postanowiliśmy, że bokserkę zostawimy w polszy, druga jedzie z nami na
wakacje.Bokserkę nie boję się zostawić, bo:
-jest grzeczna,
-spokojnie zostanie u każdego menda jedna.
No i, ponieważ moja teściowa mi swego czasu mendziła, żebym jej załatwiła
jakiegoś huskiego (za darmo, oczywiście) by sobie z nim na działkę mogła
chodzić,wczoraj zapytaliśmy ją czy nie chciałaby naszej boksi na 4 tygodnie
(ona ma wtedy urlop, więc luzik).
Oczywiście stwierdziła, że absolutnie, bo jej kot będzie się denerwował,
kurwa jego mać

ale huskiego to chciała....
musiałam to napisać!