25.04.06, 13:07
czy ktoras z was miala doczynienia z tym produktem, a wlasciwie bardziej mnie
interesuje dystrybucja, bo mam oferte wejscia w to. nie ciagnie mnie, ale od
maja bede miala duzo czasu smile
Obserwuj wątek
    • mamba30 Re: Herbalife 25.04.06, 13:08
      niestety nie, ale myślę, że chyba za dużo ludzi nie skusisz na te produkty z
      racji ceny
    • baba_krk Re: Herbalife 25.04.06, 13:12
      na Twoim miejscu ani nie wchodziłabym w Herbalife ani w Amway bo to tylko
      naciągacze
      • kobieta_na_pasach Re: Herbalife 25.04.06, 13:18
        baba_krk napisała:

        > na Twoim miejscu ani nie wchodziłabym w Herbalife ani w Amway bo to tylko
        > naciągacze

        pracuje ze mna babka (bardzo mila) od niedawna, starsza ode mnie, ktora nie
        wyobraza sobie zycia bez herbalife (doslownie i w przenosni). siedzie w tym od
        trzech lat, schudla (pokazywala mi zdjecia sprzed paru lat), jej maz tez schudl
        (mial kilka lat temu zawal i musial schudnac). jest pelna wigoru, usmiechnieta,
        a jeszcze przed trzema laty nie wiedziala co z soba zrobic po wychowaniu trojki
        dzieci.mowi,ze nie robi tego dla pieniedzy, tylko dla siebie.
        • baba_krk Re: Herbalife 25.04.06, 13:23
          pamiętam jak zaraz po maturze szukałam pracy na wakacje, trafiłam właśne na
          Herbalife... ale dosyć szybko się okazało, żeby w to wejść i w ogóle zacząć
          działać to trzeba sporo zapłacić za szkolenie i za jakiś zestaw startowy
          produktów... nie wiem ile to kosztuje teraz, ale wtedy cena była bardzo wysoka,
          więc nawet się w to nie pchałam
          wiele razy spotkałam się też z hasłem, że w swoim działalności są podobni do
          Amwaya, a ja o Amwayu z racji nawiedzonego sąsiada mam bardzo złe zdanie - dla
          mnie to sekta i naciągacze (był nawet o tym kiedyś obszerny artykuł w prasie)
        • lena_zet Re: miałam koleżankę w herbalife 25.04.06, 13:24
          wyszła z tego, bo było nieopłacalne.Sama schudła chyba ze 20 kg, ale herbalife
          ma efekt jojo, odrazu po odstawieniu wraca się do wagi przed rozpoczęciem
          kuracji, która kosztowała ją miesięcznie bagatela-około 400 zł
          • kobieta_na_pasach Re: miałam koleżankę w herbalife 25.04.06, 13:46
            lena_zet napisała:

            > wyszła z tego, bo było nieopłacalne.Sama schudła chyba ze 20 kg, ale
            herbalife
            > ma efekt jojo, odrazu po odstawieniu wraca się do wagi przed rozpoczęciem
            > kuracji, która kosztowała ją miesięcznie bagatela-około 400 zł

            moja szwagierka schudla na herbalife. ale teraz znowu przytyla, bo nie stosuje.
            ta znajoma, ktora mnie namawia jest naprade bardzo szczupla. przyznaje,ze uzywa
            to caly czas, ale nie tylko dla figury, glownie dla dobrego samopoczucia i
            zdrowia, bo minely jej rozne dolegliwosci. moze jak sie zdobywa chetnego to
            otrzymuje sie taki zestaw za kazdym razem, i to jest jej podtsawowa motywacja,
            bo pieniedzy nie ma z tego duzo.
    • alpepe Re: Herbalife 25.04.06, 13:20
      znajoma mojej mamy z pracy jest dystrybutorką Herbalife, to kobieta b.
      kontaktowa o wielu znajomościach, nie wiem, czy coś jeszcze rozprowadza, ale
      akurat ona dosyć dużo na tym zarabiała, z tym, że to była jej dodatkowa
      działalność, ale na dodatkowe wczasy za granicą i ukochanego garbusa miała kasę.
      Jej mąż był pijakiem, więc kobieta miała to, co zarobiła własnym sumptem.
      • kobieta_na_pasach Re: Herbalife 25.04.06, 13:24
        alpepe napisał:

        > znajoma mojej mamy z pracy jest dystrybutorką Herbalife, to kobieta b.
        > kontaktowa o wielu znajomościach,

        no wlasnie. i tu sie chyba konczy dla mnie pole do popisu, bo mam malo
        znajomych. chyba ze wy mi pomozeciesmile
        to jest podobnie, jak z ubezpieczaniem ludzi. pamietam, jakie kokosy zbijali
        kiedy weszla ustawa emerytalna o filarach. znajoma, ktora nas z mezem
        ubezpieczyla w NN nawet nam za to zaplacila!
        • alpepe Re: Herbalife 25.04.06, 13:28
          moja mama też w to nie weszła, a mnie też namawiano, ale jak, skoro widuję tylko
          panią Zosię ze sklepiku po schodkach (pozdrawiam), dyrektorkę i personel
          przedszkola, do którego chodzi moje dziecko i jakichś sąsiadów, których nazwisk
          ani dokładnych adresów zamieszkanie nie znam sad. Jakbyś uznala, że potrzebujesz
          produktów Herbalife dla siebie, po czym wyjechała np. do sanatorium i tam to
          wychwalała, to może znalazłabyś klientów, ale tak sad.
          Nie wchodziłabym w to na twoim miejscu, produkty są drogie i trzeba by znać
          świrów zdrowotnych, którym to można by wepchnąć.
          • kobieta_na_pasach Re: Herbalife 25.04.06, 13:47
            alpepe napisał:

            > moja mama też w to nie weszła, a mnie też namawiano, ale jak, skoro widuję
            tylk
            > o
            > panią Zosię ze sklepiku po schodkach (pozdrawiam), dyrektorkę i personel
            > przedszkola, do którego chodzi moje dziecko i jakichś sąsiadów, których
            nazwisk
            > ani dokładnych adresów zamieszkanie nie znam sad. Jakbyś uznala, że
            potrzebujes
            > z
            > produktów Herbalife dla siebie, po czym wyjechała np. do sanatorium i tam to
            > wychwalała, to może znalazłabyś klientów, ale tak sad.
            > Nie wchodziłabym w to na twoim miejscu, produkty są drogie i trzeba by znać
            > świrów zdrowotnych, którym to można by wepchnąć.

            kilkoro znam. dwie, gora trzy osoby. i maja kase. ale nie mam gwraancji,ze
            braliby.
    • juleczka4 Re: Herbalife 25.04.06, 13:24
      Hmm raz kozie śmierć , co ci skzodzi spróbować , jeśli nie będziesz miała wobec
      nich więszych zobowizań zawsze będziesz mogła zrezygnować.
      A nóż się uda
      • kobieta_na_pasach Re: Herbalife 25.04.06, 13:49
        juleczka4 napisała:

        > Hmm raz kozie śmierć , co ci skzodzi spróbować , jeśli nie będziesz miała
        wobec
        >
        > nich więszych zobowizań zawsze będziesz mogła zrezygnować.
        > A nóż się uda

        na dzien dobry trzeba troche zainwestowac w szkolenia, podreczniki i zestaw dla
        siebie (drugi dostajesz w prezencie). wiec kilkaset zlotych trzeba wydac. w
        maju odbywa sie 3-dniowe spotkanie w sopocie, bilet wstepu 125zl. nie jestem
        naiwna, raczej sceptyczna, ale cos musze robic. ta znajoma nawet juz byla w
        USA, sama musiala zaplacic za przelot, w tym celu zlikwidowala polise, ale
        mowi,ze nie zaluje, bo to jej sposob na zycie, jakiodkryla 3 lata temu.
        >
        >
        >
        • alpepe Re: Herbalife 25.04.06, 13:58
          to już tańsze jest rozprowadzanie kosmetyków, wierz mi.
          • kobieta_na_pasach Re: Herbalife 25.04.06, 14:03
            alpepe napisał:

            > to już tańsze jest rozprowadzanie kosmetyków, wierz mi.

            zapewne. ale mi na kosmetykach nie zalezy, za to chcialabym troche schudnac i
            tu widze szanse.
            • alpepe Re: Herbalife 25.04.06, 14:12
              z przekorą dodam, że jak nie będziesz miała włożyć co do garnka, to najszybciej
              schudniesz, ja tam nie potrafiłam schudnąć po herbalife, ale to dawne czasy, w
              liceum wtedy byłam... trzeba by było żywić się wyłącznie tymi proszkami
              herbalife, taniej cię wyniesie chrom w tabletkach i niejedzenie kolacji, wierz mi.
              • kobieta_na_pasach Re: Herbalife 25.04.06, 14:29
                alpepe napisał:

                > z przekorą dodam, że jak nie będziesz miała włożyć co do garnka, to
                najszybciej
                > schudniesz, ja tam nie potrafiłam schudnąć po herbalife, ale to dawne czasy, w
                > liceum wtedy byłam... trzeba by było żywić się wyłącznie tymi proszkami
                > herbalife, taniej cię wyniesie chrom w tabletkach i niejedzenie kolacji,
                wierz
                > mi.

                kolacji nie jem juz od kilku lat. a najbardziej otyli sa najbiedniejsi. nawet
                ostatnio, chyba w Polityce, byl artykul,ze bogatego poznaje sie po szczuplej,
                wysportowanej sylwetce.
    • onlyju Re: Herbalife 25.04.06, 14:06
      miałam do czynienia z produktami, ale wszelki ślad po polskich dystrybutorach
      zaginął. a szkoda, bo później sprowadzałam te produkty od znajomej z USA.
      dobre, fajne kosmetyki do pielęgnacji ciała.
      świetne, naprawdę genialne, odżywki i suplementy diety (i pyszne przede
      wszystkim... tak pysznych koktajli do rozrabiania z mlekiem, jak te ich, nie
      robi żadna inna firma)
      miła marka.
      zapomniana, bo w Polsce trzeba jej szukać.
      a system sprzedaży amwayowski.
      • kobieta_na_pasach Re: Herbalife 25.04.06, 14:34
        onlyju napisała:

        > miałam do czynienia z produktami, ale wszelki ślad po polskich dystrybutorach
        > zaginął. > miła marka.
        > zapomniana, bo w Polsce trzeba jej szukać.
        > a system sprzedaży amwayowski.

        no wlasnie. znam jeszcze jedna osobe, ktora sie tym zajmuje, ale ogolnie tez
        nie spotkalam sie z wieloma. przekonuje mnie wyglad tych dwoch kobiet, ktore
        dobrze znam. mnie nie tyle chodzi o kosmetyki, co o lecznicze dzialanie tych
        produktow. odchudzaja, ale tez odtruwaja, oczyszczaja z toksyn, odzywiaja i
        regeneruja. przywracaja witalnosc i energie, ktorej coraz czesciej brak
        ludziom, ze wzgledu na szalone tempo zycia. boje sie tylko tego,ze jak w to
        wejde to nie bede dosc wytrwala i konsekwetna, bo tylko w ten sposob mozna cos
        osiagnac. nie tyle w tej dziedzinie. strace pieniadze, troche sie odchudze, a
        potem - powrot do rzeczywistosci w wjeszcze gorszej formie. ale ta znajoma
        naprawde siedzi w ty od trzech lat i podziwiam ja za spokoj, pogode ducha i
        figure. a ni zawsze taka byla. wychowala trojke dzieci, wiec na pewno dostala w
        kosc.
        • onlyju Re: Herbalife 25.04.06, 15:21
          Kochana, no nie licz na to, że produkty jakiejkolwiek marki (chyba, że te
          autorstwa NBP w nieograniczonych ilościach, a też przecież nie zawsze) poprawią
          Twoje życie, samopoczucie i wygląd raz na zawsze.
          Może być też tak, że nie schudniesz - czego przykładem owa amerykańska znajoma,
          która wżerała z zachwytem te produkty odchudzające, a była i jest nadal tak
          samo gruba. Ale to USA. I jej brak silnej woli. Bo - jak wiadomo - od samych
          produktów Herbalife się nie chudnie.
          Jakość życia poprawia się z różnych powodów i pod wpływem bardzo różnych
          czynników. Nie wierz w to, że to wyłącznie Herbalife ją (tę jakość) aż tak
          podwyższa. A fakt, że wszystkie babki działające w tego typu sieciowej,
          ekskluzywnej bądź co bądź, sprzedaży, zachowują się tak, jakby właśnie
          oświadczył im się książę Monaco i zdają się wręcz nierealne. Nie wiem z czego
          to wynika. Podejrzewam, że z podatności na wodę, którą robią z mózgu nawiedzone
          szkolenia takich firm.
          Fakt faktem, że produkty są fajne, miłe i dobre.
    • reniatoja Re: Herbalife 25.04.06, 14:30
      Jeżeli po tym się faktycznie chudnie, a cena nie jest wyższa niż 100 euro
      miesiecznie (razem z przesyłkami), to ja poproszę o wiecej informacji i chętnie
      się zapiszę jako klientka do Ciebie ale z wiadomych względów dopiero mniej
      wiecej od października. Na początku lipca rodzę, nie planuje karmić więcej niż
      trzy cztery miesiace i potem bede musiała schudnąć. Wiec serio - mogłabym
      zostać Twoją klientką. Ale muszę coś wiecej o tym wiedzieć. Musiałabym
      spróbować jednomiesięcznej kuracji, i jeśli byłabym zadowolona, to kolejne
      kilka miesięcy załatwiłybyśmy jednym transportem, zeby było taniej, no nie
      wiem, dogadałybyśmy szczegóły. A jeśli nie zajmiesz się ostatecznie Ty tą
      działalnoscią, to moze mogłabyś skontaktować mnie z ta znajomą, naprawdę będę
      zainteresowana schudnięciem od października. Do lata przyszłego roku chciałabym
      jakoś wyglądać.
      • kobieta_na_pasach no to gicior! 25.04.06, 14:38
        mozesz wejsc na strone www.herbalife.pl. tam sa zdjecia i opisy ludzi. rownie
        dobrze moglaby tam sie "wkleic" moja znajoma, choc nie byla tak bardzo gruba,
        jak inni. kobieta ma naprawde dobrze poukladane w glowie. nie uwazam, aby byla
        oszustka. nie kazdy nadaje sie do takiej pracy.poza tym polacy sa ciagle za
        biedni i zbyt sceptyczni, dlatego moze tak kiepsko wychodzi im dystrybucja na
        tym rynku. a wiadomo, wiosna, to jest okazja, aby rozkrecic znowu interes.
        tak czy siak, dzieki za deklaracje. bede pamietala o tobiesmile
        • reniatoja Re: no to gicior! 25.04.06, 14:51
          Rozumiem, że ta dieta polega na spożywaniu dwa razy dziennie posiłku -
          koktajlu i raz dziennie posiłku z warzyw i owoców. Teraz pytanie: na jak długo
          wystarcza to opakowanie koktajlu 550 gr. za 117 złotych? Bo nie moge sie jakoś
          tego doczytać. I np opakowanie 90 tabletek - ile tych tabletek dziennie trzeba
          zażywać?
          • kobieta_na_pasach Re: no to gicior! 25.04.06, 15:01
            reniatoja napisała:

            > Rozumiem, że ta dieta polega na spożywaniu dwa razy dziennie posiłku -
            > koktajlu i raz dziennie posiłku z warzyw i owoców. Teraz pytanie: na jak
            długo
            > wystarcza to opakowanie koktajlu 550 gr. za 117 złotych? Bo nie moge sie
            jakoś
            > tego doczytać. I np opakowanie 90 tabletek - ile tych tabletek dziennie
            trzeba
            > zażywać?

            to i tak wiesz wiecej ode mnie, bo ja nie wchodzilam w produkty. ja spotkam sie
            w maju na spokojnie u mnie w domu z ta znajoma i mam nadzieje,ze z niej
            wszystko wyciagne. oprocz tego zapytam szwagierke. wszystko ci napisze.
            • reniatoja Re: no to gicior! 25.04.06, 15:02
              Ok, no to czekam na szczegóły, Nie spieszy się zresztą, jak sama wiesz smile
    • nostradamus.pierwszy Re: Herbalife 25.04.06, 14:32
      Co ma do siebie akwizycja i takie firmy. Tłuste babsko zachęca do produktu
      wspomagającego odchudzanie, paranoja
      • kobieta_na_pasach Re: Herbalife 25.04.06, 14:41
        nostradamus.pierwszy napisał:

        > Tłuste babsko zachęca do produktu > wspomagającego odchudzanie, paranoja

        masz na mysli ja czy mnie, bo to ja jestem grubsza od niej.
    • mmagi Re: Herbalife 30.04.06, 17:38
      co o lecznicze dzialanie tych
      produktow. odchudzaja, ale tez odtruwaja, oczyszczaja z toksyn, odzywiaja i
      regeneruja. przywracaja witalnosc i energie...............no i taki kit
      bedziesz musiała wciskac ludziom,do tego wydasz kupe forsy na xerowanie
      ogłoszen,na rozwieszanie ich codziennie po całym miescie,na telefony zwykle na
      komórkę...............itp itd,do tego na starcie musisz kupic drogi zestaw tego
      swinstwa,kiedys chyba kosztował 2000zl,znam jadna taka osobe co zdrowo na tym
      umoczyła,nic nie sprzedała a produkty musiała sama zazrec i wisi mi troche
      kasy,bo sie ulitowałam bo miał byc to taki byznes............wiedziałam ze
      gówno z tego wyjdzie,ale kase pozyczyłam.
      Omin to duzym łukiem i nie daj sie zwiesc namowom.
      • kobieta_na_pasach dzieki za rade,wezme ja pod uwage:) btxt 01.05.06, 18:24
        mmagi napisała:

        > co o lecznicze dzialanie tych
        > produktow. odchudzaja, ale tez odtruwaja, oczyszczaja z toksyn, odzywiaja i
        > regeneruja. przywracaja witalnosc i energie...............no i taki kit
        > bedziesz musiała wciskac ludziom,do tego wydasz kupe forsy na xerowanie
        > ogłoszen,na rozwieszanie ich codziennie po całym miescie,na telefony zwykle na
        > komórkę...............itp itd,do tego na starcie musisz kupic drogi zestaw tego
        >
        > swinstwa,kiedys chyba kosztował 2000zl,znam jadna taka osobe co zdrowo na tym
        > umoczyła,nic nie sprzedała a produkty musiała sama zazrec i wisi mi troche
        > kasy,bo sie ulitowałam bo miał byc to taki byznes............wiedziałam ze
        > gówno z tego wyjdzie,ale kase pozyczyłam.
        > Omin to duzym łukiem i nie daj sie zwiesc namowom.
        >
        • annajustyna A co z fiskusem? 01.05.06, 20:48
          K_n_p, pamietaj, ze powinnas jeszcze te swoja dodatkowa dzialalnosc opodatkowac...
          • kobieta_na_pasach Re: A co z fiskusem? 02.05.06, 13:14
            annajustyna napisała:

            > K_n_p, pamietaj, ze powinnas jeszcze te swoja dodatkowa dzialalnosc opodatkowac
            > ...
            ja, ja.... tyle ze ja sie za to raczej nie wezmesmile
            • mmagi Re: A co z fiskusem? 02.05.06, 23:14
              bogu niech bada dziekismile))alleluja!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka