Wszystko stąd, że pieska mi palant przyblokował. Patrzę ja dzisiaj, a tutej nic:
piesek
Wiedziałę, jak się nazywa moja zaginiona, to natarłę na podsłuchiwaczy stosując metodę mi najbliższę, 'naczy
brute force (po naszemu - na chama

):
www.youtube.com/results?search_query=asuka+matsumoto
Na jest parę klipów. Ale nie takich jak ten, co go szukałę.
Przewijam listing niżej, a tam...
Normalnie fszokó jestę!
A pieska znalazłę u siebie na dysku. I wrzuciłę na Wrzutę. I działa.
A morał z tego taki: Nawet będąc Łotyszę wybieraj polskię.