baba_krk Re: a ja troche gotuje zupę grochówkową:-) a co C 06.02.06, 21:15 nie mam bladego pojęcia, w jakiej części naszego kontynentu jest teraz mój bagaż, bo nie mogę się dodzwonić do kierowcy!!!!! grrrr jak źle pójdzię, to będę musiała o 1-2 w nocy doginać na drugi koniec Krakowa, żeby odebrać walizkę... Odpowiedz Link
veeto1 Re:Hehe 06.02.06, 21:20 ja kiedyś wylądowałam bez bagażu na konferencji w Monachium. Lufthansa mi dała szczoteczkę do zębów i skarpetki do czasu doręczenia mi bagażu, na co dali sobie termin 24 godzin. Musiałam sobie za diety i prywatną kasę kupić garnitur, w którym mogłabym iść na spotkanie. W efekcie bagaż dostałam jak już wracałam do Polski. No ale teraz w szafie wisi ciuch za ileśtam euro. Odpowiedz Link
kasitza Re: a ja troche gotuje zupę grochówkową:-) a co C 06.02.06, 22:22 no, tez bylabym zla Odpowiedz Link
baba_krk ja już nie jestem zła, jestem wkurwiona!!!!!!!!!!! 06.02.06, 22:34 przed chwilą rozmawiałam z kierowcą i się z nim pokłóciłam!!!!!!! okazało się, że muszę dopłacić drugie tyle bo wg niego walizka waży 40 kg!!!! i mi jeb**ny mówi, że on do mnie zadzwoni o 2 w nocy i mi powie za ile będzie na drugim końcu Krakowa i że mam tam niby podjechać... grrr.... idiota skończony, zdecydowałam się na tego przewoźnika bo walizkę miał mi dostarczyć do samego domu!!!!!!!!!!!!!! a tu lipa!!!!! jestem mega wkurwiona!!!!! Odpowiedz Link
kasitza Re: ja już nie jestem zła, jestem wkurwiona!!!!!! 06.02.06, 22:41 oj biednas ty, a dlaczego walizka podrozuje bez ciebie? Odpowiedz Link
baba_krk Re: ja już nie jestem zła, jestem wkurwiona!!!!!! 06.02.06, 22:50 walizka podróżuje beze mnie bo do samolotu mogłam wziąć tylko 15 kg, a całego bagażu uzbierało mi się 60 kg... 15 kg wysłałam busem z koleżanką tydzień wcześniej, 15-20 kg wziełam ze sobą do samolotu, no a ci kierowcy wczoraj odebrali mi w Barcelonie walizkę ok. 30 kg i mieli mi ją w nocy przywieźć do domu... taka była umowa i tylko dlatego się na nich zdecydowałam (( a ten buc teraz z mordą na mnie wyskakuje, że co ja sobie wyobrażam, że będzie w nocy jeździł po Krakowie i szukał mojego domu... no załamka jak się bardziej wkurwię to złożę na nich skargę, o! oszuści francowaci!!!! Odpowiedz Link
marta.uparta ja też trochę:) 06.02.06, 21:04 bo trochę robię fasolkę po bretońsku na jutro ale się zgrałyśmy Odpowiedz Link
marta.uparta Re: ja też trochę:) 06.02.06, 21:06 będziemy później mogły opowiadać gdzie, kto i jakie bąki strzelał Odpowiedz Link
baba_krk Re: ja też trochę:) 06.02.06, 21:16 fasolka to było to za czyn najbardziej zaraz po kapuście kiszonej tęskniłam ))) Odpowiedz Link
margie Re: Troche jestem:-) 06.02.06, 22:07 ja tez troche jestem a troche sie denerwuje.... Odpowiedz Link