Dodaj do ulubionych

pozew rozwodowy

14.03.06, 11:21
gdzie to się składa? ma ktoś może jakiś wzór? co tam sie pisze? do kogo, do
sądu?
Obserwuj wątek
    • lena_zet Re: w sądzie rnormalnym 14.03.06, 11:22
      w wydziale rodzinnym.Ty tak poważnie?
    • vandikia Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 11:23
      www.ms.gov.pl/przewodnik/przew03.pdf
      i mam nadzieje, ze to nie bedzie potrzebne wink
      • lena_zet Re: wandziu kochana 14.03.06, 11:24
        przepraszam, ale wpadłam wczoraj do domu przed 22 i nie miałam już siły maila
        smarować.Psiaki są świetne smile))) ile one już mają?
        • grubaska20 Re: wandziu kochana 14.03.06, 11:26
          niedzwiedziu, ale to hcyba nie dla ciebie hmm..?
          • niedzwiedzica_sousie Re: wandziu kochana 14.03.06, 11:38
            dla mnie, mam tego dość
            • lena_zet Re: wandziu kochana 14.03.06, 11:41
              niedzwiedzica_sousie napisała:

              > dla mnie, mam tego dość

              masz gg?możemy pogadać?
              • niedzwiedzica_sousie Re: wandziu kochana 14.03.06, 12:18
                nie mam sad
                • niedzwiedzica_sousie Re: wandziu kochana 14.03.06, 12:18
                  ale może @?
                  • lena_zet Re: niedźwiedzico 14.03.06, 15:28
                    mail mi nie działa, eh.Ale też jestem załamana sad
                    • niedzwiedzica_sousie Re: niedźwiedzico 14.03.06, 15:32
                      hmmm
                      w ogóle żaden ci nie działa? skrobnij do mnie, co się dzieje?
                      • lena_zet Re: niedźwiedzico 14.03.06, 15:32
                        dobra skrobnę z roboty
                        • niedzwiedzica_sousie Re: niedźwiedzico 14.03.06, 15:35
                          dzięki!!!
            • grubaska20 Re: wandziu kochana 14.03.06, 12:18
              masz maila
        • vandikia Re: wandziu kochana 14.03.06, 11:36
          zaczęły 3 miesiąc wink) no zbliża się czas na oddanie, nawet nie wiem czy nie na
          dniach ;/ smutno trochę, ale trzeba wink)) kurcze musze zrobic nowe zdjecia, mają
          o wiele dłuższą sierść teraz wink)
      • mmagi łónda niech Lenka wysle do mnie te psiny:-) 14.03.06, 11:28

        • lena_zet Re: łónda niech Lenka wysle do mnie te psiny:-) 14.03.06, 11:29
          kochana, chętnie, ale ja mam naprawdę problem w robocie ze skrzynką
          gazetową.Nie chce mi się otworzyć i to już trwa trochę czasu.Dzisiaj też
          próbowałam, bo chciałam wandzi odpisać i jeszcze komuś a tu dupa, nie otwiera
          się
          • mmagi acha,no to poczekam:-) 14.03.06, 11:30

            • vandikia Re: acha,no to poczekam:-) 14.03.06, 11:37
              mmagi ja Ci wyślę najpóźniej o 17 wink)) niecierpliwa duszo wink
              • gres81 Re: acha,no to poczekam:-) 14.03.06, 13:31
                mo że i mi podesłac?smile
          • pietrek666 Re: łónda niech Lenka wysle do mnie te psiny:-) 14.03.06, 12:04
            lena_zet napisała:

            > kochana, chętnie, ale ja mam naprawdę problem w robocie ze skrzynką
            > gazetową.Nie chce mi się otworzyć i to już trwa trochę czasu.Dzisiaj też
            > próbowałam, bo chciałam wandzi odpisać i jeszcze komuś a tu dupa, nie otwiera
            > się

            A śrubowkrętem próbowałaś? smile
      • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 11:43
        dzięki
    • roman_tyczka pierwsza awantura i juz rozwod?! 14.03.06, 12:02
      a moze i lepiej...
      • pietrek666 Re: pierwsza awantura i juz rozwod?! 14.03.06, 12:06
        Co nie??? Dziwna ta dzisiejsza młodzież... big_grinDD
        • grubaska20 Re: pierwsza awantura i juz rozwod?! 14.03.06, 12:17
          niedżwiedziu, masz maila!!
          • niedzwiedzica_sousie Re: pierwsza awantura i juz rozwod?! 14.03.06, 12:19
            już lecę czytać
      • niedzwiedzica_sousie Re: pierwsza awantura i juz rozwod?! 14.03.06, 12:19
        nie pierwsza i nie awantura
        • roman_tyczka Re: pierwsza awantura i juz rozwod?! 14.03.06, 14:42
          niedzwiedzica_sousie napisała:

          > nie pierwsza i nie awantura

          jak ja nie lubie ciagnac kogos za jezyk
          • niedzwiedzica_sousie Re: pierwsza awantura i juz rozwod?! 14.03.06, 15:16
            uogólniony stan permanentny od 3 miesięcy, co zważywszy na niedawny poród,
            ciągle nieprzespane noce, nową pracę, kredyt, jest ponad moje siły psychiczne i
            fizyczne
    • niedzwiedzica_sousie jestem oburzona! :)) 14.03.06, 13:33
      tu się ważą losy mego życia a wy se psiaki rozsyłacie w moim wątku! smile))
      • grubaska20 Re: jestem oburzona! :)) 14.03.06, 13:34
        hehehsmile
      • grogreg Re: jestem oburzona! :)) 14.03.06, 14:01
        Jak tam wole malutkiego milutkiego psiaczka od sprawy rozwodowej.
      • pietrek666 Re: jestem oburzona! :)) 14.03.06, 14:08
        A wolisz o wyciąganiu kiełbasy z porów big_grinDD
        • six_a Re: jestem oburzona! :)) 14.03.06, 14:18
          on jej podobno nie wyciągał, tylko wręcz przeciwnie wciągał prosto z talerza
          razem z tymi porami, a potem poszedł spać, tak czytałam smile
    • grogreg Sie uspokoj.... 14.03.06, 14:00
      .....i przemysl to jeszcze raz.
      • niedzwiedzica_sousie Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 14:03
        no wiem, spróbuję
        • grogreg Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 14:07
          A jakiech to zlych uczynkow dopuscil sie twoj slubny?
          • niedzwiedzica_sousie Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 14:13
            szkoda gadać, ale głównie nie dopuszcza się żadnych czynności
            • aguszak Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 14:15
              ale lenia trzeba wychowywać, a nie pozbywać się go wink
              no, chyba, że ma inne wady wink
              przepraszam, że ja tak na wesoło, ale przecież musi być jakieś wyjście,
              niekoniecznie takie ostateczne...
              • niedzwiedzica_sousie Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 14:25
                już się poddaję w kwestii wychowywania
                • grogreg Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 14:42
                  Twarda badz nie miekka.
                  Skore na niedzwiedziu wygarbuj.
                • six_a Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 14:43
                  może trzeba jak ze szczeniakiem, nosem w kałużę i się nauczy?
                  • roman_tyczka musze cie niedzwiedzico zasmucic 14.03.06, 14:47
                    17 lat trwal moj proces wychowawczy wzgledem malzonka. i powiem ci tak: jesli
                    rodzice go nie wychowali przez 29 lat(bo tyle z nimi mieszkal) to nie ludź sie,
                    ze tobie sie to uda, nawet jesli bedzie to trwalo tyle, co u mnie.
                    zreszta, zapewne rodzicom nie przeszkadzalo to, co przeszkadza mi, wiec tym
                    bardziej byla to moja walka goliata z dawidem.
                    • grogreg Re: musze cie niedzwiedzico zasmucic 14.03.06, 14:55
                      To ze zawalis sprawe, nie oznacze ze innym sie nie uda.
                • aguszak Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 15:03
                  niedzwiedzica_sousie napisała:

                  > już się poddaję w kwestii wychowywania

                  No, ale macie niedźwiedziątko, więc musicie jakoś dojść do ładu uncertain
                  • niedzwiedzica_sousie Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 15:11
                    tak, to jedyny jeszcze istotny powód, cholera...
                    • maretina Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 15:12
                      niedzwiedzica_sousie napisała:

                      > tak, to jedyny jeszcze istotny powód, cholera...

                      nie mow tak. na pewno kochasz, tylko jestes wsciekla.
                      a dziecko to nioe jest powod do bycia razem.
                      • niedzwiedzica_sousie Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 15:16
                        pewnie że kocham, ale to nie wszystko
    • maretina Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:01
      nie wyreczaj malzonka, nie pierz mu, nie sprzataj, nie gotuj. zarosnie, to sam
      sie "oporzadzi".
      • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:15
        to niestety nie jest wykonalne w praktyce, szczególnie przy niedźwiadku.
        poza tym mojemu męzowi nie chce się także pracować zawodowo, co w najbliższym
        czasie doprowadzi nas do ruiny finansowej, sprzedaży domu itp. więc lepiej od
        razu wyprowadze się do starych, nie?
        • maretina Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:17
          nie pracuje w ogole?to co robi? siedzi przed tv a Ty sama masz na glowie dom i
          dziecko?
          • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:19
            dokładnie. i jeszcze jest niezadowolony. i jeszcze się drze, jeśli np.
            rozmawiam przez telefon zamiast serwować mu dwudaniowy obiad. naprawdę, szkoda
            wnikać w szczegóły, bo to brudy i tyle
            • maretina Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:21
              przegina pale. nie daj sie.
              jesli moj chlop jest w domu to on gotuje a ja bujam sie z kajtkiem... bywa
              odwrotnie, ale w zyciu sama nie zapierniczam. trzymam za Ciebie kciuki!
              • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:22
                nie daj się? a jakieś porady praktyczne?
                • maretina Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:23
                  niedzwiedzica_sousie napisała:

                  > nie daj się? a jakieś porady praktyczne?
                  nie wiem czy moge, bo to Twoje malzenstwo. nie znam Was tak dobrze. wiem jedno:
                  zadna kobieta nie bedzie szczesliwa, jesli wlasny maz ma ja za sluzaca. dalej
                  gryze sie w jezyk, zeby nie zaszkodzic.
                  • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:25
                    ciekawe, że kiedyś tak nie było... udawał, czy co?
                    • rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:30
                      Pewnie nie udawał, tylko jest niespełniony sad nie wie, że prawdziwy mężczyzna
                      to nie ten, co rządzi, tylko ten, co pomaga kobiecie sad
                      • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:31
                        ale on uważa, że się przepracowuje i jest przemęczony. a jego wyczyn dnia to
                        np. napalenie w kominku...
                        • rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:34
                          Jezu...
                          Może ma depresję?

                          Zresztą masz małe, więc może nie wnikaj, tylko sie przeprowadź na jakiś czas,
                          małe jest najważniejsze, przecież nie możesz byc całkiem sama...
                          • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:36
                            tylko że moi starzy mieszkają w innym mieście, musiałabym rzucić robotę i
                            zacząć wszystko od nowa, więc powrót nie będzie łatwy
                            • rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:39
                              Naprawdę nie wiem co Ci poradzić sad też bym nie miała pomysłu na Twoim miejscu.

                              Zastanów się, co jest najlepsze dla małego i dla Ciebie. To, że on nie może
                              znaleźć sobie zajęcia nie może szkodzić rodzinie.
                              Może spróbuj jeszcze zrobić tak: on zajmuje się domem, Ty idziesz do pracy.
                              Tzn.on przewija, kąpie, karmi, gotuje, sprząta itd, itp.
                              • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:48
                                po pierwsze on sie na to nie zgodzi, po drugie ja nie jestem w stanie nas
                                utrzymać (ja już pracuję)
                                • rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:50
                                  Jak to się nie zgodzi? Zostawiasz mu małe, a on co? Ignoruje mokre pieluchy?
                                  Zagłodzi malca na smierć?!
                                  • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:51
                                    nie, po prostu nie zrobi nic poza opieką nad dzieckiem, nic w domu itd.
                                    • rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:52
                                      znaczy wyszłaś za lenia patentowanego sad
                                      • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:53
                                        znaczy zdaje się że tak
                    • aguszak Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:38
                      niedzwiedzica_sousie napisała:

                      > ciekawe, że kiedyś tak nie było... udawał, czy co?

                      ale dawniej, to przed ślubem czy przed narodzinami niedźwiedziątka??
                      • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:48
                        jeszcze nie tak dawno, przed ciążą, takie mam wrażenie
                        • rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:52
                          Może pojawienie się tak szybko niedźwiedziątka go tak zmroziło? Był gotowy na
                          bycie ojcem?
                          • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:54
                            to jemu na tym zależało, on chciał, razem ustatliliśmy termin itd.
        • rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:18
          Od jak dawna jesteście małżeństwem?
          Może jeszcze to przemyśl?
          Niedżwiedziątko malutkie, czy on się nim zajmuje? Dziecku potrzebny jest
          ojciec - wiem co mówię, sama ojca zobaczyłam na oczy po raz pierwszy jak miałam
          17 lat (thanks to my wonderful family) i nikomu nie zyczę sad
          • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:21
            od 2 lat
            postaram sie przemyśleć, ale nie widzę woli poprawy, wręcz przeciwnie postawa
            roszczeniowo-pretensjonalna się pogłębia
            • maretina Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:22
              niedzwiedzica_sousie napisała:

              > od 2 lat
              > postaram sie przemyśleć, ale nie widzę woli poprawy, wręcz przeciwnie postawa
              > roszczeniowo-pretensjonalna się pogłębia
              a moze on sie tak zachowuje bo pracy znalesc nie moze? moze w jakis marazm
              popadl?
              • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:23
                to pewnie też, ale jego działania w kierunku zmiany sytuacji są megamizerne
                • rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:27
                  Bo im dłużej tak jest, tym gorzej - może ma początki depresji? Jest facetem, ma
                  zakodowaną potrzebę bycia samcem alfa sad dlatego jest mu z tym źle i jest
                  nieznośny sad

                  Pisałaś że długo mieszkał z rodzicami, jakie miał relacje z mamusią? Podtykała
                  mu wszystko pod nos???
                  • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:29
                    nie mieszkał długo z matką
                    • rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:32
                      Hm... to mi wygląda na efekt braku pracy... jeszcze do tego malutkie w domu,
                      które może go zwyczajnie przerażać...

                      Jeśli cię to tak męczy, może rzeczywiście przenieś się do rodziców na jakiś
                      czas, ale z tym pozwem poczekaj... może niech powalczy o Ciebie i małe... jeśli
                      sie kochacie to warto jeszcze popróbować sad
                      • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:37
                        ale on nie wykazuje zainteresowania poprawą sytuacji i naszych stosunków
                        • rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:40
                          a dzieckiem, które sam był uprzejmy spłodzić?
                          • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:50
                            to jeszcze w miarę, jesli mnie nie ma w domu to tak, bo jak wracam to dostaję w
                            drzwiach stacha i jedną ręką gotuję obiad
              • grubaska20 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:26
                nie chcę cholera jątrzyć, ani ferować osądów.. ale moze właśnie to przez tą
                pracę.. moze nie czuje sie jak facet i dlatego patologicznie próbuje poczuć się
                facetem w inny sposób, własnie robiąc sobie z marzeny służąca, sprzątaczke,
                praczke, kucharkę, niańkę itd, może właśńie tak zapewnia sobie samopoczucie
                meżczyzny, pana domu...?
                • rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:28
                  Ja to nazywam syndromem samca alfa - mój chłop też tak ma, eeeech sad jest
                  czasem naprawdę nieznośny (co prawda z innych przyczyn, ale efekt podobny).
                • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:28
                  tylko co ja mam w tej sytuacji zrobić? jestem wykończona
                  • grubaska20 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:34
                    qrwa i widzisz to jest właśnie lipa z bycia kobietą wynikająca.. bo to my
                    zawsze generalnie powinnyśmy analizować, starać się, przecierpiewać i takie tam
                    gówna.. no qrde może trzeba w takiej sytuacji spróbować dowartosciować jakoś
                    upadłego samca, podnosząc morale zmobilizować do podjęcia działania..?
                    nie chcę bronić niedźwiedzia, ale wiem, żę w takiej sytuacji latino kompletnie
                    by ześwirował!
                    • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:36
                      starałam się, to po pierwsze a po drugie, ja jestem naprawdę wykończona i po
                      prostu nie mam siły brać sobie na głowę jeszcze jego urażonej dumy
                      • grubaska20 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:45
                        ja wiem ryjku.. ale jeśli samiec zacietrzewiony w postawie swej nagannej, to
                        może losów niedżwiedziego potomka w rękach jego zostawiać nie powinnaś..?
                        nie wiem, łatwe to to napewno nie będzie, rozżalona, zmęczona.. do tego zero
                        wsparcia.. ale walcz, bo to dla was wszystkich. spróbuj zrobić coś dla siebie,
                        choćby najmmniejszą rzecz, która doda ci energii i spróbuj do nioego dotrzeć..
                        • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:49
                          nie mam specjalnie innego wyjścia, niż zostawiać w tej chwili Stasia w
                          niedźwiedzich łapach...
                          • grubaska20 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:56
                            tzn wiesz, miałam na myśli długofalowego losu, tzn chodziło mi tu o to, żebyś
                            spróbowała nie dopuścić do tego, by niedźwiedź rozpizgał małemu rodzinę..
    • rachela180 Niedźwiadko! :( 14.03.06, 15:03
      Co się stało...? sad(((((((
    • niedzwiedzica_sousie lecę na chatę, dzięki za posty!!! 14.03.06, 15:51

      • roman_tyczka ja tez jestem zainteresowana, wiec 14.03.06, 17:17
        moglaby ktoras wreszcie napisac "jak to sie robi".
        • niedzwiedzica_sousie Re: ja tez jestem zainteresowana, wiec 15.03.06, 08:17
          jak się co robi? wychowuje męża? smile
          • roman_tyczka Re: ja tez jestem zainteresowana, wiec 15.03.06, 09:26
            niedzwiedzica_sousie napisała:

            > jak się co robi? wychowuje męża? smile


            jezu! SKLADA POZEW ROZWODOWYsmile
            • niedzwiedzica_sousie Re: ja tez jestem zainteresowana, wiec 15.03.06, 09:37
              www.ms.gov.pl/przewodnik/przew03.pdf masz tu wszystko, od Wandzi.
              ps. jestem cofnięta intelektualnie ostatnio,więc drukowanymi do mnie prosze! smile
              • roman_tyczka Re: ja tez jestem zainteresowana, wiec 15.03.06, 12:28
                niedzwiedzica_sousie napisała:

                > www.ms.gov.pl/przewodnik/przew03.pdf masz tu wszystko, od Wandzi.
                > ps. jestem cofnięta intelektualnie ostatnio,więc drukowanymi do mnie
                prosze! smile

                a mozesz to wkleic jako link? bo sie teraz nie otwiera.
                • niedzwiedzica_sousie Re: ja tez jestem zainteresowana, wiec 15.03.06, 12:37
                  looknij w trzeci od góry post
                  • roman_tyczka Re: ja tez jestem zainteresowana, wiec 15.03.06, 12:52
                    niedzwiedzica_sousie napisała:

                    > looknij w trzeci od góry post

                    juz wydrukowalam sobie. sorry za zawracanie dupysmile
                    • niedzwiedzica_sousie Re: ja tez jestem zainteresowana, wiec 15.03.06, 13:15
                      no problem! smile
    • dzikoozka Może razem pojdziemy? też składam. nt 15.03.06, 12:22
      • mmagi powaznie?? 15.03.06, 12:26

        • dzikoozka Re: powaznie?? 15.03.06, 12:27
          no. Nawet się nie przejął crying(
          Sorry nie mogę pisac, jestem z małym na chorobowym
          • mmagi Re: powaznie?? 15.03.06, 12:29
            o matkosad
            no to sie kurujcie
          • roman_tyczka o ja pierdziele 15.03.06, 12:29
            dzikoozka napisała:

            > no. Nawet się nie przejął crying(
            > Sorry nie mogę pisac, jestem z małym na chorobowym


            to naprawde wina braku slonca.
    • mmagi a moze najpierw terapia rodzinna:-)?myslałas 15.03.06, 12:30
      o tym???
    • alpepe Re: pozew rozwodowy 15.03.06, 12:38
      suzi, twój chłop na bank ma depresję i to dużą. Postaw mu ultimatum: albo idzie
      po prochy albo rozwód. Inaczej nic nie wskórasz.
      • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 15.03.06, 12:40
        oki, nakażę mu prochy! smile
        • roman_tyczka Re: pozew rozwodowy 15.03.06, 12:54
          niedzwiedzica_sousie napisała:

          > oki, nakażę mu prochy! smile


          masz mu pomoc!!!
          • niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 15.03.06, 13:15
            tak jest!
            • roman_tyczka Re: pozew rozwodowy 15.03.06, 13:18
              niedzwiedzica_sousie napisała:

              > tak jest!

              nie znam dokladnie twojej sytuacji,a le u mnie chyba jest podobnie tyle ze na
              odwrotsmile to ja mam dola i nic mi sie nie chce, a maz tego nie rozumie, albo nie
              ma ochoty zrozumiec. tak czy siak ludzie sa po to , by sie wspierac.jesli tego
              nie potrafia to nie ma sensu by zyli z zosba do smierci,
      • roman_tyczka Re: pozew rozwodowy 15.03.06, 12:54
        alpepe napisał:

        > suzi, twój chłop na bank ma depresję i to dużą. Postaw mu ultimatum: albo
        idzie
        > po prochy albo rozwód. Inaczej nic nie wskórasz.


        ale madra jestes. juz czekam kiedy maz mi powie: albo rozwod albo lykasz
        prochy, niech sie goni.jak on mial probelmy w pracy to ja bylam dla niego
        wsparciem. oczekuje wiec tego samego. a jesli tego nie potrafi to ja moge
        najwyzej podac o rozwod. bo wazne jest, z czyjej winy.
    • leda10 nie spiesz się tak 15.03.06, 15:29
      z tym rozwodem smile
      • niedzwiedzica_sousie Re: nie spiesz się tak 15.03.06, 15:58
        no, już troche wyhamowałam, ale linka zachowam na "w razie czego"
        • leda10 :) w ulubione wklep :) ale 15.03.06, 16:00
          dobrze, ze wyhamowalas tym bardziej, ze masz dzidzięsmile. Jak Cię mężo wkurzy,
          zawsze mozesz sobie trochę winka dla spokojności .. suspicious
          • niedzwiedzica_sousie Re: :) w ulubione wklep :) ale 16.03.06, 08:42
            na razie nie mogę, bo karmię, ale już niedługo.... smile
    • clarisssa Jesteś psychologiem i powinnaś wiedzieć co jest z 17.03.06, 08:54
      twoim mężem.
      Może czuje się niekochany przez ciebie, kiedy dziecko pojawiło się.
      To też może być przyczyną stanu depresyjnego. Nie ma motywacji do szukania pracy
      i niczego innego.

      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,55005,3212140.html?as=1&ias=2
      • niedzwiedzica_sousie Re: Jesteś psychologiem i powinnaś wiedzieć co je 17.03.06, 10:36
        clarisssa, a skąd ty znasz takie szczegóły z mojego życia he he??
    • ania_z_wiochy Re: pozew rozwodowy 17.03.06, 08:55
      Sąd rodzinny, dziennik podawczy na począteksmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka