vandikia
22.12.05, 09:47
powiedzialam zgodnie z prawda, ze w calej firmie jestem tylko ja i portier, a
pozostala czesc budynku jest pusta, mam nadzieje, ze chociaz troche poczul
sie jak kretyn. Powiedzial: to niech pani zmyka do domu. Teraz to mnie moze
pocalowac w trąbkę, bede siedziec, bo nie po to wstalam o 6 rano i jechalam 2
godziny w korkach, zeby teraz wyjsc. Łaskawca. Śmiać mi się chce.