
            ale wszystko po jakims czasie diametralnie sie zmienilo. Aktualnie
            jestem w Brukseli i stad wracam niedlugo do Polski na nastepne pol
            roku a moze dluzej (przez wojsko narzeczonego i nie wiadomo czy
            bedzie to pol roku czy dluzej, w obecnej sytuacji wszystko jest
            mozliwe) i tak strasznie tesknie, ze nie moge sobie znalezc miejsca.
            Tesknie nie tylko za narzeczonym ale za tamta atmosfera, za ludzmi,
            za kuchnia, za cieplem, za spokojem, za sloncemsad. Znajomi w Polsce
            odkad sie dowiedzieli nabrali dystansu, natomiast rodzina sie
            przemogla i chcac nie chcac zaakceptowala. Wiem, ze nie jest to
            latwe, kobiety ktore zdecydowaly sie na zycie z obcokrajowcem (w tym
            wypadku Turkiem i do tego muzulmaninem) na pewno doskonale mnie
            rozumieja i zapewne wiele z nich przezyalo badz przezywa to samo.
            Mimo wszystko nie nalezy rezygnowac ze szczescia i podejmowac
            decyzje zgodnie z wlasnym sumieniem nie ogladajac sie na innych...
            • mamajedrusia cały czas mam rozterki 10.12.07, 01:25
              biję się z moimi odczuciami , nie moge ruszyć z miejsca. Czuje tęsknotę z tym
              krajem ale trzyma mnie tutaj odpowiedzialnośc za dzieciaczka.
              Moje zauroczenie nie jest kwestą męzczyzny....nie o to chodzi....chodzi o coś co
              ten kraj w sobie ma , ci ludzie , to powietrze.
              Jadę na sylwestra di Istambułu , potem może w styczniu , na wiosne wybieram się
              do Alanyi ale juz z dzieckiem i na dłużej. Musze podjąc to wyzwanie...potem
              zobaczymy co bedzie dalej....
              Wiele osób się ze mnie śmieje i puka się w czoło twierdząc że
              zwariowałam.....ale ja mam to w sobie...
              Ciesze się że mnie rozumiećie , że jest ktos kto czuje mniej więcej to samo ,
              kto tez ma mniej więcej takie same rozterki.
              Namietnie czytam o kulturze , obyczajach i brnę w to zauroczenie jeszcze
              bardziej....ten zapach ...to we mnie siedzi.

              pozdrawiam


              Monia
              • sarlo51 Re: cały czas mam rozterki 10.12.07, 04:15
                Uczucia,uczucia.
                W dzien co zostalas matka.To dzien co jusz nie jestes ty pierwsza
                tylko dziecko.Dziecko ma ojca i niech bedzie chowany blisko
                jego.Mialas meza i mozesz miec kilka.Dziecko jest jedno.Znajdziesz
                sobie meza ale nigdy ojca dla dziecka.Nie zabieraj dziecku
                dzieczynstwa dla kogos.
                • gonia1502 Re: cały czas mam rozterki 10.12.07, 10:59
                  Ale z jakiej miejscowosci jest twoje szczescie czy z Istambułu gdyż
                  musisz zdac sobie sprawe,że niełatwo jest przenieść dzicko w inny
                  kraj.Musisz przeanalizowac gdzie bedziecie mieszkac jakie masz tam
                  mozliwosci i czy to co tam jest bedzie tobie odpowiadać.Ja i moj
                  Murat doszlismy do wniosku ze ja bym sie nienadawała tam niestety
                  gdyz ograniczenia SA!dla kobiety a ja cóż raczej sie do tego
                  nienadaje a wyjechac tam zawsze moge.A gniazdko jednak budujemy w
                  Polsce bo tak bedzie najlepiej
                  Ale ślub chcemy zaplanowac jak sie uda na Marmarisie bo jestem
                  zauroczona marmarisem wink)) i tam moge mieszkać jak coś wink) tak że
                  widzisz to zależy co tobie odpowiada ale wszystko leży w twych
                  rekach a każdą decyzje ktora podejmiesz bedzie towja i słusznawink)bo
                  czy masz byc tu samotna i nieszczesliwa czy tam z ukochanym i
                  szczesliwa a dziecku napewno stworzycie super warunki na to zeby sie
                  odstosowało Poprostu życie masz jedno i badz szczesliwawink)

                  • gonia1502 JAK WIDZISZ KAZDA Z NAS MA DYLEMAT ;-))) 10.12.07, 11:01
              • amw77 Re: cały czas mam rozterki 10.12.07, 11:50
                Jesli dziecko jest jeszcze malutkie mysle, ze sie przystusuje
                szczegolnie kiedy bedzie widzialo mame szczesliwa. Co do ojca to
                zyjemy w takich czasach ze podroze nie sa czyms szczegolnym
                zwlaszacza, ze z tego co pisalas twoj ex maz jest zasobny finansowy.
                Rozwaz wszelkie za i przeciw czy np. tu w Polsce ojciec dziecka
                spotyka sie z nim czesto i jak bardzo chlopczyk jest do niego
                przywiazany. Nie jest to latwe ale powtarzam jak Ty bedziesz
                nieszczesliwa dziecko razem z Toba. Ja juz wiem, ze nawet gdyby nie
                daj Boze cos poszlo nie tak w moim zwiazku gdybysmy sie np. rozstali
                ja i tak bede mieszkac w Turcji...
                • mamajedrusia Re: cały czas mam rozterki 10.12.07, 13:16
                  Moje dziecko jest małe bo ma niecałe 3 latka i prawde mówiąc z ojcem nie jest
                  związane w ogóle. Nie wiem jeszcze czy do Turcji przeprowadze się na stałe , ale
                  wiem że będę częstym bywalcem i tak jak wspomniałam chcę na wiosnę pobyć tam
                  dłużej własnie z dzieckiem. Szczerze mówiąc bardziej by mi odpowiadało życie na
                  dwa światy , bynajmniej na razie. Nie mam dla kogo przeprowadzić się tam ani dla
                  kogo zostać tutaj
                  • amw77 Re: cały czas mam rozterki 10.12.07, 13:44
                    To jest dobry pomysl z tym wyjazdem i zobaczysz, ze malemu sie tam
                    bardzo spodobasmile.
                    • angelikastanula Re: cały czas mam rozterki 10.12.07, 16:56
                      amw77 napisała:

                      Przyznam tez, ze boje sie polskiej nietolerancji, i ze
                      > moje dziecko mogloby miec problemy, ze jest w polowie tureckie
                      > (niestety zyjemy w kraju, w ktorym czesto na Turka mowi sie "Arab" i
                      > stawia na jednej polce z terrorytsami i islamistami). Przeraza mnie
                      > nasze spoleczenstwo, niewiedza i niestety tez zacofanie.

                      amw77 piszesz, ze przeraza Cie polska niewiedza, zacofanie i nietolerancja...
                      W tym samym poscie Ty sama piszesz, ze o Turku mowie sie "Arab".
                      Nie do konca rozumiem co mialo to oznaczac, ale mam wrazenie, ze sama do Arabow
                      jestes uprzedzona? W takim razie nasuwa mi sie pytanie ile na ich temat w takim
                      razie wiesz?
                      Chwile pozniej jednym tchem wymienisz terrorystow i islamistow. Kim wedlug
                      Ciebie sa islamisci - bo jezeli tylko wyznawcami Islamu - to wnioski nasuwaja
                      sie same. W czym wyznawcy Islamu sa tacy zli, zeby stawiac ich kolo terrorystow?

                      Prosilabym o troszke lepszy dobor slow. Na tym Forum panuje wzajemny szacunek i
                      dobrze byloby, zebysmy wlasnie tego sie trzymali. Moim zdaniem obrazanie kogos
                      tylko dlatego, ze jest Arabem, czy wyznaje Islam naprwde nie powinno miec tutaj
                      miejsca - a tak odebralam Twoj post.

                      Przepraszam autorke watku za ten maly off topic.
                      Jednoczesnie witam Cie serdecznie na Forum. Widac Turcja potrafi oczarowac.
                      Wierze, ze uda Ci sie powoli poukladac swoje zycie na nowo. Mysle, ze podjelas
                      sluszna decyzje co do swojego przyjazdu tutaj na dluzej na wiosne. Wtedy Ty i
                      Twoje Malenstwo bedziecie mieli szanse zobaczyc jak wyglada takie normalne zycie
                      tutaj, na czym polega, jak "pachnie" smile i czy to jest wlasnie to czego dla
                      siebie pragniecie. Jezeli zdecydujesz, ze tak mysle, ze spokojnie bedziesz mogla
                      wychowac tutaj swoje dziecko - bo jest ich bardzo wiele i sa bardzo szczesliwe smile


                      • amw77 Re: cały czas mam rozterki 10.12.07, 18:54
                        Hmmm...co jak co ale braku nietolerancji nie mozna mi zarzucic,
                        wrecz przeciwnie. Napisalam tylko i wylacznie o tym jak w Polsce sa
                        postrzegane osoby arabskiego pochodzenia nie znaczy to, ze ja mysle
                        podobnie, to po pierwsze, pokaz mi prosze wktorym miejscu jestem
                        nietolerancyjna??? Co do islamistow to absolutnie nie neguje wiary
                        (moj przyszly maz jest muzulmaninem), chodzilo mi o to, ze wlasnie w
                        Polsce osoby nie znajace tematu, nie majcy pojecia o Islamie z
                        zasady wypowiadaja sie na jej temat jako o czyms zlym. Proponuje
                        troszke poczytac moich postow, duzo juz lez wylalam i duzo zdarlam
                        jezyka, zeby uswiadamiac wlasnie tych nietolerancyjnych...prosze na
                        przyszlosc wazyc slowa bo mozesz nimi bardzo kogos skrzywdzic...
                        • amw77 Re: cały czas mam rozterki 10.12.07, 18:56
                          Dziwne, ze tylko i wylacznie Ty jak dotad opacznie zrozumialas moj
                          post...
                          • mamajedrusia ANIU ;0 10.12.07, 19:00
                          • mamajedrusia ANIU ;) 10.12.07, 19:06
                            Nie ma co się denerwować , poprostu może koleżanka przczytała zbyt ogólnie twoją
                            wypowiedź. To jest naprawdę bardzo delikatny temat. Wiele razy spotkałam sie z
                            nietolerancją a ludzie (europejczycy) islamistów pojmują jako terrorystów...nie
                            patrząc ile chrześcijańskich krucjat było i mordów na chwałę Boga. Samo nasze
                            podwórko Polskie z radiem Maryja i ojcem Rydzykiem też daje wiele do myślenia.
                            Wszyscy są poprostu podobni i ci co maja być dobrzy to bedą a ci co nie to nie
                            bedą.Takie jest moje zdanie na ten temat
                            Przepraszam jesli kogoś uraziłam

                            Monia
                          • angelikastanula Re: cały czas mam rozterki 11.12.07, 08:33
                            amw77,

                            nie staram sie rozumiec czegos, czego nie jestem pewna, dlatego grzecznie Cie
                            zapytalam o Twoja opinie. Wszedzie sa zdania pytajace. Zapytalam, bo nie
                            chcialam Twojej odpowiedzi zle zinterpretowac.

                            Ciesze sie, ze mi to wyjasnilas i pozdrawiam serdecznie.
                          • izaerbas Re: cały czas mam rozterki 11.12.07, 11:03
                            Szczerze mowiac nie tylko Angelika zle Cie zrozumiala...ja rowniez
                            odnioslam podobne wrazenie. Rozumiem Cie i mam nadzieje, ze to tylko
                            tak niefortunnie zbudowana wypowiedz.
                            • amw77 Re: cały czas mam rozterki 11.12.07, 16:13
                              Jestem dziennikarzem wiec staram sie, zeby moje wypowiedzi byly
                              jasne i zrozumiale. Na forum czesto czlowiek pisze szybko i mysli
                              szybko, nierzadko dochodzi tez do glosu wzruszenie (co mialo miejsce
                              w momencie mojego jak sie okazalo pozniej kontrowersyjnego postu)
                              wiec natlok mysli i emocji byc moze spowodowal taki odbior a nie
                              inny. Jesli moja wina, przepraszam wszystkich, moja intencja bylo
                              tylko pokazanie, ze polskie spoleczenstwo niestety jest
                              nietolerancyjne, szczegolnie w przypadku wyznawcow Islamu. Ja mialam
                              problemy z powodu zwiazku z Turkiem (teraz juz sie uspokoilo) i
                              wiele mnie kosztowalo zdrowia i energii, zeby uswiadamiac rodzine,
                              znajomych, otoczenie. Dalam sobie juz spokoj bo szkoda mojego czasu
                              i energii, oni i tak wiedza wszystko lepiej zamknieci w tych swoich
                              stereotypowych skorupach, a ja nie zamierzam i wlasciwie nawet juz
                              nie chce sie przez nie przebijac. Przepraszam autorke watku za
                              zamieszanie. Ze swojej strony napisze jeszcze raz, ze lap szczescie
                              ale zanim to zrobisz zrob liste "za" i "przeciw". Z doswiadczenia
                              tez wiem, ze rezygnacja z marzen czy planow poparte radami
                              tzw. "zyczliwych" nigdy nie wyszla mi na dobre, zawsze wiec staram
                              sie sluchac swojego sumienia i ponosic konsekwencje swoich decyzji
                              samodzielnie, nie zwazajac na innych...
                              • mrockata Ano witaj 11.12.07, 19:44
                                szalona!!!
                                • amw77 Re: Ano witaj 13.12.07, 21:07
                                  mrockata napisała:
                                  Szalona bo rozwaza wyjazd do Turcji z malym dzieckeim praktycznie w
                                  ciemno, co konkretnie mialas na mysli???
                                  > szalona!!!
                                  >
          • aylin34 Re: Witam sedecznie:) 10.12.07, 23:06
            Ja juz jestem pare lat dobrych z turkiem z ponad 14 lat.Jak mnie sie
            pytaja polacy czy moj maz polak czy niemiec a ja odpowiem ,ze turek
            to sie na mnie tez dziwnie patrza.Potem zaczynaja sie dziwne pytania
            i gadki, mam juz dosyc tlumaczenia .Najlepiej sie czuje wsrod
            malzenstw mieszanych a zwlaszcza takich jak nasze.W sumie mam juz
            sprawdzonych przyjaciol z ktorymi jest nam dobrze i akceptuja nas
            takich jacy jestesmy.Pozdrawiam
    • kiranna Re: Witam sedecznie:) 10.12.07, 22:25
      Witaj na forum, Mamojedrusia smile Przylacze sie do opinii, ze
      szczesliwa mama to szczesliwe dziecko i tego sie nalezy trzymac.
      Jesli tesknisz tak bardzo, ze nie mozesz zyc, to pakuj sie i w
      droge smile 3-latek zaadoptuje sie bez problemu wszedzie i jezyka
      nauczy sie blyskawicznie wsrod rowiesnikow, ale musisz sobie zrobic
      maly rachunek - czy ty bedziesz w stanie mieszkac w Turcji? Co
      zrobisz, jesli zwiazek, nie daj Boze, nie wypali albo nowy partner
      nie spisze sie w roli ojczyma? Jesli dziecko przyzwyczai sie do
      Turcji, tu bedzie jego dom, szkola, czy dasz rade tu zostac dla
      niego? No i co na to Twoj byly maz, biologiczny ojciec dziecka? Bo
      domyslam sie, ze wciaz ma prawa rodzicielskie. Czy nie bedzie
      przeciwko wywiezieniu malucha z kraju i wychowaniu go w obcej, badz
      co badz, kulturze i moze religii? Zle byloby dla psychiki dziecka,
      jesli okazaloby sie, ze stalby sie przedmiotem wyrywanym sobie
      przez skloconych ex-malzonkow, ale wciaz (i na zawsze) jego
      rodzicow sad Tego psychika dziecka moze nie uniesc tak latwo.
      Przepraszam, jesli ujelam ten ostatni punkt niezgrabnie (a czuje, ze
      tak jestwink), ale tylko takie slowa przychodza mi obecnie na mysl.
      Zasob slow mi sie najwyrazniej skurczyl na emigracji sad
      • mamajedrusia dziękuję Kiranno :) 10.12.07, 22:47
        Nie ma zielonego pojęcia czy bedę potrafiła tam zyć i jak już wspomniałam
        wcześniej moje zauroczenie nie jest kwestą męzczyzny.....jak na razie nie mam
        dla kogo tam się przeprowadzić. Planuję na wiosnę pojechać na dłużej właśnie z
        dzieckiem i wtedy zobaczymy. Wiem jednak , że musze podjąc wyzwanie.
        Jeśli chodzi o biologicznego ojca to mogę miec pewne problemy bo on jest
        chrześcijańskim zakapiorem ...i zawsze mnie to denerwowało oraz było powodem kłótni.
        Jadę w styczniu do Istanbułu na trochę , tez zobaczymy jak bee się tam czuć ,
        choc pewna jestem mojej tęsknoty po powrocie.
        Dziękuje jeszcze raz za miłe przyjęcie na forum

        pozdrawiam
        Monia
    • aylin34 Re: Witam sedecznie:) 10.12.07, 23:08
      Zapomnialam dodac:WITAJ na naszym Forum
      • angelikastanula Re: Witam sedecznie:) 11.12.07, 08:35
        Mamojedrusia,

        kiedy bedziesz dokladnie w Istanbule?
        Jestem pewna, ze w Nowy Rok bedziesz sie bawila szampansko i cieszyla urokami
        tego pieknego miasta - szczegolnie jezeli bedziesz miala dobrego przewodnika smile
        • mamajedrusia angelikastanula :) 11.12.07, 09:11
          Na 100 % będę w Istanbule od 14 stycznia , mam juz rezerwacje biletów zrobioną
          tak więc mam nadzieję , że już nic nie stanie mi na przeszkodzie. Z tym
          sylwestrem to jeszcze nie wiaddomo ale staram się mieć możliwośc przyjechania
          choć na kilka dni.

          buziaki
          Monia
          • angelikastanula Re: angelikastanula :) 11.12.07, 10:31
            Fajnie smile

            My jedziemy na Swieta i Nowy Rok do domu, ale od 6 stycznia bedziemy spowrotem smile
            Moze uda nam sie urzadzic jakies kolejne spotkanie na kawce, bo chyba dawno juz
            nie bylo, albo ja nie mialam szansy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka