roman_tyczka 16.02.06, 10:05 kupilam jasia tycznego i ugotowalam. podwoil swoja objetosc. jest monstrualny, mieciutki, skorka tak mieciutka,ze mozna spokojnie łykac. szkoda tylko,ze potem odchodza wiatry. ale warto. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dzikoozka Re: jaś tyczny 16.02.06, 10:08 ja nie wiem czy Ty tak specjalnie czy to ja mam zboczona skojarzenia????? I czy tylko ja czy ktos jeszcze> ;PP Odpowiedz Link
roman_tyczka Re: jaś tyczny 16.02.06, 10:15 dzikoozka napisała: > ja nie wiem czy Ty tak specjalnie czy to ja mam zboczona skojarzenia????? > I czy tylko ja czy ktos jeszcze> ;PP skojarzenie samo sie nasuwa. jestem wielbicielka jasia fasoli. ale tylko tego najwiekszego, czyli tycznego. wczoraj zrobilam go po bretonsku i jestem zachwycona. gorzej z pozostalymi czlonkami rodziny. ale nauczylam sie juz byc zadowolona sama z siebie Odpowiedz Link
dzikoozka Re: jaś tyczny 16.02.06, 10:16 Twoje ostatnie zdanie będzie dla mnie myslą przewodnia dzisiejszego dnia D Odpowiedz Link
roman_tyczka Re: jaś tyczny 16.02.06, 10:28 dzikoozka napisała: > Twoje ostatnie zdanie będzie dla mnie myslą przewodnia dzisiejszego dnia D proponuje przeniesc na cale zycie Odpowiedz Link
dzikoozka Re: jaś tyczny 16.02.06, 10:29 Nie wime, może jutro wymyślisz coś równie dobrego albo i lepszego? Odpowiedz Link