Dodaj do ulubionych

Odchodzę, bo jest kryzys

19.06.09, 13:59
www.nadwisla.pl/
Odchodzę, bo jest kryzys
LESZNOWOLA. Hanna Kosik, przewodnicząca rady gminy, podała się 28
maja do dymisji. W najbliższy wtorek radni będą głosować uchwałę w
sprawie przyjęcia jej rezygnacji.

Jako oficjalny powód ustąpienia Hanna Kosik podała obowiązki
zawodowe i osobiste, które tak ją absorbują, że nie jest w stanie
pogodzić ich z piastowaną w radzie funkcją. – Prowadzę kilka
przedsiębiorstw, jest kryzys, muszę zdecydowanie więcej czasu
poświęcić moim firmom, i funkcję reprezentacyjną odsuwam na dalszy
plan – powiedziała „NW” przewodnicząca.

Odejście szefowej rady łączone jest z rozgłosem, jaki nadano sprawie
używania przez nią słu¿bowego telefonu komórkowego (gminnego) do
celów prywatnych. Ta jednak zdecydowanie temu zaprzecza: –
Absolutnie sprawa telefonu nie miała wpływu na moją decyzję.

Z naszych informacji wynika, że radni na wtorkowej sesji mogą nie
przyjąć rezygnacji przewodniczącej. – Jeśli tak się stanie, dopiero
wtedy zastanowię się, co dalej – mówi Hanna Kosik. (pc)

Obserwuj wątek
    • dragonik35 Re: Odchodzę, bo jest kryzys 19.06.09, 14:55
      Skoro przewodniczenie Radzie było traktowane jako "funkcja reprezentacyjna", a nie ciężka praca na stanowisku publicznym, to może i lepiej, ze sie podała do dymisji. Szkoda...
      • ordyl Re: Odchodzę, bo jest kryzys 22.06.09, 22:00
        Mam nadzieje, że dymisja w gminie Lesznowola oznacza dymisję a nie
        skoro tak mnie prosicie to zostanę na stanowisku.
        lub coś inne wytłumaczenie.

        Zawsze to światelko w tunelu na poprawę sytuacji z funkcji
        reprezentacyjnej na pracę dla naszych społeczności.

        Zdrówka
        • wieczorowybrunet Re: Odchodzę, bo jest kryzys 23.06.09, 17:50
          Mam nadzieje, że dymisja w gminie Lesznowola oznacza dymisję a nie
          > skoro tak mnie prosicie to zostanę na stanowisku.
          > lub coś inne wytłumaczenie.


          Jasnowic czy co ?
          • babazbroda Re: Odchodzę, bo jest kryzys 27.06.09, 07:05

            To już jest szczyt bezczelności !!!



            Przewodnicząca Rady Gminy Lesznowola Hanna Kosik, po tym jak Kurier
            Południowy ujawnił, że wykorzystuje telefon służbowy do prywatnych
            celów podała się do dymisji. Podczas ostatniej sesji radni
            większością głosów zdecydowali nie przyjąć rezygnacji
            przewodniczącej. Hanna Kosik podziękowała za zaufanie i poprosiła o
            czas do namysłu - w ciągu tygodnia lub dwóch ma podjąć decyzję czy
            nadal będzie pełnić swoją funkcję

            Służbowy numer telefonu przewodniczącej rady gminy Hanny Kosik
            pewnie do dziś widniałby na reklamach i stronach internetowych
            dotyczących agencji nieruchomości oraz firmy zajmującej się
            ogrodami, gdyby nie nasze publikacje.

            Zmowa milczenia?

            W lutym na naszych łamach opublikowaliśmy artykuł „Służbowy telefon
            na prywatne sprawy”.
            - To prawda - przyznała na naszych łamach przewodnicząca Kosik. -
            Rzeczywiście podaję ten numer telefonu przy okazji prowadzonej
            działalności gospodarczej, ale tylko ten telefon odbieram. Wszystkie
            sprawy dotyczące działalności załatwiam natomiast, dzwoniąc z
            telefonu prywatnego - zapewniała Hanna Kosik.
            Nasza publikacja wywołała gwałtowną reakcję mieszkańców gminy,
            którzy w listach i telefonach negatywnie oceniali postępowanie
            przewodniczącej. Niektórzy domagali się jej ukarania, a namawiali
            nas byśmy o sprawie powiadomili prokuraturę. Niestety po naszej
            publikacji żadnego stanowiska nie zabrała ani rada gminy, ani urząd.
            Służbowy numer telefonu zaczął powoli znikać z niektórych stron
            internetowych, ale wciąż widniał na tablicach ogłoszeniowych. W
            następnym numerze Kuriera Południowego powróciliśmy do sprawy,
            powodując kolejną lawinę listów i telefonów do redakcji... i znów
            milczenie radnych i urzędu. Wówczas redaktor naczelny „Kuriera
            Południowego” pisemnie zwrócił się do gminy o zajęcie stanowiska.

            Sprawa wyjaśniona?

            Nasze pismo wpłynęło do pani wójt Marii Jolanty Batyckiej-Wąsik,
            która stwierdziła, że jej podlega urząd, a nie radni więc
            korespondencję przekazała... Hannie Kosik, by ta w imieniu gminy
            Lesznowola zajęła stanowisko we własnej sprawie. Kosik na sesji
            przeprosiła za swoje zachowanie, podkreśliła że telefon służy jej
            tylko do służbowych celów, swoje postępowanie nazwała „niefortunnym”
            i zapewniła, że „sytuacja nie ma już miejsca”.
            Krótkie oświadczenie przewodniczącej nie wywołało żadnej reakcji ze
            strony radnych. Nie padło żadne pytanie, nikt nie zabrał głosu.
            Po naszej kolejnej publikacji wójt gminy poinformowała o zleceniu
            kontroli wewnętrznej w zakresie korzystania przez przewodniczącą z
            telefonu służbowego. Pod koniec kwietnia otrzymaliśmy pismo od wójt
            Lesznowoli Marii Jolanty Batyckiej-Wąsik o wyniku kontroli.
            Dowiedzieliśmy się, iż „nie można uznać, że działania Pani
            Przewodniczącej były nacechowane złą wolą” i „w ocenie Samorządu
            Gminy przedmiotowa sprawa została wyjaśniona”

            Kontrola wykazała, że
            zapłaciła, czy zapłaciła
            dopiero w czasie kontroli?

            W piśmie „o wynikach kontroli” nie znaleźliśmy żadnych informacji
            godnych opublikowania. Kontrola wykazała, że wydatki przeznaczone w
            budżecie gminy na opłaty za rachunki telefoniczne pani
            przewodniczącej zostały zrealizowane w kwotach niższych niż
            planowane. Cóż to oznacza? Można się domyślać, że albo pani
            przewodnicząca za mało dzwoniła, albo zaplanowano wydatki zbyt duże.
            Gdzie dzwoniła i czy w sprawach służbowych czy prywatnych - to już
            sprawa, która zeszła na drugi plan. Z pisma pani wójt dowiedzieliśmy
            się też, że została zawarta umowa użyczenia telefonu pomiędzy
            przewodniczącą a wójtem na okres pełnienia funkcji. Niestety nie
            wiemy, kiedy ta umowa została zawarta i czy przeprowadzona kontrola
            obejmowała cały okres jej trwania. W tym tygodniu z pytaniami
            zwróciliśmy się do urzędu - na razie odpowiedzi nie otrzymaliśmy.
            W piśmie pani wójt najbardziej zaskakuje nas jedno zdanie: „Jak
            ustalono też w trakcie kontroli wewnętrznej należności za rozmowy
            prywatne przeprowadzone z telefonu służbowego zostały przez Panią
            Przewodniczącą wpłacone na konto Urzędu Gminy Lesznowola”.
            Zdanie pozbawione przecinka zrozumieć można dwojako, albo iż w
            trakcie kontroli wykazano, że za rozmowy prywatne pani Kosik
            zwróciła pieniądze, albo też, że zwróciła pieniądze, ale dopiero w
            trakcie kontroli. Tak czy inaczej, zaprzecza wcześniejszym
            twierdzeniom przewodniczącej, która zaklinała się, że telefon tylko
            odbiera, a z drugiego, prywatnego oddzwania w sprawach związanych z
            prowadzoną działalnością gospodarczą. Dlaczego zwracała pieniądze za
            prywatne rozmowy skoro rzekomo ich nie prowadziła?

            Po chrześcijańsku

            Liczyliśmy na to, że sprawa się wyjaśni na najbliższej sesji.
            Zamiast wyjaśnień przewodnicząca rady gminy podała się do dymisji.
            Jako powód wskazała... przyczyny osobiste: prowadzenie działalności
            gospodarczych w czasie kryzysu i inne obowiązki, które trudno
            pogodzić z pełnioną funkcją w samorządzie. Na ostatniej sesji radni
            mieli głosować nad przyjęciem rezygnacji. Znając układy w
            lesznowolskiej radzie, od samego początku jasne było, że rezygnacja
            nie zostanie przyjęta. Tak też się stało. Zanim jednak doszło do
            głosowania głos zabrała radna Justyna Gawęda, wzywając radnych do
            zdjęcia z porządku obrad, punktu o przyjęciu rezygnacji
            przewodniczącej. Ustawa samorządowa mówi o tym, że jeśli rada nie
            podejmie uchwały przyjmującej rezygnację przewodniczącego rady w
            ciągu miesiąca, to jest to równoznaczne z przyjęciem uchwały.
            Prawnik gminy podała jednak zaskakującą informację iż rada jest
            zobowiązana do podjęcia uchwały - dlaczego więc ustawodawca wziął
            pod uwagę konsekwencję sytuacji w wypadku bezczynności rady? Na to
            pytanie odpowiedzi już nie usłyszeliśmy. Nic dziwnego, nikt z
            radnych go nie zadał. Był to pierwszy sygnał, że intencja jest
            jedna - pozostawić Hannę Kosik na stanowisku przewodniczącej rady.
            Nie pomogło wezwanie Marii Rogowskiej, by uszanować wolę
            przewodniczącej i zgodzić się na jej rezygnację.
            - Wiadomo, że przyczyną rezygnacji pani przewodniczącej wcale nie są
            sprawy prywatne. Dla mnie jest jasne, że powstała presja złożyła tą
            dymisję - powiedział wiceprzewodniczący rady Marian Dusza i decyzję
            radnych ocenił jako najważniejszą w ciągu ostatnich lat. - Powiem po
            chrześcijańsku. Pani przewodnicząca przyznała się do błędów,
            wykazała skruchę, przeprosiła społeczność Lesznowoli, uregulowała
            należności, czyli dokonała zadośćuczynienia.
            Radny Marcin Kania wystąpił z wnioskiem o głosowanie imienne. W
            głosowaniu opowiedział się za przyjęciem rezygnacji Hanny Kosik. Tak
            samo głosowali radni Gerard Gieleciński, Jerzy Soliwoda, oraz radne
            Maria Rogowska i Justyna Gawęda. Pozostali radni, solidaryzując się
            z Hanną Kosik zagłosowali przeciwko. To im przewodnicząca
            podziękowała.
            - Nie byłam przygotowana na taki wynik - powiedziała Kosik. -
            Przyczyny zawodowe, osobiste, są istotne. Muszę mieć czas na
            przemyślenie decyzji. W ciągu tygodnia czy dwóch ją podejmę -
            zapowiedziała. W czasie głosowania nad przyjęciem swojej rezygnacji
            wstrzymała się od głosu.


            www.kurierpoludniowy.pl/?wyd=pno&page=artykul&id=3992
            • iwiczanka Re: Odchodzę, bo jest kryzys 27.06.09, 15:40
              No to do następnego razu Pani Przewodniczącej i kolejnego wybryku, po którym
              wykaże skruchę. Żałosne, ale i jakie prawdziwe. No przecież nic się takiego
              wielkiego nie stało!!! A to, że domagają się uczciwości od swoich
              przedstawicieli, to przecież kwestia czasu - leczy rany a i ludzie szybko
              zapominają. Do następnych wyborów, obiecanek i pustych słów. Jak w tym kraju
              może być normalnie skoro od najniższych szczebli politycznych matactwa i
              wykorzystywanie pieniędzy podatników na prywatę.
              • czsomistrz Re: Odchodzę, bo jest kryzys 27.06.09, 18:01
                To chyba radni z Iwicznej i Mysiadła mają przej……………………..
                Natomiast co do przewodniczącej to jakaś paranoja.
                To jakiś chory układ jest w tej całej gminie.
                A z jakiej listy ona startowała w wyborach ? z samoobrony ?
            • cyperus Re: Odchodzę, bo jest kryzys 28.06.09, 08:56
              Jest takie przysłowie, że kruk krukowi oka nie wykole.
              Albo inne. Takie, które mówi o nieurywaniu łba.
    • ini-go Re: Odchodzę, bo jest kryzys 29.06.09, 16:19
      Szczyt bezczelności i robienie sobie żartów z ludzi. Co to ma być? Czy nikt
      naprawdę nie jest w stanie przeprowadzić kontroli w naszej gminie - kontroli
      zewnętrznej, bo jak się okazuje nasi radni są nieporadni. A ludzka przyzwoitość
      i uczciwość?!!! Gmina się szczyci nagrodami i osiągnięciami, a morale?
      • novi Re: Odchodzę, bo jest kryzys 02.07.09, 16:38
        ... ale mamy przecież wiele nagród i dyplomów...dla Pani wójt..ona
        rządzi ..i nic poza dyplomami nie widzi
        • 77nika Re: Odchodzę, bo jest kryzys 02.07.09, 18:19
          I to jest właśnie brak honoru, jakiegokolwiek honoru, wstyd i hańba.
    • ordyl nie można być trochę uczciwym 03.07.09, 00:12
      albo się jest uczciwym albo nie. Skoro pani przewodnicząca złamała
      przysięgę to honorowym wyjście było podanie się do dymisji.
      Szkoda że radni tego nie uszanowali.
      To jest tak jak w przypadku kłamania, skoro raz skłamałeś to trudno
      potem wymagać od ludzi żeby komuś takiemu wierzyli. Szczególnie
      kiedy kłamanie idzie w parze z osobistym interesem lub inną
      korzyścią dla własnej osoby.

      Z tego co rozumiem ten telefon był przeznaczony w konkretnym celu
      czyli kontaktowania się z mieszkańcami przez p. Kosik. Warto by było
      się zapytać o uzasadnienie decyzji o przyznaniu go tylko jednej
      radnej. Druga sprawa przeznaczenie oraz limit rozmów. Tak wysoki
      limit jest conajmniej nie racjonalny.

      Korzystanie z niego w swojej działalności biznesowej nawet tylko w
      sposób bierny, jest zaprzeczeniem działalności samorządowca. Bo to
      oznacza że funkcję radnego wykorzystuje w celach własnych prywatnych
      (nawet jeszcze gorzej bo we własnym biznesie) zamiast działania na
      rzecz naszej lokalnej społeczności.

      Na tablicach sołeckich jest mój numer telefonu tak aby mieszkańcy
      mogli do mnie zadzwonić w razie jakiegoś problemu. Przez te ponad
      dwa lata miałem raptem 2 telefony. Oddzwaniałem może 3 razy.
      Jak długo pani Kosik korzystała z tego przywileju i ile razy
      zadzwonili do niej mieszkańcy z interwencją oraz ile razy p. Kosik
      oddzwaniała do ludzi? Może tą wiedzą podzieli się z nami radny
      Kania, który chyba jest najaktywniejszym radnym a jego telefon można
      znaleźć nawet w gazetach. Ile razy przeciętnie dzwonili do niego
      mieszkańcy i ile razy oddzwaniał w miesiącu. Jaki to jest
      orientacyjny koszt?
      To jest właśnie skala prywaty z którą mamy do czynienia.

      Jeszcze raz : przyjęcie tej dymisji oraz zwrot pieniędzy przez p.
      Kosik byłoby wyjściem honorowym, jestem pewiem że stać na to panią
      przewodniczącą w interesie jej oraz gminy Lesznowoli.

      Zdrówka
    • iwiczanka Re: Odchodzę, bo jest kryzys 03.07.09, 08:03
      A może jest to temat na reportaż telewizyjny - dla wzorowej gminy zapewne będzie
      to potwierdzeniem jej sukcesów uczciwości i praworządności?
      • 77nika Re: Odchodzę, bo jest kryzys 03.07.09, 08:10
        A może jest to sprawa do prokuratury, tak naprawdę to chyba powinna
        się tym zająć na podstawie doniesienia prasowego, no chyba, że
        prokuratura nie czyta gazet ani internetu.
        A może nasi radni powinni złożyć takie zawiadomienie w sprawie.

        A telewizja to niezły pomysł, ale by była plama dla wójtowej i tych
        jej nagród.
        • kania_marcin Re: Odchodzę, bo jest kryzys 03.07.09, 08:24
          Dzień Dobry,

          Średnio mam ok. 10-15 telefonów dziennie + e - maile. W przypadku,
          gdy nie mogę odebrać oddzwaniam lub proszę o wysłanie sms, ponadto
          kontakt do mnie można znaleźć w lokalnej prasie i gminnych tablicach
          sołeckich. Miesięczny koszt używania prywatnego telefonu wynosi 200
          zł. Dodatkowo jestem do Państwa dyspozycji w każdy trzeci czwartek
          miesiąca. Mój dyżur odbywa się w godz. 18.00 - 19.00 w Filii GOK w
          Mysiadle ul. Topolowa 2 lok. 106. Istnieje również możliwość
          umówienia się na dyżur w innym terminie po wcześniejszym umówieniu
          się poprzez e - mail: radny.kania@interia.eu lub telefonicznie 0694
          640 431.

          -----------------------------------------------------------------

          W głosowaniu opowiedziałem się za przyjęciem rezygnacji Hanny Kosik.
          Tak samo głosowali radni Gerard Gieleciński, Jerzy Soliwoda, oraz
          radne Maria Rogowska i Justyna Gawęda.

          -----------------------------------------------------------------

          Pozdrawiam
          • pegazion Re: Odchodzę, bo jest kryzys 04.07.09, 09:39
            Zadziwiające jest zachowanie tych, którzy głosowali za
            nieprzyjmowaniem jej rezygnacji, mieli szanse wyczyścić sytuacje ale
            postanowili inaczej jakia „ mroczna” siła trzyma ten niepisany
            układ?

            Natomiast gratuluje odwagi tej 5, teraz będą mieli „ciekawe” życie
            w tej bez-Radzie.


            Pegazion
            • sasiad2009 Re: Odchodzę, bo jest kryzys 06.07.09, 19:36
              "mroczna" siła to KASA. Warto by sprawdzić czy przypadkiem w jakiś
              sposób nie są powiazani towarzysko - biznesowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka