Dodaj do ulubionych

mam problem....

10.08.05, 18:26
Witam serdecznie!
Jestem mieszkanką Gdańska.I w moim życiu tak się stało, że spotkałam przed
laty wspaniałego młodego mężczyznę, który jest rodowitym obywatelem
Holandii.I tak też się stało, że mamy wspólnego syna...19-letniego, który
właśnie zdał pomyślnie maturę i dostał się na dwie uczelnie w Gdańsku: na
Politechnikę Wydział Elektrotechniki i Uniwersytet Gdański Wydział Prawa.
Niestety ojciec mojego syna jest bardzo niezadowolony z tego faktu iż syn
dostał sie na polską uczelnię...a nie chciał studiować zagranicą...albo w
Holandii..albo w Anglii...może nawet w Stanach Zjednoczonych. Powiedział
zatem, że nie będzie płacił żadnych alimentów na syna i nie będzie w żaden
sposób pomagać mu.Od maja tegoż roku nie dał na jego utrzymanie ani grosza,
twierdząc, że on powinien sam na siebie zarobić.Uważam , że jest to
krzywdzące wobec syna...bo chłopak uczył się dobrze, zresztą wachlarz jego
zainteresowań, inteligencja i cała reszta uwidoczniona jest dostaniem sie na
dwie zupełnie różne uczelnie. Nadmieniam, że ojciec mojego dziecka również
jest prawnikiem, mieszka w samym sercu Amsterdamu. Dziecko ma podwójne
obywatelstwo...W tej chwili jest w Amsterdamie razem z ojcem i jego niedawno
poślubioną żoną. Wcale mi to nie przeszkadza, bo nasz związek i tak nie trwał
zbyt długo, trudno, żeby sobie nie ułożył normalnie życia.
Wydaje mi się jednak, że szantaż o niepłaceniu jemu alimentów na utrzymanie i
studia to po prostu fakt karygodny...Chciałabym zatem dowiedzieć się, jakie
prawa i obowiązki wobec studiujących dzieci w Holandii ma ojciec.Byłabym
bardzo wdzięczna za odpowiedź.Łączę pozdrowienia z wyrazami szacunku.Wanda
Ciechanowska.
Obserwuj wątek
    • beba3 Re: mam problem.... 10.08.05, 22:19
      Gratuluje zdolnego syna!
      Podzielam zdanie, ze to nie jest uczciwe zachowanie ze strony ojca.
      Mysle, ze skoro syn przebywa teraz z nim, bedzie mial szanse porozmawiac na ten
      temat i przedstawic swoje racje.
      Niestety nie orientuje sie w sprawach alimentow w Holandii. W Polsce zreszta
      tez, ale sadze, ze powinna sie Pani koniecznie skontaktowac z prawnikiem. Mozna
      wstapic na droge prawna i zmusic ojca do wyplacania alimentow. Rowniez wstecz,
      jak sadze.
      W Holandii wielu studentow dorabia sobie, gdyz studia sa slono platne. Rodzice
      partycypuja w kosztach. Niestety, czesto zmienia sie miejsce zamieszkania, co
      powieksza koszty. Nie sadze jednak aby nie mieli obowiazku utrzymania uczacego
      sie dziecka.
      We wstepie tego Forum znajdzie Pani linka do Forum Mieszkam w Holandii. Nalezy
      sie tam zarejstrowac a potem prosze moze ponowic pytanie. Moze tam spotka sie z
      wiekszym odbiorem. Wiem ze bylo wczesniej pytanie o polskiego prawnika w
      Holandii. Namiary zna adminka, Rita.
      Mam nadzieje, ze syn bedzie mogl spokojnie realizowac swoje plany i nie martwic
      sie o finanse.
      • malgos2501 Re: mam problem.... 10.08.05, 22:32
        bardzo dziekuję...jest Pani bardzo miła...ale nie bardzo wiem, jak znaleźć tego
        prawnika....Pozdrawiam bardzo serdecznie!
        • beba3 Re: mam problem.... 10.08.05, 22:52
          Prosze podpytac na tamtym forum, jezeli chodzi o prawnika holenderskiego.
          Mysle, ze moze sie tez Pani skonsultowac z polskim, powinien znac prawo
          holenderskie lub poszukac takiego. Wiem, ze w Trojmiescie Pani znajdzie. W
          Gdyni.
    • saraanna Re: mam problem.... 10.08.05, 23:43
      W Holandii istnieje obowiazek alimentacyjny do momentu az dziecko ukonczy
      21 lat.Dziecko ktore ukonczylo 18 lat moze otrzymywac alimenty osobiscie.
      Jezeli nie masz sadownie zasadzonych to twoj syn powinien wystapic we wlasnym
      imieniu do sadu.Jezeli masz zasadzone to syn we wlasnym imieniu powinien
      zglosic w LBIO ze ojciec nie placi.Podaje link :
      www.lbio.nl
      • malgos2501 Re: mam problem.... 11.08.05, 14:11
        Bardzo serdecznie Pani dziekuję i pozdrawiam.
        • kumquat Re: mam problem.... 11.08.05, 21:37
          Polskiego prawnika praktykującego w Holandii można znaleźć przez Polską Ambasadę
          w Hadze. Ktoś z moich znajomych szukał i właśnie ambasada dała mu kontakt. Była
          to, zdaje się, para prawników - ona Polka, on Holender, obydwoje pracujący w
          Holandii, ze znajomością obu systemów prawnych, polskiego i holenderskiego.
          • natalya20 Re: mam problem.... 12.08.05, 22:16
            mysle ze wlasnie dobrze w tyej sprawie zadzwonic do ambasady i tam sie poradzic
            jak najlepeij rozwiazac ten problem, uwazam ze to zwyczajne hamstwo ze strony
            ojca:( i zlosliwosc...a polskie uczelnie w niczym nie odbiegaja od zachodnich,
            a wrecz przeciwnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka