niedzwiedzica_sousie 14.03.06, 11:21 gdzie to się składa? ma ktoś może jakiś wzór? co tam sie pisze? do kogo, do sądu? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lena_zet Re: w sądzie rnormalnym 14.03.06, 11:22 w wydziale rodzinnym.Ty tak poważnie? Odpowiedz Link
vandikia Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 11:23 www.ms.gov.pl/przewodnik/przew03.pdf i mam nadzieje, ze to nie bedzie potrzebne Odpowiedz Link
lena_zet Re: wandziu kochana 14.03.06, 11:24 przepraszam, ale wpadłam wczoraj do domu przed 22 i nie miałam już siły maila smarować.Psiaki są świetne ))) ile one już mają? Odpowiedz Link
grubaska20 Re: wandziu kochana 14.03.06, 11:26 niedzwiedziu, ale to hcyba nie dla ciebie hmm..? Odpowiedz Link
lena_zet Re: wandziu kochana 14.03.06, 11:41 niedzwiedzica_sousie napisała: > dla mnie, mam tego dość masz gg?możemy pogadać? Odpowiedz Link
lena_zet Re: niedźwiedzico 14.03.06, 15:28 mail mi nie działa, eh.Ale też jestem załamana Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: niedźwiedzico 14.03.06, 15:32 hmmm w ogóle żaden ci nie działa? skrobnij do mnie, co się dzieje? Odpowiedz Link
vandikia Re: wandziu kochana 14.03.06, 11:36 zaczęły 3 miesiąc ) no zbliża się czas na oddanie, nawet nie wiem czy nie na dniach ;/ smutno trochę, ale trzeba )) kurcze musze zrobic nowe zdjecia, mają o wiele dłuższą sierść teraz ) Odpowiedz Link
lena_zet Re: łónda niech Lenka wysle do mnie te psiny:-) 14.03.06, 11:29 kochana, chętnie, ale ja mam naprawdę problem w robocie ze skrzynką gazetową.Nie chce mi się otworzyć i to już trwa trochę czasu.Dzisiaj też próbowałam, bo chciałam wandzi odpisać i jeszcze komuś a tu dupa, nie otwiera się Odpowiedz Link
vandikia Re: acha,no to poczekam:-) 14.03.06, 11:37 mmagi ja Ci wyślę najpóźniej o 17 )) niecierpliwa duszo Odpowiedz Link
pietrek666 Re: łónda niech Lenka wysle do mnie te psiny:-) 14.03.06, 12:04 lena_zet napisała: > kochana, chętnie, ale ja mam naprawdę problem w robocie ze skrzynką > gazetową.Nie chce mi się otworzyć i to już trwa trochę czasu.Dzisiaj też > próbowałam, bo chciałam wandzi odpisać i jeszcze komuś a tu dupa, nie otwiera > się A śrubowkrętem próbowałaś? Odpowiedz Link
pietrek666 Re: pierwsza awantura i juz rozwod?! 14.03.06, 12:06 Co nie??? Dziwna ta dzisiejsza młodzież... DD Odpowiedz Link
grubaska20 Re: pierwsza awantura i juz rozwod?! 14.03.06, 12:17 niedżwiedziu, masz maila!! Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pierwsza awantura i juz rozwod?! 14.03.06, 12:19 już lecę czytać Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pierwsza awantura i juz rozwod?! 14.03.06, 12:19 nie pierwsza i nie awantura Odpowiedz Link
roman_tyczka Re: pierwsza awantura i juz rozwod?! 14.03.06, 14:42 niedzwiedzica_sousie napisała: > nie pierwsza i nie awantura jak ja nie lubie ciagnac kogos za jezyk Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pierwsza awantura i juz rozwod?! 14.03.06, 15:16 uogólniony stan permanentny od 3 miesięcy, co zważywszy na niedawny poród, ciągle nieprzespane noce, nową pracę, kredyt, jest ponad moje siły psychiczne i fizyczne Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie jestem oburzona! :)) 14.03.06, 13:33 tu się ważą losy mego życia a wy se psiaki rozsyłacie w moim wątku! )) Odpowiedz Link
grogreg Re: jestem oburzona! :)) 14.03.06, 14:01 Jak tam wole malutkiego milutkiego psiaczka od sprawy rozwodowej. Odpowiedz Link
pietrek666 Re: jestem oburzona! :)) 14.03.06, 14:08 A wolisz o wyciąganiu kiełbasy z porów DD Odpowiedz Link
six_a Re: jestem oburzona! :)) 14.03.06, 14:18 on jej podobno nie wyciągał, tylko wręcz przeciwnie wciągał prosto z talerza razem z tymi porami, a potem poszedł spać, tak czytałam Odpowiedz Link
grogreg Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 14:07 A jakiech to zlych uczynkow dopuscil sie twoj slubny? Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 14:13 szkoda gadać, ale głównie nie dopuszcza się żadnych czynności Odpowiedz Link
aguszak Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 14:15 ale lenia trzeba wychowywać, a nie pozbywać się go no, chyba, że ma inne wady przepraszam, że ja tak na wesoło, ale przecież musi być jakieś wyjście, niekoniecznie takie ostateczne... Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 14:25 już się poddaję w kwestii wychowywania Odpowiedz Link
grogreg Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 14:42 Twarda badz nie miekka. Skore na niedzwiedziu wygarbuj. Odpowiedz Link
six_a Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 14:43 może trzeba jak ze szczeniakiem, nosem w kałużę i się nauczy? Odpowiedz Link
roman_tyczka musze cie niedzwiedzico zasmucic 14.03.06, 14:47 17 lat trwal moj proces wychowawczy wzgledem malzonka. i powiem ci tak: jesli rodzice go nie wychowali przez 29 lat(bo tyle z nimi mieszkal) to nie ludź sie, ze tobie sie to uda, nawet jesli bedzie to trwalo tyle, co u mnie. zreszta, zapewne rodzicom nie przeszkadzalo to, co przeszkadza mi, wiec tym bardziej byla to moja walka goliata z dawidem. Odpowiedz Link
grogreg Re: musze cie niedzwiedzico zasmucic 14.03.06, 14:55 To ze zawalis sprawe, nie oznacze ze innym sie nie uda. Odpowiedz Link
aguszak Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 15:03 niedzwiedzica_sousie napisała: > już się poddaję w kwestii wychowywania No, ale macie niedźwiedziątko, więc musicie jakoś dojść do ładu Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 15:11 tak, to jedyny jeszcze istotny powód, cholera... Odpowiedz Link
maretina Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 15:12 niedzwiedzica_sousie napisała: > tak, to jedyny jeszcze istotny powód, cholera... nie mow tak. na pewno kochasz, tylko jestes wsciekla. a dziecko to nioe jest powod do bycia razem. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: Sie uspokoj.... 14.03.06, 15:16 pewnie że kocham, ale to nie wszystko Odpowiedz Link
maretina Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:01 nie wyreczaj malzonka, nie pierz mu, nie sprzataj, nie gotuj. zarosnie, to sam sie "oporzadzi". Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:15 to niestety nie jest wykonalne w praktyce, szczególnie przy niedźwiadku. poza tym mojemu męzowi nie chce się także pracować zawodowo, co w najbliższym czasie doprowadzi nas do ruiny finansowej, sprzedaży domu itp. więc lepiej od razu wyprowadze się do starych, nie? Odpowiedz Link
maretina Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:17 nie pracuje w ogole?to co robi? siedzi przed tv a Ty sama masz na glowie dom i dziecko? Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:19 dokładnie. i jeszcze jest niezadowolony. i jeszcze się drze, jeśli np. rozmawiam przez telefon zamiast serwować mu dwudaniowy obiad. naprawdę, szkoda wnikać w szczegóły, bo to brudy i tyle Odpowiedz Link
maretina Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:21 przegina pale. nie daj sie. jesli moj chlop jest w domu to on gotuje a ja bujam sie z kajtkiem... bywa odwrotnie, ale w zyciu sama nie zapierniczam. trzymam za Ciebie kciuki! Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:22 nie daj się? a jakieś porady praktyczne? Odpowiedz Link
maretina Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:23 niedzwiedzica_sousie napisała: > nie daj się? a jakieś porady praktyczne? nie wiem czy moge, bo to Twoje malzenstwo. nie znam Was tak dobrze. wiem jedno: zadna kobieta nie bedzie szczesliwa, jesli wlasny maz ma ja za sluzaca. dalej gryze sie w jezyk, zeby nie zaszkodzic. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:25 ciekawe, że kiedyś tak nie było... udawał, czy co? Odpowiedz Link
rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:30 Pewnie nie udawał, tylko jest niespełniony nie wie, że prawdziwy mężczyzna to nie ten, co rządzi, tylko ten, co pomaga kobiecie Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:31 ale on uważa, że się przepracowuje i jest przemęczony. a jego wyczyn dnia to np. napalenie w kominku... Odpowiedz Link
rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:34 Jezu... Może ma depresję? Zresztą masz małe, więc może nie wnikaj, tylko sie przeprowadź na jakiś czas, małe jest najważniejsze, przecież nie możesz byc całkiem sama... Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:36 tylko że moi starzy mieszkają w innym mieście, musiałabym rzucić robotę i zacząć wszystko od nowa, więc powrót nie będzie łatwy Odpowiedz Link
rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:39 Naprawdę nie wiem co Ci poradzić też bym nie miała pomysłu na Twoim miejscu. Zastanów się, co jest najlepsze dla małego i dla Ciebie. To, że on nie może znaleźć sobie zajęcia nie może szkodzić rodzinie. Może spróbuj jeszcze zrobić tak: on zajmuje się domem, Ty idziesz do pracy. Tzn.on przewija, kąpie, karmi, gotuje, sprząta itd, itp. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:48 po pierwsze on sie na to nie zgodzi, po drugie ja nie jestem w stanie nas utrzymać (ja już pracuję) Odpowiedz Link
rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:50 Jak to się nie zgodzi? Zostawiasz mu małe, a on co? Ignoruje mokre pieluchy? Zagłodzi malca na smierć?! Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:51 nie, po prostu nie zrobi nic poza opieką nad dzieckiem, nic w domu itd. Odpowiedz Link
aguszak Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:38 niedzwiedzica_sousie napisała: > ciekawe, że kiedyś tak nie było... udawał, czy co? ale dawniej, to przed ślubem czy przed narodzinami niedźwiedziątka?? Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:48 jeszcze nie tak dawno, przed ciążą, takie mam wrażenie Odpowiedz Link
rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:52 Może pojawienie się tak szybko niedźwiedziątka go tak zmroziło? Był gotowy na bycie ojcem? Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:54 to jemu na tym zależało, on chciał, razem ustatliliśmy termin itd. Odpowiedz Link
rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:18 Od jak dawna jesteście małżeństwem? Może jeszcze to przemyśl? Niedżwiedziątko malutkie, czy on się nim zajmuje? Dziecku potrzebny jest ojciec - wiem co mówię, sama ojca zobaczyłam na oczy po raz pierwszy jak miałam 17 lat (thanks to my wonderful family) i nikomu nie zyczę Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:21 od 2 lat postaram sie przemyśleć, ale nie widzę woli poprawy, wręcz przeciwnie postawa roszczeniowo-pretensjonalna się pogłębia Odpowiedz Link
maretina Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:22 niedzwiedzica_sousie napisała: > od 2 lat > postaram sie przemyśleć, ale nie widzę woli poprawy, wręcz przeciwnie postawa > roszczeniowo-pretensjonalna się pogłębia a moze on sie tak zachowuje bo pracy znalesc nie moze? moze w jakis marazm popadl? Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:23 to pewnie też, ale jego działania w kierunku zmiany sytuacji są megamizerne Odpowiedz Link
rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:27 Bo im dłużej tak jest, tym gorzej - może ma początki depresji? Jest facetem, ma zakodowaną potrzebę bycia samcem alfa dlatego jest mu z tym źle i jest nieznośny Pisałaś że długo mieszkał z rodzicami, jakie miał relacje z mamusią? Podtykała mu wszystko pod nos??? Odpowiedz Link
rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:32 Hm... to mi wygląda na efekt braku pracy... jeszcze do tego malutkie w domu, które może go zwyczajnie przerażać... Jeśli cię to tak męczy, może rzeczywiście przenieś się do rodziców na jakiś czas, ale z tym pozwem poczekaj... może niech powalczy o Ciebie i małe... jeśli sie kochacie to warto jeszcze popróbować Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:37 ale on nie wykazuje zainteresowania poprawą sytuacji i naszych stosunków Odpowiedz Link
rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:40 a dzieckiem, które sam był uprzejmy spłodzić? Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:50 to jeszcze w miarę, jesli mnie nie ma w domu to tak, bo jak wracam to dostaję w drzwiach stacha i jedną ręką gotuję obiad Odpowiedz Link
grubaska20 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:26 nie chcę cholera jątrzyć, ani ferować osądów.. ale moze właśnie to przez tą pracę.. moze nie czuje sie jak facet i dlatego patologicznie próbuje poczuć się facetem w inny sposób, własnie robiąc sobie z marzeny służąca, sprzątaczke, praczke, kucharkę, niańkę itd, może właśńie tak zapewnia sobie samopoczucie meżczyzny, pana domu...? Odpowiedz Link
rachela180 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:28 Ja to nazywam syndromem samca alfa - mój chłop też tak ma, eeeech jest czasem naprawdę nieznośny (co prawda z innych przyczyn, ale efekt podobny). Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:28 tylko co ja mam w tej sytuacji zrobić? jestem wykończona Odpowiedz Link
grubaska20 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:34 qrwa i widzisz to jest właśnie lipa z bycia kobietą wynikająca.. bo to my zawsze generalnie powinnyśmy analizować, starać się, przecierpiewać i takie tam gówna.. no qrde może trzeba w takiej sytuacji spróbować dowartosciować jakoś upadłego samca, podnosząc morale zmobilizować do podjęcia działania..? nie chcę bronić niedźwiedzia, ale wiem, żę w takiej sytuacji latino kompletnie by ześwirował! Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:36 starałam się, to po pierwsze a po drugie, ja jestem naprawdę wykończona i po prostu nie mam siły brać sobie na głowę jeszcze jego urażonej dumy Odpowiedz Link
grubaska20 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:45 ja wiem ryjku.. ale jeśli samiec zacietrzewiony w postawie swej nagannej, to może losów niedżwiedziego potomka w rękach jego zostawiać nie powinnaś..? nie wiem, łatwe to to napewno nie będzie, rozżalona, zmęczona.. do tego zero wsparcia.. ale walcz, bo to dla was wszystkich. spróbuj zrobić coś dla siebie, choćby najmmniejszą rzecz, która doda ci energii i spróbuj do nioego dotrzeć.. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:49 nie mam specjalnie innego wyjścia, niż zostawiać w tej chwili Stasia w niedźwiedzich łapach... Odpowiedz Link
grubaska20 Re: pozew rozwodowy 14.03.06, 15:56 tzn wiesz, miałam na myśli długofalowego losu, tzn chodziło mi tu o to, żebyś spróbowała nie dopuścić do tego, by niedźwiedź rozpizgał małemu rodzinę.. Odpowiedz Link
roman_tyczka ja tez jestem zainteresowana, wiec 14.03.06, 17:17 moglaby ktoras wreszcie napisac "jak to sie robi". Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: ja tez jestem zainteresowana, wiec 15.03.06, 08:17 jak się co robi? wychowuje męża? Odpowiedz Link
roman_tyczka Re: ja tez jestem zainteresowana, wiec 15.03.06, 09:26 niedzwiedzica_sousie napisała: > jak się co robi? wychowuje męża? jezu! SKLADA POZEW ROZWODOWY Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: ja tez jestem zainteresowana, wiec 15.03.06, 09:37 www.ms.gov.pl/przewodnik/przew03.pdf masz tu wszystko, od Wandzi. ps. jestem cofnięta intelektualnie ostatnio,więc drukowanymi do mnie prosze! Odpowiedz Link
roman_tyczka Re: ja tez jestem zainteresowana, wiec 15.03.06, 12:28 niedzwiedzica_sousie napisała: > www.ms.gov.pl/przewodnik/przew03.pdf masz tu wszystko, od Wandzi. > ps. jestem cofnięta intelektualnie ostatnio,więc drukowanymi do mnie prosze! a mozesz to wkleic jako link? bo sie teraz nie otwiera. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: ja tez jestem zainteresowana, wiec 15.03.06, 12:37 looknij w trzeci od góry post Odpowiedz Link
roman_tyczka Re: ja tez jestem zainteresowana, wiec 15.03.06, 12:52 niedzwiedzica_sousie napisała: > looknij w trzeci od góry post juz wydrukowalam sobie. sorry za zawracanie dupy Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: ja tez jestem zainteresowana, wiec 15.03.06, 13:15 no problem! Odpowiedz Link
dzikoozka Re: powaznie?? 15.03.06, 12:27 no. Nawet się nie przejął ( Sorry nie mogę pisac, jestem z małym na chorobowym Odpowiedz Link
roman_tyczka o ja pierdziele 15.03.06, 12:29 dzikoozka napisała: > no. Nawet się nie przejął ( > Sorry nie mogę pisac, jestem z małym na chorobowym to naprawde wina braku slonca. Odpowiedz Link
alpepe Re: pozew rozwodowy 15.03.06, 12:38 suzi, twój chłop na bank ma depresję i to dużą. Postaw mu ultimatum: albo idzie po prochy albo rozwód. Inaczej nic nie wskórasz. Odpowiedz Link
roman_tyczka Re: pozew rozwodowy 15.03.06, 12:54 niedzwiedzica_sousie napisała: > oki, nakażę mu prochy! masz mu pomoc!!! Odpowiedz Link
roman_tyczka Re: pozew rozwodowy 15.03.06, 13:18 niedzwiedzica_sousie napisała: > tak jest! nie znam dokladnie twojej sytuacji,a le u mnie chyba jest podobnie tyle ze na odwrot to ja mam dola i nic mi sie nie chce, a maz tego nie rozumie, albo nie ma ochoty zrozumiec. tak czy siak ludzie sa po to , by sie wspierac.jesli tego nie potrafia to nie ma sensu by zyli z zosba do smierci, Odpowiedz Link
roman_tyczka Re: pozew rozwodowy 15.03.06, 12:54 alpepe napisał: > suzi, twój chłop na bank ma depresję i to dużą. Postaw mu ultimatum: albo idzie > po prochy albo rozwód. Inaczej nic nie wskórasz. ale madra jestes. juz czekam kiedy maz mi powie: albo rozwod albo lykasz prochy, niech sie goni.jak on mial probelmy w pracy to ja bylam dla niego wsparciem. oczekuje wiec tego samego. a jesli tego nie potrafi to ja moge najwyzej podac o rozwod. bo wazne jest, z czyjej winy. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: nie spiesz się tak 15.03.06, 15:58 no, już troche wyhamowałam, ale linka zachowam na "w razie czego" Odpowiedz Link
leda10 :) w ulubione wklep :) ale 15.03.06, 16:00 dobrze, ze wyhamowalas tym bardziej, ze masz dzidzię. Jak Cię mężo wkurzy, zawsze mozesz sobie trochę winka dla spokojności .. Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: :) w ulubione wklep :) ale 16.03.06, 08:42 na razie nie mogę, bo karmię, ale już niedługo.... Odpowiedz Link
clarisssa Jesteś psychologiem i powinnaś wiedzieć co jest z 17.03.06, 08:54 twoim mężem. Może czuje się niekochany przez ciebie, kiedy dziecko pojawiło się. To też może być przyczyną stanu depresyjnego. Nie ma motywacji do szukania pracy i niczego innego. kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,55005,3212140.html?as=1&ias=2 Odpowiedz Link
niedzwiedzica_sousie Re: Jesteś psychologiem i powinnaś wiedzieć co je 17.03.06, 10:36 clarisssa, a skąd ty znasz takie szczegóły z mojego życia he he?? Odpowiedz Link
ania_z_wiochy Re: pozew rozwodowy 17.03.06, 08:55 Sąd rodzinny, dziennik podawczy na początek Odpowiedz Link